Dodaj do ulubionych

Podróż marzeń

02.12.05, 14:05
Czy jest takie miejsce, które bardzo chcielibyście odwiedzić, może już
planujecie wyprawę?
A może udało się Wam zrealizować takie podróżnicze marzenie?
Niekoniecznie musi to być Brazylia :)
Napiszcie o tym, ciekawa jestem, bo jest na forum sporo zapalonych
włóczykijów.
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Podróż marzeń 03.12.05, 00:33
      ja planuję Japonię...kiedyś;)
      A na razie realizuję nieco tańsze wyprawy i też jest dobrze.
    • arpa1 Re: Podróż marzeń 03.12.05, 07:02
      Nie podroz raczej. Rio de Janeiro na zawsze. Moze za pol roku...
    • rudziel Re: Podróż marzeń 03.12.05, 18:09
      Ja chcialbym strasznie pojechac do Kolumbii, ale jestem tchorzem podszyty i
      boje sie, ze bede mial maczete przy szyi zaraz po wyjsciu lotniska (z moja geba
      gringo bardzo rzucam sie w oczy).
      Na razie sie zadowole wyjazdem do Emiratow i Omanu (w lutym, jesli dobrze
      pojdzie).
      • wiksadyba1 Re: Podróż marzeń 03.12.05, 22:08
        Jak Michał w końcu z tą Kolumbią, masz jakieś bliższe info, z tego co
        słyszałem, to jeżeli chodzi o przestępczośc pospolitą, wbrew mitom nie odbiega
        od średniej latynoamerykańskiej, a podobno np. rozbojów na 1000 mieszkańców
        jest dużo mniej niż w Brazylii i Wenezueli. Inna sprawa, że też mniej turystów,
        więc gringo rzuca się bardziej w oczy. Znam kilka relacji z podróży po Kol,
        wszystkie bezproblemowe, ale to nie daje mi pewności. To też dla mnie kuszące
        miejsce, chociaż nie nr 1 - zaniedbałem Azję, więc w przyszłym roku chyba
        będzie dłuższy przejazd po Chinach - ostatni dzwonek, już zaczyna się drożyzna,
        a będzie jeszcze gorzej, poza tym kraj robi się coraz bardziej "zabetonowany" i
        nowoczesny niekoniecznie w najlepszym (z punktu widzenia turysty) znaczeniu
        tego słowa.

        Jeżeli chodzi o podróże, na które miałbym ochotę, ale w najbliższych latach nie
        są realne.

        1. Pewien wyspiarski kraj na Oceanie Spokojnym, z uwagi na absurdalne ceny
        wszystkiego, np. kolei, z której kraj ten skądinąd słynie.
        2. Z tych samych względów na prawdę b. dokładne objechanie USA (benzyna tania,
        w ostateczności jest Greyhound, ale myślę o wyjedzie na jakieś 6 tygodni i mimo
        wszystko zwiedzaniu miast, a hotele są drogie, więc to muszę odłożyć na lepsze
        czasy)
        3. Czarna Afryka - jestem hipohondrykiem:), a raczej - nie lubię się faszerować
        lekami (np. na lariamem i temu podobnymi), drogo jak na standard. Mimo to moze
        się niedługo skuszę, raz już zresztą prawie leciałem na Madagaskar (nie
        dokładnie "czarna" A. oczywiście), pomysł spalił na panewce przez niepewną
        sytuację polityczną i kryzys gospodarczy (2003/2004)
        • rudziel Re: Podróż marzeń 04.12.05, 17:08
          Wiktor, jak moze pamietasz mialem kiedys dziewczyne z Kolumbii i wiekszosc
          informacji z pierwszej reki o tym kraju (tzn. takich, ktorych nie wyczytalem
          w gazecie, ksiazce ani nie obejrzalem w telewizji ani w filmie (swoja droga
          polecam Ci "Virgen de los sicarios", film niejakiego Barbet Schroder, ktory
          daje poglad na kwestie bezpieczenstwa)) mialem od niej, i nie brzmialo to
          zachecajaco. Moja siostra byla w Kolumbii w zeszle wakacje, ale praktycznie
          caly czas chodzila z ochroniarzem wynajetym przez swoich gospodarzy. Z kolei
          w Brazylii spotkalem dwie Kanadyjki, ktore jechaly z Toronto na Ziemie Ognista,
          no i napadnieto je akurat w Cartagena de las Indias. Oczywiscie jest pewnie
          wiele takich, ktorzy tam jada, nic zlego ich nie spotyka i wracaja zachwyceni,
          ale ja jestem duzym cykorem i nie chcialbym drugi raz przezyc tego, co
          przezylem w Limie, kiedy to uciekalem ulicami goniony przez bande kilkunastu
          mlodziencow z palami, ani czegokolwiek podobnego. Sa Kolumbijczycy, w tym
          ojciec Meliny (mojej ex), z ktorym koresponduje, ktorzy twierdza, ze prezydent
          Uribe znaczaco poprawil stan bezpieczenstwa w kraju. Tymczasem w
          piatkowym "Clarinie", jednej z czolowych argentynskich gazet, jest obszerny
          material o Kolumbii, w ktorym wypowiada sie szereg kolumbijskich
          intelektualistow, twierdzac, ze dzialania Uribe wcale nie skutkuja poprawa
          stanu bezpieczenstwa, a jedynie polegaja na wywolaniu w spoleczenstwie
          falszywego przeswiadczenia, ze jest bezpieczniej.
          Na koniec przytocze jeszcze statystyki z "The Economist" wskazujace, ze
          Kolumbia (obok Salwadoru i RPA) jest w pierwszej trojce najbardziej
          niebezpiecznych panstw na swiecie (nie za dobrze pamietam, czy statystyka
          dotyczy napadow czy tez morderstw w stosunku do liczby mieszkancow).
          W zwiazku z powyzszym wyjazd do Kolumbii musi poczekac na lepsze czasy...
          • jan.kulczyk Re: Podróż marzeń 04.12.05, 22:39
            O cholera, nastraszyłeś mnie..
            No nic, w każdym razie my jedziemy tam do znajomych i oczywiście wszystkie standardy zaliczyć chcemy. Bogota (u znajomych), Tayrone, Cartagena i in. W każdym razie postaramy się zdać obszerną relację. Osiłkami nie jesteśmy, więc będziesz miał pogląd na sprawę z perspektywy turysty-szaraka.

            Polecam nasz blog:

            sueno-americano.blogspot.com/pozdro
            • jan.kulczyk Adres blogu 04.12.05, 22:40
              hmm sorry adres blogu oczywiście bez tego "pozdro" na końcu

              sueno-americano.blogspot.com/
              pozdro!
              JK ;)
    • brasilka2 Re: Podróż marzeń 03.12.05, 22:48
      A ja tak:
      1. Kiribati (nierealne na razie)
      2. Kambodża (jak w sierpniu wyjdzie Bahia, to za rok w wakacje powinno wyjść
      Angkor Wat)

      Jeśli zaś chodzi o Brazylię, to dla mnie mityczne miejsce i trochę się boję, że
      to, co sobie wyobrażałam przez 12 lat (odkąd się zaraziłam wirusem b.) okaże się
      wielką ściemą i wrócę straszliwie rozczarowana.
      • jetlag1 Re: Podróż marzeń 07.12.05, 02:11
        Rozumiem Bahia, pieknie i ciekawie tam,
        w Ankor nie bylem , wybieram sie tez w przyszlym roku,
        ale te Kiribati (christmas island?)to sobie odpusc.
        tam nic nie ma!!!!!!
    • kraksa2 Re: Podróż marzeń 03.12.05, 22:53
      Poza Portugalia, ktora chyba juz do konca zycia bedzie snic mi sie po nocach,
      niezaleznie od tego jak czesto bede tam witac, marze o Namibii i Botswanie.
      Chwilowo nierealne, ale to kwestia czasu. Moim chyba najwiekszym zyciowym
      marzeniem jest kameralne safari po tych krajach z pewnym znawca wezy jako
      przewodnikiem. Nie spoczne, poki czarnej mamby na zywo, wsrod dzikiej przyrody,
      nie zobacze.
      • brasilka2 Re: Podróż marzeń 03.12.05, 23:13
        Kraksa, wiesz kto to jest Trevor Nelson?
        Obecnie kręci program w Namibii. Może jeszcze zdążysz się przyłączyć, a jak nie,
        to zasiądź przed telewizorem. Chociaż domyślam się, że to nie ów znawca węży, o
        którym mówiłaś... ;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka