Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gó...arstwo pseudokandydatów

    07.08.09, 01:02
    Historia sprzed miesiąca.
    Od marca poszukuję do swojej spółki ludzi do pracy. Biurowej i
    nieskomplikowanej. Zapłaciliśmy za kilka ogłoszeń w gazecie i necie.
    Oczywiście przyszło morze cv przez które popołudniami brnęliśmy ponad tydzień.
    Zaznaczyliśmy kogo oczekujemy z jakim wykształceniem z jakim doświadczeniem i
    z jakimi językami obcymi. 90% cv wylądowało w koszu bo najczęściej nawet w
    jednym punkcie nie zgadzało się z naszymi oczekiwaniami.
    W końcu wybraliśmy te kilkanaście osób na które zarezerwowaliśmy po 1h na
    rozmowę, rezygnując z innych zajęć które i tak musimy wykonać więc wiadomo że
    przyłożyliśmy sobie pracy na popołudnia i wieczory (nie mamy włąsnego działu
    HR). No ale czego nie robi się dla wyższego celu jakim jest powiększenie kadry
    (o 2 osoby).
    Wyobraźcie sobie, że z 18 osób zaproszonych i umówionych na rozmowy,
    przeprowadziliśmy tylko 8 rozmów. Pozostali to reszta która albo nie przyszła
    na umówioną godzinę oczywiście nie informując uprzednio bo po co więc
    siedzieliśmy jak kołki czekając i dając kwadrans "a nuż się spóźni". Trzy
    osoby zadzwoniły w dniu rozmowy że nie przyjdą i że się rozmyśliły. Siedem nie
    raczyło nawet pierdnąć w słuchaweczkę. NIe przyszli. Do pierwszych 3
    zadzwoniliśmy zapytać czy aby na pewno ok czy się nie spóźnią, coś tam
    wybełkotali że nie przyszli bo dostali inną ofertę. Potem sobie odpuściliśmy.
    Jak w temacie. Gó...arstwo maksymalne. Wszyscy kandydaci byli w wieku 24-28
    lat. Wydaje się że takie osoby mają już w miarę dorosłe podejscie jednak
    bardzo zawiedliśmy się podczas tej rekrutacji. Niech nikt mi nie wmawia ze
    jest okropne bezrobocie bo nie uwierzę. Aha - oferowaliśmy prace biurową na
    1/1 dając 2000 PLN brutto na start plus premię od wyników.
    Ostatecznie wybraliśmy 2 osoby, z których jedna po tygodniu ku zdziwieniu
    wszystkich porzuciła pracę (a wszystkim wydawało się że już się wstępnie
    wdrożyła i była pełna zapału co zgodnie potwierdziliśmy - nawet podejrzewamy
    konkurencję) i do dzisiaj nie odbiera komórki od nas, zaś druga pracuje i jest OK.
    Przejechaliśmy się ostro. Płacze na forum typu jacy to ci pracodawcy są źli na
    rozmowach i fuj proponuję włożyc między bajki, ukończyć z wyróżnieniem
    przedszkole i dopiero wtedy zacząć wysyłać oferty.
    Obserwuj wątek
      • Gość: x Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: 213.25.4.* 07.08.09, 01:31
        hydrogenerator - Bo może szukałeś ludzi z "wykształceniem wyższym",
        takich, którzy nie znają życia i których twarze są nieskalane myślą,
        a nie takich, którzy może niekoniecznie mają "wykształcenie wyższe"
        tylko troche niższe i znają się na rzeczy i na życiu.
      • Gość: adacho Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.09, 01:56
        Trochę może i racji, ale zasadnicza część tez to "przyganiał kocioł garnkowi"

        > Zaznaczyliśmy kogo oczekujemy z jakim wykształceniem z jakim doświadczeniem i
        > z jakimi językami obcymi.

        Z mojego doświadczenia - jestem studentem po IV roku i od końca czerwca szukam bardziej konkretnej pracy (w znaczeniu - związanej ze studiami, a nie makdżob czy opisana tu praca w biurze za 2k brutto). Póki co wysłałem 5 aplikacji, z czego każda na stanowisko, na którym wymagane było wyższe wykształcenie. Do dziś byłem na 3 rozmowach (babka na dzisiejszej powiedziała mi, że koleżanka z siostrzanej spółki będzie poszukiwała kandydatata na identyczne stanowisko i czy w razie gdybym nie dostał u nich pracy, czy może mnie polecić tamtej). Niezależnie od wyników, dlaczego mam się ograniczać do ofert dla studentów, skoro treść oferty nie jest z założenia dla pracodawcy świętością i mogę zdobyć doświadczenie w rozmowach? Podobnie postąpili Twoi kandydaci, może w bardziej ekstremalny, ale uświęcony ich doświadczeniem sposób ;)

        > Jak w temacie. Gó...arstwo maksymalne.
        Nie gó...arstwo czy co tam innego, ale nawiązanie do głęboko zakorzenionej kultury nieinformowania kandydatów przez HRowców o decyzji odmownej.

        > W końcu wybraliśmy te kilkanaście osób na które zarezerwowaliśmy po 1h
        Czemu ma służyć godzinne spotkanie związane z pracą biurową i nieskomplikowaną? Mała porada: po co zapraszać kilkanaście osób na spotkanie do pracy, którą pewnie każda z nich wykona w miarę sprawnie? Nie prościej po otrzymaniu paru sensownych zgłoszeń od razu zdjąć ogłoszenie, zaprosić wybranych, którzy nie będą mieli czasu na znalezienie czegoś innego?
        • Gość: jez_jezowy Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.poczta.lublin.pl 07.08.09, 07:58
          Trochę przeczysz sam sobie - najpierw ma to być praca "biurowa i
          nieskomplikowana", potem wywodzisz się ile to CV poszło w kosz bo szukacie "z
          jakim wykształceniem z jakim doświadczeniem i
          z jakimi językami obcymi", a na końcu dajecie niecałe 1500zł na rękę. Same
          zaprzeczenia. I dziwisz się że kandydaci Was olewają a ci co się zdecydowali
          uciekają po tygodniu...
          • hydrogenerator Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 10:57
            > Trochę przeczysz sam sobie - najpierw ma to być praca "biurowa i
            > nieskomplikowana", potem wywodzisz się ile to CV poszło w kosz bo szukacie "z
            > jakim wykształceniem z jakim doświadczeniem i
            > z jakimi językami obcymi", a na końcu dajecie niecałe 1500zł na rękę. Same
            > zaprzeczenia. I dziwisz się że kandydaci Was olewają a ci co się zdecydowali
            > uciekają po tygodniu...

            bez żartów. warunkiem był co min. licencjat i jeden jezyk obcy na poziomie
            komunikatywnym, doświadczenie w pracy w biurze, żadne skomplikowane historie.
            pewnie, że każdy chciałby za taką pracę na dzień dobry 20 tys netto na umowe o
            prace na czas nieokreślony z mieszkaniem służbowym i autem klasy wyższej
            średniej. ale to nie u nas, takim dziękujemy i później się z nich śmiejemy.
            nie podejmuję dalszej dyskusji z Tobą bo szkoda naszego wspólnego czasu
            • lena575 Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 13:04
              hydrogenerator napisał:

              > takim dziękujemy i później się z nich śmiejemy.


              No i po co z tobą podejmować dyskusję?
            • annajustyna Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 21:08
              Do nieskomplikowanej pracy biurowej szuka sie ludzi ze srednim, bez znajomosci
              jezykow, ewentualnie ze znajomoscia podstawowa (szkolna).
      • winniepooh Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 07:57
        szukasz ludzi z wykształceniem, doświadczeniem, językami do
        nieskomplikowanej pracy biurowej za 2k brutto?

        życzę szczęścia

        serio
      • goodwater Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 09:37
        a w ogłoszeniu napisaliście pewnie: praca w dynamicznie rozwijającej
        się firmie, atrakcyjne wynagrodzenie... za 2k brutto??? Po drugie,
        szczerze, czy dzwonicie do osób, które pofatygowały się na rozmowę,
        ale ich nie wybraliście,m bo jeśli nie, to to jest GÓWNIARSTWO !!!
        • hydrogenerator Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 10:59
          goodwater napisał:

          > a w ogłoszeniu napisaliście pewnie: praca w dynamicznie rozwijającej
          > się firmie, atrakcyjne wynagrodzenie... za 2k brutto??? Po drugie,
          > szczerze, czy dzwonicie do osób, które pofatygowały się na rozmowę,
          > ale ich nie wybraliście,m bo jeśli nie, to to jest GÓWNIARSTWO !!!

          każdy z kandydatów którzy się stawili został poinformowany telefonicznie.
      • Gość: as Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.cable.ubr30.sgyl.blueyonder.co.uk 07.08.09, 10:51
        Rozbawila mnie twoja historia, szczegolnie ze jest to wzorcowy wrecz przyklad zachowania polskiego pracodawcy. Oferuje on mase kasy - jakies 1500zl na reke - szkoda, ze nie napisales w jakiej okolicy, choc w sumie to bez znaczenia - w Wawie na waciki nie starczy a i na prowincji ciezko sie za to utrzymac. W zamian oczekuje wykonania prostej, niewymagajacej pracy, do ktorej nie nadaje sie raptem 90% chetnych... A jesli juz ktos przyjdzie i nawet wykazuje zapal - to zaraz ucieka.
        A moze by sie tak zastanowic nad swoja oferta?
        Od marca szukacie raptem dwoch osob, przez bez mala pol roku nie udalo sie wam ta trudna sztuka... Na wstepie odrzucacie 90% kandydatow - a moze warto zastanowic sie, dlaczego tak mala ich ilosc spelnia wasze kryteria? Wyksztalcenie, doswiadczenie, jezyki obce - i to wszystko za cale 2000zl brutto, no no, dlaczego tez nie ma tlumu chetnych specjalistow? Pobudka, czas sie zastanowic, dlaczego przychodza do was same miernoty - po prostu tylko na takich was stac i albo wybierzecie jednego z nich i przeszkolicie, albo bedziecie rekrutowac do niedzieli, palmowej zreszta tylko nie tego roku. Osoby spelniajace w/w kryteria nie po to zdobywaly wiedze i doswiadczenie, by teraz "spelniac sie" w takiej pracy.
        Do tego wasza firma chyba jest znana na lokalnym rynku pracy i raczej nie cieszy sie powazaniem pracownikow - wnioskuje po ilosci osob, ktore nawet nie przyszly na rozmowe kwalifikacyjna. Zwykle rozsylaja one bowiem cv w wiele miejsc i gdy jakas firma odpowie - zasiegaja o niej jezyka np. wsrod znajomych z branzy. Czego dowiedzieli sie o was, ze nie chcialo im sie nawet pofatygowac na rozmowe uznajac to za strate czasu? Druga opcja jest taka, ze rownolegle z wami odpowiedzialy na ich oferte inne firmy. I znow przegraliscie - dlaczego?
        Utwierdza mnie w tym przekonaniu przyklad goscia, ktory rozpoczal prace, radzil sobie w niej, mial zapal - i uciekl... po tygodniu. Byc moze do konkurencji. Znaczy przyszedl, zobaczyl jak jest i uciekl - bo gdzie indziej bedzie mial gorzej?
        Nie traktujecie powaznie pracownikow, wiec i oni tak was traktuja, powyzsze przyklady mowia same za siebie.
        Oczywiscie winni sa tylko "oni", bo jak takie gowniarstwo smie olewac taka super oferte...

        P.S. Prawdopodobnie druga osoba, ktora podjela prace traktuje to jako przeczekanie przed znalezieniem lepszej pracy, wiec sie raczej nie przyzwyczajajcie do niej :)
        • hydrogenerator Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 11:11
          Gość portalu: as napisał(a):
          Od marca szukacie raptem dwoch osob, przez bez mala pol roku nie udalo sie wam
          > ta trudna sztuka... Na wstepie odrzucacie 90% kandydatow - a moze warto zastano
          > wic sie, dlaczego tak mala ich ilosc spelnia wasze kryteria? Wyksztalcenie, dos
          > wiadczenie, jezyki obce - i to wszystko za cale 2000zl brutto, no no, dlaczego
          > tez nie ma tlumu chetnych specjalistow?
          Nie szukalismy specjalisty. Pewnie pracujac w brytyjskiej zmywalni sadzac po IP
          zarabiasz duzo. Dlaczego nie zostaniesz pracodawca nie wrocisz do kraju i nie
          pomadrujesz sie tutaj na miejscu? To Ty sie zastanow, co za bzdury wypisujesz
          czlowieku.

          > Osoby spelniajace w/w kryteria nie po t
          > o zdobywaly wiedze i doswiadczenie, by teraz "spelniac sie" w takiej pracy.
          Nudzisz. NIkt nie wymaga spełniania się ani nie wiadomo jakiego wykształcenia.
          Chodziło o licencjat. To żadne wyżyny ani żadna trudność zdobyć takie
          wykształcenie.

          >Do tego wasza firma chyba jest znana na lokalnym rynku pracy i raczej nie ciesz
          > y sie powazaniem pracownikow - wnioskuje po ilosci osob, ktore nawet nie przysz
          > ly na rozmowe kwalifikacyjna. Zwykle rozsylaja one bowiem cv w wiele miejsc i g
          > dy jakas firma odpowie - zasiegaja o niej jezyka np. wsrod znajomych z branzy.
          > Czego dowiedzieli sie o was, ze nie chcialo im sie nawet pofatygowac na rozmowe
          > uznajac to za strate czasu?
          Pomijam, że nie mamy żadnych negatywnych opinii na rynku pracy bo dotąd wszscy
          po raz pierwszy u nas zatrudnieni kilka lat temu nadal pracują i ta rekrutacja
          jest pierwszą.
          NIe chcieli się pofatygować - to szmaciarstwo i brak kultury. i koniec.


          Dodam, że codziennie przejeżdzam do pracy obok urzedu pracy gdzie wciaz widze
          klebowisko ludzi. nie chce mi sie wierzyc, wiekszosc to chyba darmozjady
          probujace wyludzic zasilek. bo bezrobice jest tylko medialne

          widze ze a tym forum przebywa wiele osob ktorym jestem zmuszony zyczyc duzo
          szczescia w szukaniu pracy bo jeszcze wiele musicie sie nauczyc i przemyslec i
          przekonstruowac swoje myslenie.

          zegnam wszystkich, ucinam dalszą dyskusję, szkoda czasu. pa i milych wakacji


          • Gość: as Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.cable.ubr30.sgyl.blueyonder.co.uk 07.08.09, 11:39
            > Nie szukalismy specjalisty. Pewnie pracujac w brytyjskiej zmywalni sadzac po IP
            > zarabiasz duzo. Dlaczego nie zostaniesz pracodawca nie wrocisz do kraju i nie
            > pomadrujesz sie tutaj na miejscu? To Ty sie zastanow, co za bzdury wypisujesz
            > czlowieku.

            Taak, pracuje na zmywaku, jem zupki z Tesco za 20 pi itd :) A zeby ocenic film musze byc rezyserem...Zas sadzac po twoim IP wnioskuje, ze jezdzisz 30-letnim Wartburgiem i masz malego.

            > Chodziło o licencjat. To żadne wyżyny ani żadna trudność zdobyć takie
            > wykształcenie.

            No i dlaczego osoby spelniajace w/w kryteria nie wala do was drzwiami i oknami? Zadnej refleksji?

            > widze ze a tym forum przebywa wiele osob ktorym jestem zmuszony zyczyc duzo
            > szczescia w szukaniu pracy bo jeszcze wiele musicie sie nauczyc i przemyslec i
            > przekonstruowac swoje myslenie.

            To bylo sie zatrzymac kolo tego UP i poszukac chetnych.
            Ja, jak i wiele osob - niekoniecznie na emigracji - wiele sie nauczylismy, przemyslelismy i przekonstruowalismy swe myslenie i nie mamy ochoty pracowac za 1500zl. Zycie jak widzisz zweryfikowalo twoje jak i wielu innych polskich pracodawcow wyobrazenie o "setce za brama czekajaca na prace". Ja natomiast zycze powodzenia w dalszej rekrutacji :)
            • Gość: jez_jezowy Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.poczta.lublin.pl 07.08.09, 12:39
              >> jezdzisz 30-letnim Wartburgiem i masz malego.
              Hehe. Akurat to ja się wożę, jeden ma 37, a drugi 18 lat :) Źle trafiłeś. No i
              to się nie wiąże, bo mały to on nie jest
              Ale ciężko - za 2 tysiaki wołać wyższego (bo licencjat jest wyższym jak by nie
              liczył), języka komunikatywnego i dawać za to tylko tyle? Nie napisałeś gdzie
              to, ale jeśli to nie jest jakaś zapyziała pipidówa, to trochę za mało - dlatego
              uciekają lub nie przyłażą. Pamiętaj że na rękę to wychodzi niecałe 1500
              papierów, a premią za wyniki nie mydl oczu, bo zawsze są powody żeby jej nie
              dać-znam z autopsji.
          • Gość: autor [...] IP: *.chello.pl 08.08.09, 15:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: siłownik Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: 89.108.241.* 10.08.09, 22:10
            A spie****aj... :D
      • korkix78 Wazne pytanie 07.08.09, 11:51
        Prawda zwykle jest posrodku. Duzo bardziej sie z Wami zgadzam niz
        inni, ale nie wszedzie.

        Istotne pytanie: czy informacje dot. 2000 brutto (lub waskich
        widelek placowych) podaliscie w mediach w ktorych sie oglaszaliscie?

        To istotne.
        Jesli tak - to jestem bardziej z Toba, ze kandydaci nie powinni
        wydziwiac jesli chodzi o zarobki - nikt nikogo czasu nie marnuje -
        jesli jasno napisaliscie, ze 2000 brutto to max na jaki moze liczyc
        przyszly pracownik, a przyszly pracownik wie, ze 2500 to minimum za
        jakie zgodzi sie pracowac, obydwoje oszczedzacie swoj cenny czas,
        papier na CV, nerwy bo sie po prostu nie spotkacie.

        Jesli nie napisaliscie o oferowanych zarobkach (jeszcze raz:
        wystarcza waskawe widelki: np 1750-2100, zaleznie od doswiadczenia) -
        to jestem z wszystkimi, ktorzy sie tu na Twoja firme piekla.

        W pelni rozumiem i szanuje to, ze na rozmowe przeznaczyliscie
        godzine. Chcieliscie starannie wybrac odpowiedniego kandydata. ON
        tez mial szanse troche dluzej z Wami proozmawiac i upewnic sie, czy
        rzeczywiscie jest wami zainteresowany. To sie chwali.
        To odwrotne przypadki sa godne krytykowania - kiedys byly liczne
        przypadki ze brano osobe pierwsza z brzegu, bo nie chcialo im sie
        czytac wszysktich CV a potem byl placz, ze pracownicy sie nie
        sprawdzaja. Podczas gdy wlasciwi pracownicy nie mieli szans sie
        wykazac bo ich nie "wylosowano".

        Natomiast nie rozumiem jak mozesz nie rozumiec tego, ze bezrobocie
        jest, i rosnie. Tak jak Wy nie umiecie znalezc wlasciwych
        kandydatow, tak oni nie potrafi znalezc wlasciwej pracy.
        Nie wszyscy chca pracowac za 2000zlotych, nie wszyscy chca po
        studiach biotechnologicznych, prawniczych czy anglistyce przerzucac
        papierki.
        Wasza oferta pracy, to tylk oferta, a nie cel calego ludu
        niepracujacego. To, ze nie chca pracowac u Was nie znaczy, ze nie
        chca pracowac w ogole.

        Oczywsicie to tylko moja opinia.

        --
        Wasz KorkiX (Zem)
      • chicarica Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 12:57
        Po przeczytaniu twoich wypowiedzi raczej rozumiem, czemu mało kto się
        pofatygował, a ci co się pofatygowali, zwiewają aż się kurzy. Ktoś powyżej ma
        rację, do tego który przyszedł pracować też się nie przywiązujcie ;)
        PS. Ten gościu, którego posądzasz o pracę na zmywaku, pewnie też wyjechał do UK
        żeby nie pracować dla takich jak ty ;) Nie żebym się dziwiła...
        • Gość: as Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.cable.ubr30.sgyl.blueyonder.co.uk 07.08.09, 21:40
          To bylem ja, a gdyby kogos interesowaly moje perypetie z poszukiwaniem pracy w PL - odsylam do wczesniejszego watku nt. temat:
          forum.gazeta.pl/forum/w,23,84381838,84387707,Re_Podzwonilem_gdzie_nigdzie_co_za_syf_.html
      • karakorumhindukusz Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 07.08.09, 19:14
        Przyjrzyj się więc uważnie osobie, która dzwoni do kandydatów i ich zaprasza na
        rozmowy.
        Ostatnio zadzwoniła do mnie Pani i powiedziała że mnie zaprasza na rozmowę. Na
        moje pytanie o dokładny adres firmy, powiedziała, żebym sobie znalazła w
        internecie, bo oni się przeprowadzają i ona jeszcze nie wie, gdzie:]
        • Gość: hgggdgdd Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 20:21
          2k brutto to chyba jakieś 1500 na ręke to mało . druga sprawa ,takie
          są realia naszego rynku pracy - niskie płace . swoją drogą 8 osób
          przyszło mieliście i tak z czego wybierać .zrozumiałbym cię gdybyś
          pisał nie przyszło żadne cv lub zgłosiła sie jedna osoba bez
          wykształcenia a tak? nadal rynek pracodawcy
          • Gość: absolwent Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.09, 21:05
            gościu za 2 kafle brutto? opanuj się, chyba nie sądzisz że jakaś zdrowo myśląca
            osoba to łyknie. Za tą kwotę możesz sobie sprzątaczkę zatrudnić w niepełnym
            wymiarze godzin, w dodatku z grupą inwalidzką. Musisz jeszcze popracować nad
            zyskiem firmy, może kiedyś będzie Cię stać...
            • Gość: ccc Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 22:00
              człowieku 8 osób ci przyszło z wykształceniem wyzszym ze znajomościa
              jezyka chcac pracowac za te marne 1500 zł na reke a ty narzekasz że
              kandydatów ci mało ? mam dla ciebie rade na przyszłośc polski dumny
              pracodawco -nastepnym razem kandydatów szukaj w chinach, w gambii ,
              rumunii ,bułgarii przyjdzie 10.000 cv
      • Gość: ggg Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 22:13
        "Niech nikt mi nie wmawia ze
        jest okropne bezrobocie bo nie uwierzę"

        a ktoś ci to wmawiał?

        bezrobocie jest niskie , wynosi obecnie 10%
      • Gość: agu Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.i05-2.onvol.net 08.08.09, 07:00
        Dziwna ta oferta - już pomijam zarobki skoro to "na początek' ;)
        Jeśli praca nieskomplikowana to jakie wyniki może mieć pracownik (za
        co obiecano mu premię) ? Chyba, że to "nieskoplikowanie" to np.
        telemarketing albo umawianie spotkań handlowcom?

        Możesz napisać w jakim regionie szukasz pracowników i na czym polega
        ta praca?
        • billy.the.kid Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 08.08.09, 10:43
          nie stac cię na to zeby zapłacic pracownikowi NORMALNE PIENIĄDZe-
          zwiń firmę. albo sam rób te nieskompliowane prace.
          • Gość: as Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.cable.ubr30.sgyl.blueyonder.co.uk 08.08.09, 11:51
            Powoli, choc z ogromnym trudem ta prosta prawda dociera do "pracodawcow". Wychowani w czasach, gdy za brama czekalo slynne "100 osob na jedno miejsce pracy" zdaja sie nie przyjmowac zbyt chetnie do wiadomosci, ze czasy i rynek pracy sie zmieniaja. Poki co widze zaprzeczanie i szok - jak to, on daje oferte super pracy i przez pol roku nie moze zatrudnic 2 pracownikow? Gdzie sie podziali specjalisci pracujacy za 1k zl? Oczywiscie zupelny brak refleksji i przemyslen, winni sa tylko "oni", lenie i nieroby, ktorym nie chce sie podjac tak super pracy. Przez mysl im nie przejdzie, ze winni moga byc oni sami, co to to nie. Raczej z mina urazonego dobroczyncy obraza sie na caly swiat. A moze trzeba przemyslec, czy wysokie wymagania na pewno sa konieczne? Moze osoba do wklepywania danych w system niekoniecznie musi miec kierunkowe wyzsze wyksztalcenie? Moze parkingowy w hotelu nie musi legitymowac sie tytulem magistra ze znajomoscia 3 jezykow (przyklad sprzed kilku lat)?
            Moze niekoniecznie musi miec minimum 5 lat doswiadczenia na tym samym stanowisku, moze daloby sie kogos przeszkolic?
            Nie oplaca sie szkolic? Bo uciekaja zaraz? O, niedobrzy, nie potrafia docenic laski panskiej i szczodrosci... Ale zaraz zaraz, moze by znow pomyslec - dlaczego uciekaja i dokad? Czy porzucaja prace, by wymierac z glodu na bezrobociu? Czy moze konkurencja placi juz wyzsze stawki i to oni sie rozwijaja? A moze pani Halinka rzucila prace w znanej instytucji finansowej gdzie byla specjalistka od spraw waznych, bo sprzedajac warzywa na bazarze zarabia wiecej i ma mniej stresu?
            Czy zdarza sie naszym pracodawcom zadawac takie pytania? Czy wyciagaja jakies wnioski? Przyklad zalozyciela watku utwierdza mnie w przekonaniu, ze raczej nie.
            A moim zdaniem bedzie jeszcze tylko gorzej. Dla nich. Troche dolozy niz demograficzny, troche emigracja. Ubodzie ich tez nizszy poziom wyksztalcenia po tych wszystkich "Wyzszych Szkolach Gotowania na Gazie" i jeszcze jeden czynnik - sporo moich znajomych mimo posiadania pracy nie jest w stanie utrzymac siebie i rodziny, wegetuja jakos dzieki wsparciu rodzicow rencistow/emerytow. Co sie stanie, gdy ci kiedys wymra? Stana przed problemem - chodzic do pracy, ktora nie pozwala na przezycie czy szukac innego rozwiazania? Co wybiora?
            Jak wy widzicie ten temat?
        • Gość: JA- mojewielkieego Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.wirion.pl 08.08.09, 12:10

          > Możesz napisać w jakim regionie szukasz pracowników i na czym polega
          > ta praca?

          Raczej nie napisze, ponieważ obraził się na dyskutantów w tym wątku, ponieważ
          odważyli się nie podzielać jego zdania. I On, wymarzony pracodawca, pan i
          władca naszej marnej egzystencji, oferujący 1500 na rękę (można za taką kasę
          wynająć chociaż kawalerkę?) nie będzie z nami dyskutował, ponieważ jesteśmy
          gó....nymi pseudokandydatami.
          Coś mi się jednak widzi, że ktoś inny tu jest gó....ny.
          Strzeżcie mnie, wszyscy bogowie świata, przed takim pracodawcą :)
          • Gość: donek Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.wroclaw.mm.pl 08.08.09, 12:55
            Tak sie przygladam tej dyskusji - jako osoba ktora do niedawna takze szukala
            pracy w nieduzej miejscowosci. Obecnie dojezdzam 30 km codziennie do duzego
            miasta mam prace moze nie wymarzona ale mam.
            nie podzielam jednak zdania forumowiczow ktorzy krytykuja tego pracodawce.
            skoro dla was 1500 na reke to zadne pieniadze za podstawowa prace i szkoda
            czasu, to bedziecie jeszcze dlugo szukac pracy. ja pracuje wlasnie za taka
            kwote, drugi miesiac, wkrotce przeskok na inne stanowisko oraz lepsze
            wynagrodzenie. od czegos sie zaczyna. a wy lamentujecie jaki to on skurczybyk i
            wyzyskiwacz, zaraz zaczna sie bluzgi.
            Z takim nastawieniem jeszcze bedziecie dlugo szukac tej swojej wymarzonej
            roboty, dopoki widmo braku kasy na bilet nie spojrzy wam w oczy. czuje ze
            wiekszosc z was to absolwenci lub studenci ostatnich lat ktorym wciskano na
            uczelni ze po opuszczeniu jej murow czeka ciepla posadka. niestety zycie to nie
            bajka. chmara absolwentow tegorocznych dorabia gdzie moze, miejsc pracy zbyt
            wiele nie ma. jak bedziecie tak wybrzydzac to nigdy niczego sobie nie zalatwicie.
            mnie zwolniono w styczniu wlasnie w zwiazku z kryzysem, wraz ze mna kilka osob
            ktore nadal szukaja pracy. szanujcie miejsca pracy, gdyu teraz patrze na
            zrozpaczonych kolegow i kolezanki szukajacych pracy to az sie przykro robi.
            • Gość: JA-mojewielkieego Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.wirion.pl 08.08.09, 13:15
              zaraz zaczna sie bluzgi

              Owszem bluzgi już się zaczęły, jednak nie ze strony poszukujących - wystarczy
              spojrzeć na tytuł wątku.

              skoro dla was 1500 na reke to zadne pieniadze za podstawowa prace

              Praca, moim zdaniem, wcale nie podstawowa, skoro od razu odrzuca się 90% CV i
              wymaga doświadczenia, znajomości języków i wyższego wykształcenia.
            • annanassa Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 12.08.09, 22:54
              zgadzam sie z Przedmówcą. Typowa roszczeniowość potencjalnych-
              niedoszłych pracowników. Po studiach więc nie bedzie pracował za
              1500??? Ludzie, od czegoś trzeba zacząć.. A kryzys jak ktos tu
              zauważyc raczył, już nie tylko w TV.. wolicie biadolic na forum i
              psy wieszać na ludziach, zamiast używać argumentów... rację ma
              autor wątku, g..niarstwo i tyle.
              • winniepooh Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 13.08.09, 08:52
                annanassa napisała:

                > Ludzie, od czegoś trzeba zacząć..

                ale un kce z doświadczeniem
      • sorl2 Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 08.08.09, 15:00
        hydrogenerator napisał:

        > Historia sprzed miesiąca.
        > Od marca poszukuję do swojej spółki ludzi do pracy. Biurowej i
        > nieskomplikowanej. Zapłaciliśmy za kilka ogłoszeń w gazecie i
        necie.
        > Oczywiście przyszło morze cv przez które popołudniami brnęliśmy
        ponad tydzień.
        > Zaznaczyliśmy kogo oczekujemy z jakim wykształceniem z jakim
        doświadczeniem i
        > z jakimi językami obcymi. 90% cv wylądowało w koszu bo najczęściej
        nawet w
        > jednym punkcie nie zgadzało się z naszymi oczekiwaniami.
        > W końcu wybraliśmy te kilkanaście osób na które zarezerwowaliśmy
        po 1h na
        > rozmowę, rezygnując z innych zajęć które i tak musimy wykonać więc
        wiadomo że
        > przyłożyliśmy sobie pracy na popołudnia i wieczory (nie mamy
        włąsnego działu
        > HR). No ale czego nie robi się dla wyższego celu jakim jest
        powiększenie kadry
        > (o 2 osoby).
        > Wyobraźcie sobie, że z 18 osób zaproszonych i umówionych na
        rozmowy,
        > przeprowadziliśmy tylko 8 rozmów. Pozostali to reszta która albo
        nie przyszła
        > na umówioną godzinę oczywiście nie informując uprzednio bo po co
        więc
        > siedzieliśmy jak kołki czekając i dając kwadrans "a nuż się
        spóźni". Trzy
        > osoby zadzwoniły w dniu rozmowy że nie przyjdą i że się
        rozmyśliły. Siedem nie
        > raczyło nawet pierdnąć w słuchaweczkę. NIe przyszli. Do pierwszych
        3
        > zadzwoniliśmy zapytać czy aby na pewno ok czy się nie spóźnią, coś
        tam
        > wybełkotali że nie przyszli bo dostali inną ofertę. Potem sobie
        odpuściliśmy.
        > Jak w temacie. Gó...arstwo maksymalne. Wszyscy kandydaci byli w
        wieku 24-28
        > lat. Wydaje się że takie osoby mają już w miarę dorosłe podejscie
        jednak
        > bardzo zawiedliśmy się podczas tej rekrutacji. Niech nikt mi nie
        wmawia ze
        > jest okropne bezrobocie bo nie uwierzę. Aha - oferowaliśmy prace
        biurową na
        > 1/1 dając 2000 PLN brutto na start plus premię od wyników.
        > Ostatecznie wybraliśmy 2 osoby, z których jedna po tygodniu ku
        zdziwieniu
        > wszystkich porzuciła pracę (a wszystkim wydawało się że już się
        wstępnie
        > wdrożyła i była pełna zapału co zgodnie potwierdziliśmy - nawet
        podejrzewamy
        > konkurencję) i do dzisiaj nie odbiera komórki od nas, zaś druga
        pracuje i jest
        > OK.
        > Przejechaliśmy się ostro. Płacze na forum typu jacy to ci
        pracodawcy są źli na
        > rozmowach i fuj proponuję włożyc między bajki, ukończyć z
        wyróżnieniem
        > przedszkole i dopiero wtedy zacząć wysyłać oferty.

        Faktycznie cos jest nie tak z naszym rynkiem pracy, wielu
        pracodawcow nie szanowalo czasu kandydatow do oglaszanego stanowiska
        i poprostu zniszczono kulture zycia w spoleczenstwie. Wielu bylo i
        jest oszustow ciagle rekrutujacych ludzi do
        wykorzystania/oszukania/okradania moze Panstwa firma ma podobna
        nazwe do jednego z oszustow- znanego wsrod ludzi szukajacych
        zatrudnienia, a nie zlikwidowanego przez policje?
      • mik80 Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 08.08.09, 15:34
        Nie byłbym zdziwiony, gdyby to była praca na umowę agencyjną.

        pozdrawiam, M.
      • Gość: ggg Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.cust.tele2.pl 08.08.09, 18:45
        Szanowny pracodawco, Skoro ze 100 nadesłanych cv wybrałeś tylko
        kilka na rozmowę to wniosek z tego jeden - nie potrafisz rekrutować.
        Wymagacie od nas wszechstronnych umiejętności a niestety
        wielokratnie nie zaszkodziłoby gdybyście sami sobie poszli na jakiś
        malutki kursik. Przez cztery miesiące nie znalazłeś pracownika?
        Dlatego że
        - postawiłeś złe wymagania,
        - Twoja propozycja wynagrodzenia była nieadekwatna do obowiązków,
        - wybrałeś nie te osoby co trzeba (skoro jedna z nich po tygodniu
        odeszła tzn że popełniłeś błąd stawiając na nią)
        - lepszych kandydatów wrzuciłeś do kosza,
        - a może po prostu Twoja firma cieszy się złą sławą wśród
        pracowników.
        Szanowni rekrutujący też czasem powinni wlać sobie trochę oleju do
        głowy.

        • Gość: hugo43 Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.chello.pl 09.08.09, 07:23
          za lanie piwa w pubie placimy do reki 2500pln:)co drugi dzien po 12
          godz.i to jest nieskomplikowana praca,dobry humor i ksiazeczka
          sanepidu wystarczy.
          • agulha Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 09.08.09, 13:27
            ...i jest to umowa o pracę na czas nieokreślony, z ZUSem?
            • goodwater Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 09.08.09, 14:31
              jaaaasne
        • iberia.pl Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 09.08.09, 21:13

          Gość portalu: ggg napisał(a):

          > Szanowny pracodawco, Skoro ze 100 nadesłanych cv wybrałeś tylko
          > kilka na rozmowę to wniosek z tego jeden - nie potrafisz
          rekrutować.


          Wow, nie kilka a 18 z tego co sie doczytalam, a poza tym z tych 100
          to ile mial wybrac? 50 ?
          Oswiec mnie, bo co jakis czas tez przeprowadzam rekrutacje.

          > Wymagacie od nas wszechstronnych umiejętności a niestety
          > wielokratnie nie zaszkodziłoby gdybyście sami sobie poszli na
          jakiś
          > malutki kursik. Przez cztery miesiące nie znalazłeś pracownika?

          jak widac, mimo kryzysu ciezko znalezc dobrego pracownika.
          • Gość: ja Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.cable.telstraclear.net 09.08.09, 21:53
            > jak widac, mimo kryzysu ciezko znalezc dobrego pracownika.

            Kryzys, nie kryzys, to nie o to chodzi, że ciężko znaleźć dobrego pracownik, a o
            to, że ciężko niektórym przyjąć do wiadomości, że z trójki DOBRZE - SZYBKO -
            TANIO można na ogół wybrać tylko jedną parę.
      • Gość: siłownik Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: 94.254.172.* 09.08.09, 18:26
        Po co do nieskomplikowanej pracy biurowej minimum licencjat? Wytłumacz mi to...

        I oczywiście wszyscy którzy byli u Ciebie na rozmowie, dostają odpowiedź tak czy
        nie, i wszyscy pracodawcy mówią tak jak Ty... Wiem z doświadczenia jak to
        wygląda, oczywiście z perspektywy pracownika i jak dotąd dostałem może z trzech
        firm odpowiedź negatywną pomimo że wszyscy zapewniali że takową otrzymam...

        A poza tym nie pisz odrazu że gó...arstwo bo obrażasz ludzi młodych i
        niepotrzebnie generalizujesz...

        I zapamiętaj sobie że to jest biznes, tu nie ma sentymentów...
        • princessofbabylon Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 09.08.09, 22:58

          > I zapamiętaj sobie że to jest biznes, tu nie ma sentymentów...

          Ale o czym Ty piszesz? Jeśli rezygnujesz z rozmowy w jednej firmie
          na rzecz spotkania z innym potencjalnym pracodawcą, to wypadałoby
          chociaż zadzwonić do tego pierwszego i powiedzieć, że nie
          przyjdziesz. Tu nie jest mowa o sentymentach, czy ich braku, tylko o
          kwestii podejścia i dobrego wychowania przede wszystkim. Wiadomo, że
          jest jak jest i że pójdziesz do firmy która więcej zaoferuje:
          możliwości rozwoju, awnasu, wynagrodzenie. Ale to nie jest powód,
          żeby zachować się jak pisze autor: gó.wniarsko. Wiadomo też, że
          pracodawcy niektórzy też mają swoje za uszami. W obu przypadkach
          chodzi o jedno: o wzajemny szacunek i poszanowanie czasu. Często obu
          stronom tego brakuje i stąd mamy takie wątki jak ten...
          • Gość: siłownik Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: 94.254.226.* 10.08.09, 11:59
            Jak masz zamiar klaskać uszami przed osobą która proponuje 2000 brutto a i tak
            wiesz że pójdziesz gdzie indziej na rozmowę to Twoja sprawa. Prawda jest taka że
            każdy jest jak chorągiewka, i odwraca się tam gdzie wieje...
            • princessofbabylon Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 10.08.09, 12:52

              Jasne, że jest tak jak piszesz, ale to nie znaczy, że trzeba
              zachowywać się jak cham i świnia. Korona Ci z głowy spadnie jak
              zadzwonisz i powiesz, że Cię nie będzie? Dla mnie to jest
              gó.wniarstwo, takie zachowanie. Wiesz, sptokałam się sama z
              pracodawcami, którzy też zachowywali się jak g.ówniarze, mówiąc, że
              oddzwonią, a nie robili tego. Ale to nie znaczy, że w stosunku do
              wszystkich potencjalnych pracodawców mam się tak odnosić. Ja nie
              mówię o płaszczeniu się, tylko o głupim jednym telefonie z
              informajcą. Ty też nie chcesz być potraktowany jak g.ówniarz, więc
              sam się tak nie zachowuj. O "pracodawcach" z d... wziętych
              należałoby założyć inny wątek.
              • Gość: siłownik Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: 89.108.241.* 10.08.09, 22:09
                To niech pracodawcy zaczną dzwonić z normalnych numerów a nie z zastrzeżonych bo
                ostatnio jest to normą... :D
      • iberia.pl niestety na tym forum potencjalny pracodawca 09.08.09, 21:15
        jest be, a cacy sa ci, ktorzy pracy szukaja....

        Nie dziwi mnie kompletnie to wiadro pomyj wylanych na autora watku,
        a teraz drodzy poszukujacy pracy sprobujcie sie choc na chwile
        postawic w sytuacji hydrogeneratora.
        Gdyby ktorys pracodawca umowil sie z Wami na rozmowe i sobie o niej
        zapomnial to juz widze jakie larum by tu bylo, jaki zly, jaki
        niekulturalny itd.Ale jak kandydat taki numer wywinie to jakos wam
        to nie przeszkadza, czyli co? polityka Kalego?
        • Gość: Kali źle jak iberii ukraść krowa, dobrze jak iberia ... IP: *.chello.pl 09.08.09, 23:40
          z postów tego palanta aż bije lekceważenie do ludzi

          ta szara rekrutowana masa (dla niejakiej iberii coś pomiędzy śmieciami a bydłem) niestety to wyczuła, dlatego zjechali buraka



          prawdopodobnie od pierwszego dnia było traktowanie z góry, mobbing, etc. - dlatego "ludź" się mu zwolnił

          jeżeli jednak ludź był fakycznie do dupy, a taka masa nadesłanych CV, to znaczy, że rekruter był skończonym debilem skoro takiego wybrał

          mści się odrzucanie / lekceważenie ludzi na podstawie CV
          z tego co pisze to jakaś śmiesznie prosta praca
          może wśród tych odrzuconych było kilku kandydatów, którzy byliby świetnymi pracownikami

          arogancja, lenistwo i niekompetencja rekruterów
          nic więcej

          statystyczny rekruter to totalny głąb, który się na niczym nie zna, więc nie ma podstaw do oceny MERYTORYCZNEJ kandydata
          rekrutuje tak jak umI i rozumI - na podstawie quasi kryteriów z infantylnego podręcznika dla niedorozwiniętych


          • iberia.pl Kali co ty bredzisz???? 12.08.09, 17:47
            Gość portalu: Kali napisał(a):

            > z postów tego palanta aż bije lekceważenie do ludzi


            ciekawe gdzie sie tego doczytales....

            >
            > ta szara rekrutowana masa (dla niejakiej iberii coś pomiędzy
            śmieciami a bydłem
            > ) niestety to wyczuła, dlatego zjechali buraka


            czy mozesz z laski swojej nie imputowac
            bzdur????????????????????????????????????????????????????????????????
            ??????????

            >
            >
            >
            > prawdopodobnie od pierwszego dnia było traktowanie z góry,
            mobbing, etc. - dlat
            > ego "ludź" się mu zwolnił



            wrozka czy jasnowidz? A moze to wrozba z fusow?

            >
            > jeżeli jednak ludź był fakycznie do dupy, a taka masa nadesłanych
            CV, to znaczy
            > , że rekruter był skończonym debilem skoro takiego wybrał



            jak dobrze, ze ty jestes zajebsitym fachmanem w narzekaniu....

            >
            > mści się odrzucanie / lekceważenie ludzi na podstawie CV
            > z tego co pisze to jakaś śmiesznie prosta praca
            > może wśród tych odrzuconych było kilku kandydatów, którzy byliby
            świetnymi prac
            > ownikami
            >
            > arogancja, lenistwo i niekompetencja rekruterów
            > nic więcej
            >
            > statystyczny rekruter to totalny głąb, który się na niczym nie
            zna, więc nie ma
            > podstaw do oceny MERYTORYCZNEJ kandydata
            > rekrutuje tak jak umI i rozumI - na podstawie quasi kryteriów z
            infantylnego po
            > dręcznika dla niedorozwiniętych
            >
            >


            faktycznie takich pracownikow jak ty to strach sie bac...takim
            tekstem sobie wystawiasz swiadectwo prostactwa.

            Naprawde nie potrafisz KULTURALNIE dyskutowac?
            • Gość: Kaczor Donald "bredzę" prawdę IP: *.chello.pl 13.08.09, 18:42
              > > z postów tego palanta aż bije lekceważenie do ludzi
              > ciekawe gdzie sie tego doczytales....

              w złośliwej ironii o zmywakach do gościa z ip z uk



              > > prawdopodobnie od pierwszego dnia było traktowanie z góry,
              > mobbing, etc. - dlat
              > > ego "ludź" się mu zwolnił
              >
              > wrozka czy jasnowidz? A moze to wrozba z fusow?


              doświadczenie życiowe i statystyka



              > > jeżeli jednak ludź był fakycznie do dupy, a taka masa nadesłanych
              > CV, to znaczy
              > > , że rekruter był skończonym debilem skoro takiego wybrał
              >
              > jak dobrze, ze ty jestes zajebsitym fachmanem w narzekaniu....


              to też
              oprócz tego, że jestem zajebistym fachowcem, który zawsze na rozmowach rekrutacyjnych miażdżył w pierwszych 15 sekundach głupawe rekruterki


              > faktycznie takich pracownikow jak ty to strach sie bac...takim
              > tekstem sobie wystawiasz swiadectwo prostactwa.


              tak
              ale dla tych którzy się nie przestraszyli zarabiam zajebiste pieniądze



              > Naprawde nie potrafisz KULTURALNIE dyskutowac?

              z roślinami?
      • wycofany Debilizm pseudopracodawcow 10.08.09, 08:40
        jak szukacie jeleni za 1500 i jeszcze przedstawiacie calkiem dluga
        liste wymagan to sie nie ma co dziwic, nie szanujecie pracownikow -
        pracownik nie szanuje was.
        • Gość: siłownik Re: Debilizm pseudopracodawcow IP: 94.254.226.* 10.08.09, 11:57
          Otóż to... Popieram przedmówcę w 100% :D
      • Gość: . Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:10
        dlaczego wymagasz przynajmniej licencjata?
        ma to swiadczyc o jakis zdolnosciach kandydata, inteligencji czy co?
        pytam powaznie.
        • Gość: bezperspektyw Re: Gó...arstwo pseudokandydatów IP: *.chello.pl 10.08.09, 22:57
          jak to dlaczego bo ze średnim przecież nie wypada.... polski
          pracodawca to porażka wszechświata!!! trzeba jeszcze dopisać że w
          zamian w nagrode Firma oferuje prace w MŁODYM DYNAMICZNYM ZESPOLE -
          było by po prostu więcej chętnych
      • Gość: sss Re: Pracodawcy gó....niarze IP: 89.231.196.* 11.08.09, 09:25
        Faktycznie, to nie jest dobre żeby umawiać się i nie przychodzić na rozmowę...

        Ale człowieku poczytaj to co napisałeś i się zastanów na spokojnie.
        - Szukasz osoby z językiem obcym za 1500PLN na reke
        - Że śmiejesz się z osób które były na rozmowie

        o czym to świadczy? a o Twoim Gó...rstwie
      • portobello_belle Re: Gó...arstwo pseudokandydatów 11.08.09, 13:00
        Smiesza mnie wymagania pracodawców wzgledem wyksztalcenia. Chociaz
        to samonapedzajaca sie machina - Polska jest fabryka magistrów od
        siedmiu bolesci, wiec skoro nie jestes magistrem czy dumnym i bladym
        zdobywca licencjata, to znaczy, ze jestes strasznie, ale to
        strasznie glupi. Wrecz uposledzony. Nie to co ci po licencjacie, oni
        wraz z dyplomem niedzielnej szkólki otrzymali kilka dodatkowych
        litrów oleju do glowy :D

        Piszesz: do pracy biurowej wymagacie minimum licencjatu. Czyli
        rozumiem, ze bystra mloda osoba po LO, która obslugi faxu i
        odpisywania na mejle nauczy sie w 10min jest z góry skreslona,
        natomiast absolwent szkoly lansu, w której zostawil kupe siana zeby
        stac sie licencjatem 'psychologii w zarzadzaniu' bedzie idealnym
        pracownikiem? Bzdury, bzdury, bzdury.

        Mieszkam (póki co...) w kraju, w którym studia wyzsze sa wybierane
        przez niewielki procent mlodziezy. Reszta robi kursy i do roboty.
        Dzieki temu ludzie mlodsi ode mnie sa w mojej firmie doswiadczonymi
        seniorami, a ja - wtopiwszy pare lat w glupie studia - zaczynam od
        zera. Myli sie ten, kto sadzi, ze ambolwent studiów jest madrzejszy
        czy sprawniejszy od nieabsolwenta. Moge sie 10 tomów encyklopedii
        nauczyc na pamiec i zdac wszystkie egzaminy na szóstki, a jesli
        jestem kretynka to nia pozostane. Proste.
      • disa uwielbiam pracodawców którzy szukają niewolników 11.08.09, 15:42
        Jestem na etapie szukania nowej pracy i kilku już takich poznałam ;]

        szukam firmy... i znajduje sobie ogłoszenie...
        wymagania mają (wiadomo, trzeba być młodym pięknym wykształconym
        poliglotą), ale zarobki niby OK, + premie, opieka medyczna,
        dofinansowania do nauki -warunki idealne...

        FATYGUJE się w korkach przez pół miasta (na szczęście mam
        klimatyzowany samochód)
        i na rozmowie się dowiaduje, że:
        pomylili się i zarobki są brutto
        tak mam opiekę medyczną, ale od pensji minus 200zł miesięcznie,
        tak dofinansują mi siłownie ale 30zł miesięcznie :D (wcale mój
        karnet nie kosztuje 400zł)
        tak dofinansują mi szkołę/język 50-100zł miesięcznie (szaleństwo)
        i JESZCZE mile widziane, abym sprawy firmowe załatwiała swoim
        samochodem :D
        • superslaw Re: nie wiem z jakiego miasta jestes 11.08.09, 16:17
          ale chetnie przyjelabym taka prace..z pocałowaniem reki doslownie..u nas
          biurowych ofert prawie nie ma a szczyt marzen to 1200 zł pensji..
      • Gość: pod prąd Hydrogenerator - opamiętaj się i pomyśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 22:00
        Hydrogenerator - ośmieszasz się.
        To co oferujesz z tym co wymagasz zupełnie nie współgra - zaproponuj
        5000 - 6000 brutto to kandydaci z wyższym zaczną Cię zauważać i
        poważnie podchodzić do wymagań których oczekujesz i nie będą Ciebie
        olewać.
        Wyobraź sobie, że tyle co zaproponowałeś zarabiają doświadczeni
        mechanicy / budowlańcy po zawodówkach w 2 tygodnie.
        Albo zjedź z wymaganiami co do wykształcenia kandydata i weź
        bezrobotnego absolwenta po ZSZ albo zaproponuj godziwą pensję tym po
        studiach.A jak Cię nie stać to sam zaiwaniaj... kiedys sie
        dorobisz...
        Inaczej marnujesz cudzy oraz swój czas.
      • Gość: pixie a ja Cię rozumiem IP: *.chello.pl 13.08.09, 19:12
        też jestem wkurzona, gdy wielka Dama Dyrektor kaze na siebie czekac
        30 minut i jeswzcze gdy jej mówie, ze nie mam czasu i wychodze (bo
        np. zwalnialam sie z roboty itd, a ona o tym wiedziala) to sie
        obrazala. Niewazne, czy to kandydad, czy pracodawca, informację
        telefoniczną warto dać. Taka jest moja opinia. Działa to w obie
        strony i zalezy to od...d0ojarzałości obu stron. Ale rozumiem wkurff.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka