Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na pohybel hr-owcom

    IP: potocRH9:* / 192.168.1.* 22.08.03, 19:07
    witam
    Kiedys bylem na rozmowie w sprawie pracy. Rozwijajaca sie firma poszukiwala
    inzyniera do dzialu technicznego. Poszukiwania ograniczyli do waskiej
    dziedziny wiec ze wszystkich chetnych wybrano tylko kilku kandydatow do
    rozmowy. Wszyscy zglosilismy sie na te sama godzine. Poproszono pierwszego.
    Co wazne odbywalo sie to latem i drzwi od "gabinetu przesluchan" byly otwarte
    wiec wszystko slyszelismy na korytarzu. Rozmowe prowadzili dwaj inzynierowie
    i jedna panienka od HR. Pytania ze strony panow byly konkretne i rzeczowe. Po
    kilku zdaniach mogli stwierdzic czy kandydat posiada wiedze i praktyke w tej
    waskiej specjalizacji gdyz sami byli ekspertami w tej dziedzinie. Okazalo sie
    ze pierwszy kandydat ma tylko wirualne umiejetnosci wiec wogole sie nie
    nadaje na to stanowisko. Panienka wogole sie nie odzywala. Po wyjsciu
    pierwszego kandydata panienka od HR zarzadzila przerwe. Zaczela ustawiac
    panow jak powinno sie przeprowadzac rozmowy kwalifikacyje i ze za chwilke ona
    im to pokaze na nastepnym kandydacie. Wszyscy na korytarzu zadrzelismy ze
    strachu ;-)
    Poproszono mnie na drugi ogien. Na poczatku byla rozmaowa tylko z panami,
    rzeczowa, fachowa wymiana zdan. Widac ze byli zadowoleni ze moga porozmawiac
    z kims jak rowny z rownym, pewnie niejednego mogliby sie jeszcze nauczyc.
    Niestety po czesci technicznej nastapila czesc rozmowy z panienka z HR.
    Zaczela zadawac te swoje oklepane pytanka nie majace nic wspolnego z praca.
    Odpowiedzialem jej ze jesli szukaja pajaca, ktory bedzie na te pytania
    odpowiadal to sory ale mnie to nie interesuje. Poprosilem o rzeczowe pytania.
    Panienka zbaraniala. Okazalo sie ze jest pusta jak beczka po ogorkach.
    Nauczyli ja kilku pytan i dziwczynce sie w glowce poprzewracalo. Smiem
    stwierdzic ze oprocz tego nie posiada innych przydatnych umiejetnosci.
    Wracajac do tematu, panienka podziekowala mi za spotkanie mowiac ze sie
    wogole nie nadaje. Ja powiedzialem ze rowniez nie mam ochoty pracowac w
    firmie, w ktorej decyzje o zatrudnieniu podejmuje tak pusta jak ona istota.
    Okazalo sie ze po mnie zaden z kandydatow nie spelnil wymogow (od strony
    technicznej) choc w rozmowie z HR o duperelach wypadl znakomicie (przeciez
    mozna wyuczyc sie najlepszych odpowiedzi na te wszystkie durne pytania).

    Mialem potem telefony z tej firmy z wyjasnieniami ze jednak sa zainteresowani
    moja osoba Prosili o spotkanie w sprawie szczegolow mojego zatrudnienia
    (kilkukrotnie dzwonil nawet sam pan dyrektor). Oczywiscie odmowilem. Firma
    zatrudniala jeszcze pracownikiw w roznych dzialach – oczywiscie z pomoca
    panienki od HR. Final byl taki ze firma padla. Tylko nieliczni z pracownikow
    znalezli kolejna prace. Oczywiscie panienka od HR znalazla prace bo niestety
    jest jeszcze zapotrzebowanie na takich darmozjadow.

    Wiem ze nie wszyscy moga sobie pozwolic na takie olanie pracodawcy w obecnej
    sytuacji na rynku, musza odpowiadac na czasem upokarzajace pytania. Czas z
    tym skonczyc. Ciekawe jak pozbawieni takiego zlotodajnego zajecia HR-owcy
    odnalezliby sie na rynku pracy bez jakichkolwiek przydatnych umiejetnosci.
    Niestety rola HR-owca urosla w naszym dziwnym kraju do takiej rangi. Uwazaja
    sie za wszechwiedzacych. Uzurpuja sobie prawo do decyzji personalnych.
    Czasami maja wplyw na reszte zycia kandydata. Zaraz pewnie odezwa sie HR-owcy
    ze to wcale nie tak, a to psychologia a to socjologia itp. Czasami musi byc
    ktos, kto poprostu pier.....lnie piescia w stol. Czy rekrutacje powinien
    przeprowadzac jakis palant, ktory uwaza ze jest najmadrzejszy na swiecie czy
    fachowiec?
    Obserwuj wątek
      • waldek.usa Re: Na pohybel hr-owcom 22.08.03, 19:19
        Skad stukasz, IP jakis niewyrazny. O jaka firme tu chodzi?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka