dracena

04.02.07, 11:46
moja dracena od kilku dni gubi dużo liści -zielonych, po prostu same
odpadają,pojedyncze żółkną i też odpadają
nie wiem czy to efekt przelania czy może ma za sucho (stoi w duzej
donicy,takze trudno określić mi jaki jest stan podłoża wewnątrz)
czy może jeszcze coś innego jej dolega,a nie chciałabym ,żeby wyłysiała
    • eulalija Re: dracena 04.02.07, 14:25
      Nie jestem fachowcem od dracen, moja wygląda w tej chwili fatalnie, ma sześć
      ramion, po trzy z jednego, na wszystkich gubiła liście i traciła czubki, był
      już taki moment, że była całkiem łysa. Zawiodło wszystko, przesadzenie
      powiązane z czyszczeniem korzeni, fachowe nawożenie, pilnowanie każdej kropli
      wody, przestawienie w miejsce absolutnie spokojne (2 metry od okna, zero
      przeciągów, kaloryfer po drugiej stronie pokoju).

      Zrobiłam coś głupiego. Poinformowałam ją mianowicie złym głosem, że jak przez
      trzy miesiące nie doprowadzi się do stanu oglądalności to leci na śmietnik.

      Ma jedenaście czubków, zieloniuchnych, każdy ma już po kilkanaście liści, co
      ciekawe ze środka patyków też mi się zaczynają wykluwać następne trzy czubki.
      Wystraszyła się chyba ...

      A bardzo poważnie, to popatrz po starszych wątkach, o dracenach było sporo bo
      to trudna roślina.
    • paacynka Re: dracena 07.02.07, 10:15
      za mało danych - gdzie stoi?
      ja sprawdzam podłożę czasem wciskając cały palec do ziemi.
      Draceny faktycznie nie można przelać, przysuszona zwiędnie więc to widać że
      jest zwiędnięta i trzeba szybko podlać (zdarza mi sie więc wiem z autopsji)
      Moja stoi też daleko od przeciągu i kaloryfera i rośnie sobie spokojnie póki co.
      Ale jedną straciłam przez paskudne wciornastki :(
      znajomej dracena złapała grzyba dobrze jest obejrzeć korzenie, a pieniek nie
      mięknie?
    • usianka Re: dracena 07.02.07, 16:32
      niedawno byl podobny watek na tym forum - znalazłaś go juz? jesli nie to
      przejrzyj archiwum
      Moja sie podobnie zachowywała - calkiem niedawno. Stwierdzilam, ze za duzo
      podlana. Ale z drugiej strony niektore liscie maja suche konce - czyli objaw
      przesuszenia. Bądz tu czlowieku madry :/ Suma sumarum podlewam tak jak do tej
      pory (zima podlewam mniej oczywiscie), przed podlaniem wkladam caly palec do
      donicy i sprawdzam czy wilgotno czy nie. Przestala zrzucac juz te liscie
      (odpukac, tfu tfu).
      • paacynka Re: dracena 07.02.07, 23:22
        to że liście suche nie świadczy, że ma sucho a ze jest suche powietrze w
        mieszkaniu że potrzebuje nawilżania lub chodźpodstawka z kamykami i wodą w
        pobliżu by parowała woda.
        Zmiana powietrza i mniejsza ilość światła może tak wpływać na kwiaty że gubią
        liście zanim się przystosują do warunków zimowych.

        Suche końce u kwiatów świadczą również o przenawożeniu, ale to tak ogólnie
        pisze o innych przypadkach.
        • usianka Re: dracena 08.02.07, 11:59
          Dracena jest jednym z nielicznych kwiatów w moim mieszkaniu, ktore wiedzą co to
          spryskiwanie woda ;) Zwlaszcza, ze powietrze w domu mam raczej wilgotne. Ale
          wlasnie klilka dni temu wyczytalam w jakiejs mądrej ksiazce, ze u dracen
          zasychajace koncowki lisci to objaw przesuszenia bryly korzeniowej.
          Podejrzewam, ze te przesuszenie nastapilo duzo wczesniej, a te liscie po prostu
          jeszcze ni opadły. W kazdym razie nie przybywa tych zaschnietych koncowek.
          Opadajace liscie wiazalam - oprocz tego wspomnianego wczesniej przelania -
          wlasnie ze zmiana ilosci swiatla, tym bardziej ze zaczelo sie to na przelomie
          listopada i grudnia.

          A wiesz moze dlaczego u maranty pojawiaja sie suche koncowki lisci? Cos mi
          swita ze od podlewania twarda wodą i zbyt suchego powietrza, ale moze cos
          jeszcze?
Pełna wersja