Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nie mam siły

    15.12.08, 17:14
    Zaczynam załamywać ręce .
    Mam kilka CV . Takie skromniejsze i bogatsze . Tak samo wyglada u mnie z LM . Zawsze staram się dostosować swoją aplikację do oferty pracy o którą się staram .
    Byłam na kilku rozmowach -dzisiaj takze .Ostatnio zaczynam zastanawiać się co z potencjalnymi pracodawcami jest nie tak .Odnoszę wrażenie że potencjalny pracodawca nie pragnie pracownika a niewolnika , ktorym mozna pomiatac . Bardzo często spotykam się z niegrzecznymi (moim zdaniem) wstawkami od osob prowadzacych rekrutację , brakiem poszanowania drugiego człowieka.
    Moj błąd polega chyba na tym iż mam doświadczenie ( nazwijmy to jako -takie), ale to doświadczenie jest niczym bez wykształcenia .Albo na odwrót , zależy od sytuacji:)
    Ostatnio w kancelarii w trakcie rozmowy o prace dowiedzialam się że mam jeden minus -studiuję prawo (reprezentuje podopieczną w sprawach ) , wspolpracowalam z firmą zajmującą się doradztwem prawnym , potrafię pisać pisma procesowe itd . Wracając do konkretów , moim minusem jest studiowanie i przeszłość , gdyż zdaniem potencjalnego pracodawcy do prowadzeniu biura /sekretariatu potrzebna mu osoba ktora nie będzie chciala kiedyś odejść (dokładnie takie słowa usłyszam).
    Kilka lat także robiłam w bezpośredniej obsłudze klienta i aranżacji wnętrz . Moim błędem są moje pasje . Tak zaczynam to widzieć . Zawsze wychodziłam z założenia że człowiek powinien pracować w tym co sprawia mu przyjemność . Mi sprawiało to do tego stopnia że obie pasje wcieliłam w życie . Uwielbiałam to co robiłam , potrafiłam pracować po 17h/dobę . Mimo że sama wychowywałam dawałam radę .Najlepsze jest to że nigdy nie miałam zbyt wygórowanych wymagań finansowych . Zawsze wychodziłam z założenia że pracodawca jezeli nawet zatrudni mnie za "psi grosz" za chwilę sam w obowiazku będzie się czuł dać mi powyżkę . I nigdy się nie myliłam .
    Straciłam wiarę w pracodawców . Do poprzednich niestety nie mogę wrócić , mimo że ciągle mam drogę otwartą .
    Nie mam siły .Opuściłam swoje miasto dla miłości i przeniosłam się do innego .
    Co miasto to zwyczaje . W moim obecnym potencjalny pracodawca to cham :)

