Gość: Nowa
IP: *.chello.pl
06.03.07, 17:59
Niedawno dostałam dobrą, spokojną pracę w biurze. Ucieszyłam się bardzo,
niestety na dzień dobry spotkało mnie rozczarowanie. Nowe koleżanki z działu
były do mnie od razu na dzień dobry niechętne. Kierownik działu długo się
licytował bo każda z nowych koleżanek oświadczyła, że ona nie będzie mnie
szkolić.
Pracuję półtora tygodnia a cały czas jestem towarzysko ignorowana, wszelkie
próby podejścia kończą się zbyciem mnie. Mimo iż szybko się wdrażam w nowe
obowiązki najwyraźniej otocznie irytuje się, że się uczę. Jestem bardzo
niemile zaskoczona, gdyż pierwszy raz znalazłam się w takiej sytuacji. Nie
wydaje mi się abym była dla koleżanek jakąkolwiek konkurencją do stołka, bo
na moim stanowisku nie ma możliwości awansu. Poradźcie mi jak sobie poradzić
w takiej sytuacji. Nie chcę być persona non grata, gdyż między innymi od
opinii koleżanek z zespołu zależy moja przyszłość w tej firmie, z drugiej
strony nie mogę sobie dać wejść na głowę. Nie chcę uciekać z firmy, gdyż
charakter pracy i płaca są naprawdę dobre. Poradźcie mi tylko jak poradzić
sobie z jej jedynym mankamentem - z góry nastawionymi na NIE koleżankami.