Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Problem z koleżanką z pracy i dylemat

    IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.10.07, 19:01
    Do naszej pracy przyszła nowa dziewczyna. Pracujemy we trzy, z tym
    że ja i moja koleżanka na akord (praca wre:)), a ta nowa ma płacone
    od godziny. Na początku wszystko było ok, ale po jakichs dwóch
    tygodniach dokładnie poznała działanie firmy i się zaczęło.

    Wiedząc, że szef wpada do firmy raz, dwa razy dziennie, ona robi
    sobie 4, 5 przerw na papieroska. Widzimy to tylko my. Czasami nawet
    w żartach zwracamy uwagę, że o, znowu przerwa, ale ona tylko się
    śmieje i nie reaguje.

    Rano najpierw robi sobie półgodzinne robienie i jedzenie śniadania.
    Kończymy pracę o 16tej, nowa o 15tej rusza do łazienki na poprawę
    makijażu i czesanie włosów. W międzyczasie obiadek, 20min jak nic.
    Szef darzy nas zaufaniem, ona sama zapisuje sobie godziny, ale
    bywa, że się spóźni do pracy (korki itp.), a mimo to wpisuje sobie
    8:00. Ma płacone za 8 godzin pracy, a tak naprawdę przepracowuje 6.

    Szef jest bardzo w porządku, lubimy go i szanujemy, a nowa robi
    sobie niezłe jaja. I głupio nam "donieść", bo nowa od razu będzie
    wiedziała, że to my. Co radzicie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kaja Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 19:44
        Może i głupio donosić ale akurat ta sytuacja jest wyjątkowym nadużyciem i trudno
        to dalej tolerować, tym bardziej, że szef w porządku. Myślę, że trzeba o tym z
        nim pogadać, a on jako człowiek inteligenty powinien już odpowiednio załatwić
        sprawę, żebyście nie miały problemu. Najlepiej, gdyby dziewczyna była rozliczna
        z ilości pracy, którą wykonuje.
      • agulha Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 07.10.07, 20:32
        Też obawiam się, że musicie mu to jakoś powiedzieć, na osobności. Wasza
        bezpośrednia rozmowa z koleżanką skończy się źle. Nawet szef mógłby mieć
        pretensję, że przejmujecie jego rolę. Z kolei jak nie powiecie nic, może mieć
        żal. Jesteście pewne, że to nie jest jakaś protegowana, która ma dostawać
        pieniądze tylko za to, że oddycha?
        • Gość: Iwona Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.10.07, 20:50
          Jest duzo gorzej, to ja ją zaproponowalam szefowi na to
          stanowisko... Bardzo potrzebowala pracy, a u nas akurat w tym samym
          czasie zwolnilo sie miejsce...
          • Gość: Ola Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat IP: *.85-237-191.tkchopin.pl 07.10.07, 21:50
            No kochana! Jak to Twoja znajoma, to bierzesz ją na stronę i tłumaczysz, że nie
            spodziewałaś się po niej że będzie się tak opierniczać i że szkodzi Tobie, bo ją
            poleciłaś, a teraz czujesz się zawiedziona jej pracą etc.
      • mijo81 Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 07.10.07, 21:51
        Ach ta babska zawiść :) Nie możecie znieść tego że ona się
        opierdziela? To opierdzielajcie się tak jak ona !!!
        • Gość: mac zajmij się swoją pracą IP: *.acn.waw.pl 08.10.07, 00:54
          co cię obchodzi ktoś inny
          nienawidzę ludzi obserwujących innych,krytykujących,wyliczających
          tak skrupulatnie wyliczasz jej czas pracy,że sama nie masz czasu na pracę
          nie bronię osób opierniczających się-najlepiej skupić się na swojej
          robocie,dobrze ją zrobić i masz poczucie,że zarobiłaś na pensję
          a jej poczucie zostaw jej samej
          wszyscy są dorośli i prędzej czy później ponoszą konsekwencje swoich działań
          peace
          • snajper55 Re: zajmij się swoją pracą 08.10.07, 01:27
            Gość portalu: mac napisał(a):

            > co cię obchodzi ktoś inny

            Mam nadzieję, że gdy cię napadną, będą okradać lub jedynie włamywać się do
            samochodu, to przechodzący ludzie też sobie pomyślą "Co mnie obchodzi ktoś inny ?".

            S.
            • anula36 Re: zajmij się swoją pracą 08.10.07, 06:20
              Skoro robi swoje w 6 godzin, to za tyle powinien jej szef placic z zasady( albo nawet za 5),a nie kazac zapisywac czasu pracy i kazac siedziec pelne 8, bo i po co.
              Gbyby miala okreslone godziny pracy 8-13 czy 14, musialaby sie streszczac z zadaniami i wyszlo by jej to zdrowie - nie musialaby odsiadywac tyle godzin i sie nudzic, wy nie puchlybyscie z zazdrosci, a szef nie musial placic za przerwy na papieroska.
              Pogadajcie po cichu z szefem - niech powie nowej ze przeanalizowal jeszcze raz jej zadania i uznal ze 6 godzin wystarczy spokojnie na ich wykonanie i za tyle bedzie miala placone, a praca ma byc zrobiona bo jej jest niewiele. Potem ze 3 naloty przy koncu czasu pracy i rozliczenie z wykonanej pracy i powinna panna dostac przyspieszenia.
            • mijo81 Re: zajmij się swoją pracą 13.10.07, 16:20
              Głupie porównanie, bo że się ona obija to nikomu krzywdy nie
              robi...jest to po prostu zawiść, że ktoś robi mniej
              • snajper55 Re: zajmij się swoją pracą 13.10.07, 18:15
                mijo81 napisał:

                > Głupie porównanie, bo że się ona obija to nikomu krzywdy nie
                > robi...jest to po prostu zawiść, że ktoś robi mniej

                Robi. Pracodawcy. Pracodawca to tez człowiek i okradanie go to krzywdzenie.

                S.
                • anula36 Re: zajmij się swoją pracą 14.10.07, 00:05
                  to czemu nie pozwala lasce mniej pracowac za mniejsza kase? Po co sie ma nudzic w pracy?
                • mijo81 Re: zajmij się swoją pracą 14.10.07, 15:01
                  Snajperze, w świecie w którym to generalnie pracodawca okrada
                  pracownika karząc pracować mu w nadgodzinach i nie płacąc mu za to,
                  jakoś nie czuję tej wyjątkowej krzywdy :)Poza tym, jeśli pracodawca
                  nie umie sam ocenić ile ta praca zajmuje to sam jest sobie winny.
                  Zresztą, tu nie chodzi o pracodawcę tylko o zawistne baby!!!
                  Przecież ten pracodawca, może nie chce przemęczać swoich pracowników
                  i daje im 8 godzin na pracę która zajmuje 6 godzin !!! A dwóm
                  zawistnym koleżnakom żal dupę ściska :)
      • 0tdr0 Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 08.10.07, 10:07
        Podstawowe pytanie: czy w tym czasie wykonuje wszystkie zlecone zadania i
        wyrabia sie z nimi na czas?

        Jesli nie i musicie to robic za nia- to trzeba by bylo porozmawiac najpierw z
        nia (biorac pod uwage, ze ty ja polecasz i mozesz nieoficjalnie jej cos
        zasugerowac).
        Jesli wykonuje wszystko, co ma w zakresie obowiazkow i to co sie jej zleci, to
        nie powinno byc problemu. Jesli moglaby przez pozostaly czas robic coz
        uzytecznego, ale nie ma takich zadan- to juz kwestia wewnetrznej organizacji i
        szefa, ze nie potrafi wykorzystac mocy przerobowych pracownika.
        • djcargo Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 16.10.07, 21:35
          Wydaje mi się, że to co kolega napisał kończy temat.
      • Gość: kabel Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat IP: *.centertel.pl 14.10.07, 09:26
        sypnij ją, w końcu ulży Ci!!!!!!!!!!
        żazdrość to ciekawe zachowanie.
      • taki_i_owaki Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 14.10.07, 10:42
        prosta sprawa, dajcie jej tyle roboty zeby nie bedzie miala czasu na tyle przerw
        ... Baby :D
        • mijo81 Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 14.10.07, 15:02
          Pracować z babami to dramat!! Zawiść i zazdrość dookoła :)
          • Gość: eliasz Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat IP: 213.212.1.* 14.10.07, 15:13
            sluszna uwaga jestem z toba z tymi babami same problemy
      • Gość: rebel Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 15:19
        "Co radzicie?"

        beczka po kapuście...

        w Polsce bardzo przydatna do przechowywania zarówno elementów
        organicznych jak i sztucznych...
        • anula36 Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 14.10.07, 16:34
          hahahha panny padlyby z zawisci, ze tamta ma juz odpoczynek wieczny, a one do emerytury:P
      • klein4400 Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 15.10.07, 00:20
        a może jest tak, że NOWA jest ok. Wykonuje wszystkie zadania i ma jeszcze czas
        na śniadanie i parę papierosków (bo 20 min na obiad nie liczę - nikt nie jest
        robotem). A wy robicie na akord, szkoda wam każdej minuty i zapie..cie jak
        robociki. wasz wybór - też możecie robić sobie przerwy, trochę mniej zarobicie.
        I myślę, że o to tutaj chodzi. O zazdrość, że wy robicie na akord a ona nie.
        Dobro szefa chyba tutaj nie ma nic do rzeczy.
        Ps. Swoją drogą mało przewidujący ten szef. Mógł się domyśleć, że to tak się
        skończy. nie daje się tej samej roboty 2 osobom - 1 na akord a drugiej na godziny.
        • mijo81 Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat 16.10.07, 22:24
          No cóż, babska zawiść jest nieograniczona
      • Gość: b.mądra Re: Problem z koleżanką z pracy i dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 21:07
        dziewczyna ma rację a co się będzie przepracowywć
        w myśl zasady "nie przejmuj się rolą i tak cie wypierd..ą"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka