wieslaw.rewerski
17.10.03, 01:37
W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" można przeczytać o sytuacji w Tomaszowie.
Wklejam niżej parę cytatów i zachęcam do lektury całości. Artykuł będzie
dostępny przez 7 dni, pod poniższym linkiem:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031017/publicystyka/publicystyka_a_3.html
"Na tablicy Powiatowego Urzędu Pracy zaledwie kilkanaście ofert. Poszukiwani:
kucharze, szwaczka, kosmetyczka, stolarz, kaletnik i specjalista od układania
glazury. Tylko w tomaszowskiej fabryce Ceramiki Paradyż leży 2841 podań o
pracę z Tomaszowa i okolic.
Powiat tomaszowski ma bezrobocie jedno z największych w regionie łódzkim:
13,3 tysiąca na 125 tys. mieszkańców. Jak duże jest w samym 69-tysięcznym
Tomaszowie? Tego kierownik Powiatowego Urzędu Pracy Grzegorz Kubacki nie umie
powiedzieć, ale uczciwie przyznaje: - Sytuacja jest tragiczna. Trudno znaleźć
pracę, ale nie jest to niemożliwe.
Dyrektor wylicza, że najwięcej jest bezrobotnych do 34. roku życia. Do
sierpnia zarejestrowało się 522 absolwentów, ale będzie ich w tym roku
więcej."
"Ludzie, zwłaszcza młodzi, potrzebują akceptacji, nadziei i wizji. Według dr
Elżbiety Michałowskiej tomaszowska młodzież nie wyzwoli się ze stanu negacji
bez pomocy z zewnątrz. - A lokalna władza, choćby stawała na głowie, nie jest
w stanie im niczego zaoferować, bo po reformie samorządowej dostała
uprawnienia, ale nie pieniądze. Dlatego takie miasta jak Tomaszów czeka
powolne umieranie."
Ciekaw jestem, co poradzilibyście tym młodym ludziom z Tomaszowa. Tylko
proszę, zwróćcie uwagę na liczby...
Wiesław Rewerski
pan_bezrobotny