Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dyskryminacja w pracy

    02.02.09, 12:34
    witam,
    czuję się dyskryminowana w pracy i mam w związku z tym pytanie o Wasze przemyślenia.
    jestem osobą młodą (na taką przynajmniej wyglądam), prowadzę własną firmę, często popadam w zdumienie gdy np:
    - ktoś dzwoni do mnie w sprawach firmowych i po moim "dzień dobry" - mówi, żebym poprosiła kogoś z rodziców
    - ludzie których zatrudniam (rozmowa kwalifikacyjna) często na samym wstępie zaczynają mnie od wypytywań czy szef jest bardzo srogi, jaki ma wymagania itp.
    - klienci proszą mnie o pomoc w stawieniu się u szefa o zniżkę lub inne rzeczy

    przyznam szczerze, że zaczyna mnie to coraz mniej śmieszyć

    I moje pytanie, jak myślicie, dlaczego w głowach większości panuje pogląd że szef to facet i to raczej starszy ???



    Marta i Oki (23.04.2003) Niko szkolniak (01.09.2008) :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: marysia Re: dyskryminacja w pracy IP: *.de.ibm.com 02.02.09, 13:07
        hahahaha

        nie Ty pirwsza, nie Ty ostatnia :-)

        W Polsce utarlo sie ze:
        po pierwsze - wlasciciel firmy to mezczyzna,
        po drugie - w wieku po 40tce.

        Ja mialam dokladnie to samo :-)

        Takie podejscie czasem smieszy, czasem irytuje, czasem wkurza...
        czasem sei ktos zreflektuje i przeprosi, czasem uparcie prosi do telefonu
        twojego SZEFA...

        Ja widze kilka powodow:
        - bo powszechnie panuje przekonanie ze kobiety sa slabe psychicznie, miekkie,
        nieporadne, nie umieja negocjowac...
        - bo mlode kobiety powinny zajac sie rozmnazaniem i wychowywaniem dzieci,
        gotowaniem obiadow mezowi (uwaga! sarkazm)
        - bo kobiety maja hormonalne hustawki, co je dyskredytuje jako powaznego
        kontrahenta/partnera/pracodawce...

        Nie pozostaje nic innego tylko swoim dzialaniem udowodnic ze 'powszechne
        przekonanie' jest w bledzie ;-)
          • Gość: ABCD Re: dyskryminacja w pracy IP: 83.136.224.* 02.02.09, 16:02
            Seksizm i dyskryminacja w pracy odnoszą się do podwładnych w
            chierarchii słuzbowej.Raczej nie do właściciela czy właścicielki
            firmy i to uskutecznianego przez klienta czy podwładnego.
            To raczej myślenie stereotypowe.
            Trzeba sobie wypracowac postawę szefa a nie skradać się i prosić.
              • Gość: ABCD Re: dyskryminacja w pracy IP: 83.136.224.* 02.02.09, 16:11
                Może miec i w życiu.Np.zakładanie że kobieta nie umie jeździć
                samochodem, może miec i w domu Np. zakładanie że facet nie potrafi
                zająć się dzieckiem albo włozyć naczyń do zmywarki.Można ją pouczać
                i po nim poprawić. Tylko nie ma to nic wspólnego z 'dyskryminacją'
                lub 'seksizmem' w pracy.Gdy 'włascicielka' skarzy się zę traktują ją
                jak pracownicę to powinna zmienić zachowanie bo to ani seksizm ani
                dyskryminacja tylko brak jej sznitu szefa.
                • Gość: ABCD A jeszcze IP: 83.136.224.* 02.02.09, 16:17
                  w szpitalu facet na mopie na lekarza nie wygląda,młoda kobieta ze
                  stetoskopem też na pielęgniarke nie.Jak się nie wygląda
                  wystarczająco poważnie to trzeba nadrabiac atrybutami i zachowaniem.
                  Ja ktos sie skarży że na rozmowie o pracę pytany jest o szefa to jak
                  u diabła wyglądało powitanie.Pewnie tu tkwi problem,jak ktos do
                  słuchawki mówi anemicznie słuuuuchaaaam to co się dziwić.Trzeba się
                  nauczyć odpowiedniego pierwszego 'wejścia'.Potem leci.
                  • ice100 Re: A jeszcze 02.02.09, 16:45
                    co do mojej pomyłki dotyczącej określenia dyskryminacja - nie uważam że musi się
                    odnosić to tylko do pracowników. Jestem gorzej traktowana (czyli dyskryminowana)
                    przez np. moich kontrachentów ze względu na płeć i wiek. Co do klientów to tylko
                    stereotypowe postrzeganie, choć nie wiem czy np. nie tracę klientów przez to, że
                    oceniają mój profesjonalizm pod względem tylko i wyłacznie wieku i płci.

                    Co do konieczności zmiany w wyglądzie i mówieniu to się nie zgadzam (anemicznego
                    głosu nie mam, raczej dziecięcy). Nie po to wybrałam drogę samorozwoju, żeby
                    udawać kogoś kim nie jestem, umyślnie się szpecić lub postarzać. Może jeszcze
                    radzicie kupić specjalny aparat do zmiany głosu przez telefon?
                    Nie łamię norm dotyczących zachowania się, ubierania się - jestem schludna, nie
                    wyzywająca, głos mam stanowczy, zachowanie raczej też. Myślę, że błąd jest w
                    postrzeganiu stereotypowym, a nie w moim zachowaniu.
                    • 0tdr0 Re: A jeszcze 02.02.09, 17:15
                      Najwyrazniej "dsykryminowana" nie jest Twoja plec czy wiek, ale dzieciecy glos i
                      byc moze rowniez dzieciecy wyglad. O dzieciece zachowanie, ktore takze moze byc
                      dyskryminowane raczej Cie nie podejrzewam.

                      Ja jestem "dyskryminowany" ze wzgledu na wysoki wzrost i "sluszna" posture-
                      zawsze mnie prosza o pomoc przy noszeniu ciezkich rzeczy czy sciagnieciu czegos
                      z szafy. Stanowczo wiec protestuje! ;)

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka