Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca dla anglisty???

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 14:08
    Od kilku lat jestem nauczycielem angielskiego w szkole prywatnej i
    państwowej,i zaczynam mieć dosyć naszej ukochanej młodzieży. Nieraz słyszałam
    od innych osób opinię, że angliści mają dużo różnych możliwości. Niestety ja
    jakoś ich nie widzę. Dodam, że w trakcie roku szkolnego zarabiam 3-4tys. i
    nie opłaca mi się zamiana na etat za 2. Angliści nieuczący w szkole, co
    robicie i jak sobie radzicie?
    POzdrawiam
    Gośka
    Obserwuj wątek
            • Gość: działaczka Re: praca dla anglisty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 18:49
              Od tłumaczenia - to nie żart. Tłumacz ile wlezie, ale ucz się przy tym. Nie
              porywaj się na rzeczy, o których nie masz bladego pojęcia - ta zasada zresztą
              dotyczy też i późniejszej kariery w zawodzie. Na początek raczej odpuść sobie
              ekspresy, bo klienta "łapie" się na jakość, której zapewnienie będzie pewnie na
              początku wymagało trochę czasu, a początkujący tłumacz nie jest w stanie dobrze
              robić np. 30 stron dziennie (z taką ilością i doświadczeni tłumacze miewają
              problemy). Zgłaszaj się do biur tłumaczeń - jak popadnie. 90% i tak nie
              odpowie, ale te 10% to może być szansa na przyszłość. A dam głowę, że po latach
              odezwie się też część tych, które w pierwszej chwili nie zareagowały. U mnie
              odzywały się nawet po 4 latach...

              Czyli najpierw autopromocja - wysyłanie CV i ofert wspólpracy do biur
              tłumaczeń. Dobrym źródłem tłumaczeń są też często znajomi, którzy pracują
              przecież w różnych firmach. W tym przypadku jednak uważaj, by robiąc
              tłumaczenia po tzw. "znajomości", nie wpaść w spiralę permanentnie niskich
              stawek (bo po znajomości) - znajomi zawsze to wykorzystają, a jak zawołasz
              więcej, to się obrażą.

              Jesteś po lingwistyce czy anglistyce? Jeśli po anglistyce, to Uniwersytet
              Warszawski ma studia podyplomowe i zaoczne dla tłumaczy - Instytut Lingwistyki
              Stosowanej (www.ils.uw.edu.pl). Gwarantuję jakość nauczania - sama jestem po
              dziennych studiach właśnie w Instytucie. Przy odrobinie chęci z własnej strony
              można naprawdę zdobyć niezły warsztat tłumaczeniowy.

              Do tego nie zapominaj o technice - edytor tekstów na pewno masz, ale pamietaj,
              że tłumaczy się powszechnie też w Excelu, PowerPoincie, wyższa nieco szkoła
              jazdy to html, xml itp., które zazwyczaj wymagają Tradosa (lub innego CATa)
              albo narzędzi do edycji/zapisywania takich plików. Dobrze jest mieć program do
              rozpoznawania tekstu (OCR), którym przerobisz sobie np. pdfy na dokumenty Word,
              przydaje się skaner (wprowadzanie tekstów do tłumaczenia na papierze do
              komputera, potem OCR). Potem możesz pomyśleć o narzędziach CAT. Tak naprawdę na
              techniczne narzędzia wspomagające pracę tłumacza nakłady nie kończą się nigdy -
              zawsze można coś dokupić, ulepszyć (np. odbieranie faksów bezposrednio na
              komputer), wymienić na lepsze (np. Wordfasta na Tradosa) i tak dalej. Ale warto.

              Powodzenia!

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka