Gość: kasia
IP: 5.2.* / *.chello.pl
31.12.03, 12:36
A było tak. Pracodawca nie wypłacił mi wynagrodzenia. Pozwałam go do sądu i
wygrałam. Sprawa trafiła do komornika. Pisałam listy polecone(komornik jest w
innym mieście) i pytałam jak się ma sprawa. bez odpowiedzi. Dzwoniłam -
odpowiada automatyczna sekretarka. Raz udało mi się z kimś porozmawiać( nie
wiem z kim bo jak zapytałam o nazwisko to usłyszałam" jestem pracownikiem
kancelarii a nazwiska nie podam" nic się nie dowiedziałam oprócz tego ze w
ciągu tygodnia dostanę odpowiedzi na moje pisma. i ...nie dostałam. W
międzyczasie sąd otworzył postepowanie układowe i komornik zawiesił moją
egzekucje. Jak się póżniej dowiedziałam bezprawnie - ale ponieważ nie złożyłam
skargi w ciągu 7 dni bezprawie stało się prawem. Zażądałam więc od komornika
ponownego wstrzęcia egzekucji. Bez odpowiedzi. Złożyłam więc skargę do sądu na
czynności komornika. Komornik wkrótce wstrzął egzekucję i zawiadomił mnie o
zajęciu kont bankowych. Minęły kolejne 2 miesiące i...nic. Już nie mam siły i
nie wiem co mogę jeszcze zrobić. Skoro sąd otworzył postępowanie układowe to
chyba firma ma jakiś majątek - dlaczego moja egzekucjja jest więc
nieskuteczna? Może ktoś z was ma jakiś pomysł i mi coś podpowie?