17.01.07, 14:05
wiem wiem ... zaraz napiszecie, ze juz duzo razy o niej było i ze jest trudna w chodowli itd... ale ja zastosowalam sie do waszych rad i sprobowalam zrobic szklarnie mojej gardeni - zakryłam ją folią. Tylko, ze chyba to zakrycie nie było szczelne i okazało sie głupim pomysłem, bo po 3 dniach kiedy postanowiłam jednak odkryc kwiatka na wietrzenie okazało sie ze gardnie ma sie jeszcze gorzej ....
buuuuuuuuuuuuu
liscie jej brazowieja od brzegów nie od srodka i juz jest taaaaaaaaka łysa ze szok
POMOCY
Obserwuj wątek
    • xkropka Re: gardenia 18.01.07, 10:08
      Moja miała to samo - zdaje się, że ją przeziębiłam. Przestawiłam na inny
      parapet (z zachodniego na wschodni), szklarenkę z folii założyłam, ale po
      jakimś tygodniu zdjęłam - znaczącej poprawy nie zauważyłam. Kwiatek zlałam
      porządnie preparatem owadobójczym (miałam wtedy w domu plagę przędzirków i
      wydawało mi się, ze na gardenii też są). Od tamtej pory rośnie jak szalona,
      kwitnie też na potęgę - w tej chwili mam 1 kwiat i 5 pąków... Podlewam jak
      pozostałe rośliny, nawoże co jakiś czas florovitem. I okazało się, ze gardenia
      to zupełnie bezproblemowa roślina :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka