Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przychodzi szef do szefa

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 10:31
    wczoraj, godzina 19 (kiedy to już wiekszośc pracowników wypoczywa w zaciszu
    domowym) przychodzi do szefa inny szef.

    Okazuje się, że jest interes do zrobienia, i on mnie mówi, że interes
    dobry.Rozmawiamy więc dalej, i dalej i wreszcie pytam go.
    - masz pomysł, wiesz jak, masz kontakty więc po co ja ci jestem potrzebny
    a on mnie na to, że nie ma ludzi i myślał, że ja mam.
    Jak łatwo sie zorientować ludzi do zrobienia tego korzystnego dla interesu
    firmy nie mam także. Bowiem nie chodzi o to, że liczy sie sztuka ale o to, że
    osoba taka musi miec pewne wyobrażenie o temacie jaki będzie realizowało, musi
    objąć go całosciowo i zrealizować rzetelnie. Ryzyko jest takie, że jesli
    zepsuje to ktoś wykorzysta ten błąd (a zazwyczaj jest to konkurencja) i zarobi
    pieniadze na czymś co my wymyślilismy.

    Pomysł niestety poleży aż sie pojawi ktos własciwy.

    I teraz pytanie do szefów, czy zdazyło wam się odłożyc realizacje jakichś
    projektów tylko dlatego, że brakowało wam kadr w tym kraju cierpiącym na
    bezrobocie ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Tornado Re: przychodzi szef do szefa IP: *.hstl6.put.poznan.pl 11.04.06, 13:48
        W mojej firmie jest stała nadwyżka kadr +- 10%.
      • 1realista Re: przychodzi szef do szefa 12.04.06, 18:45
        > wczoraj, godzina 19 (kiedy to już wiekszośc pracowników wypoczywa w zaciszu
        > domowym) przychodzi do szefa inny szef.

        hehehe.
        ale ludzi bez pojęcia zatrudniają na tych kierowników

        > Pomysł niestety poleży aż sie pojawi ktos własciwy.

        myslę że boicie się zaryzykować ponieważ pomysł jest niedopracowany. ludzi do pracy można znaleźć tylko trzeba poszukać. no i ktoś kompetentny nie będzie pracował "ku chwale".

        albo... skoro jesteście kierownikami to moze załóżcie wlasny interes. skoro pomysł świetny, duże zyski dla firmy to pora opuscić ciepłą posadkę i zaryzykowac...

        problem odkładania pomysłów jest znany ponieważ zazwyczaj obecnie są duże niedobory kadrowe ( w sensie brak zmotywowanych pracownikow niepracujących po godzinach). wszystko ładne pięknie i fajnie by się kręcio tylko trzeba trochę zainwestowac na start i wziąć kogoś nadającego się tylko ten wąż w kieszeni. tak umierają firmy.
        • Gość: kierwownik Re: przychodzi szef do szefa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 19:35
          strzeliles doskonale, trzeba zainwestowac, i czas i pieniadze i głowe nadstawic
          jak sie nie uda.
          Pomysl jest niedopracowany, dopracowac go trzeba
          nie rzucę sie jednak na to bo ucierpi praca codzienna i obowiązki stałe.
          I w ten sposób wracamy do punktu wyjścia, brak kadry.
          a co do węża, firmy upadaja tez od przeinwestowania

          • 1realista Re: przychodzi szef do szefa 12.04.06, 22:27
            czyli trzeba znaleźc kogoś kto rozwinie i pociągnie pomysł.
            Tylko
            - bo ryzyko
            - bo jak da rade to nie bedzie sie poświęcał
            - a jak sprobuje na tych warunkach to pewno mu się nie uda
            to moze lepiej odpuscić.

            choć myślę że jeszcze 10 lat temu nie mialbyś takich watpliwości :-)))
            ludzie byli mniej ostrożni czy bardziej ryzykowali? hmmm....?


            a przeinwestowanie zazwyczaj wskazuje na niekompetencję kadry zarządzającej :-PPP
            • Gość: kierwownik Re: przychodzi szef do szefa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 08:49
              a ja nigdzie nie napisalem ze jestem najlepszy :D więc pamietaj ze tez biore
              przykład ze swoich ludzi i utwardzam swój tyłek
              • noteb pomysł dla kierwownika 13.04.06, 19:56
                rozumiem, że mając do czynienia z pracownikami-odpadami możesz być sfrustrowany, ale narzekaniem nie zmienisz ani ich, ani swojej sytuacji - zamiast "posta narzekającego", wyślij post, w którego treści zdefiniujesz jakich ludzi poszukujesz tj. z jakimi konkretnymi umiejętnościami


                porada gratis, pzdr.
                • Gość: kierwownik Re: pomysł dla kierwownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:14
                  post narzekajacy to odreagowanie, wszak siec udostepnia mi te drobna anonimowość.

                  a człowieka idealnego do tej pracy znalazłem, i to juz jest optymistyczne.
                  Pozatym nie wszyscy moii współpracownicy to odpady, podobnie jak złego słowa
                  powiedziec nie moge o moim zarządzie.

                  a co ma idealny pracownik do karkołomnych zadań ?
                  "ciąg na bramkę", umiejetnośc oceny swojej wartosci rynkowej(tani to on nie jest
                  ale wiem ile płace i wiem czego oczekuje), zdolność analitycznego myslenia i
                  szybko podejmuje decyzje. To cechy ogólne, szcegolowych pisał nie będę. Czyli
                  taki maly zabijaka.
                  układ jest prosty, on robi swoje, osiaga cel, organizuje strukture, prowadzi to
                  chwile, zdaje obowiazki, bierze premie, i każdy idzie w swoja stronę. A jak
                  będzie chcial zostac to prosze bardzo. dział jest jego.

                  na bandycki rynek potrzebny jest bandyta :)
                  • 1realista a tak z ciekawosci 13.04.06, 20:55

                    jak znalazles tego pracownika?
                    • Gość: kierwownik Re: a tak z ciekawosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:01
                      przypadek
                      od słowa do słowa wywiązała się rozmowa
                      facet konczy projekt u klienta, taki typowy najemnik, on zawsze mówił co mu
                      trzeba, ja mu to dawałem,
                      paradoksalnie sporo sie od niego nauczyłem
                      • 1realista Re: a tak z ciekawosci 13.04.06, 21:10

                        >on zawsze mówił co mu trzeba, ja mu to dawałem,

                        zartujesz???? ja zawsze musialem wyrywac podstawowe narzedzia narazajac sie przy tym na spore nieprzyjemnosci. zyjemy w tym samym kraju ;-)))
                        • Gość: kierownik Re: a tak z ciekawosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:24
                          jestem od tego żeby klienta słuchać, nie narzucać się, nie obrażac konkurencji,
                          nie mówic co jest dla niego dobre, słuchac i wyciagac wnioski.

                          jesli nie bedę sie do tego stosował, on nie dostanie odpwoiedniego produktu,
                          jesli mu sie nie spodoba nie kupi albo kupi bo wyegzekwuje umowę ale tylko ten
                          jeden raz albo będziemy pracowali dalej i brneli w generowanie niepotrzebnych
                          kosztów.

                          pozatym jesli mam do czynienia z człowiekiem którego kompetencje szanuje to jest
                          dla mnie oczywiste ,że on wie czego chce.

                          jestem od tego żeby byc jak stary, dobry przedwojenny krawiec
                  • noteb pomysł dla Don Kierwownikone 14.04.06, 13:33
                    Gość portalu: kierwownik napisał(a):


                    > na bandycki rynek potrzebny jest bandyta :)


                    a to przepraszam, nie wiedziałem czym się zajmujecie
                    ale jakbyś rekrutował ludzi do działu, to pisz na prv
                    znam paru dobrych chłopaków; niedługo wyj... znaczy niedługo będą szukali pracy

                    ;)
              • 1realista źle mnie zrozumiałeś :-))) 13.04.06, 20:13

                chodzi mi o to że 10 lat temu nie miałbys takich wątpliwosci. Tzn miałbyś ale... rekrutacja, potem wybór jakiegoś ludzia i pomysl by ruszył. jeszcze kolejne 5 lat wstecz (czyli 15 lat temu) to wszystko chodziło na takich wariackich papierach ze patrząc z dzisiejszego punktu siedzenia nic nie powinno sie udać. Przemyśl to. I wyciągnij wnioski ;-)))
                • Gość: kierwownik Re: źle mnie zrozumiałeś :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:14
                  wyciagnałem, czytaj powyżej :))))

                  i dziekuję

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka