Gość: niezdecydowana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.08, 22:57
Jestem pracownikiem zachodniej korporacji z dosc dlugim stażem-
skonczylam duzy projekt i mój czas też się skończył.
Przestałam być potrzebna-zaczęłam byc mobbingowana przez szefa.
Żeby sie za długo nie rozpisywać-mobbing jak mobbing-rzecz straszna
Zrobiłam co mogłam-mobbingowanie trwa.
Mam 2 drogi:
1.Skierowac sprawę do sądu
2.Zastosowac wobec mobbera metody hmmmm..niekonwencjonalne np.jakis
donos gdzie trzeba etc
Pierwszy sposób chyba mało efektywny,kosztowny pod względem
finansowym i emocjonalnym..drugi,kosztowny pod wzgledem moralnym.
Co wy na to?Innej pracy nie znajde a w tej polegne wcześniej czy
póżniej,kwestia czasu-jeśli nie zacznę się bronić.
Acha,jestem niezłym pracownikiem,dobrym specjalistą.