Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wigilia w pracy

    IP: 83.238.160.* 14.12.06, 16:09
    Pamiętam , o tej porze była właśnie takowa. Pracowałem wtedy w pewnej
    kancelarii prawnej. Spędzono nas do sali konferencyjnej. Potem zgodnie z nową
    swiecka tradycja zamówiono pizze, w tym także tą z bekonem. Podzielono sie
    nią, każdy dostał kawałek.Do popicia było czerwone wino, już nie pamiętam
    jakiej marki, ale tej z dolnej połki. Szef przyszedł jako ostatni bowiem
    prowadził akurat ważną telekonferencję. wygłosił przy okazji okolicznościową
    mowę, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, dział fakturowania dzięki nam
    ma dużo roboty, co go niezmiernie cieszy. Tak trzymać. Zabrał pizże i poszedł
    dalej telekonferować, wigilia wigilią, ale przestój w dziale fakturowania,
    byłby niewskazany. Wyjście szefa było sygnałem do zakończenia wigilii, po
    angielsku, systemem bezszmerowym każdy opuścił pomieszczenie, nie każdy,
    zostały sekretarki, ktore na ogłół miały najmniej do roboty. I tak uczczono
    Boże Narodzenie.
    Dziś sam ma swoją kancelarię i dwóch prcowników. W piątek zamykamy, aby każdy
    mógł świetować po swojemu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: portalu Re: wigilia w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 18:02
        No i?
        • Gość: Karinn Re: wigilia w pracy IP: *.chello.pl 14.12.06, 18:14
          Gero_tak trzymać! Pracowe wigilie to uroczystości sztuczne jak sztuczna choinka.
          Jeśli atmosfera w firmie jest na codzień znośna to można się przemęczyć, ale
          często jest to parada fałszu i obłudy.
          • krzysztofsf Re: wigilia w pracy 14.12.06, 18:47
            Gość portalu: Karinn napisał(a):

            > Gero_tak trzymać! Pracowe wigilie to uroczystości sztuczne jak sztuczna choinka
            > .
            > Jeśli atmosfera w firmie jest na codzień znośna to można się przemęczyć, ale
            > często jest to parada fałszu i obłudy.

            Uhmm...Najlepsze sa wtedy, jak wszystkie znaki na ziemii i niebie wskazuja na nadchodzace redukcje. A tu usmiechy, oplatki...."Postnana" pizza z szynka i lampka szampana.
          • Gość: CJ Re: wigilia w pracy IP: *.foke.pl 15.12.06, 06:28
            A najbardziej nie lubię "spotkań integracyjnych"!!! Taka impreza np: "Pieczenie
            dzika" to poprostu kilkugodzinny poligon tortur, gdzie każdy tylko patrzy aby
            ktoś popełnił wtopę (za dużo powie czy zabardzo sie spoufali), aby "kolega z
            pracy" miał na niego haka lub szef miał powód do zniszczenia go!!! Lubię
            chodzić na imprezy z kolegami (z poza pracy) bo "koledzy" z pracy to
            tylko "koledzy"..... oczytwiście piwo i wódka bez ograniczeń a nóż się ktoś
            skusi i skorzyta.. PZDR!!!
      • najwiekszydeszczowiec Re: wigilia w pracy 15.12.06, 09:41
        RZECZYWIŚCIE: TRUDNO O WIĘKSZĄ PROFANACJĘ ŚWIĄT NARODZENIA PAŃSKIEGO!!!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka