toja3003
01.02.06, 08:43
Chyba jesteśmy w XXI wieku nie? Elektronika jest tania. A zamontować na dachu
parę czujników mierzących wysokość śniegu i pokazać to na wyświetlaczu na
dole a jak norma przekroczona to włącza się alarm. Takie to trudne?
A tu jakieś łopaty w akcji, mechanikę do automatycznego odśnieżania też się
da zamontować, choć to wymagałoby większej dyscypliny i przemyśleń przy
projektowaniu dachu, bo wiadomo, że można odśnieżać automatycznie tylko wolne
powierzchnie więc takie rozwiązania mogą mieć tylko najbogatsi (np. Norwegia,
Włochy) i nie są mi znane z Polski, więc zostańmy w naszych realiach. A
zatem czy trzeba od kołyski tłumaczyć, że najprostszą metodę automatycznego
odśnieżania gwarantuje grawitacja? I już niewielki kąt nachylenia, przy
niskim współczynniku tarcia stosownych materiałów i cieplejszej powierzchni
dachu jest pomocny a efekt prostopadłościenności budynku (płaskości dachu)
można uzyskać także atrapami przy skośnym zadaszeniu.
No ale jak się komuś pomyśleć nie chce albo zaoszczędzić na bezpieczeństwie
to żegnam. I czekam na te czujniki na dachach. Tyle to chyba można zrobić na
początek nie?