Gość: Silaczka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.01, 21:52 Jesli wiecie cos o wakatach dla anglistow z zamieszkaniem (wylacznie mila prowincja), czekam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: daag Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.*.*.* 30.10.01, 10:51 o stasia bozowska w internecie? ;o) prawdę mówiąc gdy zobaczyłem wyniki próbnej matury z języków obcych, to doszedłem do wniosku, że o miłej prowincji możesz zapomnieć. moc roboty jest w stolycy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Silaczka Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 18:54 Wiem, ze moc roboty jest w stolycy, ale ja nie chce mieszkac w stolycy, zrobilam jedno podejscie i okazalo sie,ze wielkie aglomeracje miejskie, zakorkowane do upadlego sa nie dla wszystkich:jestem przekonana, ze jest tez moc roboty na prowincji, tylko, trudnio tam trafic(pewnie dlatego, ze jest niezelyktryfikowana), nadal szukam takiej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daag Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.*.*.* 07.11.01, 08:46 no co ty staszka... piec kaflowy i ogródek za oknem to sobie zostaw na stare lata. wtedy będziesz wygrzewać stare kościska. a póki co do stolycy! ratuj kwiat młodzieży polskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Silaczka Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.01, 09:18 Niestety, ratowanie blokersow nie wchodzi w rachube. Kosci mlode, ale i tak niezdolne do dzwigania kilogramow ksiazek w autobusach miejskich, gdzie spedza sie drugie pol dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daag Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.*.*.* 07.11.01, 11:42 yuck! co ty z tymi autobusami? pomieszkiwanie w aglomeracji ma trochę minusów ale ma też sporo plusów! no ale jeśli już jesteś zdecydowana to daj cynk gdzie cię wywiało i jak tam jest. może też dojadę? ;o) tomek judym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Silaczka Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 12:41 sluchaj no, Judym, jakie to mianowicie plusy ma zamieszkiwanie w stolycy naszego uroczego kraju? Wyszczegolnij, prosze.. spedzilam czas jakis w Paryzewie, i rozumiem, ze miezskanie w aglomeracjach ma swoje plusu, nawet niekiedy, mnostwo plusow; ale aglomeracja aglomeracji nie rowna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daag Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.*.*.* 09.11.01, 09:34 no wiesz staszka, nie mieszkam w warszy tylko we wrocku. a co lepsze, bliżej mam i częściej bywam chyba w pradze czy berlinie niż w naszej stolicy (w tym roku byłem tam może ze dwa razy?). no i znaczy to, że raczej nie potrafiłbym jej wybronić. mogę co najwyżej próbować cię przekonywać do aglomeracji jako takiej, ale widzę, że do tego to akurat masz przekonanie. zresztą, potraktuj moją korespondencję bardziej jako przytyk do poziomu uczniaków ze stolicy niż autentycznego zachęcania cię do skoku na warszawę. a wracając do prowincji polecam kilka miłych miejscowości: złe mięso, lenie wielkie, stare niemyje, sucha psina czy brzmiące bardziej światowo korea, ameryka, węgry albo rzym. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Silaczka Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 13:02 Taa, w Pradze tez bym chetnie pouczyla angielskiego, nawet moze w Pradze bardziej niz Paryzewie, chociaz mezczyzni sa zdecydowanie przystojniejsi w tym ostatnim, no i jezyk tez niczego sobie, Zadzroszcze ci Judym tego Wrocka: ja to niestety z postprzemyslowego miasta Lodzi, no i chociaz puby tu mamy chyba najlepsze w Ewropie, to o rynku pracy nic dobrego powiedziec nie mozna; jakbys cos uslyszal o niezlej posadzie dla lingwistow (francuskim tez wladam), to daj cynk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daag Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.*.*.* 09.11.01, 14:44 no co ty bozowska... rynek pracy w kraju jest raczej mizerny i to bez względu na szerokość geograficzną. ale wiem z książek, że z ciebie obrotna stasia więc zanim osiądziesz w paczuszkach dużych, kwiatuszkach wielkich czy może nawet w miejscowości bujny książe (hehehe.. mam taką mapę gdzie takie rodzynki są dokładnie zaznaczone...) to weź w teczkę swoje proficiency i ruszaj na podbój pragi. a nuż się uda? mężczyznami w prażce się nie przejmuj. od czasu do czasu jeździmy tam, by poprawić poziom (nawet nie wspominam o tych hordach francuzów i innych spanieli oblegających zabytkowe uliczki). może natchnie cię do tego historia mojej znajomki-poziomki, która wzięła papiery w rękę i pojechała uczyć angielskiego do... londynu! (ale póki co miesza driny... hehehehe...) ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Silaczka Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 16:50 sam sobie jedz; ja tam juz zrobilam probe podboju swiata. mimo tego, ze pracy w szkolach jezykowych jest full (a ona caly czas o tym swoim Paryzu, a niech ja), i to za kaske taka, ze ho, ho, problem papierow (pozwolenie na prace) jest nie do ruszenia; moge co najwyzej piastowc dzieci po angielsku, taka tam teraz nowo-moda; jesli ci sie wydaje, ze w prazce bedzie z tym lepiej, to chyba nie znasz standardow; ja tez driny w Londynie kiedys mieszalam; a zatem, drogi Tomeczku, nie przeginaj z tymi dobrymi radami dla bliznich ....u nas w naszym pieknym miescie tez mozna jeszcze przebierac w tych kursach troche, ale ja sie po prostu spoznilam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daag Re: Silaczka w jezyku obcym IP: *.*.*.* 10.11.01, 13:14 a jasne, że pojadę. a przynajmniej spróbuję. przy okazji możesz być spokojna. moich dobrych rad już nie uświadczysz bo skoro cię drażnią to nie ma sensu ich klecić. życzę miłego życia na suwalszczyźnie jako nauczyciel angielskiego w wiejskiej szkółce. może to całe paplanie o powołaniu rzeczwiście coś w sobie ma i niektórzy się w takich warunkach realizują...? bywaj! Odpowiedz Link Zgłoś