Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polski yuppie: seks, stres i all inclusive

      • Gość: xyz Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: 62.29.169.* 14.08.08, 11:50
        ja zyje w sumie w takim swiecie, niektorzy owszem maja rodziny,
        dzieci, ale nie wszyscy, jestem zakochana w kims dla kogo praca jest
        wazna, dla mnie tez jest, a potrafie ja 'zaniedbac', zeby sie
        spotkac z ta nieszczesliwa miloscia, albo znajomymi, albo pouprawiac
        sport, a on wczoraj ciezko pracowal i byl juz taki zmeczony, ze
        kolejny raz odwolal spotkanie, mysle, ze gdyby praca nie byla taka
        wazna, to by sie ze mna spotkal, chocby na seks bez zobowiazan...
        ale on musial isc spac, bo praca drenuje jego sily witalne, a jest
        najwazniejsza
      • wysoki-brunet Polski yuppie: seks, stres i all inclusive 14.08.08, 11:52
        koloryt.blox.pl/html
        koloryt.blox.pl/html
        koloryt.blox.pl/html
        • Gość: Dobre hahah Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.idg.com.pl 14.08.08, 14:14
        • godeep Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive 14.08.08, 23:01
          Rewelacja!
      • Gość: bialy ludzie z nizin IP: *.bredband.comhem.se 14.08.08, 11:57
        takich jest sporo, musze miec czasem z takimi do czynienia, ale
        hmm w dupie to mam to sa tylko ludzie z nizin.
        I zupelnie mnie to nie rusza co robia, to ich broszka, niech se
        robia co chca, tylko niech nie krzywdza przy tym innych i najlepiej
        jakby nie mieli potomstwa.
      • Gość: Rafael Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.comp.glam.ac.uk 14.08.08, 11:58
        Artykuł wyssany z palca. Zupełnie nieprawdopodobne psychologicznie postaci,
        brak wiedzy o realiach, a wszystko napisane według jednego klucza - co napisać
        żeby najbardziej szokowało.
      • Gość: jaca- korporant potrzebuje kopa IP: 192.193.245.* 14.08.08, 12:02
        Potrzebuje kopa, dopalacza, bo juz nie daje rady. Gdzie kupic amfe o
        ktorej w artykule mowa, ze pomaga.
      • chawa to jakaś koszmarna bzdura 14.08.08, 12:02
        mam wrazenie, że to opowieść o tym, jak to młoda dziennikarka
        wyobraża sobie warszawskich yuppie. pracuję w firmie prawniczej,
        wiekszość ludzi po 6-7 latach ma zarobki 5-cyfrowe (miesięcznie).
        Mają kredyty na domy/mieszkania i pracują 10-12 godzin dziennie. To
        prawda. A poza tym większość z nich ma normalne życie, normalne
        rodziny, po pracy jedzie do domu zjeść z dziećmi kolację. Amfa?
        Swingers cluby? Jeśli ktoś tak spędza czas - a wątpię - to w każdym
        razie nie afiszuje się z tym, bo inni uznaliby to za zwykły obciach.
        Tak jest u nas. Moi przyjaciele, którzy pracują w instytucjach
        finansowych czy firmach prawniczych mowią to samo - zwykli
        ludzie,tyle że ciężko pracujący, zwykle rodziny. Ja jestem w tym
        świecie od 1996 r. - nie spotkałem sie ze zjawiskami o ktorych piszą
        w artykule.
        • Gość: k. Re: to jakaś koszmarna bzdura IP: *.aster.pl 14.08.08, 12:13
          Mogę tylko potwierdzić w 100% te słowa - pracuję od paru lat w dużej
          międzynarodowej kancelarii w Warszawie, mam te mityczne "pięciocyfrowe zarobki"
          i ten artykuł z całą pewnością nie jest o mnie ani o żadnej osobie, z którą mam
          na codzień styczność w pracy, ani zapewne o prawie żadnej osobie, z którą mam
          styczność, reprezentującą któregoś z klientów kancelarii.

          Także osoby spoza Warszawy i/lub spoza świata "wielkich korporacji", czytając
          ten artykuł, powinny podchodzić do niego z dużą rezerwą (mówiąc delikatnie).
          • aleksy1978 GW probuje definiowac mlodych... 14.08.08, 12:53
            Pokolenie X, JP II, yuppie, siedemnaste wojewodztwo,pokolenie 1200
            brutto, pokolenie singli.
            To wszystko wytwory dziennikarskie. Nie ma pokolenia zdefiniowanego.
            Mlodzi sa tak samo rozbici i prezentuja tak wiele postaw jak cala
            reszta Polakow.

            Moze GW probuje im przypiac late zeby latwiej o nich pisac...No coz
            nie bedzie latwo.
            • Gość: a Re: GW probuje definiowac mlodych... IP: *.chello.pl 15.08.08, 11:25
              ot i glupota wszelkiego kolektywizmu, szczesliwie zauwazona przez jednego z forumowiczow :D
          • Gość: gruby Re: to jakaś koszmarna bzdura IP: *.chello.pl 08.10.08, 13:00
            Dziennikarze muszą mieć duży talent pisarski żęby opisać ciekawie kogoś
            przeciętnego. Znacznie prościej jest wybrać kogoś kto reprezentuje procent lub
            promil swego środowiska. Trochę zaszokować itd. Z jednej strony to są prawa
            rynku z drugiej jak sądzę powszechna w środowisku dziennikarskim infantylność,
            potrzeba ciągłej autostymulacji i zabawy. Gdzieś po trzydziestce człowiek
            czyta kody:
            Kaczor broni pacjentów czytam - Kaczor walczy o popularność
            Doda staje się popularna czytam - znalazła menagera, który chce na niej zarobić
            Amerykanie chcą komuś pomóc czytam - jest jakiś interes do zrobienia
            Ktoś nie dostrzega korupcji w swoim środowisku czytam - są haki, czegoś się boi,
            ma jakiś interes
            • Gość: gruby Re: to jakaś koszmarna bzdura IP: *.chello.pl 08.10.08, 13:02
              cd.
              sensacje - nie ma co czytać :-)
      • Gość: :) w dupach im się poprzewracało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:06
        zasuwają dla bezwartościowych rzeczy, byłoby mi ich szkoda ale to świry
      • wierucha Polski yuppie: seks, stres i all inclusive 14.08.08, 12:21
        Wszystko pięknie, kariera, samochody, wielkie pieniądze, spełnienia
        wielkich marzeń. Tylko zaraz życie nie trwa wiecznie, chciałbym
        usłyszec opinie tych ludzi za pare lat kiedy będą starszymi nie
        ukrywam schorowanymi ludzmi (oby nie). Brak rodziny, pomocy z ich
        strony zostaną poprostu sami! Myślicie że młodzi koledzy
        czy "korporacje" im pomogą, załatwią szkolania w Norwegi na temat
        starości. NIE. Ja mam wspaniałą rodzinę i nie zarabiam kroci ale
        wiem że później mogę na nich liczyć. A tak na marginesie to co
        czytałem to ujme w jednym słowie PYCHA! pozdrawiam
        • mahadeva Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive 14.08.08, 12:24
          latwo powiedziec... ja szukam meza wiele lat i nikt mnie nie chce z
          tych, ktorych ja chce, a na sile nie bede sie przeciez zenic, jak
          kaze spoleczenstwo, to jest moj jedyny problem
          w pracy sobie radze, jestem przykladowym jupi, choc czasem mam
          problemy, bo jestem jupi z wartosciami i wlasna wizja :)
          ale glownym problemem jest to, ze glupio czuje sie bez meza
        • Gość: Cober Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.chello.pl 14.08.08, 13:12
          Idealny przyklad wypowiedzi osoby (Wieruchy), ktorej sie w zyciu nie udalo i nigdy juz nie uda. Osoby, ktora z czasem, gdy sobie uswiadomila, ze jest juz za stara na kariere (ktora trzeba zaczac najczesciej jeszcze przed 20 inwestowaniem w siebie, w jezyki obce, w szkolenia i dobre studia!) stworzyla sobie wyimaginowany obraz swiata i szczescia. I wmawia sobie kazdego dnia rano stojac przed lustrem, ze jest szczesliwa w swojej egzystencji. Bez pieniedzy, sukcesu i kariery nie mozna byc szczesliwym! Brutalne, ale prawdziwe. Pozdrawiam i zycze szczescia! (tego prawdziwego).
          • mahadeva Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive 14.08.08, 13:56
            jeszcze wazny jest brak strachu przed operacja plastyczna :)
      • mark.parker Amfetamina nie jest "miękkim" narkotykiem 14.08.08, 12:27
        To jeden z najbardziej uzależniających narkotyków i jeden z najbardziej
        wyniszczających organizm. Z nałogu jest się trudniej wyzwolić niż z zażywania
        heroiny. Powinno to dać do myślenia owemu Markowi i osobie, która napisała
        artykuł. Nawiasem mówiąc, "bonus" to właśnie premia, więc wyliczanie: bonusy i
        premie to nonsens językowy.
      • lazurowa tekst wyssany z palca 14.08.08, 12:44
        Jestem dziennikarka i potrafie odroznic tekst napisany jak to sie ladnie mowi
        "na prawdziwych bohaterach" od tekstu "z czapki".

        Zenujacy jest poziom GW, niestety. Tworzycie wirtualna rzeczywistosc, piszac o
        marginalnych zachowaniach-robicie z nich ZJAWISKO. Zabraklo tematow z zycia?

        Poprosze o reportaze, a nie o fikcje literackie napisane "pod teze".
        W
        • mahadeva Re: tekst wyssany z palca 14.08.08, 12:52
          to jest temat z zycia, zgoda wiekszosc ludzi pracujacych w
          korporacjach zyje 'normalnie', tzn maja rodziny i nie baluja, ale sa
          jednostki, ktore zyja inaczej, odrzucaja konserwatywne podejscie do
          zycia, to o takich jest artykul, zgoda, znow nie kazdy zaczynal jako
          kasjer i nie kazdy łyka amfe, ale chodzi ogolnie o inne podejscie do
          zycia, ktore jest reprezentowane wlasnie glownie przez osoby
          zarabiajace kilka, kilkanascie razy srednia krajowa
        • Gość: zyx Re: tekst wyssany z palca IP: *.chello.pl 14.08.08, 23:17
          Ciagle czytam o "żenującym poziomie GW" - poczytaj sobie onet - a docenisz. Co do tekstu, to osobiście akurat znam tego typu ludzi. Tak naprawdę nie wiele wiecie o swoich kolegach i koleżankach z pracy. Chyba zrozumiałe jest że nikt się nie będzie odnosił z tym co robi i nie zaproponuje kreski w przerwie śniadaniowej. Jak już ktoś wspominał - tu się juppies nie wypowiadają - nie mają na to czasu.
      • blq to sie nazywa konformizm. 14.08.08, 12:49
        w krajach biednych robią z nich terrorystow, w krajach bogatych - szczurki
        korporacyjne.

        z dwojga zlego - model zachodni lepszy. niech sobie żyją, zarabiają, uprawiaja
        seks bez miłości i leczą u psychologow, a za pare lat u kardiologa. i krzyżyk
        im na drogę.

        PS. nie jestem korporacyjnym szczurem, a na zagraniczny wyjazd mogę odłożyć w
        dwa miesiące. i co na to powiesz, japiszonie jeden z drugim?
        • mahadeva Re: to sie nazywa konformizm. 14.08.08, 12:54
          e tam, ja szukam milsoci juz od wielu lat i nie moge znalezc, wiec
          seks bez milosci jest koniecznoscia

          jesli chodzi o korporacje, to poki czlowiek nie zdradza siebie, to
          jak najbardziej sa ok :)
      • Gość: Bart Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.cfe.com.pl 14.08.08, 13:01
        Przesadzacie. Mówicie tak bo trochę jednak zazdrościcie. Owszem,
        może i pracują za długo są wredni, chamscy i w większości to zwykłe
        dupki z którymi nikt po prostu nie chce się zadawać. W większości
        jednak są dobrzy w tym co robią, a że wybierają taki a nie inny styl
        życia to ich sprawa. Mówicie tu o jakiś prostych przyjemnościach, na
        które tak na dobrą sprawę stać nas przeciętnie zarabiających raz na
        jakiś czas, ale o czymś konkretnym to możemy już zapomnieć, więc być
        albo mieć? Nie osądzajmy ich negatywnie tylko dlatego, że mają
        większe ambicje niż my.
      • Gość: joachim mierzwa afrodyzjak ? IP: *.4web.pl 14.08.08, 13:03
        niedawno Gazeta rozpisywała sie jak to mlodziez uzaleznia sie od narkotykow typu
        'poppers' i ze to zgroza i skandal ze to takie ogolnie dostepne.
        a tu co mamy ?
        nowo odkryty afrodyzjak z Wysp - nieziemskie orgazmy.

        jak to sie zmienia punkt widzenia.
        tylko czytelnik juz nie wie czy brac czy nie brac ;p
        • Gość: diazepam Re: afrodyzjak ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 13:18
          ja chcialbym tylko uswiadomic niektorych, ze poppers jest bliskim
          krewniakiem pynu do czyszczenia glowic magnetofonowych...i
          jednoczessnie zastanawiam sie, czy autor tego tekstu zmyslil
          wszysztko od poczatku do konca, czy po prostu nie ma pojecia o
          temacie. Nie slyszalem, zeby ktokolwiek z moich znajomych cpal
          amfetamine ( a mamy 5-cio cyffrowy dochod w wiekszosci), bo
          amfetamina to narkotyk dresow z wiejskiej dyskoteki. 40 zlotych za
          gram, sprawia, ze kazdy normalny czlowiek, ktory zarabia dwa trzy
          razy wiecej za godzine, nie dotknie go chociazby ze wzgledu na to,
          ze ta cena go odrzuci jako zbyt niska.

          swoja droga, jak ktos cale zycie biegal miedzy krowami, to jak trafi
          do metropolii i dostanie miesieczna pensje w wysokosci rocznych
          przychodow jego rodzicow, to moze mu troche odbic. W calej swojej
          karierze doswiadczylem wlasnie tego zjawiska - najgorszymi szefami
          sa zawsze ludzie z prowincji, ktorzy po pierwszym awansie na
          kierownika zapomnaja natychmiast jaka droge przeszli. To nawet
          nieźle, bo dzieki temu kreca sie branze luksusowe, ktore sprzedaja
          dobra wyprodukowane za 1 dolara w bangladeszu za 500 dolcow w
          sklepie. Warszafka, tfu.
      • Gość: Grygol Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.pmt.com.pl 14.08.08, 13:04
        Bzdury - nie potrzebne budowanie sensacji. W artykule o czyms tak nudnym jak
        zjawisko społeczne udało sie upakować seks, narkotyki i duże pieniądze.
        Rzeczywistośc jest jednak inna.
        Proszę sobie pójść pod jakąkolwiek siedzibę dużego banku o 16 i 17 z budynku
        wypływa rzeka ludzi. Sądzę, że zamiast generalizować o polskim (warszawskim
        yuppie) lepiej mowic o czesci pokolenia 20 - 30 latków z nikłymi zasadami
        moralnymi przesadzonym ego (pani w jeepie na kredyt) chora ambicją i ogólnie
        problemami emocjonalnymi. I nie trzeba pracować w agencji reklamowej czy w
        banku zeby spotkać takich ludzi są nimi młodzi lekarze, prawnicy (a kto
        pomagał Ziobrze?) naukowcy.
        • Gość: tylda Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: 62.29.169.* 14.08.08, 13:07
          to normlane, ze ludzie biora kredyty, tak sie kreci gospodarka i
          jest to korzystne dla czlowieka, a do tego takie zen :)
      • Gość: Gosc kto takie glupoty pisze? IP: *.npl.co.uk 14.08.08, 13:07
        artykul przesadzony. Chyba dziennikarzowi , ktory to napisal,wyczerpala sie
        inwencja tworcza i na sile poszukuje taniej sensacji + zazdrosny jest o jakies
        domniemane dochody.
        Od lat pracuje w korporacjach i naprawde narkomani to jakies zjawisko
        marginalne, szybko eliminowane. Z tym przepracowaniem, dzikim seksem to tez
        jakies bzdury z marginesu.
        • Gość: tylda Re: kto takie glupoty pisze? IP: 62.29.169.* 14.08.08, 13:11

          narkotyki owszem przesada, ale juz alkohol i papierosy nie,
          przepracowanie i seks - prawda, seks nie, jesli ktos ma rodzine ;)
      • Gość: robak Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.icpnet.pl 14.08.08, 13:12
        A wolnych chwilach czytają Gazetę Wyborczą.
      • Gość: już Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.ip.netia.com.pl 14.08.08, 13:15
        człowiek jest z natury istotą słabą, pieniądze są po to by mógł stwarzać sobie
        pozory,że jest inaczej. Dla mnie czas jest wartością bezcenną. Nie oddałabym
        dodatkowej GODZINY pracy za żadne pieniądze. Pracuję osiem godzin - od ósmej do
        szesnastej. Punktualnie o 16 wychodzę z pracy. Do godziny 22 - 23 kiedy się
        kładę spać mam dodatkowe 6 - 7 godzin dla siebie i moich bliskich. Nie muszę
        sublimować swojej frustracji mówiąc że kocham swoją pracę i się w niej spełniam.
        Spełniam się jeżdżąc rowerem po lesie, oddychając świeżym powietrzem,
        fotografując, rozmawiając z przyjaciółmi przy winie. Potrafię wyłączyć myślenie
        o pracy zaraz po wyjściu z niej. Jestem zupełnie wolna psychicznie. Życie trwa
        chwilę, to żałosne, że niektórzy decydują się spędzać je w biurach, ze słuchawką
        przy uchu. Myślę, że wbrew pozorom są oni naprawdę bardzo biedni.
        • Gość: robię tak samo Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 13:39
          8 godzin i spadam do domu i nie mysle do 8 nastepnego dnia o pracy..

          mam to gdzieś

          i stac mnie na wszystko, 4000 netto i jest ok
          i zyję spokojnie

          mam czas dla rodziny, przyjaciół itp

          a jesli ktoś chce poświecić zycie dla kasy i kariery - to jego
          sprawa - mnie takich ludzi jest żal bo to biedni ludzie
      • Gość: Seksohol-pracohol Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 13:24
        Jestem seksoholikiem, a i wypić lubię. Znajdźcie mi jakąś dochodową fuchę
        (może być też sina kura) bo zabawa rzeczą drogą jest... Mogę pracować 48 na
        dobę, śpię tylko w metrze, a tak to aktywny jestem.
      • Gość: A. przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 13:46
        Czytając artykuł można odnieść wrażenie, że wysokie zarobki można
        osiągnąć tylko pracą ponad siły, kilkanaście godzin dziennie.
        Tymczasem wcale tak być nie musi, można pracować 8 godzin, ale
        efektywnie. Poza tym osoby, które pracują po 16 godzin i cieszą się
        z własnej pensji powinny podzielić ją przez 2 - w końcu pracują
        jakby na dwóch etatach. I jeszcze - jak można się chwalić kredytem
        na 35 lat?
        • mahadeva Re: przesada 14.08.08, 13:54
          nikt sie nie chwali kredytem :) to tylko stwierdzenie faktu... a
          dlaczego maja dzielic przez 2? ja np. kocham swoja prace i nic mnie
          nie obchodzi, ze jakis prawodwaca stwierdzil, ze pracuje sie 8 h
          dziennie, ja pracuje, ile chce... czasem krocej czasem dluzej, jesli
          mnie cos wciagnie
          tzn efektywna praca mnie przeraza, nie bede sie zmuszac, zeby zaczac
          punkt 8 i skonczyc punkt 16 koncentrujac sie tylko na pracy, wole
          czasem posiedziec dluzej, ale zajrzec do netu w czasie pracy,
          pomyslec o kolejnym urlopie, gdzie go spedzic... nie jestem
          efektywna maszyna, rownoczesnie jak mowie prace lubie i nie mam nic
          przeciwko zajmowaniu sie nia o polnocy
      • kosma44 Polski yuppie: seks, stres i all inclusive 14.08.08, 13:53
        Łatwo dali złapać się w sidła posiadania . I nawet orgazm
        wspomagany .......
        • mahadeva Re: Polski yuppie: seks, stres i all inclusive 14.08.08, 13:54
          bez wspomagania tez pewnie maja, ale chce fajneij :)
      • Gość: taaa..jaaasne... Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.chello.pl 14.08.08, 13:59
        nie spodobal mie sie ten tekst, jest chyba napisany zeby zachecac
        kogos jak to fajnie maja
        yuppie..kasa,seks,szkolenia,baseny,fitness... a wcale tak nie
        jest... a takich ktorzy maja naprawde duza kase( typu jacht na
        mazurach) jest "kilku", a reszta goni w wyscigu szczurow z
        nadziejami ze tak beda mieli.... ciekawe kiedy chodza na te baseny,
        kiedy poznaja tych partnerow na sex(i gdzie bo przeciez nie maja
        czasu nigdzie wychodzic "na miasto"), a do pracy przychodza
        nastukani dragami???
      • Gość: anty japi Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.chello.pl 14.08.08, 14:09
        Taa typowe szczury, tyrajcie frajerzy na prezesa :) he a ja tam wole jednak
        sobie polezec na trawce i miec w dupie tych wszystkich krawaciarzy co i tak
        wyzdychaja zanim dotra na emeryture :)
      • Gość: whaat? guzik prawda IP: *.ip.netia.com.pl 14.08.08, 14:13
        nie ma bardziej jałowego i naciąganego stwierdzenia od "kocham swoją pracę"
        jaaasne - kocham swoja pracę - szczególnie jeśli pracuje się w bankowości albo
        tym podobnej (intratnej) branży. kocham siedzieć dupą przed komputerem, robić
        analizy, użerać się z przełożonymi. "kocham pracę bo kocham pieniążki, kocham
        pieniążki bo nie kocham i nie szanuję siebie i swojego czasu" - błędne koło i
        oszukiwanie siebie samego. gratuluję
        • mahadeva Re: guzik prawda 14.08.08, 14:20
          gdybym kochala pieniazki, to bym wybrala cos bardziej dochodowego
          niz to co robie :)
      • Gość: łukasz taki przypadek - czytajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 14:14
        słyszałem o takim przypadku!

        małżenstwo, ona kariera, on nie
        zaplanowali ciążę - skutecznie, potem usunęła dziecko by jej nie
        przeszkadzało w pracy,
        odszedł od niej i się nie dziwię - też bym tak zrobił

        ludzie czy to normalne?
        dla mnie to jest chore!!!
        • mahadeva Re: taki przypadek - czytajcie 14.08.08, 14:21
          to po co chciala zajsc? zeby potem usunac? jesli ktos nie chce
          dzieci to niech nie zachodzi... skrobanka to nic milego :)
      • Gość: ines Polski yuppie: seks, stres i all inclusive IP: *.eranet.pl 14.08.08, 14:21
        Pani z upojnego jachtu pragnę zadedykować dowCIP:

        Dwie "blondynki" oglądają film pornograficzny. Film się kończy i
        jedna z nich zaczyna płakać.
        - Czemu płaczesz, głupia?
        - Bo się z nią nie ożenił.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka