Dodaj do ulubionych

wichura....

19.01.07, 17:54
połamała coś na naszej ślicznej Saskiej Kępie
słabuję, wiec dzis z domu nie wychodziłam i nic nie wiem, sa jakies szkody w
dachach, drzewach
świtem tylko otworzyłam balkon na ościez i patrzyłam na cudne zwaly chmur
kłębiastych, po niebie mknacych
Obserwuj wątek
    • lan.kwai.fong Re: wichura.... 19.01.07, 23:51
      Ta wichura to w W-wie była bardziej propagandowa, niż prawdziwa. Trochę szyszek
      spadło i trzy gałązki z sąsiedniego drzewa i to wszystko...

      LKF
      • jolajola1 Re: wichura.... 20.01.07, 00:28
        ... bo oknami u mnie to nieźle trzęsło, więc myslałam, że to wichurz
        najprawdziwsza
        może i dobrze, że bez strat
        • dowcipn Re: wichura.... 20.01.07, 01:06
          słabo wiało.Kilku mocherom tym razem się upiekło,ale jak nastempnym razem
          zawieje mocniej to nie jedna gałąź spadnie a może i beret :-)
          • jolajola1 Re: wichura.... 20.01.07, 01:19
            po pierwsze primo, ja pytałam o szkody po wietrze, a nie prosiłam o uwagę
            dziwną o nakryciach głowy
            po drugie primo.... moher pisze sie przez samo H
            po trzecie primo.... nasteny pisze sie przez Ę, a nie przez e-m
            • dowcipn Re: wichura.... 20.01.07, 08:51
              no.
            • lan.kwai.fong Re: wichura.... i krytyka ortograficzno-gramatyczn 20.01.07, 17:09
              Wyliczanka "primo" to wizytówka nieznajomości zasad językowych - tak na
              marginesie. Więc zostawmy to piętnowanie... ;-)

              LKF
              • jolajola1 Re: wichura.... i krytyka ortograficzno-gramatycz 21.01.07, 00:12
                taka wyliczanka "po pierwsze primo, po drugie primo.." jest użytą przeze mnie
                celową figurą stylistyczną
                a po łacinie umiem liczyć słowami do stu lub tysiąca, uczyłam się tego jezyka
                ponad 6 lat
                • dowcipn Re: wichura.... i krytyka ortograficzno-gramatycz 21.01.07, 08:36
                  a wy nigdy z rozpędu nie zrobiliście błędu?Nigdy?Coś wam k..........powiem.Błąd
                  ortograficzny jest niczym w porównaniu z błędem życiowym i jeśli takowego nigdy
                  nie popełniliście to możecie być dumnie schowani za klawiaturową barierę
                  zarozumiałości i nadętej nieomylności wywyższeni we własnych oczach…….ale tylko
                  we własnych.Ide o zakład,ze jeśli weszłabym do domu każdego z was i obejrzała
                  jak zyjecie,jak wychowujecie dzieci,jakie macie stosunki we własnych rodzinach
                  to na milion procent mogłabym wytknąć wam błędy bardziej was kompromitujące niż
                  mnie te dwa,które z rozpędu zrobiłam.A jeśli nawet zrobiła bym ich więcej to to
                  i tak nie zmienia postaci rzeczy,że forma w jakiej potraficie tu kogoś
                  uszczypnąć czy dociąć świadczy o tej waszej doskonałości i wzorcowej w waszym
                  przekonaniu idealności co właśnie jest większą waszą kompromitacją niż moje
                  błędy.Żałosne jest to,że wiedziecie żywot pospolity,pospolitymi sprawami się
                  zajmujecie,pospolite tematy poruszacie tu i macie klapki na oczach na wiele
                  rzeczy co wynika z tych waszych postów na tym forum a nie widzicie,że wcale nie
                  jesteście lepisi od innych ani mądrzejsi.I własnie to….ta nieomylna pycha i
                  niby zdrowy rozsądek oraz konsumpcyjny sposób życia jest tym z czego można
                  byłoby się pośmiać a nie moje błędy.I mimo,że nie jedna osoba już tutaj
                  pokazała wam,że sami się kompromitujecie nie widzicie tego.Jak zauważyłam na
                  tym forum prowadzicie w gruncie rzeczy monologi z samymi sobą nie umiejąc
                  wkroczyć głębiej w zakamarki jakiś poważniejszych tematów i tylko przechwalacie
                  się wzajemnie jacy to wy jesteście wykształceni i obyci chociaż by w taki
                  sposób jak Ty jolajola1 mówiąc niby mimo chodem,że uczyłaś się łaciny 6 lat.I
                  co myślisz,ze to na kimś zrobi wrażenie i zaimponujesz tym komuś?Myślisz,że
                  zaraz wszyscy wywnioskują,żeś taka uczona i uklękną przed Tobą traktując Cię
                  jako autorytet wiedzy i obycia?Hahaha.

                  Cuiusvis hominis est errare, nullius nisi insipientis in errore perseverare.

                  i....

                  Errare humanum est.
                  • jolajola1 Re: wichura.... i krytyka ortograficzno-gramatycz 21.01.07, 13:05
                    o christosie... to chyba wciąż ten sam troll
                    • dowcipn Re: wichura.... i krytyka ortograficzno-gramatycz 21.01.07, 15:26
                      Tylko tyle masz do powiedzenia?To nie wiele jak na kogoś kto podobno uczył sie
                      6 lat łaciny.Widać,że jak ktoś Ci powie prawdę w oczy to brakuje Ci mądrych
                      słów.Widzę też,że właściwie niczym Cie nie można zawstydzić nawet gdy trafnie
                      określa się Twoje nadęcie i bufonadę.Założe się,że jesteś kolejną sfrustrowaną
                      samotnie wychowująca matką szukająca w necie potwierdzenia własnej fałszywej
                      wartości.

                      Aliena vítia in óculis habemus, a tergo nostra sunt
    • zx81s Wichura przewróciła dwa drzewa 22.01.07, 08:49
      Za salonem Jaguara przy Waszyngtona.
      • dowcipn Re: Wichura przewróciła dwa drzewa 22.01.07, 09:44
        no to se te jaguary juz nie połażą po drzewach :)
    • grejnar Re: wichura.... 22.01.07, 14:52
      Ty jolajola1, czy jak Ci tam. Skoroś taka wrażliwa na pisownię, to popracuj nad
      stylistyką, bo jakoś ci to słabo idzie. Ortografię może i znasz, choć myślę, że
      wpierw w Wordzie piszesz i czerwone podkreślenia modyfikujesz, ale nie będę się
      czepiał.

      Życzliwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka