Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    help-chmastwo i buractwo w pracy

    IP: *.chello.pl 05.06.07, 18:48
    razem ze mną pracę rozpoczeła taka dziewczyna, na poczatku ok, choć miałam
    wrażenie ze coś nie gra, albo nie będzie grało- solarium, codziennie inne
    ciuchy, pokazuje ot tak sobie fuck off,przynoszenie zdjęć do pracy( nie 2 czy
    3 tylko fury zdjęc- oglądały to potem ze 3 godziny!)
    i dzis eureka- buraczyca powiedziała do mnie- wypchaj się!!
    zdębiałam- co to kurka jest? tak wiec houston mamy problem.
    jak wy sobie radzicie w takich sytuacjach?
    mnie ręce opadają.....
    Obserwuj wątek
      • Gość: Aggie Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 19:00
        Jak jeszcze raz pokaże ci fucka albo każe się wypchać, powiedz na cały
        głos: "Ty, uważaj, żebym ja ci fucka nie pokazała". A najlepiej od razu zgłodić
        to szefowi i powiedzieć, że absolutnie nie życzysz sobie takiego traktowania.
      • Gość: bibi Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 19:14
        Ciezka sprawa, na chamow i burakow nie ma sposobow, bo po nich wszystko splywa
        jak po kaczce. Juz po Twoim opisie widac, ze to osoba, ktorej brak taktu,
        kultury i nie ma pojecia o podsatwowych zasadach komunikacji interpersonalnej.

        Nie mow nic w stylu: uwazaj ze tez pokaze ci fuck'a bo znizysz sie do jej
        poziomu i jeszcze dlugo bedzie Ci wstyd.
        Po prostu powiedz jej na boku, ze nie zyczysz sobie takich tekstow. Ale obawiam
        sie, ze to nie podziala. ten typ tak ma.
        Jedyne wyjscie to ignorowac ją. W 100%. Nie reagowac, gdy cos mowi, patrzec jak
        przez powietrze. Lub ewentualnie traktowac jak debila ktorym chyba jest, skoro
        tak sie zachowuje.

        Tylko jedno mnie martwi. Z kim ona oglada 3 h te zdjecia?? Widac ma kolezanki i
        z inymi sie dogaduje, mozliwe, ze to Ty do tego towarzystwa nie pasujesz.

        ps. gdzie ty pracujesz?? :>
        • Gość: kasia Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: *.chello.pl 05.06.07, 20:31
          no mnie to martwi,
          ta dziewczyna leci na robieniu z siebie niewinątka- wiesz, opowiada o
          powiedziałabym prywatnych sprawach, mówi ze ma nerwice, i ogólnie tak manipuluje
          innymi aby wzbudzic litość.
          • Gość: scin Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: 195.116.246.* 05.06.07, 20:42
            ja chyba wiem z kim teraz pracujesz! czy ta "osóbka" nie nazywa się czasem
            Izunia? :D Bo znam taką jedną...wypisz wymaluj...
            • Gość: kaśka Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: *.chello.pl 05.06.07, 21:00
              widac klonują te Izunie :)
              a też masz takie problemy? jak ją 'usadziliście'?
              ja to sie boje czy laska nie jest chora psychicznie, bo wtedy nie odpowieada za
              siebie..
              • Gość: scin Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: 195.116.246.* 07.06.07, 11:30
                Odeszłam juz z tamtej "firmy" to była praca w czasie studiów. A Izunia, z tego
                co wiem, zaciążyła i tez odeszła ku ogromnej radości wszystkich.

                Jak ja z nią postępowałam? Udawałam, że jej nie widzę. Pare razy powiedziałam
                wprost, że nikt za nią pracowac nie będzie. Postarałam się też, żeby
                odpowiedni szef (ten który bardziej się przejmuje pieniędzmi firmowymi - to co
                ta panna robiła nie tylko powodowało złą atmosferę ale tez okreslone straty dla
                firmy) w odpowiednim momencie dowiedział się co ona wyprawia.
                Serdecznie współczuję pracy z takim kimś...Innej rady niż lekcewazenie i
                dobitne przypominanie, ze praca to praca a nie kacik zwierzen (o jej osobistych
                problemach nie tylko wiedzili wszyscy w naszej firmie ale i z firm 2 pietra w
                dol i w góre) nie kafejka internetowa i nie palarnia (przerwa na papieroska co
                pol h na 20 minut...)O codziennym wychodzeniu wczesniej na solarium i wiszeniu
                godzine na telefonie w celu omowienia z psiapsiółką decyzji o zakupie lakieru
                do paznokci z nowego katalogu Avonu nawet nie wspominam...

                Ktos się za istotke musi wziąc - u nas szef miał generalnie w dupie co kto
                robi, byle wszystko jakoś się kulalo. Większości szefów jednak obchodzi to jak
                pracownik wykonuje swoje obowiązki.

                A na chamskie odzywki reagowałabym pobłażliwym uśmiechem albo grobową miną z
                testem "a z toba wszystko w porzadku?" - niech czuje, ze traktujesz ja jak
                debila, ze swoim zachowaniem tylko utwierdza Cię w tej opinii.

                Takie oosby sa zwykle bardzo zakompleksione i szybko można sobie z nimi
                poradzic :) Życzę powodzenia :)

                • Gość: scin Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: 195.116.246.* 07.06.07, 11:32
                  Mały błąd, miało być: Innej rady niż lekcewazenie i dobitne
                  przypominanie....nie mam.
        • truten.zenobi Powiem wiecej.. 06.06.07, 21:19
          > bo po nich wszystko splywa
          > jak po kaczce.
          "jak gó.. po klozecie"

          ale na pewno nie można chować głowy w piasek i udawać że nic sie nie stało, nie
          warto zniżać się do jej poziomu i może warto pogadać poważnie z jakimś starszym
          stażem pracownikiem. Bo albo problem się sam rozwiąże ( po prostu w firmie jest
          wymagany trochę wyższy poziom kultury) albo może watro zmienić firmę – szkoda
          zdrowia na żula!
      • Gość: zt Re: help-chmastwo i buractwo w pracy IP: *.zamosc.mm.pl 06.06.07, 20:56
        Ja pracowałem z literalną hołotą. To co opisujesz to naprawdę małe miki. Musiałem się zwolnić.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka