Gość: gościu
IP: *.lhsystems.pl
19.10.06, 13:27
Witam,
Będzie bez nazw własnych itd itp, zeby nie bylo :) Jestem ciekaw, czy kogoś
podobna sytuacja gdziekolwiek spotkala i jak z niej wybrnął. Rada będzie na
końcu :)
W styczniu zmieniłem pracę w branży IT - ze stanowiska eksperckiego z 3
asystentami, na stanowisko managerskie z 15-20 specjalistami (taki opis
stanowiska na rozmowie kwal.) :) Niby super, co nie ? Kto by nie zmienił
pracy ?
Podczas rozmów nowa firma - międzynarodowa - przedstawiała mi opis stanowiska
pracy jako właśnie managerskie - mialem wejsc, wdrożyc się i działać. Zarobki
oferowali mi niższe, niewiele mniejsze niz w poprzedniej firmie, argumentując
to szkoleniami i licznymi wyjazdami zagranicznymi (wysokie diety itp).
Zdecydowałem się zmienić pracę, bo firma z zewnątrz wydawała się być super
zorganizowana i dawała super możliwości rozwoju....
Zmieniłem w końcu pracę, bo kto by nie zmienił.
Rozpocząłem pracę i :
1. dali mi całkowicie inne stanowisko pracy (niżej niż byłem w poprzedniej
firmie),
2. process (to co oni de facto robią i mają), ktory mi zdefiniowali wczesniej
okazał się być totalnym kłamstwem
3. jak to tlumaczę znajomym niekoniecznie w branzy, to daje im przykład,
zatrudniony jestem jako pielęgniarka z opisem stanowiska pracy pielęgniarki,
w którym jest super-magiczny punktu inne (zadania zdefiniowane przez
bezpośredniego przełożonego) a wykonuję czynności takie, jakbym był
inspektorem ds. procesów odbywających się na salach operacyjnych instytutów
neurohirurgii.
4. wyjazdow brak
5. dyrektorka mi dala podwyzke ostatnio - za efekty w pracy, wytrwałość,
inicjatywę itd, następnego dnia odebrala ją, bo nie wiedziała, ze jedna
wczesniejsza dostalem z klucza po okresie probnym, no i dawanie 2 podwyzek w
ciagu roku jest niezgodne z regulaminem...
6. na moje uwagi co do rozbieżności w opisie stanowiska pracy i wykonywanych
obowiązków dyrektorka sie smieje i pokazuje mi punkt inne
Rada dla zmieniających pracę :
opis stanowiska rządajcie na papierze z podpisami wszystkich swiętych przed
podjęciem pracy
Ja tymczasem zmieniam pracę :) Dlaczego tego wcześniej nie zrobiłem ? - bo
stosowali metodę "kija i marchewki" na początku i dawałem im szansę, ale po
akcji z cofnięciem pensji stwierdziłem - koniec !