Gość: Zdegustowany
IP: *.aster.pl
10.06.09, 15:58
Mam problem. Szukam pracy, do byłego pracodawcy często więc odsyłałem po
referencje. Tymczasem dostałem cynk z byłej firmy że ów pracodawca wystawia mi
bardzo złą opinię. Jestem wściekły , ponieważ moja praca i rozwiązanie jej
wyglądały następująco:
- Pracowałem w firmie na etacie na podtsawie czegoś co szumnie nazywało się
umową o współpracy, ale formalnie wypłaty i wszystko inne było regulowane
umowami o dzieło. Szef zawalał mnie pracą, wydzwaniał do mnie po nocy i w
weekendy , każąc mi coś załatwiać. Kiedy wyłączałem telefon następnego dnia
miałem awanturę. Po pewnym czasie poprosiłem o rozmowę i zakomunikowałem
bardzo delikatnie i dyploiamtycznie, że nie odpowiada mi taka atmosfera pracy
i niepokojenie mnie po godzinach. Tydzień później dostałem maila z informacją
( był to ostatni dzień miesiąca) że od jutra już nie pracuję, dziękujemy za
owocną współpracę etc. Zero okresu wypowiedzenia, NIC.
Nie robiłem z tego tytułu problemów szefowi, ponieważ umówiliśmy się że będzie
mi wystawiał dobre referencje.
Teraz trafił mnie szlag. Pytanie: co radzicie zrobić z tym fantem?
Chciałbym załogodzić sytuację, ale nie mam odezwu na maile które wysłałem w
celu wyjaśnienia sprawy, a moje telefony nie są odbierane.
Zastanawiam się nad założeniem sprawy w sądzie pracy. Co mogę uzyskać i jak to
wygląda?