Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Powrót z Wysp... na zasiłek

      • Gość: logik Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:58
        Jaki spadający kurs funta, jaki kryzys i podwyżki???
        Jak ktoś pojechał do Anglii żyć za 800 funtów, to może rzeczywiście odczuwa
        skutki jakiegoś kryzysu. Nie oszukujmy się, większość Polaków, która się tam
        zagnieździła nie ma pojęcia co to jest oszczedność, ekonomia, zaplanowane
        wydatki, jakieś plany finansowe. Wielu rodaków żyje tam z dnia na dzień,
        występując jedną nogą, a drugą już wstępując w następny tłusto i suto
        zakrapiany weekend (bez obrazy). Takie zawieszenie w próżni, bezczynność,
        czasem nawet bezmyślność... Jak więc nie mamy obserwować powrotów i masowych
        rejestracji w urzędach? Dziwnym to, bo tam można godnie żyć pracując czasem
        niewiele i bez żadnych większych kwalifikacji, dziwnym to, bo tam można po
        roku ciężkiej harówy i odebraniu sobie siebie dojść do czegoś... Dojść do
        tego, co w Polsce, przy takich samych warunkach pracy, kwalifikacjach i
        wysiłku jest mówiąc, może z małym przesadyzmem, niemożliwe!
      • indignation Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 12:03
        W mojej skromnej ocenie to same media wykreowały sytuację w której Polska nagle, bo dosłownie po wyborach, stała się rajem do którego trzeba i należy wracać. Wielu uwierzyło mediom, a nie zdrowemu rozsądkowi. W Polsce zaczyna dziać się lepiej, ale nawet Tusk cudu w rok czy dwa nie zrobi. Irlandia na cud pracowała dekadę to dlaczego mamy tylu głupich ludzi w Polsce, którzy ni stąd ni z nie wiadomo skąd mają pretensje do rządu i wszystkich dookoła.

        Ludzie, myślenie ma wielką przyszłość! Wierzenie we wszystko co napiszą media - nie zawsze...
      • Gość: ua rozmawiaja po ang zeby nikt nie wiedzial po co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:03
        przyszli do posredniaka <rotfl>. kurde serio? nie wierze, ze ludzie
        sa az tak glupi.

        • Gość: gosc bo do Polski sie nie wraca-nie ma po co! IP: 194.29.156.* 12.12.08, 12:07
          zrozumcie to mlodzi i przestancie wierzyc w dyrdymaly opowiadane przez pokolenia.
      • Gość: Qhr Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.elektron.com.pl 12.12.08, 12:06
        Co znaczy "... najniższej średniej krajowej"? Albo jest najniższa krajowa, albo
        średnia krajowa.
      • Gość: prawie Brytyjczyk Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.nrth.cable.ntl.com 12.12.08, 12:07
        Sam stanalem przed dylematem powrotu. Czytajac o cudach
        gospodarczych w Polsce. Dokladnie dwa tygodnie temu podjalem decyzje
        o pozostaniu w Anglii na stale. I jest to najlepsze rozwiazanie. No
        coz na poczatku pracowalem w pracy ponizej moich kwalifikacji, ale
        tylko na poczatku. Teraz swietnie zarabiam, na drugi dzien po
        podjeciu decyzji o nie powrocie kupilem sobie samochod. Taki na jaki
        99% Polakow nigdy nie bedzie stac... Sorry moze za 10 lat jak bedzie
        przechodzony. W styczniu kupie sobie dom. A w lipcu dostane
        paszport brytyjski.
        A wszystkim mondralom z Polski, ktorzy tak pieknie krytykuja
        emigracje... Hm potwierdza to zascianek Polski - nienawisc,
        zazdrosc , zawisc do rodaka. I do tego kraju wracac??? Gdzie ludzie
        nie maja szacunku do siebie? I wszystko na nizszym poziomie.
        Lubie pilke nozna - tutaj mam najlepsza lige na swiecie. Uwielbiam
        muzyke - tutaj co tydzien mam takie koncerty co w Polsce sa
        wydazeniem roku. Jak chce jechac na wakacje to jade za nizsze
        pieniadze a mieszkam w owiele lepszych warunkach niz Wy. Zaraz jade
        na Christmas shopping, zeby wyslac mojej rodzinie prezenty
        swiateczne. Nie bede musial tak kalkulowac jak Wy.
        Co mnie jeszcze najbardziej dziwi na tych wszystkich forach
        internetowch Polacy ziona nienawiscia do emigrantow. A gdy jestem w
        Polsce to jakos nikt nie powiedzial mi nigdy o tym. Wiem ze wielu z
        nich zyczy mi tutaj jak najgorzej , ale caly czas dostaja fatalne
        informacje u mnie coraz lepiej. I do takiej Polski wracac ? Nigdy.
        Chyba tylko po to zeby kluc wasze oczy moim bogactwem.
        Tutaj tez arcybiskup warszawski czy wroclawski nie mowi mi jak mam
        zyc.
        Koncze bo szkoda czasu na zawistnych polaczkow. Pozdrawiam
        frustratow z Polski ktorzy nigdy nie byli dalej niz poza granicami
        swojego wojewodztwa.Ale za to byli na koncercie Dody, Lady Pank no i
        juz jechali Fiatem Punto...
        • ally Re: Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 12:36
          > Koncze bo szkoda czasu na zawistnych polaczkow. Pozdrawiam
          > frustratow z Polski ktorzy nigdy nie byli dalej niz poza granicami
          > swojego wojewodztwa.Ale za to byli na koncercie Dody, Lady Pank no i
          > juz jechali Fiatem Punto...

          ty coś mówiłeś o nienawiści i frustracji? ;-)
          • Gość: prawie Brytyjczyk Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.nrth.cable.ntl.com 12.12.08, 12:59
            szydze z Was.
            • Gość: d Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.pit.edu.pl 12.12.08, 15:26
              ..
            • Gość: ally Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.12.08, 15:54
              jakich nas?
        • Gość: ana Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 193.120.116.* 12.12.08, 13:01
          bardzo podoba mi się twój artykuł.i tak trzymać!pozdrawiam
          wszystkich którzy poszli po rozum do głowy:)ja tez postanowiłam
          zostać:))
          • Gość: ally Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.12.08, 15:57
            argumentacja "prawie Brytyjczyka" (hehe) jest rzeczywiście sensowna. jak się
            pomieszka za granicą, to łatwo skumać, o co chodzi. tylko że niestety kolega
            nadal pozostaje frustratem, mimo że ma możliwość się zrelaksować na tych
            wszystkich fajnych koncertach, których w Polsce nie ma. i to dopiero jest smutne
            ;-) zamiast się cieszyć, biedak się frustruje, bo ktoś tam w Polsce krzywo na
            niego spojrzał.
        • Gość: już Brytyjka Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 89.108.218.* 13.12.08, 15:53
          Rozumiem Twoje rozgoryczenie... Czytając fora internetowe naprawdę
          można mieć dość Polski i Polaków! Ja mieszkałam w UK (okolice Yorku)
          od 1997 i już od kilku lat mam brytyjskie obywatelstwo, ale wierz mi,
          naprawdę nie jest tam tak cudownie... zgodnie z przysłowiem "the
          grass is always greener on the other side"... Życzę Ci szczerze, abyś
          nigdy nie miał dość UK!
        • Gość: marta Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 217.153.4.* 13.12.08, 19:00
          Niech każdy mieszka gdzie chce, po co tyle jadu w tych wypowiedziach
          Dziennikarze po swojemu zawsze przedstawiali sprawy. Ja byłam tam,
          po czterech latach wróciłam do kraju bo wybrałam miłość. było
          ciężko ...???? zawsze było ciężko, przed wyjazdem też - dlatego
          wyjechałam !! !!To nie oznacza ,że jak wracam to mi się więcej
          należy bo byłam tak uprzejma powrócić do kraju, a niestety tak
          dzisiaj niektórzy się zachowują.( wiem bo rekrutuję do pracy- dziś
          pracuję na bardzo dobrym stanowisku w dużej firmie). Trudno mi
          uwierzyć ,że ktoś wyjechał bo nie chciał pracować za najniższą
          krajową a teraz wraca i idzie po kuroniówkę. Moim zdaniem jak ktoś
          poradził sobie tam ,to i tu sobie poradzi, troche pokory. Natomiast
          nalezy sie liczyć z tym że w naszym kraju jest inny poziom życia, i
          chyba głównie to także był powód wyjazdów.Więc jeśli ktoś decyduje
          sie powrócić to ,albo był sierotą tam i jest tu nadal , albo miał
          inne osobiste powody, tylko teraz sie mota czy wybrać kase czy te
          inne rzeczy ( tak to nazwijmy) ale czy musimy o tym tyle czytać w
          gazetach. Co to wszystko oznacza? że ten który nie czuł potrzeby
          wyjechać, to mniej mu sie należy, bo łaskawie pozostał.Drodzy
          internauci , mieszkajcie gdzie chcecie!! W całej Europie!!Studenci
          z artykułu....troche to żałosne, bo jeszcze same studia z nikogo nie
          zrobiły specjalisty, ( mam dwa fakultety - i co z tego?)Jeżeli tacy
          profesjonaliści to co robili w urzędzie, chyba jednak brak im
          obycia, moja firma ciągle poszukuje pracowników ale specjalistów,
          nie jest łatwo papier to nie umiejętności. Studenci z artykułu -
          niezbyt zaradni. A dziennikarze wciskają nam takie dyrdymały, a
          póżniej taki Pan prawie Brytyjczyk czuje się strasznie poruszony,
          chyba jednak nie wszyscy mu zazdroszczą i to go boli, bo ci zawistni
          to zapewne są tego samego pokroju,co pan prawie Brytyjczyk. Poza tym
          jeżeli ktoś po czterech latach wraca i spodziewa się że kraj uległ
          totalnej metamorfozie to chyba nie zabardzo sledził co sie dzieję w
          kraju a poza tym naiwność aż zabawna. Życzę wszystkim mądrych
          decyzji,prostych dróg i zielonych świateł a bzdur nie czytajcie.
      • Gość: Ja Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 213.17.199.* 12.12.08, 12:09
        Powiatowy Urząd Pracy w Warszawie...Rozmawiają po angielsku, by nikt nie
        wiedział, po co przyszli do urzędu...

        No to faktycznie bystrzaki...zapewne przyszli do urzędu pracy kupić 3kg
        karkówki na grilla. Ja się nie dziwię, że tacy pseudo pracownicy muszą się
        posiłkować urzędem pracy. Angielski to nie wszystko moi drodzy.
      • Gość: dex_48@gazeta.pl Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.c199.msk.pl 12.12.08, 12:09
        Nie bardzo rozumiem, jesli pracowali w UK legalnie to mają tam prawo
        do zasiłku dla bezrobotnych (który nijak ma sie do naszego w kraju)
        i tamtejszej opieki . I po co tyle krzyku......
      • Gość: Były emigrant Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.08, 12:09
        Hej kochani rodacy!!!

        Taki to już nasz naród że się bluzgamy nawzajem z każdego powodu. Przykre to naprawdę i brak mi słów jak patrze na te wypowiedzi. Zresztą tak już było zawsze gdy pojawił się taki artykuł. Forum dzieliło się na emigrantów i tych co zostali, gdzie obydwie grypy wyrzucały sobie to, że są nieudacznikami.

        Każdy podjął jakieś decyzje w życiu i żadna nie będzie idealna. Ja wyjechałem żeby zarobić na magisterkę i się tak tym dobrobytem na 2 lata zachłysnąłem. Dzięki temu sfinansowaliśmy sobie wesele i pomogliśmy rodzicom wyjść z długów.

        Nie poszło to na marne bo moja kobieta nauczyła się języka od zera do poziomu wystarczającego do podjęcia studiów w tym kraju, a ja te studia magisterskie sobie tam zrobiłem.

        No i co ja mam napisać tym, co mnie opluwają za to, że wyjechałem. Nic chyba i po prostu to olać i robić swoje. Szukam pracy i w CV mam czarną angielską dziurę bo też pracowałem jako barman. Co ja na to poradzę? Pracę w zawodzie tam ciężko dostać bo przeszkadza nazwa "Polish" w paszporcie.

        Z jednej strony żałuję że wyjechałem, a z drugiej wesele może byśmy mieli, a rodzice i my, jeszcze dobrych parę lat spłacalibyśmy za to kredyty. Nie trzeba tego było robić, ale wiadomo jakie jest nasze społeczeństwo, zwłaszcza pokolenie naszych rodziców "zastaw się a postaw się". Poza tym zdobyłem tam wykształcenie i poznałem fajnych ludzi z całego świata i jestem z tym światem trochę obyty. Gdybym został, to patrzyłbym na kogoś o innym kolorze skóry jak szpak w p....:) Więc po dłuższych przemyśleniach nie żałuję i traktuję ten czas jako tzw. "Gap year".

        Na szczęście właśnie dostałem ofertę w Polsce od angielskiego pracodawcy, który potrafi docenić to, że ktoś się ciężkiej pracy nie bał. Moja żona też już pracuje. Nie mamy roszczeniowego podejścia do pracy. Zdaję sobie sprawę że muszę zacząć od nowa, jak inni robili to kilka lat temu i mogę pracować za 1500zl. Trudno.

        Tylko nie plujcie na mnie bo kiedyś lepiej zarobiłem i uwierzyłem że trawa jest bardziej zielona u sąsiada.
        • Gość: catbadger Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.plus.com 12.12.08, 12:38
          Ja nie wracam. Jestem po studiach w PL, stupendium w UK, 2 jezyki, praca w
          zawodzie. Kto mi w Polsce da prace? Nikt. Ze zwykle zlosliwosci chociaz. Albo za
          smieszne pieniadze.
          Jestem z Lublina a tam az 1200zl na misaic placa. Do Warsiawy jakos mnie nie
          ciagnie zeby az za 2000tys zapitalac w koncernie zagranicznym nadzorujacym
          produkcje spinaczy do papieru. Nie oszukujmy sie,ale dla wykwalifikowanych ludzi
          w Polsce pracy nie ma i nie bedzie. Do tego te ceny...Wszystko prawie 2 x drozej
          niz w UK, juz dom sie na Florydzi oplaca kupic nie mieszkanie w W-wie.
          Jak kryzys mnie dotknie osobiscie w UK to pojade gdzie indziej byleby nie do Polski.
          Ci ktorzy uwierzyli w brednie Ryzego moga tylko oczekiwac najgorszego po powrocie.
          pozdr.
      • Gość: grybar Ja wrocilem, kolorowo nie jest... IP: *.lublin.mm.pl 12.12.08, 12:36
        Mam 27 lat w sierpniu wrocilem na stale z UK i postanowilem zaczas
        szukac pracy w tej dziedzinie w ktorej pracowalem ostatnie 2 lata
        tj. magazynowaniu i logistyce.
        Zarejestrowalem sie w posredniaku, zadnej oferty dla mnie nie mieli,
        probowalem na stronach internetowych oraz wysylania listow
        bezposrednio do firm.
        Niestety jest to totalna porazka, codziennie rozsylam kilka CV z
        listem motywacyjnym i nic.
        Albo to Lubelszczyzna jest tak uboga w oferty pracy albo to cala
        polska jest taka uboga.
        Osobiscie czuje sie oszukany bo liczylem na cos wiecej niz tylko
        obietnice. Ale coz czlowiek po powrocie do kraju wraca na ziemie i
        do naszej szarej rzeczywistosci.
        Jak tak dalej pojdzie to najdalej pod koniec stycznia jade
        spowrotem, a to ze tam nie ma pracy to i tak jest ja latwiej znalezc
        niz jak u nas.
        Pewnie predko nie wroce a podejzewam ze wielu ludzi mysli tak samo
        jak ja i rowniez sa rozczarowani. :(
      • odzim22 Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 12:36
        Trzeba spojrzec na sprawy realnie. Gdybym porwal sie na powrot to
        mimo, ze pracuje w zawodzie i na stanowisku technicznym/kierowniczym
        za granica skonczylbym tak samo jak bohaterowie artykulu. Dlaczego?
        Bo moja branza jest tak mala, ze prace w niej raczej znajduje sie
        bedac polecanym, a ja pracujac 4 lata w Uk wspolpracowalem z firmami
        dzialajacymi poza Polska, takze porywajac sie na szukanie w ciemno
        bylbym mniej, wiecej w sytuacji swiezo upieczonego absolwenta.
        Tak jak ktos napisal: zeby znalezc dobra prace w zawodzie
        wyksztalcenie i umiejetnosci moga nie wystarczyc, duzo wazniejsza
        jest siec kontaktow, a ta buduje sie latami.

        Kto znalazl sensowna i wymagajaca jakis kwalifikacji prace za
        granica ma swiadomosc jak ciezko sie na to pracuje. Ci na pewno nie
        beda sie porywac z motyka na ksiezyc jak ludzie z artykulu. Jezeli
        bardzo bedzie im sie marzyc powrot to podejma odpowiednie kroki zeby
        to zrobic bezbolesnie tzn. przeniosa sie do firmy, ktora ma filie w
        Polsce a nastepnie beda aplikowac na wewnetrzne oferty pracy w Pl,
        albo bedac szukac pracy w Polsce pracujac za granica itd, itp.

        To tez nie jest latwa opcja ale mysle, ze bardziej sensowna niz
        przyjazd w ciemno bez kontaktow, jakiejkolwiek realnej wizji i
        szukanie pracy 'na pale'. Chyba, ze ktos chce cofnac sie te pare lat
        i znowu wszystko zaczac od zera na budowie, w sklepie albo uczyc sie
        od nowa zawodu. Pytanie tylko po co bylo marnowac tyle pieniedzy i
        czasu na studia i wyjazdy za granice...
      • cheyenne20 Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 12:38
        Było się murarki wyuczyć a nie socjologie i marketingi !
        No to po szklanie i na rusztowanie !
      • Gość: bb-king Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:45
        Sławomir Szostak z Siedlec jest nauczycielem. Przez ostatnie cztery
        lata pracował w hotelu we wschodniej części Londynu. Jak wielu
        naszych rodaków zaczynał od pracy na zmywaku, później był kucharzem,
        jak trzeba było, pracował w recepcji, aż w końcu "awansował na
        stanowisko barmana".

        Też Ci awans drogi Sławomirze! Po 17 latach nauki kolega został
        profesjonalnym rozlewaczem piwa i mistrzem od polerowania szklanek!
        Drwią sobie z was prostaccy Angole, drodzy rodacy! Kpią z was w żywe
        oczy! Awans? Prezes banku, dyrektor generalny dużej firmy, wzięty
        artysta to rozumię. Ale BARMAN! Ach! Lepiej już tam zostańcie na
        zawsze!
      • Gość: S Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:47
        Ja również byłem na wyspach miałem dobrą pracę i wróciłem z zupełnie
        innych powodów już jakiś czas temu decyzji nie żałuję jednak
        przyznaję że z poprawą gospodarczą a szczególnie na rynku pracy w
        polsce to jedna wielka bzdura szczególnie teraz. Pracuję. Jednak nie
        rozumiem tych ludzi którzy po powrocie nie chcą brać zasiłku -
        przecież to jest coś co im się należy a kilka stówek w kieszeni to
        fajna sprawa w między czasie można przecież szukać pracy dodatkowo
        ma się ubezpiecznie a jeszcze większy plus to dodatek motywacyjny!
        który otrzymuje się gdy pracę znajdzie się samodzielnie, no ale
        trzeba być zarejestrowanym ja byłem i się z tego cieszę to żadna
        ujma :) pozdro
      • Gość: henio Proponuje udac sie na pomostowa emeryture IP: *.itcomp.pl 12.12.08, 12:57
        ale ze za mlodzi jestescie to lepiej idzcie na rente, bo pracowac nie ma
        sensu, lepiej wywrzec nacisk na elycie i niech inni pracuja na zasilki, renty,
        emerytury.
      • wissenwertes Jezyki obce. 12.12.08, 12:58
        Co to znaczy.
        "Zna dwa jezyki obce"? W jakim stopniu? Potrafi w mowie i pismie
        prozumiec sie na szczeblu managerskim? Potrafi wziasc udzial w wideo
        konferencji z ludzmi z Indii lub tez z USA? Potrafi uzyc "live" MS
        Communicatora?

        Na biegla znajomosc dwoch jezykow potrzeba lat nauki i zawodowej
        praktyki. A nie lat na budowie (!!!) i jako sprzataczka (!!!).

        Gazeto - nie bij piany.

        Ktos kto tam (niezaleznie gdzie) spedzil lata (!!!) na budowie i nie
        wyrwal sie z tego (nie zaczal pracy w swoim zawodzie) - jest tez
        tutaj warty tylko budowy i pozycji sprzataczki.
        • Gość: Dexter Re: Jezyki obce. IP: *.unilever.com 12.12.08, 13:21
          > Potrafi uzyc "live" MS Communicatora?

          A co to za wymóg? To ma być według Ciebie specjalistyczna wiedza?
          Tyle umiesz? Przeciez tego mozna sie nauczyć po dwóch godzinach.
        • Gość: już Brytyjka Re: Jezyki obce. IP: 89.108.218.* 13.12.08, 16:10
          Język ojczysty też należy używać poprawnie! WziąŚć... dobre sobie!
      • bagnowski Propaganda sukcesu 12.12.08, 12:59
        Niestety wszechobecna w mediach propaganda sukcesu kłamie...jak to propaganda.
        Nasi wspaniali pracodawcy nadal proponują 1200-1500zł na rękę, nadal traktują
        pracownika jak zło konieczne i jak wyrobnika w polu.Panoowie ministrowie z
        usmiechem opowiadają o tysiącach nowych miejsc pracy...w azjatyckich fabrykach
        przy taśmach:]. Trzeba być jednak trochę naiwnym aby dać się załapać na te
        wszystkie akcje "powrotowe" do kraju.To państewko jeszcze dłuuuugooo nie
        będzie miało NIC do zaoferowania wykształconemu człowiekowi z ambicjami...
      • Gość: Lobohome Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 193.131.73.* 12.12.08, 13:06
        A ja wyjechalem rok temu ... prace dostalem juz w Polsce ... poswiecilem na to 2 m-ce, glownie dla tego ,ze musialem sie najpierw zorientowac co i jak ... (praca w zawodzie grafika) ... po 4 m-cach pracy zmienilem firme bo chcialem pracowac w 3D ... teraz pracuje w zawodzie za dobre pieniadze, a agencje zaly czas dzwonia czy jestem juz wolny i kiedy konczy mi sie umowa ...
        Jakos nikt mi nie odmawia jak slyszy, ze jestem z polski ... trzeba miec cos do zaoferowania zeby liczyc na dobra prace ...
        Pracuje z ludzimi z wielu krajow ... i jakos nikt na nikogo nie psioczy ze emigrant itp.
        Swiadomosc i rozum pozwalaja na zrozumienie, ze swiat jest dla ludzi a nie polska dla polakow a anglia dla anglikow ...
        • Gość: Kar Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 89.240.48.* 12.12.08, 15:48
          Masz racje.
          Zacznijmy od tego ze czlowiek zaradny poradzi sobie w tym srodowisku
          bo anglia caly czas ma wiele do zaoferowania.
          Druga sprawa kwestia wyksztalcenia: sam konczylem humanistyczne
          studi i smialo moge powiedziec ze pracodawca tutaj bedzie sie
          usmiechal gdy zobaczy Socjologia w twoim Cv.Bedzie wiedzial ze ma do
          czynienia z wyksztalconym czlowiekiem ale nie zaoferuje mu czesto
          dlatego pracy bo bedzie wiedzial ze ta osoba i tak bedzie chciala ja
          zmienic bo ma wieksze ambicje i nie bedzie portierem przez 4 lata
          kontraktu - proste.
          Wiec proponuje jakis college na poczatek ktory przygotuje do
          jakiegos zawodu.
          Wiec fajnie ze jestesmy wyksztalconymi mlodymi ludzmi ale proponuje
          przestawic sie na specjalizacje.
          Fakt mozna miec szcescie ale czy warto tylko na nie liczyc?
          pozdrawiam wszystkich ambitnych
      • Gość: MMMMs socjologia, marketing - wszystko jasne IP: 149.156.67.* 12.12.08, 13:21
        lata na budowie? lata jako sprzątaczka? i płaczesz, że nie ma pracy???? ktoś wyżej dobrze napisał - gdybyście byli dobrzy, to w zawodzie pracowalibyście w UK, a nie "lata na budowie". w Polsce się wydaje, że mgr przed nazwiskiem i już5k brutto. niestety, socjologówtylu nie potrzeba. zwłaszcza po budowie. nie nadajesz się tam, trudno żebyś nagle był lepszy po powrocie. boże, ludzie, płaczcie dalej. ta część ludzi po socjologii i zarządzaniu, która rzeczywiście nadaje się do pracy w zawodzie i dla której jest miejsce na rynku pracy, już dawno zarabia godziwe pieniądze. dla reszty - budowa.
        • Gość: jhg Re: socjologia, marketing - wszystko jasne IP: *.cable.ubr10.pres.blueyonder.co.uk 12.12.08, 14:50
          nie zesraj sie
        • carpaccio4 Re: socjologia, marketing - wszystko jasne 12.12.08, 14:57
          Gość portalu: MMMMs napisał(a):


          > dla reszty - budowa.

          najlepiej ich własna bo strach takim cokolwiek coś zlecić
      • Gość: ufo Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 13:45
        no to niech nie wracają, tylko mi tu rynek psują. bez nich było o wiele łatwiej znaleźć prace a teraz robi sie problem bo "barmani" wraają!
        • odzim22 Re: Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 13:54
          "Barman" jest dla Ciebie "konkurencja"?
      • Gość: stary Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 13:50
        A czy ktoś się spodziewał, że będzie inaczej? Żeby wiedzieć, co się
        w Polsce dzieje, najlepiej czytać nie wiadomości, ale komentarze
        internautów pod spodem.

        W tym kraju na rynku pracy się nic nie zmieniło. Paru pracodawców
        przyciśniętych do muru po "wielkiej emigracji" podniosło pracownikom
        pensje o sto złotych, aby natychmiast zrekompensować to sobie z
        nawiązką podwyżką cen swoich towarów i usług. Rząd PiS, a następnie
        PO, uznał to za swój wielki sukces.

        Nie wprowadzono żadnych ułatwień w prowadzeniu firm, nie zmniejszono
        podatków i obciążeń typu ZUS (z nowych stawek podatkowych, 18% i
        32%, realnie skorzysta tylko mała grupa najbogatszych). Reformę KRUS
        zablokowano, urzędników zatrudnia się coraz więcej za coraz wyższe
        pensje (rząd oficjalnie zaakceptował nepotyzm), a likwidacja
        przywilejów emerytalnych idzie opornie, z czego wynika, że realne
        podatki i obciążenia będą jeszcze większe, czyli pensje niższe.

        Związki zawodowe w firmach prywatnych nie istnieją, więc ich
        pracownicy nie mają praktycznie żadnego wpływu na wysokość swoich
        płac. Quasi-feudalna struktura społeczna będzie utrwalać się nadal.
        Związki działają tylko w sektorze państwowym, wymuszając coraz
        większe haracze z budżetu, co z kolei musi spowodować wzrost
        obciążeń podatkowych tych, którzy coś wytwarzają. I tak dalej, i tak
        dalej.

        Gdybym miał o 30 lat mniej, to wiałbym stąd jak najdalej albo robił
        rewolucję.
      • Gość: smart Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 86.47.138.* 12.12.08, 13:51
        Moim zdaniem oni sa sami sobie winni.. zamist szukac pracy odrazu w zawodzie
        stawiali kase na pierwszym miejscu. Znam duzo osob ktore z wyzszym
        wyksztalceniem wola pracowac na budowie bo maja kase do reki i moga pracowac
        80h w tygodniu.. a potem wracaja do PL i sie dziwia ze ich nikt nie chce..
        • Gość: al Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 14:36
          Stawiali na kasę, mówisz? Nie każdy ma tatusia, babcię czy sponsora,
          który go utrzyma, aza 1200, a teraz nawet za 2000 PLN dorosły
          człowiek w tym kraju samodzielnie nie przeżyje nawet jako singiel,
          nie mówiąc już o założeniu rodziny.
      • carpaccio4 tak się kończy wiara w tuskie słowa 12.12.08, 13:53
        powinni stworzyć jakiś trybunał, osądzić go na jakimś rynku po czym zgodnie z
        z wcześniej zmienionym prawem pociągnąć do odpowiedzialności
      • wz43 Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 14:02
        W Polsce tak naprawdę pod względem mozliwości znalezienia
        jakiejkolwiek - nie wspominając o satysfakcjonującej pracy niewiele,
        a praktycznie nic się nie zmieniło od lat dziewięćdziesiątych! Praca
        nadal jest bardzo nisko opłacana i trzeba dużo pracować w
        nadgodzinach, żeby zarobić pieniądze na przeżycie od pierwszego do
        pierwszego. Urzędy pracy są raczej same dla siebie niż dla petentów.
        Wbrew propagandzie rządzących nie ma szans na powtanie tylu miejsc
        pracy, aby można mowić o zanaczacym obniżeniu się bezrobocia, o czym
        na własnej skórze mogą przekonać się powracające z zagranicy osoby.
        Rządzący i pracodawcy nie są zainteresowani zmianą sytuacji na taką,
        że trzeba szukać pracownika i jakotako mu płacić. Z ich punktu
        widzenia ważniejszym jest to, że jest liczna i tania siła robcza w
        postaci dużej ilości bezrobotnych, a nie odwrotnie.
      • Gość: nie Nie krytykować stanowisk pracy! IP: *.k142.webspeed.dk 12.12.08, 14:04
        Dlaczego praca na budowie jest gorsza od tej w stresie i garniturku?
        Bądz dumny ze swojej pracy, jest cenna, bądz dumny z tego co robisz.
        Każda praca jest równo doceniana i dobrze płatna. Polacy jednak nie
        potrafią tego zrozumieć.
      • Gość: obywatel666 Wykształciuchy na zmywaku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 14:20
        JAK TO SIĘ DZIEJE ŻE TEN SAM SPRZEDAWCZYK BYŁ WYKSZTAŁCIUCHEM NA
        ZMYWAKU W ANGLII A TERAZ CHCIAŁBY ZOSTAĆ INTELIGENTEM NA POSADZIE
        NAUCZYCIELSKIEJ W POLSCE?!

        SPADEK WARTOŚCI FUNTA JEST WPROST PROPORCJONALNY DO WZROSTU GODNOŚCI
        CZŁOWIEKA?

        WSTYDZĘ SIĘ ZA WAS!!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka