sloggi
30.11.05, 23:39
Pięciomiesięcznego chłopczyka ze złamaną rączką i nóżką przywiozła do szpitala
w Oświęcimiu (Małopolskie) jego 20-letnia matka. Niewykluczone, że dziecko
zostało pobite.
Katarzyna Cisło z małopolskiej policji powiedziała, że dziecko trafiło do
szpitala w poniedziałek. Matka powiedziała lekarzom, że dzień wcześniej, około
godz. 23 chłopczyk wypadł jej z rąk podczas karmienia. Lekarze podejrzewają
jednak, że urazy, których doznał, mogły powstać w wyniku pobicia. Powiadomili
sąd, który przekazał sprawę do prokuratury, a ta - policji.
Dziecko miało liczne opuchnięcia w rejonie złamań, co sugerowało, że doszło do
nich wcześniej.
We wtorek matka podczas przesłuchania przez policjantów zmieniła wersję
zeznania. Powiedziała, że obrażenia dziecka pojawiły się około 15 listopada,
gdy chłopcem opiekował się jego ojciec.
We wtorek do dziecka w szpitalu przyszedł ojciec. Miał we krwi 3 promile
alkoholu. Został zatrzymany i przewieziony do izby wytrzeźwień. W czwartek
zostanie przesłuchany.
W czwartek znana powinna już być także opinia biegłego lekarza oraz być może
zostaną przedstawione zarzuty.
(INTERIA.PL/RMF/PAP)