    Obserwuj wątek
      • lunaa2 Re: nie mam siły 30.12.08, 10:35
        dziwne jest to co napisalas, to ze studiujesz prawo- to dla
        potencjalnego pracodawcy plus, bo to trudne studia ,to ze mialas
        prawnicze doswiadczenia rowniez, bledem wydaje mi sie jest szukanie
        pracy w nieodpowiednich miejscach np kancelariach prawnych- czysty
        wyzysk zadne pieniadze. Moze troszke sie przekwalifikuj na prawo
        bankowe- prawo finansowe- i uderz do banków, biur maklerskich,
        duzych szanowanych firm, a co do pieniedzy to jak powiesz za malo -
        tzn ze nie wierzysz w siebie i sie nie cenisz- moze byc to zle
        odebrane wbrew pozorom. Troche pewnosci siebie i przebojowosci :-)
        a co do pasji, yto w cv nalezy raczej malo tym wspominac ,bo
        szukajac prawnika pracodawca zle bedzie patrzyl na rozbujane
        artystyczne pasje bo chce kogos twardo stapjacego po ziemi - to
        stereotypy wiem ,ale tak jest, dlatehgo swoje pasje lepiej zachowac
        dla siebie a im pisac tropche sciemy typu zainteresowanie
        polityka ,ksiazkami itd.
      • anais_ Re: nie mam siły 01.01.09, 20:23
        Mała uwaga - przed kropkami, przecinkami nie stawiamy spacji. Sekretarka powinna
        o tym wiedzieć, a Ty szukasz pracy na tym stanowisku...
        • woophy Re: nie mam siły 20.01.09, 19:10
          Bo wiesz to nie Word, który by to podkreślił. Jeśli tak samo pisze swoje LM to nie dziwne że jej nie przyjmują. Żarcik. Heh.
      • masakra.81 Re: nie mam siły 22.01.09, 14:27
        A owszem,zgadza się .Robię tego typu błędy .I teraz też zrobię .Ciągle muszę się
        powstrzymywać , a prawda jest taka ,iż spacja przed kropką jest moim ulubionym
        tematem .Nie jestem artystką która lubi pisać naprzemiennie z małej i dużej
        litery , który przez "u" , sąd określać mianem sadu itd. a jedynie ma
        zamiłowanie do spacji i to w określonych okolicznościach .To tak jak w przypadku
        wiekszości społeczeństwa .Do pracy każdy idzie (no może jakaś część osób),
        odziana w piękne ubrania , co nie znaczy wcale że po powrocie do domu nie
        ubierzemy dresu,bojówek,glanów.W pracy jesteśmy pokorni a po pracy pozwalamy
        sobie na wulgaryzmy,epitety itp.
        By się odstresować jesteśmy sobą .Zostawiłam swoją opinię,która została
        skrytykowana ze względu na spację .Sposób w jaki się wyrażamy ponoć może nas
        określać .Zatem za moja spacją idzie wniosek że lubię przestrzeń i ciut wolości
        , co wcale nie znaczy że nie lubie od czasu do czasu krytyki .Nie pojawiłam się
        tutaj , gdyż uważam że moje aplikacje są złe .Nie pojawiłam się tutaj by prosić
        o opinię experta . Pojawiłam się , gdyż miałam ochotę wyraźić opinię , która nie
        mija się z realiami , a takich osób jak ja jest wiele .
        Co do oczekiwań-moje minimum wynosiło 2tys. Tu gdzie jestem oferują za pracę w
        biurową,bądź związaną z aranżacją(czyli startuję tam,gdzie mam praktykę,oraz
        niezbędną wiedzę)mniej niż połowę mojego minimum dodatkowo jak wspomniałam
        wcześniej nie mam szcześcia i trafiam na pracodawców ze skłonnościami
        proniewolniczymi .Cztery lata temu szukałam pracy , na tą okazję specjalnie
        zamówiłam sobie koszulkę z napisami"nie podpisuję cyrografów z pracodawcami" i
        na odwrocie "podejmę pracę-matka z dzieckiem"(oraz imię+mail).Podziałało.
        Chyba ją odnajdę:)
        Co do LM , to c h y b a jest ok. W każdym razie odpowiadają .
        Tylko dziś potwierdziłam dwie rozmowy w sprawie pracy.
        Uważam że pracy jest pełno ,natomiast rynek pracy wykazuje się deficytem
        pracodawców pożądanych przez potencjalnych pracowników(spacja) (kropka).
        • woophy Re: nie mam siły 22.01.09, 15:35
          Nie obraź się, ale to chyba męczące tak się przestawiać. Ale jak to mówią jedni chodują znaczki inni zbierają rybki.
      • masakra.81 Re: nie mam siły 24.01.09, 14:15
        Wczoraj byłam na rozmowie-drugiej w firmie X :). Całkiem miło. Oto propozycja jaka została mi przedstawiona. Umowa o pracę-na 2 lata. Weksel in blanco. Na moje pytanie jak wyglądają ewentualne nadgodziny, usłyszałam odpowiedź że takowe czasami się zdarzają, lecz nikt za nie nie będzie płacił. Nie wspomnę o lojalce na 10 tysięcy. Mam zacząć od 1 marca. Płaca poniżej mojej średniej:)-bynajmniej na początek.
        W poniedziałek jestem umówiona w innej firmie. Zobaczymy:)
        W każdym razie napiszę jak poszło:)

        Siedzę i się śmieję
        • masakra.81 Re: nie mam siły 29.01.09, 14:55
          Oki. Miałam napisać co i jak. W poniedziałek byłam na spotkaniu. Byłam przeświadczona, że kolejny raz idę na casting, gdzie będzie pełno ludzi, a osoby rekrutujące kolejny raz wyznaczą jakieś śmieszne zadania do zrealizowania dla osób ubiegającch się o posadę w ich firmie. Zostałam mile zaskoczona. Rozmowa przeprowadzona w sposób absolutnie profesjonalny. Pierwszy raz od 5 miesiecy wróciłam do domu ze słowami na ustach"tak, chcę tą pracę".
          Warunki płacowe, lepsze od tych które sobie wyznaczałam. Dostałam odpowiedź-zaczynam od 1 marca.
          A i jeszcze jedno, coś co dla mnie jest strasznie ważne. Będę realizować swoje dwie pasje życiowe w danej firmie(prawną i artystyczną).
          A jednak można osiągnąć czasami cel. Mykam się uczyć do egzaminów:))
          • katarzynasg Re: nie mam siły 29.01.09, 23:58
            gratuluję oby ci się dobrze pracowało
            no i powodzenia na egzaminach:)
          • pmro Re: nie mam siły 07.02.09, 13:52
            Również gratuluję.
      • pmro Re: nie mam siły 07.02.09, 13:48
        Witam :)

        Przede wszystkim, nie załamuj się. Znalezienie tego, czego szukasz to tylko
        kwestia prób, im więcej tym większe szanse. Najważniejszą rzeczą jest siebie
        szanować i się nie poddawać.

        Każdy chce być traktowany z szacunkiem i to jest całkiem zrozumiałe, więc nie ma
        najmniejszego powodu do tego żeby ktoś Ciebie traktował źle, chyba że sama na to
        zasłużyłaś swoim zachowaniem. Pracodawca też człowiek, można powiedzieć, więc
        spotkasz się z różnymi ludźmi.

        Natomiast jeżeli chodzi o tę sytuację w kancelarii, to ja kompletnie rozumiem
        argumenty osoby prowadzącą rekrutacje, tylko nie rozumiem po co zostałaś
        zaproszona na rozmowę. Z punktu widzenia pracodawcy, zrozumiałe jest to, iż chce
        mieć pracownika na dłużej, więc osoba która studiuje i jest ambitna
        prawdopodobnie nie utrzyma się długo na stanowisku sekretarki. A jeżeli w firmie
        nie ma czegoś takiego jak wewnętrzny awans to tym bardziej.

        Jest również tak, że osoby rekrutujące boją się o własne stanowisko pracy, więc
        po co zatrudniać konkurencje? Może wiesz więcej, będziesz szybsza, sprytniejsza,
        kto wie?

        Życzę powodzenia.



        masakra.81 napisała:

        > Zaczynam załamywać ręce .
        > Mam kilka CV . Takie skromniejsze i bogatsze . Tak samo wyglada u mnie z LM . Z
        > awsze staram się dostosować swoją aplikację do oferty pracy o którą się stara
        > m .
        > Byłam na kilku rozmowach -dzisiaj takze .Ostatnio zaczynam zastanawiać się co z
        > potencjalnymi pracodawcami jest nie tak .Odnoszę wrażenie że potencjalny praco
        > dawca nie pragnie pracownika a niewolnika , ktorym mozna pomiatac . Bardzo czę
        > sto spotykam się z niegrzecznymi (moim zdaniem) wstawkami od osob prowadzacych
        > rekrutację , brakiem poszanowania drugiego człowieka.
        > Moj błąd polega chyba na tym iż mam doświadczenie ( nazwijmy to jako -takie), a
        > le to doświadczenie jest niczym bez wykształcenia .Albo na odwrót , zależy od s
        > ytuacji:)
        > Ostatnio w kancelarii w trakcie rozmowy o prace dowiedzialam się że mam jeden m
        > inus -studiuję prawo (reprezentuje podopieczną w sprawach ) , wspolpracowalam z
        > firmą zajmującą się doradztwem prawnym , potrafię pisać pisma procesowe itd .
        > Wracając do konkretów , moim minusem jest studiowanie i przeszłość , gdyż zdani
        > em potencjalnego pracodawcy do prowadzeniu biura /sekretariatu potrzebna mu oso
        > ba ktora nie będzie chciala kiedyś odejść (dokładnie takie słowa usłyszam).
        > Kilka lat także robiłam w bezpośredniej obsłudze klienta i aranżacji wnętrz .
        > Moim błędem są moje pasje . Tak zaczynam to widzieć . Zawsze wychodziłam z zał
        > ożenia że człowiek powinien pracować w tym co sprawia mu przyjemność . Mi spraw
        > iało to do tego stopnia że obie pasje wcieliłam w życie . Uwielbiałam to co ro
        > biłam , potrafiłam pracować po 17h/dobę . Mimo że sama wychowywałam dawałam ra
        > dę .Najlepsze jest to że nigdy nie miałam zbyt wygórowanych wymagań finansowych
        > . Zawsze wychodziłam z założenia że pracodawca jezeli nawet zatrudni mnie za "
        > psi grosz" za chwilę sam w obowiazku będzie się czuł dać mi powyżkę . I nigdy s
        > ię nie myliłam .
        > Straciłam wiarę w pracodawców . Do poprzednich niestety nie mogę wrócić , mimo
        > że ciągle mam drogę otwartą .
        > Nie mam siły .Opuściłam swoje miasto dla miłości i przeniosłam się do innego
        > .
        > Co miasto to zwyczaje . W moim obecnym potencjalny pracodawca to cham :)
        >
        >

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka