Nie wiadomo tylko czy lokalnie, czy filtry, czy cała rzeka? I skąd przecieka.I śmierdzi gó....eminem.
No i nad rankiem.
I jeszcze leszcze jakieś uderzyły w kolejgę takiego,inteż ESP, z woyny o wolność... gadaliśmy w nocy, w końcu słyszzę męski głos-Słyszysz?
O cholejra, a pochwaliłam się na dniach słuchem wybitnym jako muzyk...Taaa...Yess..
Wycie zwierzęcium sssłyszalne, ino z dala niesie.To już trzecie w tych miechach bladych, Księżyc zaczął oprócz romantyki nieść żniwo znów, nie od parady, woń alkoholu i wycie kota, póżniej nad była psia sromota gdzieś -nad Dolinką?I teraz to, bo słyszalne i dla faceta było,jakby coś gdzieś wyło, wycie się dość szybko skończylo.
A ja bólu brzucha dostałam ostrego, na pewno zakażenie wody było w Wawie.
Karty znamienne;zwierzęta jakby chociaż w cieczce były, ale wyją bez tego też.Podałam antybiotyk, bo trzeba by mieć alkohol jakiś, a ja zamknięta i i chora, dobrze że "Komandor" jest, to weźmie kogoś i poleci na poszukiwanie zwierząt i recydywistów warszawskich.
Cesarzowa, R Mieczy w prostym zasięgu," Brunet wieczorową porą", nic ino i też zielony, homo respirandi,a jak osa, znaczy się, truteń ostry.
To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary.I na kaczki, wszak ...będą pary, a nie -tylko i TeKa - koszmary.
Drugie- bo pierwsze było o kocie i "umierającym " menie , "męża" nie wymieniłam, do niego
wróciłam, karty ładne były i dobrze zatem o nim świadczyły.
Skrypt pełen szacunek, zmienia wszystko pod palcami, może by tak skończyć wojnę pana T. o Władzię? To i Vista i inne wrócą do systemu?
Cysorz...to miał klawe życie...Nie,to karta, będę miała zatem farta.I romantyczny, i kochanek... dobry, co się ima po chwilce małej nawet zxiobry R Kiel.
A wszystko w prostej pozycji znajdziemy ,panie i panowie,nie, że się tam ktosik o złym ranku dowie.
Kości zostały rzucone.Veni, vidi...vici.Bez komenterza zatem, bo w Wawie wirusy..od końca czytać to należy.
Tylko interpretator do kitu

.
Weź mnie, menie ... przytul...
O, mój rozmarynie!
Tylko wydało się kasę , na babskie żądze poszło . Na kasę, nie "kosę".
I znamienne, że się też G Den. pokazał za virusy.
Widać go.
Dołgo-usy.Wzięłam antybiotyk,bo do ziółek trzeba by wody - teraz zakażonej. Trzeba by garnek umyć, pokazać dobrą "żonę" wszak i visium było .Kto winien, zapytam- Głupek na odwrót, co źle zaczął, bo 6 Kielichowe też wylewa wodę, wodę po przeszłości.
Dość mi.
<Cam. Cool 'comment,' please.>
www.oczary.wordpress.com