Gość: Mirko
IP: *.union01.nj.comcast.net
20.05.03, 18:40
...Odbywa się codziennie, "24/7" od miesięcy na forum tzw "Polonia"
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44 -
w 95% opanowanym przez paru kompletnych oszołomów wypisujących jakieś
niestworzone banialuki o tzw "polskiej pułapce paszportowej" czyli sytuacji
przyjeżdżania do Polski z obcym paszportem i bycia "zablokowanym" aż do
załatwienia polskiego, wymaganego teoretycznie od Polaków z obojętnie jakimi
paszportami.
Oznaczałoby to oczywiście (teoretycznie) - po niewróceniu z urlopu w
terminie - utratę pracy w kraju stałego pobytu, brak możliwości spłacania
różnych pożyczek, w tym n.p. zajęcie domu przez bank wraz z wystawieniem
niespłaconych mebli na deszcz i ogólny horror urzędowy jak prosto z Franza
Kafki.
Zjawisko jest b. ciekawe, bo poza tym że bazujące na nieprawdzie, to prócz
normalnych wśród Polaków pyskówek wydaje się jedymym co "polonijnych"
forumowiczów zajmuje. Żadne tam Unie Europejskie czy udział PL w działaniach
w Iraku. ("Kwach wysłał 200 ZOMOWCÓW i mysli, że..." itp).
Nic tylko "pułapka paszportowa" i "pułapka paszportowa".
Idą wakacje. Pora wyjazdów, wakacji, urlopów itd. Proponuję więc akcję
społeczną: zaadoptujmy zagubionego w schizofremicznych strachach Polonusa!
To są często biedni ludzie i wszystko co mają to niespłacony komputer i
jakąś pracę bez której są DEAD. Kuracja z kartofli ze zsiedłym mlekiem dwa
razy dziennie z zamianą na pierogi z piwem RB na deser powinna może pomóc...
Pełny wymiar Dilbertozy nadaje zjawisku typowa reakcja sosjologiczna typu:
powtórzyć jakiś idiotyzm wystarczającą ilosć razy i stanie się
rzeczywistością - a w każdym razie czymś w co wielu zaczyna naprawdę
wierzyć..
Teoretycznie każda sytuacja paszportowo-graniczna jest możliwa w każdym
kraju. Wiadomo, że we WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU budkach paszportowych świata na
ogół nie siedzą skorzy do żartów jowialni jegomoście dodatkowo w ogóle
nieczuli na jaśniepańskość polskiego "turysty" typu
www.wrestlingmuseum.com/images/models/killerkowalski.jpg
W praktyce zjawisko OCZYWIŚCIE nie istnieje (latam do Polski co i rusz z PL
i US paszortami i żadnej pułapki nigdy nie widziałem, nie spotkałem tez
nikogo ktoby widział
www.joorl.com/Stargate/Second%20Page/Angry%20Kowalski.jpg
Owszem, polska S.G. mówi podobno o 270 przypaków zatrzymań z różnych powodów
w całym ubiegłym roku, ale czytając wypowiedzi tzw "forumowych Polonusów"
czyli najczęściej prostych debili w różnych kątach świata wygląda na to
jakby z tyłu portu lotniczego "Okęcie" był jakiś obóz z drutami i wieżami
strażniczymi do którego zagania się Polonusów po odebraniu dolarów i
walizek. Co ciekawsze wielu wydaje się wierzyć.
Przoduje - pewnie z nudów - Australia z Kanadą i USA i resztą peletonu
pedałujących z czerwonymi z zawziętości pyskami zaraz potem.
Co jest - w/g mnie RZECZYWISTĄ DILBERTOZĄ w temacie paszportów i podróży
Polaków to sposób traktowania Polaków przez Ambasady i Konsulaty
wymienionych krajów za całkiem zresztą niemałe pieniądze.
Np. $100 na Pięknej u Amerykanów ZA SAMO PODEJŚCIE!??
Jeśli policzyć ile tam luda codziennie grzeczniutko stoi to zarabiają tam
całkiem odjazdową kasę jakiej mógłby pozazdrościć niejeden średni a bez
wyjątku każdy mały bank. I BEZ PODATKU. Kasę, którą upokarzani całym tym
procesem Polacy przynoszą w zębach skamląc i podtykając lodowemu "panu
Konsulowi" teczki pełne zaświadczeń od kwitów na węgiel do stanów kont,
których W ŻYCIU nie pokazaliby NAWET własnej ukochanej teściowej.
ZAPRASZAM DO BEZNADZIEJNEJ ZABAWY NA FORUM "POLONIA"!