dlaczegodlaczego
08.10.06, 15:47
Najpierw cytat:
z całej daty 7 - Ta wibracja kieruje uwagę na życie wewnętrzne, na jego
jakość.
Organizuje więc w pewnym sensie samotność jako sytuację sprzyjającą
wypracowaniu dystansu i uwewnętrznieniu przeżyć. Równocześnie „siódemka”,
będąc
liczbą przyporządkowaną materii, zmusza do poznania jej dogłębnie, co
oznacza,
że wiedzę zdobędziesz poprzez wyobcowanie, dobrowolne lub nie, z tzw.
normalnego życia: dzięki ciału (czyli przez kłopoty z nim), drogą wiary (np.
wstąpienie do zakonu) lub drogą poznania (np. podporządkowanie życia pracy
naukowej).
We wszystkim, co robisz, starasz się być perfekcyjny (i często jesteś). Wbrew
swej sekretnej i dyskretnej naturze, jesteś często osobą błyszczącą w
towarzystwie, potrafiącą skupić na sobie zainteresowanie, by „zgasnąć’ w
intymnej, domowej sytuacji, zatapiając się w swym wnętrzu.
Świat wartości materialnych nie powinien nigdy stać się dla ciebie celem.
Bezpieczeństwo materialne, a nawet luksus osiągniesz wtedy bez żadnych
starań.
Jeśli wibrujesz negatywnie, będziesz prawdopodobnie skupiać swe wysiłki na
posiadaniu jak największej ilości rzeczy i staniesz się zatwardziałym
materialistą. Jako negatywna „siódemka” jesteś osobą lekceważącą, zamkniętą w
sobie, nieuczciwą. Brak ci autentycznej wiary w siebie, jesteś nastawiony na
poklask i cyniczny. Musisz przełamać swój dystans, brak wiary, nieufność,
zintegrować się z rodziną i społeczeństwem i nauczyć się lojalności w
stosunkach intymnych. Uczyć się być pokornym, ten. umieć widzieć siebie w
całości, a nie jako całość.
Nie jest to też najbardziej „małżeńska” czy „rodzinna” wibracja, chyba że
spotkasz kogoś, z kim nawiążesz kontakt intelektualny lub duchowy. Jesteś
partnerem, który wymaga dostosowania się do twojego światopoglądu i
rezygnacji
z własnych ambicji. Swe uczucia często skrywasz, gdyż twoim zdaniem są oznaką
słabości. Masz bardzo silne potrzeby seksualne, ale twoim sercem kieruje
rozsądek. Jeśli znajdziesz odpowiedniego partnera, potrafisz być całkowicie
wierny.
Możesz robić wrażenie osoby obojętnej, ale w rzeczywistości masz ogromną
potrzebę zdobycia zaufania i szacunku otoczenia. Jesteś wrażliwy i obdarzony
wyjątkową intuicją, często zaskakujesz innych trafnością swych przewidywań.
Jesteś niezależny, ale gotowy dzielić się z innymi tym, co masz i co wiesz.
Twoja pomoc duchowa może ulżyć cierpieniu tych, którzy pomimo dystansu, jaki
stwarzasz, zbliżą się do ciebie.
Wytłumaczcie mi dlaczego jako numerologiczna 7 muszę cierpieć? W poprzednim
roku weszłam niby we własny rok osobisty 6. Zamiast założenia własnej rodziny
nastąpił rozpad mojego związku. Oprócz tego choroba, trudności z pracą,
samotność. Przekonałam się co to znaczy być samemu na świecie. Teraz od
października 7 rok osobisty, który jest symbolem samotności. Mam dość,
serdecznie dość tej 7. Ni chcę być samotna, nie chcę spędzać swojego życia w
smutku, przed ekranem telewizora. Moje życie to wieczna samotność która jest
udręką. Dlaczego to musiało spotkać mnie? Dlaczego cesarskie cięcie w wyniku
którego urodziłam się nie zostało wykonane dzień wcześniej? Wiem, powinnam
rozwijać swoją stronę duchową, modlić się w samoytności i być ponad to. Ale
ja tak nie chcę. Jestm zwykłym człowiekiem, chcę mieć zwyczajne życie wśród
zyczajnych ludzi. Chce żyć a nie kontemplować. Nie chcę yć ofiarą losu, chcę
być normalnym człowiekiem.