Gość: a
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.02.09, 17:04
No cóż, jeżeli prezesi zarabiają tysiące złotych, ich krewni
zatrudnieni fikcyjnie na fikcyjnych stanowiskach - 10 tysięcy, to
ktoś musi robić po 16 godzin za darmo. Tylko dlaczego ci wyzyskiwani
ludzie nie potrafili się zbuntować, zrobić strajku czy rozdmuchać
sprawy w mediach? Strasznie się polski naród zdegenerował po upadku
komuny. Zero solidarności, kompletna niezdolność do wspólnej walki o
wspólne sprawy. Każdy tylko patrzy, żeby wykosić rywali i samemu
zostać bandytą czyli prezesem.