Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Strzeż się partacza

    IP: *.chello.pl 28.09.07, 17:39
    Strzeż się marnych pismaków - wszyscy dziennikarze wyjechali do Anglii.
    Zostały same miernoty.
    Obserwuj wątek
      • Gość: hormoon [...] IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.07, 17:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mar Redaktory z GW nie chcą wyjężdzać :) IP: *.homenett.pl 28.09.07, 20:00
          A kuupe kasy kręciliby i bryczki mieliby lepsze.
          Nikt ich tam chyba nie chce he he
        • Gość: Pan Sulek Re: Strzeż się partacza IP: *.range86-145.btcentralplus.com 28.09.07, 22:07
          Klasa robotnicza pszeprasza jasnie panow ze smie zarabiac pieniadze, jezeli nie
          w zlotowkach to zaplaccie nam chociaz w ziemniakach.
          Na pewno pan mgr socjolog po UJ zarabia 1300 i strasznie sie pieni, ze wykonuje
          nikomu niepotrzebna prace.
          • Gość: RikaPaprika Re: Strzeż się partacza IP: *.proxy.aol.com 29.09.07, 00:19
            IKEA ma swietne podlogi i glazury i instrukcja przeciez czlowiek sam
            to wstawi nie jest az tak drogo
        • Gość: leon [...] IP: *.p1.InterArena.pl 28.09.07, 22:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: tomek No cholera jasna IP: *.chello.pl 29.09.07, 09:15
          (..) który za nieduże pieniądze poprawi wszystkie usterki. Cena nie gra roli (..).

          Ja rozumiem że w ogłoszeniu było tak napisane. Ale można było chyba to przeredagować, nieprawdaż?
      • nessie-jp Strzeż się partacza 28.09.07, 17:48
        Poświęciłam białe rączki i zabrałam się do skuwania ścian w łazience sama. W
        weekendy, w ramach odpoczynku od pracy umysłowej. I tak wyjdzie szybciej, niż
        czekanie na "fahofca".

        Ostatecznie, po co mam płacić partaczowi, skoro mogę się nauczyć kłaść glazurę
        sama? Nawet jeśli spartaczę, to nauczę się i następnym razem zrobię dobrze. A
        partaczowi dodatkowo musiałabym za to dopłacić.

        A jak się już nauczę, to może rzucę umysłową robotę i zapracuję sobie na
        nowiutkie audi :D
      • gosc1978 "ekstraklasa wyjechala, pierwsza liga ma pelne .." 28.09.07, 18:08
        generalnie bzdura. Ekstraklasa nigdzie nie musiala wyjezdzac - sa
        znani, solidni i polecani poczta pantoflowa (i sporo kosztuja) -
        zamowien im nigdy nie brakowalo, a na brak kasy nie narzekali bo
        znali swoja wartosc. wyjechala pierwsza liga, i troche partaczy tez
        zapewne.
        • Gość: echtom Re: "ekstraklasa wyjechala, pierwsza liga ma peln IP: 153.19.98.* 28.09.07, 18:34
          Coś w tym jest. Znam blacharza z kujawsko-pomorskiej wsi "daleko od
          szosy". Jest najdroższy w okolicy, a terminarz ma zapełniony na pół
          roku naprzód. Nie tylko w Londynie i Warszawie można zarabiać
          przyzwoite pieniądze.
          • Gość: :) Wyjechala ELITA IP: 217.150.119.* 29.09.07, 13:44
            Elita polskich brynow.
        • Gość: Parafianka Re: "ekstraklasa wyjechala, pierwsza liga ma peln IP: *.sie.vectranet.pl 28.09.07, 18:59
          bzdura? Skoro za te sama robote EKstraklasa moze zarobic kilka razy wiecej niz na miejscu to dlaczgo ma siedziec tutaj??


          Ja niestety mialam nieprzyjemnosc z pewnym Panem Pawłem, polecony przez znajomą kioskarkę. Miał wymienić podłoge.
          Przez okres roboty wszystko bylo ladnie, fajnie, obiadek zawsze podawany, donoszona herbatka, soki napoje. OKazalo się, że podłoga jest neirowno polakierowana z zaciekami. Na calejpowierzchni podlogi byly powtapiane poskrecane czarne wlosy, normalnie jak łonowe wygladały fuj....miejscami jakieś grudki piasku. Do tego te paskudne listwy. Jak podloga drewniana to listwy mialy byc rowniez drewniane. Pan Paweł doroadzil aby nie kupować samemu listew bo on ma ladne sosnowe listwy to je zamontuuje. Otoz listwy byly nierowne, jedna szersza druga wezsza, odstawaly od sciany i nie byly wysokoscia rowne na stykach. Bo ja moge oko przymknac ze po srodku listwa bedzie o 2-3 mm wyzsza niz na kranach ale niech te krance po przymocowaniu sa rowne . Listwy polakierowali ale wczescniej ich nie wypolerowali w wyniku czego listwy byly pozadzierane a wystajace drobne fragmenty drewna staly sie sztywniejsze, twardsze i przy dotknieciu dlonia po prostu sprawialy bol. Panowie zostali wezwani do poprawek, ponieważ był to moj pokoj to ja go obejrzalam dokladnie i wiedzialam co gdzie i jak jest do porpawki, niestety poza babcia w domu nie bylo nikogo bo wszsyscy byli w pracy, ja na egzaminach wiec do podlogi poprzyklejalam kartki aby wiadomo bylo gdzie trzeba zwrocic uwage.
          PO powrocie, panow juz nie bylo, podloga owszem polakierowana (kij ze tym razem zaciek po prostu byl w innym miejscu, na szczescie mniej widocznym), listwy zdjeto ale tak że poodpadały kawałki ściany lub byla uszkodzona farba scienna o deskach podlogowych nie wspominacjac. Oni chyba tel istwy odrywali na chama. Na jednej z akartek ktore zostawilam Panom z informacja otrzymalam od nich bardzo "mily" list. Panowie pisemnie stwierdzili ze jestem idiotka i powinnam się leczyća oni glow nie beda golić. To w takim telegraficznym skrocie. Telefonicznie Panowie udawali idiotow, ze niby o jaki list chodzi a później zaczelui wjezdzać telefonicznie ze mi sie w d** poprzewracało....

          Co jak co ale skoro placę nie male pieniadze to wymagam! I niech to wszyscy fachowcy zrozumieją!
          • Gość: nina Parafianka skąd ten Paweł IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.09.07, 19:59
            Napisz gdzie działa ten Paweł, bo mam wrażenie, że znam tgo pana
            • Gość: Parafianka Re: Parafianka skąd ten Paweł IP: *.sie.vectranet.pl 29.09.07, 00:40
              nie mam 100% pewnosci ale samochod ma na numerach rejestracyjnych z Wielunia, mi robil w Sieradzu wiec moze i w calym wojewodztwie łódzkim partaczyć
              • Gość: paragraf Re: Parafianka skąd ten Paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 14:23
                Mogłaś mu nie zapłacić.
          • Gość: Mo Re: "ekstraklasa wyjechala, pierwsza liga ma peln IP: *.rzeszow.mm.pl 28.09.07, 21:34
            Heh, to mi cos przypomina :-) Ja zamawiałam robotników z rocznym wyprzedzeniem. Fachowcy z polecenia z firmy , która wykanczała domki na całej ulicy gdzie mieszkaja moi rodzice. Niestety jak sie okazało, w ciągu roku prawie wszyscy pracownicy tej firmy wyemigrowali i przyszli "nowi"... No i własnie oni przyszli do nas :-(
            Robili 3 tygodnie non stop (bo mieli nocleg na miejscu). Jak rano pan W . zaczął kłaść gres to nim sie obejrzałam był juz połozony. Niestety z niezłymi "schodami". Jak zwróciłam uwagę to odpowiedział , że to PŁYTKI SĄ KRZYWE. No ale kazałam poprawiać. Poprawił kilka tych które wskazałam ale jak się na końcu przyjrzałam to chyba jednak by musiał wszystkie poprawiać co do jednej. Szkoda gadać.
            Ale to jeszcze nic. Szczytem inteligencji pan W. się wykazał jak na samym środku kuchni i przedpokoju położył płyki popisane czarnym markerem! Dla mnie było logiczne , że te się odrzyci albo połozy pod meble, no ale widac ,. że dla niego NIE było to oczywiste. Złapałam się za głowę jak to zobaczyłam , a on mi na to , że przeciez to się zmyje bo te płytki są szkliwione. Ale JAK SZKLIWIONE JAK TO BYŁ GRES POLEROWANY! Gres polerowany nie jest szkliwiony i nie ma warstwy ochronnej , więć nawet ołówek trudno z niego usunąć. Pan W. skuł te płytki i połozył w to miejsce nowe - oczywiści krzywo.... Ale ja juz nie miałam siły, bo to były juz ostatnie płytki z zapasu jaki miałam. Później sie dowiedziałam od innego naprawdę mądrego płytkarza, że z takiego gresu WSZYSTKO sie da usunąc tylko trzeba do tego specjalnych profesjonalnych preparatów, a nie rozcieńczalnika , acetonu czy spirytusu , których uzywał pan W.
            Jak widac aby byc dobrym fachowcem nie tylko trzeba umieć równo układac płytki , ale również (tak jak ten drugi fachowiec ) czytac duzo i interesowac się różnymi nowinkami, itp itd
            • wujekmik wiem co wiesz 28.09.07, 22:46
              a nie wiem co wiesz
              • Gość: oi Re: wiem co wiesz IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 29.09.07, 00:03
                powiedzcie sami czy ma to sens: "Wskażcie mi jakiegoś solidnego majstra, który za nieduże pieniądze poprawi wszystkie usterki. Cena nie gra roli. Pomocy!!!"
                • chateau To samo co na Allegro 29.09.07, 10:00
                  "sprzęt się nie włącza, sprzedaję bez gwarancji jako uszkodzony. Polecam!!!"

                  ;-)
                • raveness1 Re: wiem co wiesz 29.09.07, 11:00
                  To sa wlasnie roszczenia klientow-partaczy, co sami nie wiedza czego
                  chca. Najlepiej jakby ktos wyremontowal chalupe za zgrzewke piwa i
                  petko zwyczajnej.
      • Gość: tonks Strzeż się klienta IP: 91.104.57.* 28.09.07, 18:40
        A moze jakis artykulik wysmazyc jak to z drugiej strony wyglada? Ile
        sie trzeba naszarpac z debilowatymi klientami,intelektualistami za
        piec groszy,ktorzy po kilka razy na dzien zmieniaja zdanie na temat
        wykonczenia. Rano chca plytki w karo,po poludniu prosto,rano
        gniazdko pod oknem,wieczorem trzeba je przesuwac o pol metra.O
        pretensje ze cos nie jest zrobione na wczoraj i najlepiej za darmo.O
        zwlokach z platnosciami nie wspomne.
        • wnukstalina Re: Strzeż się klienta 28.09.07, 18:56
          Gość portalu: tonks napisał(a):

          > A moze jakis artykulik wysmazyc jak to z drugiej strony wyglada?
          > Ile sie trzeba naszarpac z debilowatymi klientami,
          > intelektualistami za piec groszy,ktorzy po kilka razy na dzien
          > zmieniaja zdanie na temat wykonczenia. Rano chca plytki w karo,po
          > poludniu prosto,rano gniazdko pod oknem,wieczorem trzeba je
          > przesuwac o pol metra. O pretensje ze cos nie jest zrobione na
          > wczoraj i najlepiej za darmo. O zwlokach z platnosciami nie
          > wspomne.
          Prawda jest gdzieś pomiędzy. Czasami bliżej fachowców, czasami
          bliżej klienta. Usługi remontowe ZAWSZE były drogie. Jeśli ktoś chce
          remont wykonać cudzymi rękami i zaoszczędzić to na pewno trafi na
          partacza, wydrwigrosza, pijaczynę.
          Inna sprawa, że trzeźwych fachowców też nie ma za wielu i to może
          zmylić.
          Ten fach zawsze łączył się z piciem. Może na trzeźwo nie można
          zwalczyć stresu związanego z tą robotą?
        • Gość: Rzywwy Krótka lekcja przedsiębiorczości budowlanej IP: 77.223.226.* 28.09.07, 19:03
          Prawda jest taka, że jak trzeba przyciąć żeby godnie zarobić w tym
          krajzwłaszcza jako fachowiec. Prawda jest taka, że ludzie ciułają
          każdy grosz i namawiają do roboty "na czarno" bo to wychodzi im całe
          7% taniej (podatek vat od usług) o reszcie płatności nie wspominam,
          no a we wszystkich prawie szkołach ogólnokształcących (w takich
          teraz kształci się fachowców) szanowne panie pedagożki uczące
          przedmiotu "przedsiębiorczość" mówią: "drogie dzieci-w ekonomii 2+2
          ma się równać 5!" no więc pokrótce wyjaśniam, że jeśli Polak nie
          zapłaci owych "5" fachowcowi i nie wyda "5" na materiał jak to ma
          miejsce chociażby na Wyspach to wyda 6,7 albo i 8 bo dodatkowe 2,3
          albo 4 wyda na poprawki i nowy materiał, zamiast dać zarobić
          producentom dobrych jakościowo materiałów i droższej firmie z
          referencjami i wydać 5. Albo zostanie z efektem w postaci >=4.
          P.S.budownictwo na wyspach to jedna wielka kpina, fuszerka na każdym
          kroku, mieszkałem, oglądałem, pracowałem, siedzę w branży.
        • nessie-jp Re: Strzeż się klienta 28.09.07, 19:53
          Kolego tonks, odpowiedź masz w artykule
        • Gość: łazienkowy Re: Strzeż się klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 21:53
          Projekt łazienki czy holu (wykonany w komputerze) upraszcza sprawę:
          - dla glazurnika widzi jak ma to wykonać, i ile za to ma inwestor
          zapłacić,
          -dla inwestora ma być zrobione tak jak na projekcie.
      • Gość: pomocnik Re: Strzeż się partacza IP: 80.54.200.* 28.09.07, 19:09
        po otwarciu kopert z zaliczkami i zapoznaniem się z CV i listami motywacyjnymi
        zostanie wyłoniony najlepszy klient, który otrzyma słowne zapewnienie majstra o
        rozpoczcęiu remontu w najbliższym wolnym terminie, nie dłuższym niż 3 lata.
        Następni klienci będą oczekiwać wg listy kolejności sporządzonej przez dyrektora
        finansowego -żonę majstra oraz księgową -matkę żony.
      • Gość: trzezwy Strzeż się partacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 19:22
        hej, hej, nie jest tak, ze wszyscy "fachowcy" piją....zajmuję sie
        remontami, ale niggdy w pracy nie piję...zeby nie było :)
      • Gość: renata Strzeż się partacza IP: *.acn.waw.pl 28.09.07, 19:57
        ..masz pecha..mnie okradł partacz..w zastraszającym tempie znikały
        płytki łazienkowe..kleje..fugi niemieckie ..bo takich
        żadał..spokojnie uzupełniałam towar..aż przemyślałam
        zasadzkę..złapałam go jak wynosił dobre materiały do śmietnika..w
        dużym wiadrze -a na wierzch waderka wsypywał odpady poremontowe..pod
        śmietnikiem odpowiednio je zabezpieczał..a później po pracy ruszał
        na odłożony żer..z początku byłam pełna podziwu dla jego zamiłowania
        do czystości..wiader było pięć..dziennie!..na szczęście mamy w domu
        bardzo sprytną babcię,która po każdym wyjściu fachowca do
        śmietnika.. przestawiała skradziony towar w inne miejsce!Następnego
        dnia facet był mało rozmowny..wychodził szukać towaru..ale nie
        wiedział że pracuje na tym skaradzionym!Bo towar wrócił pod właściwy
        adres!..proste..prawda?..gdzie diabeł nie może tam..babę pośle!
        Powiem krótko..uważajcie na nadgorliwie sprzątających
        złodziei..podających się za fachowców!..wszystko się do nich klei!
        oprócz roboty jaką mają wykonać...!!!!
      • niestaly_czytelnik Znowu kłamstwa! 28.09.07, 20:07
        Jakie 10-15 miesięcznie? Czy pogoń za sensacją to uzasadnienie dla
        takich banialuk????

        U nas facet robił przez ok. miesiąc po 6-8 godzin miesięcznie,
        fachowiec dobry, dokładny, żadnych zarzutów co do jakości i dostał
        od nas 2,5 tys. za robociznę. Miasto nie średniej wielkości tylko
        Wrocław. Teraz pojechał na parę miesięcy na Islandię i tam zarobi za
        miesiąc właśnie tyle co w tym pseudoartykuliku. Po raz kolejny
        wyborcza usiłuje kreować jakieś trendy i kierować społeczeństwem jak
        stadem baranów. Nie dość, że o polityce kłamią jak najęci, to
        jeszcze w takim "lajtowym" temacie też. Jak to ludzie mówią - w
        wyborczej tylko nekrologi są prawdziwe...

        • Gość: mur Re: Znowu kłamstwa! IP: *.homenett.pl 28.09.07, 20:23
          Jakie 10-15 miesięcznie? Czy pogoń za sensacją to uzasadnienie dla
          > takich banialuk????
          >
          Spawacz ,murarz ,dekarz ,zdun ;) w GW wszyscy oni zarabiają po 10-15 tyś .
          Zawieść mnie bierze ile to w redakcji redaktorki wyciągają
        • Gość: Pawel D. Re: Znowu kłamstwa! IP: *.wroclaw.mm.pl 28.09.07, 20:36
          Kurcze chyba się pochwalę tym jak dobrze trafiłem z fachowcem do wykończenia
          świeżo odebranego mieszkania. Też we Wrocławiu. Bo coraz bardziej uzmysławiam
          sobie ile farta mieliśmy, żonka i ja, z Panem Rysiem. Otóż Pan Rysiu był z
          polecenia, to prawda. Ale i tak mieliśmy pietra czy będzie OK. Przyszedł,
          obejrzał nasze pierwsze 34 metry i powiedział 4000 pln. My na to - a uda się w
          trzy tygodnie ? Cmoknął - powinno się udać. I wystartował. Cena jak sam
          powiedział - średnia i odrobinkę po znajomości. Skubany siedział od rana do
          późnych godzin wieczornych - sąsiedzi którzy wykończyli mieszkanie wcześniej
          relacjonowali.:) Było bardzo OK. Co kilka dni wpadaliśmy obadać temat , coś
          dopowiedzieć, nie kombinowaliśmy za dużo ze zmianami. Po trzech tygodniach
          chatka wypacykowana jak ta lala. Zadowoleni jak diabli pytamy Pana Rysia czy
          możemy go polecać. Pan Rysio na to - wiecie ... ja generalnie mam co robić, ale
          możecie mnie polecać. Co się okazało - Pan Rysio przebiera w ofertach. Skubany,
          kombinuje tak - jeśli ma do wyboru pracę na drugim końcu Wrocławia, rezygnuje.
          Jeśli ma to być praca na wyższych piętrach - rezygnuje. :) Ma od zatrzęsienia
          pracy i może sobie po prostu wybierać. Trochę mnie zatkało. Ale jeśli ktoś
          chciałby czekać, a Pan Rysiu chciałby pracować w konkretnych warunkach :) -
          polecę każdemu znajomemu.
          A co do artykułu, cóż ... sądzę, że od groma jest fachowców, którzy cenią się
          nie bez powodu. Trzeba na nich czekać i płacić. Żadne odkrycie. Są i tacy którzy
          kombinują jak wycyckać delikwenta z kasy i też mają osiągnięcia. Trzeba mieć
          trochę farta i uważać na tyle na ile to możliwe.
          Pozdrawiam ludkowie. :)
          • Gość: mar Re: Znowu kłamstwa! IP: *.homenett.pl 28.09.07, 21:54
            malował 3 tygodnie ;)pogratulować ?
        • Gość: wsx456 Re: Znowu kłamstwa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.07, 21:57
          Muszę Wam przyznać, że naprawdę dobry parkieciarz MOŻE wycisnąć ok. 10-15
          tysięcy miesięcznie i to gdzie w Polscy by nie pracował.
          • Gość: stanmar-parkiety Re: Znowu kłamstwa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 15:19
            Musze Wam przyznać, że partacz z dobrym bajerem też z głodu nie umiera
      • Gość: nierób Strzeż się partacza IP: 213.199.198.* 28.09.07, 21:13
        robol to ma i siano i wolny czas...

        youtube.com/watch?v=TA6zswmE5X4
      • Gość: Zdzisiek Podobnie z pracownikami Agory ... IP: 212.122.223.* 28.09.07, 21:13
        sami partacze zostali ...
      • Gość: bolo Strzeż się partacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 21:36
        Po pierwsze - gdybyś miał dom, żonę i dzieci, które kochasz, to nie
        myślałbyś o wyjeździe, gdzie tak naprawdę po odliczeniu wszystkich
        kosztów (chcąc tam przyzwoicie żyć) niewiele więcej zarobisz
        Po drugie - jeśli chcesz mieć taniej to bierzesz kogoś kto robi to
        po godzinach, dlatego raczej nie ma mowy o umowie
        Po trzecie - jeśli uważasz, że każdy wykonawca to pseudofachowiec,
        bo przecież ty lepiej się na tym znasz, to dlaczego sam tego nie
        wykonasz?

        A jeszcze jedno - podstawowy błąd ludzi - jeśli spotkali jednego czy
        drugiego który tak robi, to mówią że wszyscy tak robią; w ten sposób
        Polacy to pijacy, Szkoci to skąpcy itd...
        • Gość: kk Re: Strzeż się partacza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.07, 10:51
          Należy tu zauważyć, że podpisanie umowy "pachnie" oddaniem fiskusowi
          oraz ZUS-owi większej części zarobku. Dlatego nie należy się dziwić,
          że fachowcy unikają podpisywania umowy. O wiele prostszym sposobem
          jest płacenie za wykonanie poszczególnych etapów roboty a do
          odbierania tych robót zawsze możemy (jeżeli sami nie potrafimy)
          zaprosić kolegę lub sąsiada, który potrafi sprawdzić jakość
          wykonanych prac. Popieram wcześniejsze wypowiedzi, że należy uważać
          na fachowców upominających się o zaliczkę - jeżeli już to trzeba
          wziąć pokwitowanie, jaka kwota i co ma być zrobione. Po skończonej
          pracy (i jej odebraniu) pokwitowanie można zniszczyć ale od fachowca
          zalecam uzyskać papierek zawierający odpowiednik gwarancji na
          wykonaną usługę (bez podawania kwot). W przypadku ewentualnego sporu
          będzie to zawsze jakaś podkładka, że "ten i ten" wykonał określoną
          usługę a klient uważa, że została ona wykonana źle.
      • Gość: Stefan Kawalec Strzeż się partacza IP: *.chello.pl 28.09.07, 21:40
        Jestem budowlańcem. Zostałem, ponieważ w Polsce można normalnie zarabiać (tak do
        5 tyś. miesięcznie w Krakowie). Działamy w dwuosobowej ekipie. Zlecenia mamy
        przede wszystkim dzięki klientom - po prostu jesteśmy polecani. Klienci zdarzają
        się różni, ale na ogół nie mamy najmniejszych problemów. Raz zawiera się umowy,
        raz mnie. Zdarzają się narzekania, ale przy 15-20 zleceniach rocznie, to chyba
        normalne, że znajdzie się ktoś niezadowolony. Mając pewne doświadczenie - 9 lat
        pracy - mogę tylko poradzić klientom właściwą ocenę własnych finansów (i chęci
        dzielenia się nimi:) w stosunku do wymagań.
        W kwestii picia w pracy - obracamy się wśród budowlańców, którzy po prostu tego
        nie robią. Wolimy napić się po. Tak jest po prostu przyjemniej :)
        A artykuł jest troszkę mało rzetelny i trąci tytułową tezą.
      • Gość: roro Strzeż się partacza !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 28.09.07, 21:49
        NIESTETY TO PRAWDA!!! Ja obecnie rozstałem się z trzeciąekipą która
        miałą zrobić gładzie , ufity podwieszane, glazure terakote i
        przyłącza hydrauliczne. Pierwsi wzieli po 2 dniach pracy 20%
        uzgodnionej kwoty niby jako zaliczka i więcej sięnie pokazali,
        drudzy przyszli zaczeli narzekać ile to trzeba zrobić dodatkowo i
        ile trzeba poprawić po pierwszych - zgodziłem sięna
        zaproponowanąkwotę - po tygodniu praktycznie nic nie było zrobione,
        panowie przychodzili o 12 do pracy a po 17 zmywali się do domu -
        podziękowałem bo w tym tempie zastałaby mnie zima a robota nie
        skończona.Trzecia ekipa -cenili się zdrowo 70 zł za 1 m kw glazury
        przy płytkach 40x40 - zgodziłem się - i co położyli tak że po kilku
        dniach żadna płytka nie trzymałą sięna kleju wszystko można było
        palcami zdejmować - apłaciłem połowę a resztę mieli dostać jak
        naprawią to co spartaczyli ale wiecej się nie piojawili - wcale nie
        płakałem : )Za tydzień wchodzi 4 ekipa...zobaczymy... Coś co miało
        trwać 3 tygonie tra 3 miesiące, wydałem wiecej kasy niż zakłądałem a
        końca niewidać. Powodzeina i cierpliwości dla wszystkich którzy
        planują remont.
      • Gość: xmen zawsze można samemu zrobić remont :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 21:59
        a jak się ma dwie lewe ręce , mało czasu , lub arystokratyczne pochodzenie :)
        to trzeba mieć dużo pieniędzy i brać najlepszych fachowców a nie narzekać na forum
        Ja na przykład dlatego że mam więcej czasu niż pieniędzy cały remont mieszkania
        zrobiłem sam, czy tak trudno położyć gładź pomalować pokój , położyć panele,
        wystarczy trochę chęci poczytania na internecie dobrych porad ............
      • Gość: Paula Ja trafiłam rewelacyjnie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 22:03
        ...na prawdziwego fachowca i to zupełnie przypadkowo!!!
        Cyklinowanie 70 mkw. parkietu w 3 pomieszczeniach plus schody drewniane na piętro...połączone oczywiście z przenoszeniem mebli z pokoju do pokoju..polecony fachowiec we Wrocławiu jak zadzwoniłam..odmówił w lipcu.. zgodził się na pażdziernik..NIESTETY był TEŻ piekielnie drogi!!!Nie mogłam czekać tak długo i zaczęłam wertować oferty z lokalnych gazet wydawanych w miasteczkach blisko Wrocławia.
        I STAŁ SIĘ CUD !!!!! Znalazłam ...BARDZO PRZEMIŁEGO .. NIESAMOWICIE UCZCIWEGO..PUNKTUALNEGO/CHOCIAŻ KAŻDORAZOWO POKONYWAŁ 40 KM I...O POŁOWĘ TAŃSZEGO PRAWDZIWEGO FACHOWCA !!!!!!!!!!
        Od A do Z...wszystkie potrzebne akcesoria miał własne...nie pozostawił po sobie żadnego pyłku...tak przed każdorazowym wyjściem sprzątał pomieszczenie...nawet miał własną herbatę w termosie, soki i wodę mineralną, śniadanie, owoce i ciastka.
        Tylko w dniu, kiedy cyklinował największe pomieszczenie i pracował prawie 10 godz. bez przerwy...udało mi się Go namówić na zjedzenie obiadu...zgodził się, ale był zażenowany!!!
        Teraz moje podłogi są super...bez żadnych niedoróbek !
        NAPRAWDĘ, TRUDNO W TO UWIERZYĆ PROSZĘ PAŃSTWA, ALE TO
        NIE JEST BAJKA !!!!!
        Pracowal u mnie ok. 12 dni z przerwami na malowanie ścian tych samych pomieszczeń... i będę Go bardzo mile wspominać !!!


        • Gość: m Re: Ja trafiłam rewelacyjnie..... IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.12.08, 02:50
          ..na prawdziwego fachowca i to zupełnie przypadkowo!!!
          Cyklinowanie 70 mkw. parkietu w 3 pomieszczeniach plus schody drewniane na
          piętro...połączone oczywiście z przenoszeniem mebli z pokoju do pokoju..polecony
          fachowiec we Wrocławiu jak zadzwoniłam..odmówił w lipcu.. zgodził się na
          pażdziernik..NIESTETY był TEŻ piekielnie drogi!!!Nie mogłam czekać tak długo i
          zaczęłam wertować oferty z lokalnych gazet wydawanych w miasteczkach blisko
          Wrocławia.
          I STAŁ SIĘ CUD !!!!! Znalazłam ...BARDZO PRZEMIŁEGO .. NIESAMOWICIE
          UCZCIWEGO..PUNKTUALNEGO/CHOCIAŻ KAŻDORAZOWO POKONYWAŁ 40 KM I...O POŁOWĘ
          TAŃSZEGO PRAWDZIWEGO FACHOWCA !!!!!!!!!!
          Od A do Z...wszystkie potrzebne akcesoria miał własne...nie pozostawił po sobie
          żadnego pyłku...tak przed każdorazowym wyjściem sprzątał pomieszczenie...nawet
          miał własną herbatę w termosie, soki i wodę mineralną, śniadanie, owoce i ciastka.
          Tylko w dniu, kiedy cyklinował największe pomieszczenie i pracował prawie 10
          godz. bez przerwy...udało mi się Go namówić na zjedzenie obiadu...zgodził się,
          ale był zażenowany!!!
          Teraz moje podłogi są super...bez żadnych niedoróbek !
          NAPRAWDĘ, TRUDNO W TO UWIERZYĆ PROSZĘ PAŃSTWA, ALE TO
          NIE JEST BAJKA !!!!!
          Pracowal u mnie ok. 12 dni z przerwami na malowanie ścian tych samych
          pomieszczeń... i będę Go bardzo mile wspominać !!!
          _________________
          NO to go poleć na forum!
      • Gość: JÓZEF Strzeż się partacza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.07, 22:06
        Śmiszny artykół . Tak jak wszystko w tym kraju śmieszne .. Jak
        można pisać że wszyscy fachowcy wyjechali do angli . A w kraju sami
        partacze . To propaganda jakaś chyba .. Moje zdanie jest takie , że
        z polski wyemigrowali ludzie o malych kfalifikacjach zawodowych ,
        prawdziwy rzemieślnik tam nie pojedzie !! To prawda że na rynku
        uslug dla ludności są cwaniaczki którzy nie mają żadnego pojęcia ,
        ale z powodów materialnych łapią się wszystkiego ... Dlaczego nie
        badacie w tym kierunku zleceniodawców ,, cwaniaczków ,, Którzy
        naciągają rzemiosło na straty ... Za cenę starego malucha chcą
        zrobić remont wartości nowego mercedesa !!
      • Gość: pawel Strzeż się partacza IP: 78.147.11.* 28.09.07, 22:14
        takich ludzi powinno sie izolowac.
      • tadjask Strzeż się partacza 28.09.07, 22:15
        przeczytałem z uwagą artykuł i wszystkie opinie, w większości paranoja.
        Fachowcy wyzyskiwacze zarabiający krocie , miernoty pozostawały w kraju ,robią
        fuchy i rozbijają się kosztownymi furami, pewnie tak też się zdarza .Generalnie
        te niby miernoty lub jak kto woli druga liga pozostała w kraju to ludzie uczciwi
        pracowici i wcale nie majętni .Jeśli ktoś im zazdrości to niech spróbuje wynieść
        na któreś tam piętro kilka ton materiałów wynieść kilka ton gruzu powdychać
        pyłu z tynków , cykliniarki , oparów kleju lakieru.Fachowiec ma zamknąć pysk i
        słuchać nowobogackich ich bzdurnych pomysłów bo oni mają kasę a ty robolu
        przerabiaj to coraz zrobiłeś dobrze bo sąsiad ma droższe płytki ,co jest nie do
        przyjęcia - ponad to nie musi być ze smakiem byle by było widać że drogo
        .[pierwsza liga za granicą ]widziałem tę pierwszą ligę - studenci nie umiejący
        trzymać pędzla , kupa cwaniaków którzy nie mieli szans na pracę w kraju bo byli
        marni a tam np. Norwegi przy ich małych wymaganiach co do staranności i precyzji
        wykończenia nagle stali się fachowcami .pracuję i tu i tam jasne, że tam
        zarabiam więcej ale nostalgia to prawdziwe zjawisko, a pojechałem tam by móc tu
        założyć firmę kupić narzędzia , spróbujcie nie uogólniać swoich poglądów i po
        szanujcie czasem "fachowca"
      • Gość: migik Strzeż się partacza IP: *.p1.InterArena.pl 28.09.07, 22:38
        to co tu czytam to jakaś paranoja.sam mam firme budowlaną 2-osobową
        nie pije dotrzymuje terminów nie narzekam na brak pracy i zarabiam
        więcej niż kumple w anglii mam dobre auto na które uczciwie
        zarobiłem. Większość z Was- tych niby inwestorów- Wy sami
        wyszukujecie partaczy bo chcecie mieć wykonaną robotę za półdarmo
        trafiacie na idiotów których pełno w każdym fachu-nie tylko w
        budowlance.Potem macie problem i wytrząsacie się jacy to partacze i
        pijaki zostali w polsce-czcesz mieć porządnie zrobione to porządnie
        zapłać w innym wypadku trafisz na cwaniaczka i za poprawki
        zapłacisz podwójnie-
        • Gość: lesio Re: Strzeż się partacza IP: *.lodz.msk.pl 28.09.07, 23:59
          metr tynku kosztuje ok 20 pln,
          metr wyrównywania krzywych scian 40 pln,(plus te 20 zapłacone za
          krzywe tynki)
          dowiedzieć się,ze idiota płaci trzy razy:bezcenne

          nic dodać do opinii powyzszej
      • Gość: Rzemieślnik Strzeż się partacza ... Jest prosty sposób. Czyt. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.07, 22:42
        Wiedza różna jest , tak jak w budownictwie jak i w polityce . Są
        lepsi i gorsi. Gość co pisał ten artykół nie napisał o jednym .. Ze
        z polski fachowcy lub psełdo-fachowcy wyjechali nie na zarobek z
        myslą o wzbogaceniu sie , tylko za chlebem ,(NIE MIELI WYBORU ) a to
        wielka róznica ,pozostali w kraju fachowcy i partacze ,jak pisze w
        artykóle . Takie są prawa rynku bieda zmusza do imania się każdej
        pracy ..... Rynek usług dla ludności jest wolnym rynkiem i
        chłonnym . Pracodawcy cwaniaczki pseło-bismesmeni mało płacą albo
        wcale . Ale za to inwestorzy iwidualini przekraczaja sztyty
        marzeń !!! Zamawiają fachowca nie spisują umowy , a zaraz napisze
        dlaczego . Nie pytaja o referencje , o certyfikaty , o papiery
        rzemieślnicze , o sprawdzenie w dowodzie czy prowadzi dzialłalnośc
        gospodarcza .. Dlaczego ? Bo chcą zrobić robotę nazwijmy
        to ,,dziełem ,,za jak najmniejsze pieniądze mając na wstępie
        zaplanowaną niedopłatę dla partacza ,lub nastawiony jest inwestor na
        parę firm co potroszkę zrobią mu zadarmo , bo ciągle bedzie nie
        zadowolony i na poszczególnych etapach pracy bedzie zmieniał
        wykonawców .. A partacza bardzo łatwo sprawdzić .. Wystarczy
        poprosić o wpis o prowadzeniu działalności gospodarczej np. w
        zakresie układania glazury i terakoty ..Takie proste !!!!!
        • ukwlodek Re: Strzeż się partacza ... Jest prosty sposób. 29.09.07, 12:19
          No jezeli dobry fachowiec to ten, co ma wpis w dowodzie osobistym, to ja nie mam nic wiecej do dodania. W USA nie pytaja o dokumenty tylko daja robote i mowia: pokaz, co potrafisz, a ja ci powiem czy cie przyjme i za ile.
          • Gość: kk Re: Strzeż się partacza ... Jest prosty sposób. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.07, 11:05
            I to jest właściwe podejście. Niestey ale u nas pracodawcy lub
            zleceniodawcy jeszcze do tego nie doszli. Dalej pokutuje
            zasada "pokaż papierek lub dylom". Bardzo często "fachowiec" ma
            zarejestrowaną działalność ale niezbyt się zna na swojej robocie -
            najlepiej pytać o referencje i je sprawdzać. Analogiczna sytuacja
            występuje z absolwentami, bardzo często okazuje się, że niby mają
            wiedzę ale trzeba im mówić co mają robić, sami z siebie nie wiele
            potrafią.
      • Gość: murarz 26 lat pracy w usługach- IP: *.eastwest.com.pl 28.09.07, 23:34
        Artykuł jest tendencyjny i pod publiczke.Facet miał pecha że trafił na
        partacza ,ale podobne sytuacje można spotkać przy korzystaniu z
        wszelkich usług.Nie wiem ile redakcja płaci za takie wypociny ale
        najwyraźniej ty też skorzystałeś z koniunktury ,żeby wyrwać parę
        groszy.Artykułów na ten temat obecnie jest pełno,zresztą o
        budowlańcach pisali jak pamiętam "od zawsze" ,dyżurny temat za komuny
        na tepecie byli na równo z kelnerami i prywaciarzami nic nowego.Jeżeli
        pan wierzy w te bajki o brykach w 3 miesięce ,to zapraszam -jestem
        gotów pana przeszkolić.Kurs 6 miesięcy cena 10 tys i rwij pan te
        kase.
      • Gość: klient Jak rozpoznać partacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 02:17
        Myślałem, że dowiem się z artykułu, ale nie bardzo udało się.

        Korzystałem z usług rozmaitych fachowców i na szczęscie na ogół
        byłem zadowolony, może nie w 100%, ale w raczej w 80%.

        Kilka uwag:

        1) najbardziej lubię zespoły 2-3 osób z polecenia z wyraźnie
        wyróżniającym się szefem ekipy, w przypadku usług parkieciarskich
        wyłącznie obecna na rynku firma.

        Fachowcy lubią wypasione komórki i często mają na nich kilkadziesiąt
        trochę niewyraźnych zdjęć z poprzednich prac, to dobry znak.

        Niestety, czasem dobry fachowiec z czasem staje się przedsiębiorcą,
        zatrudnia 10 osób, zajmuje się przede wszystkim logistyką i od czasu
        do czasu naprawia to, co sknocili pracownicy. Zbyt duże firmy
        odradzam, chyba że firma jest znana i istnieje na rynku kilkanaście
        lat. Wtedy zazwyczaj jest też obecna w Panoramie Firm, internecie,
        itd.

        2) fachowcy powinni poruszać się samochodem, nie należy przerażać
        się, jeśli parkieciarz, dekarz lub hydraulik jeździ pojazdem
        droższym niż pojazd klienta

        3) wiek szefa, około 30-45 lat, chociaż trafiłem na doskonałego
        dekarza w wieku około 55, młodsi to najczęsciej świeżo
        wyemancypowani pomocnicy z oczekiwaniami finansowym nieadekwatnymi
        do jakości usług

        4) szef ekipy musi znać cennik usług na pamięć

        5) ekipa musi mieć wyraźne preferencje dotyczące używanych
        materiałów (zwłaszcza gładzi, farb, klejów); niekoniecznie najtańsze
        są najlepsze

        6) szef ekipy potrafi określić technologię (tu zastosujemy grunt,
        potem gładź, profile wstawimy co 60 cm, itd.) Fliziarz powinien
        przed pracą zainteresować się krzywizną ścian, parkieciarz poziomem
        i jakością wylewek. Wbrew temu co napisano na forum, czasem płytki
        mogą być krzywe, ale dobry fachowiec potrafi sobie z tym poradzić,
        na przykład zwiekszając szerokość fugi.

        7) fachowiec potrafi powiedzieć, że czegoś nie zrobi, bo nie umie,
        nie ma narzędzi, nie zajmuje się tym - lepsze to, niż fuszerka

        8) fachowiec pamięta (i nieraz podaje w cenniku) o silikonie lub
        akrylu w szczelinach, montażu profilów aluminiowych na krawędziach,
        itp.

        9) codzienny kontakt klienta z wykonawcą w trakcie prac może być
        gwarancją, że otrzyma on to, czego oczekuje

        10) malarz powinien odkręcić gniazdka elektryczne i je założyć;
        oczywiście, wszystko powinno działać, zwłaszcza po przeróbkach
        elektrycznych

        11) ekipa powinna mieć wszystkie narzędzia, niestety trudno to
        sprawdzić przed rozpoczeciem prac

        12) należy omówić kwestie sprzątania, wynoszenia śmieci, gruzu,
        wnoszenia materiałów, w ekipie powinien być pomocnik, który tym się
        zajmuje. Należy też omówić kwestie oklejania taśmą, okrywania i
        zabezpieczania. Taśmy i folii lepiej nie żałować...

        13) Jeśli praca trwa poniżej miesiąca, nie ma sensu wypłacać
        pieniędzy przed zakończeniem. Fachowiec ma z czego żyć przez 30 dni.
        Ale za materiały należy oczywiście płacić.

        14) dobry fachowiec ma najczęściej czas od końca listopada do lutego

        15) dobry fachowiec nie jest tańszy niż średnia, ale niekoniecznie
        najdroższy jest najlepszy

        • Gość: jontek w piatek Dodaj do tego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 02:33
          cala game glupawych klientow. I bedziesz mial obraz pelny.

          Z glupawych klientow mozna wyroznic dwa zasadnicze typy: a) klient
          majacy nierealne wymagania; b) klient majacy bzdurne przekonanie o
          tym, ze zna sie na zlecanej pracy. Istnieje jeszcze typ trzeci (suma
          a i b), a wiec glupi klient majacy nierealne wymagania, a do tego
          posiadajacy przekonanie o swym znawstwie zlecanych prac.


          Mam dziwne wrazenie (moze sie myle?), ze jestes osoba typu "c":
          okreslasz jaka osoba jest "dobty fachowiec", jak ma wygladac zespol,
          jakie maja byc role, jakie wymagania, etc. A do tego jestes typem
          wiecznego upierdliwca, ktory (w istocie) sam nie wie czego chce, ale
          za to ciagle zmienia zdanie (lub tez: ma nierealne koncepcje, jedna
          glupsza od drugiej), i stale jest niezadowolony.


          Osmieszasz sie. Jak wiesz wszystko najlepiej, to bierz sie za ta
          prace. I tyle.

          • hanalui Re: Dodaj do tego... 29.09.07, 15:15
            Dokladnie wlasnie tak.

            Na klienta tez trzeba uwazac. Tu zasada jest podobna. Klient tylko z
            polecenia, z referencjami od poprzedniego klienta.
            Maz nie bierze nikogo z ulicy by robic dla niego caly miesiac bez
            kasy, za zaliczke liczac ze moze pod koniec zaplaci.
            A najgorsi tacy wlasnie "c" - glupi klient majacy nierealne
            wymagania, a do tego posiadajacy przekonanie o swym znawstwie
            zlecanych prac - taki to by chcial zeby jak najtaniej bylo, a i to
            krzyczy ze drogo.
            Jesli jest sie faktycznie fachowcem to na brak zlecen sie nie
            narzeka wiec i w klientach moze przebierac.
            • agulha referencje od poprzedniego klienta 30.09.07, 01:10
              Tak na marginesie, to z tymi referencjami od poprzednich klientów to bym
              uważała. Czasami własny, dobrze znany znajomy, wydaje się - normalny człowiek,
              okazuje się zmorą zatrudnionego przez siebie fachowca. Można nieźle znać
              człowieka towarzysko czy z pracy, a nie znać go z tej strony. Czy znacie takich
              ludzi, że wstyd z nimi nawet na zakupy iść? Ja znam, niestety. "Co ta rzodkiewka
              taka droga u pani, tam obok jest taniej!" [to idź i kup "tam" i nie marudź].
              Zaznaczam, tu nie chodzi o to, czy ktoś kupi czy nie kupi, czy zaakceptuje cenę
              usługi, czy zrezygnuje, ale o postawę...
          • Gość: wardog1 Re: Dodaj do tego... IP: *.versanet.de 29.09.07, 18:10
            Gość portalu: jontek w piatek napisał(a):

            > cala game glupawych klientow. I bedziesz mial obraz pelny.
            >
            > Z glupawych klientow mozna wyroznic dwa zasadnicze typy: a) klient
            > majacy nierealne wymagania; b)

            Naucz się tego że klient jest twoim panem, on decyduje.
            to co ty uważasz za nierealne może być dowodem twoich nieumjętności
            Twój zleceniodawca płaci i wymaga, i ma do tego prawo.
            Nawet gdyby dziennie trzykrotnie zmieniał zdanie, co to ma do rzeczy
            robisz nową wycenę i po sprawie.
            • Gość: krystian zmigorski glupi klienci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 23:59
              Posluchaj, chlopcze.

              Klient nie jest niczyim panem, a juz na pewno nie panem osoby,
              ktorej zleca wykonanie jakiegos zadania. To po pierwsze.

              A po drugie: zmora wszystkich wykonawcow sa glupi klienci. I ich
              nierealne wymagania wynikaja nie z tego, ze zleceniobiorca nie umie
              wykonac zadania (wolne zarty), ale wlasnie z tego, ze zamawiajacy
              jest idiota. I to - czesto - ciezkim idiota: upartym i odpornym na
              jakakolwiek argumentacje.

              Zatem, chlopcze: wbij sobie do glowy raz na zawsze, ze klient NIE
              JEST NICZYM PANEM, a juz na pewno, nie jest panem zleceniobiorcy.
      • Gość: Gonia Strzeż się partacza IP: 195.90.102.* 29.09.07, 07:54
        Rzeczywiście wiele prac można w domu zrobić własnym sumptem. Mój
        ojciec np. ułozył mi płytki w kuchni, po zatrudnieniu "fachowca" do
        łazienki. Ojciec jest bardzo dokładny, więc kafelki były zrywane
        kilka razy ale w tej chwili mam bardzo ładną kuchnię :)) Takie prace
        jak ułożenie płytek na podłodze, czy paneli nie powinny normalnemu
        facetowi stwarzać problemu. Mieszkanie też zawsze malowaliśmy sami.
        Przy dzisiejszych środkach, to żaden problem.
      • Gość: misiek Strzeż się partacza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.07, 08:47
        fachowcy to nie musieli emigrować wyjechali partacze. i taka prawda jest!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka