Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    żenuająca rekrutacja.

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 08:37
    Firma, o któej myślałam, że nie da się powiedziec nic złego.
    międzynarodowa korporacja. trafiłam przez przypadek, poprosił mnie o
    pomoc w tłumaczeniu szef i zaproponował, żebym przesłała CV i resztę
    na jego maila, a on chętnie podeśle do osoby, która akurat szuka
    pracownika bo obecna pracownica w ciąży. Złożyłam, wysłałam,
    zostałam zaproszona na rozmowę, którą przeprowadzała ŻONA szefa.
    Oprócz tego, że spełniałam wszystkie warunki, o których przeczytałam
    w GW-praca, to byłam o kilka rozmiarów mniejsza od złośliwej żony
    szefa (która doczepiła się, że jestem matką, ona zresztą tez ma małe
    dziecko)to na dodatek młodsza. I to się nazywa w Polsce REKRUTACJA.
    ciekawe swoją drogą, co na to powiedzą w głównej filii w Wlk.
    Brytanii?
    Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: żenuająca rekrutacja. 27.10.07, 09:07
        W Niemczech to tez standard niestety:(. Najpierw sie nie podobasz, bo nie masz
        dziecka, potem nie, bo masz male, a potem jstes za stara:(
      • iberia.pl Re: żenuająca rekrutacja. 27.10.07, 09:54
        czemu nie podasz na forum nazwy tej firemki?
      • Gość: rebel Re: żenuająca rekrutacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 11:05
        zawsze może być gorzej...

        byłem raz na rekrutacji do pewnej firmy, która nalezy do
        Amerykanina, ale pracownicy wszyscy są Polakami...stąd biegła
        znajomość języka angielskiego obowiązuje od góry do dołu <czyt.
        pracownika fizycznego>...

        już po pierwszych kilku minutach interview, zdałem sobie sprawę
        jakie tam warunki muszą panować...a mianowicie wszyscy ci polscy
        pracownicy włażą w rzyć swemu prezesowi, jak tylko mogą...a metodą
        odreagowania są spotkania z potencjalnymi pracownikami...pani
        kadrowa <bo nie wierzę, że była specjalistka od HR> zdaje się
        pamiętałas jeszcze nie tylko czasy budowania socjalizmu w Polsce ale
        i obalania sanacji..;/

        i to było najlepsze...poza standardowymi docinkami, w chwili gdy
        odpowiadałem na pytanie, rysowała sobie jakieś głupie rysunki na
        gazecie, w ogóle nie zainteresowana moimi odpowiedziami...ehh..;/
      • Gość: Junior Re: żenuająca rekrutacja. IP: *.e-wro.net.pl 27.10.07, 11:46
        Z mojego "doświadczenia" ze spotkań w sprawie pracy wynikają podobne
        wnioski. W 3/4 wypadków osoby rekrutujące to ludzie mający znikome
        pojęcie o zatrudnianiu ludzi. Zadają 2-3 podstawowe pytania,
        przeważnie :-ile chce Pan/Pani zarabiac?. Zajmuje im więcej czasu
        poprawa własnego wyglądu niz rozmowa z daną osobą. Na jakieś 7-8
        moich spotkań tylko w jednej potraktowano mnie naprawde "normalnie".
        Pozdrowienia.
      • Gość: kretynizm Re: żenuająca rekrutacja. IP: *.chello.pl 28.10.07, 21:39
        od 2 polowy wrzesnia bylam na niewielu rozmowach (chyba 6)
        ALE
        tylko 1 firma przeprowadzila ze mna prawdziwa rekrutacje. To byla normalna
        rozmowa o dosw., umiejetnosciach
        czułam, ze sa mna zainteresowani chociaz byli zmeczeni jak konie po westernie.
        Ale pytali, byli dociekliwi i co wazne, nie byly to pytania na zasadzie prosze
        powiedziec jakie ma pani wady/zalety tylko konkretne pytania. Nie mam jeszcze
        odp. z tej firmy ale nawet jesli jej nie dostane to uwazam, ze jest to cenne
        doswiadczenie.

        Natomiast w jednej firmie rekruterki przeszly same siebie.
        Czekalam 15 minut, wpuscily mnie do biura gdzie czekalam na nie jeszcze z 5
        minut. W koncu przyszly, w espresowym tempie zapytaly o wyksztalcenie, obowiazki
        w poprzednich firmach, powiedziay co mialabym robic i na koniec zapytaly ile
        chcialabym zarabiac.
        Trwalo to moze 8-10 minut.
        Czulam, ze trace czas bo albo maja kogos na to stanowisko albo najzwyczajniej w
        swiecie z nudów robią casting.
        Duza firma (nieruchomosci)
        • Gość: gosc Re: żenuająca rekrutacja. IP: *.flashnet.pl 30.10.07, 22:30
          Piszcie, jakie to sa firmy.. Inne osoby dwa razy sie zastanowia czy wogole
          tracic czas na tego typu rozmowy....
          Po to tu piszemy by sobie pomagac... wiec, piszcie...
          • Gość: Liza Re: żenuająca rekrutacja. IP: *.atnet.vx.pl 30.10.07, 22:46
            tak,tak zgadzam się w całej rozciągłości :)
      • Gość: METROHOUSE Re: żenuająca rekrutacja. IP: *.chello.pl 30.10.07, 23:22
        jestem za tym, zeby podawac nazwy firm.

        zaczne od siebe, ostatnio najbardziej rozczarowalam sie rekrutacja w
        METROHOUSE. na stronie internetowej przedstawiaja siebie jako
        niezwyklych profesonalistow, a ja glupia naprawde w to uwierzylam.
        przyszlam tam usmiechnieta, w dobrym nastroju, skierowano mnie do
        jakiegos nieprzyjemnego babska, ktore nie dosc, ze mnie caly czas
        traktowalo z gory, to jeszcze marnowalo moj czas. musialam czekac
        bezczynnie ok 20 minut, bo paniusia poszla sobie zrobic kawke (mnie
        nawet nie zapytala czy mam ochote), potem jeszcze wykonala jakis 10
        minutowy telefon, a gdy w koncu zaczela sie rozmowa, to co pare
        sekund gdzies wychodzila. nie zamykala za soba drzwi, wiec slyszalam
        jej szyderczy komentarz z sekretara na korytarzu. mina mi zrzedla,
        doslownie z minuty na minute. szybko zorientowalam sie, ze maja tam
        spory przemial, rekrutacja jest chyba na porzadku dziennym i pewnie
        stad takie przedmiotowe traktowanie ludzi. na koniec rozmowy
        powiedziano mi, ze nawet jesli mnie nie przyjma, to dadza znac o
        wyniku. do tej pory sie nie odezwali, a bylo to z 2 mies temu.
        i dzieki Bogu, bo mam teraz super prace w firmie, w ktorej bardzo
        szanuja ludzi.
      • Gość: sama Re: rekrutacja w WGN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.07, 15:31
        Szukam nowej pracy od miesiąca, przeszłam już kilka rozmów i ogólnie
        mogę stwierdzic bez wyjątku, że osoby rekrutujące to żadni
        profesjonaliści. Wręcz przeciwnie....
        Na rozmowie w firmie TARMAC Pan od rekrutacji przygotowywał się
        wyrażnie na podstawie tej samej ksiązki co ja - (kupiłam sobie
        kiedyś taką z pytaniami i odpowiedziami, co to niby ma przygotować
        do rozmowy rekrutacyjnej) - bo czytał sobie z kartki takie niby
        skomplikowane pytania i przedstawiał jakieś scenki tekie same jak w
        tej książce.
        Rozmowa w ING Bank Śląski - Bucowaty facet ze świdrującym
        spojrzeniem ciągle podważał prostackimi uwagami moje kompetencje.
        Czułam się jak jakiś mały robak który znalażł sie w nieodpowiednim
        czasie i nieodpowiednim miejscu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka