Gość: GOSC IP: *.aij.pl 17.03.06, 18:34 Witam:Co byście zrobili mając pracę która bardzo jest stresująca.Pracuję miesiąc a już płakałam.Wymagają ponad moje siły.Wiadomo z praca jest ciężko.Dzisiaj idę na noc i nie wiem co wymyślą.Denerwuję się. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skorpionica11 jak mi nieodpowiada praca to rezygnuje 17.03.06, 19:12 szkoda zdrowia wazne w pracy jest to by miec jak najmniej stresów i wzne jest to by odpowiadalo tobie tez otoczenie ludzi tam pracujacych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waćpanna Re: jak mi nieodpowiada praca to rezygnuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 19:28 Myślę, że nie należy dać się upodlić. Zacznij wymagać szacunku i godziwego traktowania Twojej osoby. Zareaguj jako osoba dorosła, a nie bezbronne dziecko. Wiem,że o pracę jest ciężko, ale są pewne granice. Broń ich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bridie Re: dostałam pracę IP: *.koba.pl / *.koba.pl 17.03.06, 19:37 ja pracuję w nowej pracy tydzień - a blisko płaczu było mi co najmniej kilka razy; nie ma pracy niestresującej, zwłaszcza na początku; ale nie możesz użalać się nad soba i myśleć jaka jesteś biedna i poszkodowana; pomyśl sobie, że ja wam jeszcze pokażę!!! wiem, że to trudne - ale jeśli praca jest fajna, rozwojowa i przyzwoicie płatna - powalcz trochę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: dostałam pracę IP: *.aij.pl 17.03.06, 19:57 Właśnie nie jest dobrze płatna zarabiam 650zł.Ja się nie użalam tylko chciałam słowa otuchy.Daję z siebie wszystko a dla nich wiecznie mało, mało.Jest to ponad moje siły. Na umowie mam stawkę godzinową a pracuje na akord. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bridie Re: dostałam pracę IP: *.koba.pl / *.koba.pl 17.03.06, 20:55 jak za 650 - to nawet nie ma o czym mówić - na Twoim miejscu nie pracowałabym tam nawet 15 kolejnych minut; nie mozna godzić się na bycie niewolnikiem w XXI wieku; a na koniec wygarnij im równo; znajdziesz na pewno lepszą pracę;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: dostałam pracę IP: *.crowley.pl 17.03.06, 22:51 Nie wiem, w jakim charakterze pracujesz, ale ja też miałam ciężką nerwicę z powodu stresującej pracy, a raczej szefa. Dziwne to, bo niby biuro, zwykłe czynności sekretarskie, ale jak mnie z wściekłości kopnął to nie wytrzymałam i odpuściłam sobie. Teraz żałuję, bo nie mam pracy wcale. Niechby mnie nawet kopał i wyzywał, ale by płacił. A teraz siedzę bez grosza, od tygodnia jem tylko chleb z masłem, bo oszczędzam na jedzenie dla dziecka i internet, żeby móc czytać ogłoszenia i wysyłać maile. Wiedz, że stresująca praca to jeszcze nic, gorszy stres to całkowity jej brak. Koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4Tore Re: dostałam pracę IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.06, 22:58 nie warto plakac z powodu roboty...wolno spytac, czemu chodzisz na noc do pracy? jesli to jakas praca w szpitalu, to ucz sie jezyka dziewczyno i uciekaj na zachod. Nie warto sie poniewierac, za zadne pieniadze, naprawde. Jesli nie w tzw. sluzbach, to tez nie warto - nocna praca naprawde b. wyczerpuje, mowie z wlasnego doswiadczenia. Tak czy inaczej trzymam mocno kciuki, trzymaj sie cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSC Re: dostałam pracę IP: *.aij.pl 18.03.06, 19:06 CHodzę na noc bo pracuję na produkcji (fizycznie)jest to praca 3zmianowa.Mimo że mam 43lata popracuję jeszcze 2 miesiące i odchodzę nie wytrzymam tego .Koleżanki mówią żeby nic się nie odzywać tylko robić swoje.Mojej brygadzistce jest wiecznie mało a boję się odezwać żeby po mnie się nie darła..Ale to jest przykre poświęcam przerwy śniadaniowe inne kwoki siedzą a ja zapieprzam.Pytam czy to jest sprawidliwe.Teraz idę na popołudnie no i się stresuję bo nie wiem czy zrobię normę.Bo jej wiecznie mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: dostałam pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 07:01 Musisz się nie dać. W ten sposób grą większości traktowani sa pracownicy. Ci co opowiadają, że rzuć pracę, to chyba, ze mieszkasz w warszawie, gdzie szybciej dostać prace, bo po 40 tu już cięzko znależć prace. Pracodawcy przyjmuja młodych, umiejacych kilka jęzków i z dużym stażem, niedługo to aby dostać pracę sprzataczki będa takie wymagania. Mój kuzyn, który był wczoraj u mnie, mówił, ze pracuje co sobota i niedziela i w jego zakładzie są dwie listy obecności, jedna normalna tj. dotycząca dni roboczych poniedziałek - piatek do naliczania wynagrodzenia, składek ZUS podatku itp.i do kontroli zaś druga - dni pracy w dni wolne do wypłaty tylko ekwiwalentu za te dni, bez odprowadzania składek ZUS, podatku i schowana głeboko w szafie aby żadna kontrola tego nie widziała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa ReMnie gnoi jeden kierownik IP: *.devs.futuro.pl 19.03.06, 11:58 Mam w pracy dwóch kierowników. Jeden tak sie mnie uczepil, że nie daje mi zyć.Mówi mi że wszysko robie żle, choć drugi nie ma zarzutów.Zauważyli to równiez moi koledzy i koleżanki. Ale ja robię swoje i to go jeszcze bardziej wkurza. Też najchętiej odeszłabym z tej pracy, bo to jest totalny stres. Nie mogę na niego patrzeć,choć myśle że jestem od niego mądrzejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: ReMnie gnoi jeden kierownik IP: *.aij.pl 19.03.06, 12:17 Ja rozumiem tylko jak można chodzić do pracy pod stresem.Idę na popołudnie do pracy i się boję.W piątek brygadziska wydarła się na mnie że mało zrobiłam co mam jej powidzieć że w kwietniu odchodzę./ .Jestem na okresie próbnym umowę mam na pełny etat a nie na akord. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: ReMnie gnoi jeden kierownik IP: *.crowley.pl 19.03.06, 19:23 Jesli wiesz,ze chcesz odejść, to po co dajesz na siebie krzyczeć? Uprzejmym tonem powiedz pani: proszę na mnie nie krzyczec. Kobieto szanuj siebie, bo sie wykonczysz. Brygadziska pewnie cie wyczuła i pozwala sobie krzyczeć, bo ty też jej pozwalasz. Szanuj siebie! Co z tego jak nie wyrobisz normy ponad normę? I tak chcesz odejść, zresztą masz stawkę godzinową. Przerwy sniadaniowe spedzaj na sniadaniu,a nie przypodobaniu brygadzistce, która i tak Cie nigdy nie doceni. Zrozum to! Chociaż staniesz na głowie, ona tego nie doceni. Prace staraj sie wykonywac jak najlepiej, przerwy na odpoczynku. Bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś