krytykantka07
10.12.06, 08:16
Obserwując dynamiczny rozwój Państwa firmy, chciałabym wyrazić ogromne
zainteresowanie podjęciem pracy w firmie dającej tak duże możliwości rozwoju.
W ciągu 15 lat z powodzeniem pełniłam funkcje kierownicze (średni dozór).
Współpraca z zakładami produkcyjnymi, pozwoliła mi zrozumieć, że bez
połączenia wiedzy laboratoryjnej z wiedzą o produkcji, nie można osiągnąć
maksymalnych wyników w pracy. Moje spojrzenie na zarządzanie jest zgodne z
koncepcją controllingu operacyjnego, bo wiem, że polityka personalna firmy
musi być zgodna ze strategią firmy. Staram się również wykorzystać wszystkie
możliwości, które mają pomóc właścicielom firmy w osiąganiu maksymalnych
zysków. Potrafię wykorzystać różne możliwości podwyższania umiejętności
interpersonalnych, czego dowodem może być dzielenie się wiedzą z zakresu
Zarządzania Zasobami Ludzkimi na forum firmowym. Moje wypowiedzi były
swoistymi szkoleniami dla współpracowników, aby wykorzystać ich potencjał dla
rozwoju firmy.
Na forum skrytykowałam firmy szkoleniowe, które nie pracują w oparciu o umowę
o dzieło, bo dziełem nie jest szkolenie dla szkolenia, a jeżeli zasady są
tylko na papierze to firma traci wiarygodność, jako firma zorientowana na
potrzeby klienta. Przedstawiłam też słabe strony pomysłu oceniania
pracowników.
Za pisanie na forum, zostałam zwolniona z firmy. Dlatego założyłam sprawę w
Sądzie Pracy, bo nie mogę pozwolić jako współwłaściciel, czyli ktoś
posiadający akcje, żeby firma walczyła z Zasadami Zarządzania Zasobami
Ludzkimi, które wprowadziła. W uzasadnieniu wyroku napisano m.in.: „Na
pracodawcy nie ciążył obowiązek zaspokajania ambicji powódki i uwzględniania
jej propozycji zmian i opinii, które jak wynika chociażby z zeznań powódki
oraz jej pism, dotyczyły organizacji pracy, zarządzania, a więc nie były
ściśle związane z zakresem jej obowiązków. Złożyłam więc apelację.
Nadmieniam, że jakiś czas temu starałam się o pracę w firmie prowadzącej
szkolenia i na rozmowie kwalifikacyjnej przekonałam się, co jest problemem:
firmy te nie zdają sobie sprawy z tego jak ważne są podstawy zarządzania, a
to gwarantuje odpowiedni schemat organizacyjny, co z kolei wpływa na
dostosowanie szkoleń do potrzeb organizacyjnych firmy.
Dlatego nieporozumieniem jest angażowanie do szkoleń osób, które się znają na
psychologii lub zarządzaniu zasobami ludzkimi. Tylko połączenie wiedzy o
zarządzaniu z wiedzą o produkcji gwarantuje skuteczność szkoleń.
Zdaję sobie sprawę, że jest to najbardziej nietypowy list motywacyjny i jeśli
zostanie zinterpretowany niezgodnie z moimi intencjami to mam najmniejsze
szanse, aby przedstawić swoją osobę na rozmowie kwalifikacyjnej, jednak
postanowiłam zaryzykować. W załączeniu moje wybrane wypowiedzi w wątku forum
dotyczącym SOOP (systemu okresowych ocen pracowników), jako przykład
identyfikacji z firmą i zdolności negocjacyjnych.
Co sądzicie na ten temat?