Dodaj do ulubionych

Przeskoczyć płot

27.04.05, 16:40
Na przkór wątkowi ''fobii się nie da pokonać'';-)
jeśli udało Wam się pokonać lęk,nawet w drobnych sytuacjach życia
codziennego,podzielcie się doświadczeniem.jak się czuliście?może to byc
zachęta dla innych do pokonywania barier.
Obserwuj wątek
    • suicider6 Re: Przeskoczyć płot 27.04.05, 17:52
      próbuje sie tnąć
    • muniok Re: Przeskoczyć płot 01.05.05, 23:31
      Szło jak po grudzie!!!Zaczęło sie od takich "pierdół" jak pójście do
      spożywczaka i powiedzenie DZIEŃ DOBRY do pani sprzedawczyni.Za jakiś czas było
      już DZIEŃ DOBRY,POPROSZĘ....DZIEKUJE,DO WIDZENIA. A kosztowało mnie to tyle
      nerwów... że szkoda gadać.;))))
      Pozdrófka
    • marenta Re: Przeskoczyć płot 03.05.05, 18:39
      da się wyjść :)
      szybciej niz sie wydaje:)
      • sam20 Re: Przeskoczyć płot 04.05.05, 19:34
        leki, medycyna niekonwencjonalna, psycholog, cwiczenia oddechowe i jest coraz
        lepiej ostatnio nawet umówiłem sie z dziewczyną co w zeszłym roku wogóle byłoby
        niewykonalne, jest jeszcze stresik przy wychodzeniu z domu ale staram sie
        kontrolowac swoje mysli i emocje, zycze powodzenia :)
    • suicider6 Re: Przeskoczyć płot 04.05.05, 20:32
      taa łatwo wam powiedziec u mnie jest tak ze wystarczy ze pomysle o tym ze sie
      na mnie ktos będzie patrzec i juz lek poza tym mam uczucie glupie jakbym sie
      nie mogl zachowac naturalnie i przy tym czuje sie sparalizowany lękiem
    • fovia Re: Przeskoczyć płot 29.06.05, 19:34
      Hej, od jakiegos czasu staram się przeskakiwać małe płotki codziennie:) To
      znaczy, nie zawsze mi się akurat udaje, ale mimo to, pozwole sobie napisac w
      tym wątku słów kilka:) Bo robię tak :

      Uciekam przed ludźmi, unikam sytuacji, w których trzeba poznawać nowych ludzi,
      przedstawiać się itd. Wiem, że tak mam i już. Więc postanawiam, że następnym
      razem nie stchórzę. No i lazę w dym, wyciagam rękę, mówię "cześć cos tam
      dalej", robie sie czerwona, ale mówię sobie : "stój tu i nie uciekaj, choćby
      wszyscy mieli sie za chwilę na twój widok tarzać ze smiechu!" ... I czasem
      udaje się, a czasem nie. Ale jak sie próbuje często, to efekty są jakies tam:)
      Np. jeszcze okolo 3 miesiące temu nie poszłabym sama na pływalnię. Zawsze
      ciagnęłam tam ze sobą koleżankę i w związku z tym musiałam dostosowywac sie do
      jej wolnego czasu. A pewnego dnia poszłam sama - to był własnie taki skok przez
      płot. Było strasznie. Dostałam lęków już wychodząc z domu, ale mówiłam
      sobie : "idź, kurcze, bo albo teraz, albo zawsze będziesz siedzieć sama w
      domu... (i tego typu argumenty)". I poszłam. W wodzie czułam się niepewnie,
      więc sobie zanurkowałam i stwierdziłam, że tu już mnie nikt nie widzi zbyt
      dobrze:) I jakoś przezyłam ten pobyt samotny na pływalni. I wiecie, że od
      tamtej pory chodzę sama na pływalnię (zawsze na tę samą, bo na inną jeszcze się
      nie przełamałam), a tylko czasami z kumpelą:)

      Takich lepszych sytuacji spolecznych jest ogólnie malo w moim życiu. Siedzę
      całymi dniami sama w domu i pękam przed ludźmi. Ale za kilka dni zdaję na nowe
      studia, he he - to będzie kolejny skok przez płot. Na razie bez żadnych
      proszków:) Trzymajcie więc kciuki, żebym nie uciekała zanim egzamin się
      zacznie, albo żebym nie stchórzyła w połowie...
      • lucyna_n Re: Przeskoczyć płot 08.07.05, 21:34
        a zauwazyliscie ze jak pokona sie lęk samodzielnie, to takie przelamanie jest jakby skuteczniejsze a lęk
        w trakcie sytuacji ktora jest dla nas stresowa paradoksalnie jakby słabszy, niz wtedy gdy jest sie w
        towarzystwie innej osoby? Cos na zasadzie musze sie trzymac , musze sobie dac rade sama, a potem
        jakby wieksze poczucie pewnosci siebie, wiecej checi do walki i odwagi przy kolejnym podejsciu do
        "płotka".
        • malgorzatka25 Re: Przeskoczyć płot 27.09.05, 14:17
          tak ja to w sobie zauważyłam.. Od prawie 4 lat mam chłopaka i w sumie jeśli
          wychodzę dokądkolwiek to wolę z nim.. tak jest lepiej , wspiera mnie
          niesamowicie,ale zdarza się i mnóstwo nieporozumień ,sprzeczek ,przerw paru
          dniowych w tej relacji ,i wówczas mówię sobie" musisz sobie radzić ,sama to i
          tamto załatwić,bo nikt inny ci teraz nie pomożę, " wówczas nie ważne
          kompkleksy ,wmówione inne sprawy ..wychodzę z lękiem ,serce wali jak
          młot ,załatwiam co muszę ,wracam do domu i czuję nieraz olbrzymią satysfakcję..

          myślę,że osoba z lękiem nie powinna dopuścic do sytuacji w której to kilka dni
          pod rząd przesiaduję w domu.. ,po takiej przerwie to wogóle tragedią jest
          wyjście z domu.. ale jak codziennie robi się takie małe kroczki to ,to uczucie
          lęku blednie na dłuższą chwilę...

          jednak lęk towarzyszy mi prawie cały czas, mniejsze bądź większy .niestety:(
    • sylwek07 Re: Przeskoczyć płot 15.07.05, 22:25
      mi sie udalo wyjechac do Lwowa na 3 dni ale za to dzis nie przeskoczylem plotu
      tzn wyjazdu do Niemiec,,ale jestem dobrej mysli ze bedzie ok :)
    • fs1986 Re: Przeskoczyć płot 31.07.05, 18:09
      ja probowalem przeskoczyc leki, ale niemal sie to nie skonczylo samobojstwem -
      nie zrobilem tego tylko ze wzgledu na rodzine - szkoda mi ich bylo. teraz sie
      przyzwyczailem do zycia z nia, do tych wszystkich ograniczen. teraz to juz nie
      wieze w terapeutow i psychiatrow - moze wszyscy tacy sa albo mialem tylko
      pecha, ale oni totalnie mnie "olewali" tak jakby nie zaleazlo imna mnie, na tym
      zeby mi pomoc.
      PS ciesze sie ze jest takie forum i sa osoby, ktore znaja i rozumieja "te"
      problemy
      pozdr
    • melisa1984 Re: Przeskoczyć płot 26.01.06, 18:22
      hej mi sie udalo "przeskoczyc płot"dzieki silnej woli no i dzieki seroxatowi
      ktory nadal biore gdyz ta kuracja ma trwac do roku czasu tak mi powiedzil
      psychiatra. teraz odzyskalam chec zycia nie boje sie sytuacji ktore wczesniej mi
      sprawialy problem jestem poprostu zdrowa i mam nadzieje ze tak bedzie dalej
      zycze powodzenia i wytrwalości

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka