Dodaj do ulubionych

czy to może chodzi o Korzeniec ???

15.03.06, 20:57
"Kolejny tragiczny pożar w naszym regionie.
W Korzyńcu koło Przemyśla, dziś w nocy w swoim domu spłonęła 61-letnia
kobieta.
Mieszkała na obrzeżach wsi, z dala od innych zabudowań. Strażacy mieli
poważne problemy z dotarciem do płonącego budynku.

Najpierw sąsiedzi mieli problemy z dodzwonieniem się pod numer straży
pożarnej, zaraz potem okazało się że strażackie wozy muszą stanąć w połowie
drogi. Nie do pokonania okazał się oblodzony stromy podjazd - jedyna droga do
oddalonych od wsi zabudowań. Prawie dwa kilometry i to pod górkę strażacy
musieli pokonać pieszo. Ale gdy dotarli na miejsce było już za późno. W
zgliszczach domu znaleziono zwęglone ciało 61-letniej właścicielki. W pożarze
spłonęły też zwierzęta: dwie krowy i kot. Przyczyny pożaru bada policja.
Jedna z hipotez zakłada, że dom zapalił się w wyniku zwarcia instalacji
elektrycznej."
tvp.pl/400,20060315315553.strona



Obserwuj wątek
    • falszywy_prorok Re: czy to może chodzi o Korzeniec ??? 15.03.06, 21:52
      Niestety ale to prawda dzis z samego rana obudził mnie dzwięk syren
      strażackich i jak się poźniej dowiedziałęm w swym domu spłonęła starsza
      kobieta, jeżeli się nie mylę mieszkała ona gdzies dalej chyba na bartkowskim
      • darino Re: czy to może chodzi o Korzeniec ??? 15.03.06, 22:09
        Podejrzewałem, że chodzi o Bartkowskie - w informacji piszą o stromym
        podjeździe i drodze 2 km w górę.
        Szkoda, musiała się chyba zaczadzić [*]
        • nina40 Re: [*] 15.03.06, 22:33
          Sama zastanawiałam się czy to mój Korzeniec czy jakiś inny Korzyniec, no a
          teraz już wiem. Co prawda nie kojarzę tej osoby z Bartkowskiego ale "pokój jej
          duszy" [*]. Straszna śmierć w ogniu i dla człowieka i dla zwierząt, przykro mi
          z tego powodu.
    • darino Korzeniec 16.03.06, 06:38
      "KORZENIEC Doagicznego w skutkach pożaru doszło wczoraj rano w Korzeńcu, gmina
      Bircza. Z nieustalonych przyczyn spłonął drewniany budynek mieszkalny.

      Zgłoszenie o palącym się kompleksie mieszkalno-gospodarczym dotarło do
      przemyskich strażaków kilka minut po godz. 5. Do akcji skierowano dwa samochody
      gaśnicze. Niestety, okazały się one bezużyteczne. Żeby dojechać do płonącego
      budynku, oddalonego od głównej drogi ponad kilometr, osiemnastotonowy wóz
      strażacki musiałby przejechać przez most o nośności ... trzech ton.

      - Gdyby była szansa na uratowanie tej kobiety, podjęlibyśmy nawet i takie
      ryzyko - mówi dowodzący akcją st. kpt. Artur Domagalski. - Niestety, wcześniej
      dowiedzieliśmy się drogą radiową od będących już na miejscu strażaków z OSP w
      Birczy i Leszczawie, że drewniany budynek, uszczelniony od wewnątrz słomą,
      prawie całkowicie spłonął. Poza tym, nawet gdybyśmy przejechali przez most, to
      szanse dojazdu do miejsca pożaru były zerowe. Prowadzi tam bowiem położona na
      stromym zboczu polna droga, w dodatku kręta i śliska.

      Tym razem strażacy z konieczności musieli ograniczyć zakres akcji gaśniczej do
      wyburzenia bosakami fragmentów palących się ścian i narzucenia łopatami śniegu
      na zgliszcza. Pożar okazał się zabójczy dla mieszkającej samotnie 61-letniej
      kobiety i żywego inwentarza (m.in. krowy i cielaka)."
      www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=a%2Etxt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka