Witam, p. Januszu
mam pytanie dot. sposobu liczenia wibracji imiennych, tzn. suma liter imiona (liczba aktywna)+ suma liter nazwiska (liczba dziedziczna) daje tzw. liczbę osobowosci.. Jak ten sposob obliczania wibr. im. ma sie do rzeczywistosci? Czy jest to dobry sposób? Czy traktowac to tylko jako taki "dodatek" do faktycznego liczenia z podziałem na samogłoski i spółgłoski?
aa i jeszcze 1 pyt. dotyczace 11-stek, czy w życie takich osób jest wpisane niespełnienie emocjonalne? A przynajmniej wielkie trudnosci z ułozeniem sobie satysfakcjonującego życia osobistego? Czy po prostu z racji "mistrzostwa" mają pod górkę i ich udzialem są trudniejsze doswiadczenia? Nie bardzo rozumiem dzialanie tej wibracji, ale jest ona dosc powszechna i chcialabym bardziej to zrozumiec.
Byłabym wdzięczna za odpowiedz

pozdrawiam