30.05.08, 18:53
właśnie przeczytałam o tym, że są dwa rodzaje hoi...męska i żeńska...mój okaz
stoi chyba w miejscu który mu odpowiada ale nie kwitnie...Jak rozpoznać czy to
męska...ech tak bym chciała by zakwitła...
Obserwuj wątek
    • jaktota Re: Hoja... 30.05.08, 21:25
      Niestety nie mam pojęcia jak to rozpoznać. Mój okaz z kolei kwitnie
      systematycznie kosztem liści i wyglądu całej rośliny. Może się zamienimy :).
    • 1952.r Re: Hoja... 31.05.08, 15:15
      Nie ma męski-żeński,każda wypuści kwiaty tylko trzeba dać jej szansę.
    • wanda43 Re: Hoja... 31.05.08, 21:51
      Mam hoje staruszke. Wiele ze mna przeszla. Poczatkowo wisiala w oknie
      poludniowym w jednym z pokoi i wogole nie kwitla. Przenioslam ja na okno rowniez
      poludniowe, ale do kuchni i zakwitla natychmiast. Pozniej kwitla mi przez wiele
      lat i co raz obficiej. W zeszlym roku staruszka przeprowadzila się ze mna do
      nowego domu. Stoi w poblizu okna wychodzącego na poludniowy zachod. Niestety,
      chyba sie jeszcze nie zaklimatyzowala albo nie odpowiada jej miejsce, bo nie
      zakwitla. Hoje sa kaprysne i nie raczej nie lubia zmiany miejsca. Nie wiem ile
      czasu twoja stoi na obecnym miejscu. Moze musi sie jeszcze zaklimatyzowac, a
      moze to miejsce jej nie odpowiada.
    • dzambii Re: Hoja... 01.06.08, 00:28
      Hoje to dziwolągi. Sasiadka mojej mamy ma taką, co kwitnie obficie
      co roku. Dała mamie szczepkę. Stała w oknie wschodnim, gdzie
      wszystkie inne kwiaty rosną jak wściekłe. Przez 2 lata obrosła w
      liście tak, że się przewracała. Taki ułamany kawałek mama wsadziła
      w ziemię i jak sie ukorzenił - dała mnie. Mam ją pół roku i właśnie
      przekwitła pierwsza biało-różowa półkula kwiatów. W kolejce na
      kwitnienie czekają kolejne 3. A stoi w oknie zachodnim i przez
      szybę temperaturkę ma wysoką. Może one kwitną co drugie pokolenie?
      • wiedzma30 Re: Hoja... 01.06.08, 06:26
        >>>Może one kwitną co drugie pokolenie?

        Chyba nie, bo u mojej Mamy hoja kwitnie, a takze kwitnie roslina wyhodowana z
        galazki tej hoi.
      • obrobka_skrawaniem Re: Hoja... 01.06.08, 18:25
        dzambii napisała:

        > Może one kwitną co drugie pokolenie?

        To nie sa kolejne pokolenia tylko klon (pokolenia sa tylko przy
        roamnazaniu generatywnym).
    • obrobka_skrawaniem Re: Hoja... 01.06.08, 18:29
      pacjent21 napisał:

      > właśnie przeczytałam o tym, że są dwa rodzaje hoi...męska i
      żeńska...

      Pierwsze slysze, ze hoja jest dwupienna.

      >mój okaz
      > stoi chyba w miejscu który mu odpowiada ale nie kwitnie...

      Jesli nie kwitnie, to albo miejsce jej nie odpowiada, albo cos
      innego. Moze za mocno nawozisz ja nawozami azotowymi, moze ja czesto
      przestawiasz (hoja nie znosi jak sie ja rusza, musi byc stale
      ustawiona ta sama strona w kierunku okna).
    • y3y Re: Hoja... 01.06.08, 22:49
      To nie jest prawda , ze sa hoje meskie i zenskie. Kazda hoja kwitnie , musi miec
      tylko odpowiednie warunki do tego. Jaka masz hoje ? I jakie ma stanowisko ? Byc
      moze ma za malo swiatla.
      • zaja1982 Re: Hoja... 30.08.08, 07:53
        A ja też mam hoje i nie wiem jaką (czyt., że jest mnóstwo rodzaji).
        Jak ją kupowałam to pani w kwiaciarni powiedziała, że ten kwiat
        kwitnie i lubi ciemniejsze miejsca. Na początku stała w cieniu, ale
        zdecydowanie jej to nie służyło, teraz jest w słońcu, wypuszcza
        mnóstwo liści i takich "badylków":), ale kwiatów jak nie było tak
        nie ma:(. Może dajcie znać jak ją pielęgnować, jak często podlewać
        itd. Z góry wielkie dzięki.
        • y3y Re: Hoja... 04.09.08, 11:26
          Zaja - to wlasnie zalezy jaka masz hoje. Ja moje podlewam ( w wiekszosci)
          dopiero gdy ziemia przeschnie , mniej wiecej 1 raz na ok. 2 tygodnie. W upalne
          dni czesciej je spryskuje. Niektore gatunki nie lubia slonca ale lubia swiatlo
          , trzymam takie hoje na oknach gdzie tego slonca jest niewiele. Z kolei te ,
          ktore lubia slonce stoja na oknach slonecznych. No i jeszcze jedna sprawa , hoje
          lubia ciasne doniczki.
    • sofia-gr Re: Hoja... 24.10.08, 14:53
      Mam hoję którą wyhodowałam z malutkiej dwulistkowej szczepki.Doniczkę wstawiłam do ozdobnego koszyka i wokół jego pałąka zakręcałam pędy.Stała na parapecie w zachodnim oknie i co roku pięknie kwitła.Po kilku latach cały koszyk był szczelnie owinięty zieleniną. Postanowiłam dać jej więcej miejsca do życia i w końcu przesadzić do większej doniczki.Zrobiłam to, ale pędy puściłam lużno i również ustawiłam w świetle zach. oknia ale na kwietniku.Przez 4 lata wypuściła mnóstwo nowych pędów, niektóre mają po 3 m, liście są piękne, duże, wybarwione ale jeszcze mi nie zakwitła ani razu!Może one lubią wszystko ciasne-doniczki i ciasno okręcone pędy?
      • y3y Re: Hoja... 26.10.08, 11:00
        Moze przesadzilas ja w o wiele za duza doniczke ? Jezeli tak , hoja teraz bedzie
        przyrastala w korzenie.
        Hoje nie lubia za duzych doniczek. Przesadzamy dopiero wtedy gdy korzenie nie
        mieszcza sie w doniczce i tylko w niewiele wieksza.
        • wanda43 Re: Hoja... 26.10.08, 15:55
          Nie lubią również zmiany miejsca i przekręcania w stosunku do okna.
      • obrobka_skrawaniem Re: Hoja... 26.10.08, 19:14
        Zrob jej okres spoczynku: ogranicz podlewanie na 2-3 mies. a potem
        zacznij podlewac obficiej.
        • rawe Re: Hoja... 12.11.08, 15:23
          moja jest w jednej doniczce od dawna. Zawsze jako mała miała mnostwo miejsca teraz jak sie rozrosła ma nieco ciasniej ale doniczka i tak jest spora w stosunku do korzeni i całej rosliny (przesadzam co 2-3 lata). Kwitnie mi 2-3 razy do roku. Prawdą napewno jest ze nie lubi przestawiania. Kiedy podczas remontu musiałam ja przestawić to zrzuciła wszystkie kwiaty i pąki i mimo iz bylo to pierwsze kwitnienie owego roku, zakwitła dopiero w następnym mimo iz postawiłam ja na tym samym oknie, dokładnie tak jak stała wczesniej. Podlewam tez dopiero jak ziemia wyschnie. no i na drabince jest ponakręcana warstwa na warstwę, ale nie widzę innej możliwości.. Okno ma zachodnie i zdaje się ze jej się podoba, na oknie jest tłok, jak i na wszystkich innych. Ruszac jej nie ruszam, jak okno otwieram to z góry. Nie pryskam, bo mi sie nie chce, a ona nie protestuje przecwko takiemu traktowaniu. Myslę ze hoja postawiona koło okna może mieć za malo światła, a ta co zrzuca liście wręcz za dużo, lub jest przelewana (żółkną i robią się takie miększe, po czym odpadają - znajoma przelewała to sobie zaobserwowałam reakcję.) Ale najważniejsze to chyba jej nie ruszać. Moje kwiaty ogólnie hodowane są wg zasady, zajme się jak będę miała czas. Jak zauważe ze juz mają za sucho zawsze podlewam i w domu mam dżunglę. Tylko storczyki (prócz oncydium) niebardzo chcą współpracować...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka