Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebna. <---

    17.08.07, 01:29
    No wlasnie: moze ktos mi poradzi.

    Waham sie czy wynajac mieszkanie czy tez nie. Kupowac na razie nie
    chce - nie jestem na to gotowy. Znalazlem do wynajecia za 800 zł (w
    tym ogrzewanie). Zarabiam 3300 netto. Rodziny nie mam, mieszkalbym
    sam.

    Na razie mieszkam w duuuzym kilkupietorwym domu z rodzicami, i to
    mnie czasem drazni... Ale nie wiem, czy to wystarczajacy powod zeby
    wydawac tyle kasy na mieszkanie samemu. W domu tez sie dorzucam do
    wszystkich wydatkow, ale wiadomo, ze wychodzi to taniej.

    Co radzicie - zacisnac zeby, czy sie buntowac i wynosic?

    Ehh, ta kasa...

    Niby wynajem nic nie daje, ale daje jednak daje...:
    - niezaleznosc
    - swobodne goszczenie dziewczyn :-)
    - przyjezdni znajomi i luz z nimi
    - imprezy z miescowymi znajomymi
    - motywacja, cel
    - prywatnosc

    Wiem, bo juz kiedys sam mieszkalem.

    No a WADY?
    - okolo 1200 zl wydatkow wiecej na miesiac, z tego co obliczylem, w
    porowaniu do obecnej sytuacji (a zarabiam 3300 netto). Po prostu
    teraz zrzucam sie na wszytskie koszty razem z rodzicami, czynszu nie
    place oczywscie, wiec oplaty i jedzenie dzielone na trzech taniej
    wychodzi niz kupowanie i ogrzewanie mieszkania samemu. Czyli
    wydawalbym 14 tysiecy wiecej rocznie (teraz i tak je "trace" na
    imprezy, wyjazdy, wiec i tak nie udaje mi sie oszczedzic).
    - mieszkac chce sam - mialem juz wspolokatorow i jestem za stary na
    to (29 lat).
    - mozliwa samotnosc? - choc watpie zeby tak bylo
    - droga bez powrotu raczej - duma by mi nie pozwolila wracac jednak,
    jakbym np za cienko zyl i myslal o powrocie. Chociaz moze ugialbym
    sie i wrocil, zamiast zyc baaaardzo skromnie.
    - mam bardzo kosztowne hobby ktore kocham, na ktore by mi nie
    starczylo kasy... (to wazny punkt!). Meczylbym sie bez niego.

    Ogolnie, nie chcialbym zalowac i byc w stylu "Zamienil Stryjek
    siekierke na kijek"... Juz raz podjalem podobna decyzje (w innym
    wszakze temacie) i taki "spontan" zle jednak potem poskutkowal i
    bylem tym "Stryjkiem". To wychodzi dopiero po czasie i nie chce zeby
    tak wyszlo znowu po czasie, ze jednak na jest gorzej.

    Moze ZALETY zblakna a WADY zaczna doskwierac...? Mozna wrocic, ale
    tak troche "z podkulonym ogonem"). Troche przywyklem do posiadania
    zawsze kasy pod reka na kino, rozrywki, wyjazdy, to HOBBY/PASJA.

    Teraz mieszkamy w duuuuuzym domu, wiec niby oddzielnie, ale wiadomo
    jak to jest, konflikty, laski, itp, to jednak nie to samo jak u
    siebie.

    Glownie chodz i kase. Zarabiam 3300 netto. A jakie beda wydatki?

    oplata: 800
    gaz: 25
    woda: 25
    prad: 200
    TV sat: 50
    net: 70
    telefon TPSA: 70
    komora: 100
    benzyna: 350
    ubezpieczenie samochodu: 100
    ubezpieczenie na zycie: 150
    jedzenie: 800 (nie umiem gotowac)
    SUMA: okolo 2700

    Treaz wydaje okolo 1500. Wiec roznica 1200 na miesiac, okolo 14000
    zl na rok. Oplaca sie...?

    Powyzsze wydatki wydaja mi sie koneczne, ie zrezygnuje z netu, czy
    TV SAT, zwlaszcza ze chce mieszkac sam.

    Zostaje wiec 600 zl na rozrywke poza domem, piwko, jakies wakacje,
    III filar emerytalny, DROGIE hobby --
    Obserwuj wątek
      • Gość: PPP Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 08:42
        zaczne od konca. z tym 3 filarem emrytalnym to chyba zart... nawet
        durni wiedza ze to jest bzdura i lepiej inaczej zainwestowac
        pieniadze.

        teraz do meritum... jestes stary a glupi. jak mozna majac 29 lat
        siedziec rodzicom na glowach ! daj im zyc i sam sobie uloz zycie.
        kiedy zamierzasz sie ustatkowac? majac 50 lat? ja wyprowadzilem sie
        od rodzicow majac 20 lat i zarabiajac jakies 1500 zł brutto. nawet
        teraz majac 24 lata zarabiam mnie niz ty ( 2000 netto), a mimo to
        daje sobie rade calkiem niezle. kasy mi nie brakuje.

        a wiec nie badz pasozytem i sie wyprowadz
        • Gość: niezalezna Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn IP: *.promax.media.pl 17.08.07, 09:33
          co ty mu radzisz zeby sie wyprowadzil !!!!??????? przeciez to dzieciak!!!!!!!!!!!
      • Gość: mamałyga W życiu IP: 217.153.195.* 17.08.07, 10:05
        samodzielność jest przereklamowana

        za dużo kosztuje - a co masz z niej?

        że sobie możesz pochędożyć? - pokój w hotelu na godziny wynajmij, ale pojeździj
        po mieście zawsze jakąś wychaczysz za 60 zł i po problemie (podejrzewam, że nie
        jesteś jakich romantyk, a swobodne goszczenie dziewczyn to ni mniej ni więcej
        tylko zaliczanie kolejnych panienek metodą na czarodzieja, czyli pani rano znika
        - a do tego hotel jest bezpieczniejszy od wynajmowanego mieszkania - większa
        konspiracja, gdyby np pani miała zazdrosnego narzeczonego albo coś w tym stylu)

        że się możesz ochlać? - to ma być takie przyjemne - w alkoholizm się wpędzisz -
        tutaj akurat jest pozytyw - mój kolega z konieczności wynajmował (pochodził z
        małej miejscowości) i z tymi imprezami to nie było tak różowo - raz że mieszkał
        wśród ludzi więc nie mógł sobie pozwolić na jakieś codzienne dzikie imprezy,
        dwa, że każdy ma prace i jakie takie swoje życie - więc czasu nie ma - no i
        każdy - nie ma się co oszukiwać, starzeje się i zwyczajnie już się nie chce,
        woli się TV pooglądać - to jego całe samodzielne imprezowanie (chociaż na
        początku nie powiem było) w efekcie skończyło się na tym, że gościu przychodził
        do domu i zazwyczaj obalał ćwiartkę, czasami połówkę i szedł spać - wpadł w taki
        ciąg praca -> flaszka -> sen -> praca - co jest teraz nie wiem nie mam z nim
        kontaktu do jakiś dwóch lat odkąd z konieczności zmienił pracę - jak chcesz tak
        skończyć to proszę bardzo - bądź samodzielny

        że możesz jeść na tzw mieście? - pewnie skończy się to tak, że byle szybko i
        byle jak - nie wiem jaką masz pracę, ale mój znajomy z liceum też był
        samodzielny - pracę miał siedzącą, jadał głównie w fast foodach, dużo pił piwa
        (bo lubił) - i po jakiś 6 latach samodzielności teraz mając tyle lat co ja(28) a
        wygląda na 50 - 40 kg nadwagi, nadciśnienie, łysina, problemy z sercem i
        nerkami, czerwony jest na twarzy jak indianiec - wiadomo, nie każdy organizm
        jest taki sam - ale jemu samodzielność nie wyszła mu na zdrowie

        motywacja cel? - to jest pierdzielenie o szopenie
      • czwarty.wymiar Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn 17.08.07, 18:21
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=67589186&a=67622531
      • Gość: goska Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn IP: 195.28.182.* 18.08.07, 11:06
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=67589736&a=67589736
        nie dubluj watkow!!! poza tym zal mi Ciebie, masz ruzmu 15-latka i
        wspolczuje Twoim rodzicom, ze maja na karku jeszcze takiego starego
        konia
      • Gość: ewka Jak mozna byc takim sepem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 01:18
        Nie wierze ze koles zarabiajac taka kwote boi sie kupic mieszkanie!!!
        Boi sie WYDATKOW:))) a jak jedna z tych lasek co sobie przyprowadzi
        zaliczy z nim wpadke i sie urodzi male baby to dopiero sie koles
        pochlasta , bo mu WYDATKI kosmicznie wzrosna hehehhe
        Wspolczuje malego rozumku i zal mi jego rodzicow:)
      • Gość: ameba_korporacyjna Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 09:43
        Po przeczytaniu tego wywodu mam dla ciebie jedną radę - dorośnij.
      • Gość: arturek Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn IP: *.chello.pl 25.08.07, 17:55
        zarabiam troche więcej od Ciebie,ale twoje"niezbędne"wydatki mnie porażają.> net: 70
        > telefon TPSA: 70
        > komora: 100
      • annajustyna A oszczednosci??? 25.08.07, 20:55
        Polowa Twoich zarobkow to oszczednosci, reszte mozesz przejesc...Czyli nie stac
        Cie na to mieszkanie.
      • takasobie_ja Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn 31.08.07, 10:33
        ale masz problemy ????
        ja zarabiam z tyśka mniej netto od ciebie i mieszkam na swoim. płace czynsz,
        kredyt, komórke, tv, net, najedzenie styka a ina rozrywki od czasu do czasu te.
        hobby też posiadam nietanie ale daje radę.

        wszyscy są zadowoleni. moi rodzice wreszcie maja dodatkowy pok tv dla ojca (nie
        musza juz wybierac co oglądac). ładnie sobie zorganizowali mieszkanko a ja no
        cóż...ma swoje upożadkowane życie i od czasu do czasu tylko goszcże na obiedzie
        u rodziców.

        tak więc.... daj i m pożyć na starość i szukaj sobie chaty :)
        • Gość: Bacha Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn IP: 62.87.236.* 16.09.07, 19:17
          A to heca .Ja mam takiego w domu .Placi oplaty ale zenic sie ani mysli .Panna 27
          lat na stanowisku kierowniczym .Też się boi że nie da rady .i tak ani mysla isć
          na swoje a ja już nie wyrabiam finansowo .I co z takimi zrobić ? A żen sie
          chlopie i we dwoje rażniej .Mieszkanie kupic a nie wynajmowac .Co swoje to swoje
          a raty tyle wyniosą co wynajem .Bedziesz płacił i nigdy nie bedzie Twoje
          .Zarobki masz mega wysokie .
          Czy musisz mieć te wszystkie bzdety które wypisałeś .Może wystarczy jeden
          telefon ,bez telewizora mozesz sie obejsć jak masz kompa a wogóle co tam jest do
          ogladania .Odwagi zycze
      • Gość: ewa Re: --- >Mieszkanie? Dylemat. Porada potrzebn IP: *.uznam.net.pl 16.09.07, 23:14
        glupi jestes

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka