Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    do kochanicy-francuza

    17.08.07, 10:51
    Dopisuję się pod postem sorayi, bo postrzegam cię podobnie jak ona. Na tym forum
    jawisz sie jako osoba co prawda bardzo inteligentna ale przy tym ekstremalnie
    sfrustrowana, czepialska i złośliwa. NIE TWIERDZę żE TAKA JESTEś - po prostu
    taką twarz tu na tym forum pokazujesz.

    Nie piszę tego po to, aby sie z kolei Ciebie poczepiać - bardziej po to aby
    wzbudzić w Tobie świadomość, że twoje zachowanie jest czytelne dla osób
    postronnych. I nie jest dobrze postrzegane.

    Podejrzewam że to może być powodem Twoich problemów ze znalezieniem dobrej
    pracy. Brak wyników Cię frustruje, twoja widoczna frustracja i a priori
    negatywna postawa zniechęca potencjalnych pracodawców do Twojej osoby, co z
    kolei potęguje frustrację.
    Błedne koło.

    Może spróbuj go przerwać? Tak naprawdę tylko Ty możesz to zrobić...
    Obserwuj wątek
      • lilithh Re: do kochanicy-francuza 17.08.07, 10:53
        ups - miało być pod postem sorai w wątku "Jeśli ogłoszeniodawca robi błędy
        językowe" ale w międzyczasie mnie wylogowało i założył się nowy watek.
        Przepraszam wszystkich - nie było moim zamiarem zakładanie nowego wątku
        analizującego postawę życiową kochanicy...
        • kochanica-francuza Ale wiesz, lilith 18.08.07, 14:59
          ja od lat pracuję nad sobą.

          Frustracja i czepialskość to nie są kłaki kurzu, żeby je można było - pam! -
          usunąć. Sprawa jest wyjątkowo oraz upierdliwie złożona. A jeżeli ktoś, komu
          próbuję TYLKO wyjaśnić, co miałam na myśli,
          zakrzykuje "Za nic bym jej nie zatrudniła!!!" to mam prawo się wkurzyć.
          • hesjja Re: Ale wiesz, lilith 18.08.07, 20:18
            Ojej a o co tu się wkurzać? Tak strasznie chciałabyś
            i tej osoby pracować? ;-)
            • kochanica-francuza Re: Ale wiesz, lilith 18.08.07, 20:37
              hesjja napisała:

              > Ojej a o co tu się wkurzać? Tak strasznie chciałabyś
              > i tej osoby pracować? ;-)

              Nie, ale nie lubię być z góry odrzucana. O!
              • lilithh Re: Ale wiesz, lilith 19.08.07, 16:54
                droga annojustyno, za wikipedią (z innych źródeł, wybacz, nie chciało mi się
                przeklepywać):

                a priori – wyrażenie łacińskie, które nabrało powszechnego znaczenia, na
                określenie tego, co pierwotne, uprzednie lub wcześniejsze i nie podlegające
                dowodzeniu – stało się antonimem określenia a posteriori dla tego, co wtórne.
                Jest to w pewnym sensie równoważne określeniu założenie.

                Np. poznanie a priori jest poznaniem czystym, wynikającym z samego faktu
                poznania, niezakłóconym doświadczeniem, czyli wiedzą z innych podobnych doznań.

                Możemy wyróżnić 3 znaczenia terminu a priori:

                1. coś uprzedniego w stosunku do doświadczenia zmysłowego, np. pojęcie Boga u
                Kartezjusza
                2. jedna z kategorii sądów Kanta – sąd a priori – to taki, którego nie można
                wywieść z innych przesłanek, lecz trzeba go przyjąć bez dowodu - jako założenie
                danej teorii.
                3. twierdzenia konieczne i ściśle ogólne (czyli stricte wiedza a priori):
                logiki, matematyki, metafizyki.


                W mojej wypowiedzi użyłam określenia "a priori" aby podkreślić, że moim zdaniem
                kochanica zakłada coś "z góry" (np. złą wole, głupotę itp.) u wszystkich
                pracodawców. Czyli użyłam go w znaczeniu kantowskiej teorii sądów (wogóle
                polecam Kanta - łebski był facet...)

                co do innych rzekomych ("rzekomy" za słownikiem języka polskiego PWN:
                «nieistniejący w rzeczywistości, niebędący tym (takim), za kogo (za jakiego) go
                niektórzy uważają») nielogiczności w moich wypowiedziach - trudno mi się odnieść
                bo nie wskazałaś żadnego innego przykładu.
                pozdrawiam
                lilithh

                • lilithh Re: Ale wiesz, lilith 19.08.07, 16:58
                  Reasumując (inaczej: podsumowując powyższe): - językowo i logicznie raczej nie
                  mam sobie nic do zarzucenia. Ale w wyższej technice komputerowej to się chyba
                  jednak trochę gubię, bo znowu udało mi się wkleić watek nie tam gdzie chciałam
                  :-))))
                  miało być pod wypowiedzią annyjustyny, poniżej :-)

                  • annajustyna Re: Ale wiesz, lilith 19.08.07, 17:02
                    A priori uzywa sie nieco inaczej, ale niewazne. Mnie zabraklo partykuly "nie" we
                    fragmencie o czytelnosci zachowania Kochanicy i sie pogubilam. Urok szybkiego
                    czytania w necie;). Pozdrawiam! (ps. Ciekawe, czy pan daniel nas wytnie)...
                    • joasia9915 Re: Ale wiesz, lilith 19.08.07, 17:19
                      annojustyno, a mnie ciekawi jak inaczej można używać zwrot "a priori", w jakim
                      kontekście? to co napisała lilith o kantowskiej teorii sądów jest ciekawe, jakie
                      inne zastosowanie może mieć "a priori"?
                      • kochanica-francuza Re: Ale wiesz, lilith 19.08.07, 22:05
                        Abstrahując od a priori ;-) - nie tyle złą wolę, co zawyżone wymagania oraz
                        wymuszanie na kandydacie robienie z siebie małpy (obowiązkowa, jakże
                        sformatowana "ciekawa osobowość", dziki entuzjazm względem firmy itp.)
                      • annajustyna Re: Ale wiesz, lilith 20.08.07, 19:03
                        Wnioskuje sie a priori badz posteriori...Typowo prawniczy jezyk...
      • dede40 Re: do kochanicy-francuza 17.08.07, 15:42
        lilithh i soraya103 - życzę miłego weekendu. Ja zaczynam urlop i nie
        będzie mnie tu przez jakiś czas ale liczę na Was tu na tym forum :-)

        ps. a za kochanice-francuza nadal trzymam kciuki, choć boję się że
        jak znajdzie pracę to nie będzie tu zaglądać i nie będę miała do
        kogo pisać :-(
        • annajustyna Re: do kochanicy-francuza 18.08.07, 19:50
          Do Lilith: Co wg Ciebie znaczy "a priori"? W innym miejscu tez sie logiki
          wypowiedzi doszukac nie moglam. Coz slowo pisane to wielkie wyzwanie...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka