darino 23.04.06, 11:26 W związku z wyjazdem służbowym pana wójta został przeniesiony na wtorek 25 kwietnia. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
holejnik Re: czat z wójtem z dnia 26 kwietnia 2006 roku 23.04.06, 14:29 Witam a o której godzinie ma sie odbyć ? Odpowiedz Link
darino Re: czat z wójtem z dnia 26 kwietnia 2006 roku 23.04.06, 14:44 Normalnie - od 16 do 17. Odpowiedz Link
darino policja a Straż Gminna 25.04.06, 21:56 W piątek pan wójt spotka się z komendantem powiatowym policji w Przemyslu. Jest nadzieja, że spowoduje to zwiększenie osady posterunku w Birczy. Wtedy policjanci będą mogli zająć się również sprawami porządkowymi. Odpowiedz Link
darino cerkiew w Kotowie 25.04.06, 22:04 Kilka lat temu były prowadzone rozmowy z kurią grekokatolicką w Przemyslu. Niestety za względu na jej znaczne zniszczenie nie było chetnych do jej przeniesienia lub odbudowy. Obecnie działka, na której stoi cerkiew, a więc i sama cerkiew, są własnością gminy. Pan wójt oczekuje propozycji dotyczących zagospodarowania i remontu cerkwi. Kiedyś padła propozycja zagospodarowania cerkwi na kościół dla mysliwych. Czy będą inne propozycje ? Czas nagli !!! Odpowiedz Link
upowiec świetlica ? 26.04.06, 06:02 Myślałem o świetlicy wiejskiej, ale byłaby to najdroższa świetlica na świecie, poza tym z ograniczeniami - nie uchodziłoby organizować tam zabaw czy przyjęć. Zresztą pan wójt powiedział, że w razie potrzeby zebrania wiejskie są organizowane w budynku dawnego sklepu GS. Odpowiedz Link
michoonek Re: cerkiew w Kotowie 10.03.14, 20:11 Mówią o cerkwi w Kotowie, ale w to Centrum Wielokulturowe nie wierzę. www.radio.rzeszow.pl/informacje/item/26779-szczesliwy-final-sporu-o-cerkiew-w-kotowie Odpowiedz Link
darino strony internetowe szkół w gminie 25.04.06, 22:08 Na razie strony posiada szkoła podstawowa w Lipie, gimnazjum w Birczy i zespół szkół w Birczy. Według słów pana wójta już niedługo wszystkie szkoły bedą posiadały strony internetowe, ponieważ wszystkie mają pracownie komputerowe. Odpowiedz Link
darino strzelnica sportowa dla broni pneumatycznej 25.04.06, 22:14 Jest projekt zorganizowania takiej strzelnicy w dawnej stajni dworskiej w parku. Strzelnica przypuszczalnie będzie prowadzone przez koło LOK. Ważne jest, aby strzelnica ta była otwierana systematycznie, a także aby prowadziła zajęcia dla nudzącej się młodzieży :)) Odpowiedz Link
darino trasa rowerowa "Cerkiewnym szlakiem" 25.04.06, 22:17 W planach gminy jest wytyczenie dwudniowej trasy rowerowej "Cerkiewnym szlakiem". Obejmie ona również Kotów. Odpowiedz Link
darino pytanie o budynek służb ratowniczych w Birczy 25.04.06, 22:20 Gmina jest w trakcie prac projektowych, po ustaleniu potrzeb i ich uzgodnieniu ze strażą pożarną. Odpowiedz Link
darino program "Przejrzysta Polska" 25.04.06, 22:24 W dniu dzisiejszym zakończono raportowanie ostatniego zadania obligatoryjnego. Jest jeszcze czas na ewentualne uzupełnienia do 28 kwietnia. Tak więc jest jeszcze szansa na zakończenie akcji sukcesem ! Odpowiedz Link
darino wyjazd pana wójta do USA 25.04.06, 22:25 W związku z wyjazdem czatu nie będzie przez najbliższe dwa tygodnie. Odpowiedz Link
darino wieści z Ameryki 10.05.06, 22:39 "W Chicago wzięły udział w paradzie z okazji 3 Maja, zobaczyły, jak wygląda amerykańska szkoła. Zdobyły serce polskiego ambasadora w Waszyngtonie. - Te wieżowce są naprawdę wysokie - mówi Przemek Cybulski ze szkoły w Lipie po wizycie w sercu Chicago. Przemek i 15 dzieci ze szkół w Lipie, Sierakoścach i Niżankowicach na Ukrainie od ubiegłego piątku są gośćmi firmy UPS. Co sprawiło dzieciom największą frajdę? Wizyta w sklepie z lalkami - zachwyca się Dominika Grodecka. - Każda amerykańska dziewczynka marzy o lalce z tego sklepu - mówi Cathy Harper z UPS. Jeden z pracowników firmy pomyślał, że marzenia polskich dziewczynek sa podobne, i zafundował każdej lalkę. W tym czasie chłopcy szaleli w salonie gier komputerowych. - Super była jazda windą na 19. piętro w hotelu, w którym mieszkaliśmy w Chicago - dodaje Roman Kukurudz z Niżankowic. W Chicago cała grupa wzięła udział w dorocznej paradzie z okazji 3 Maja. Dzieci zobaczyły, jak Polonia manifestuje swoje związki z ojczyzną. - Jeszcze nigdy nie widziałam tylu biało-czerwonych flag i tylu różnych strojów ludowych w jednym miejscu - mówi Mirelka Lepczyńska ze szkoły w Lipie. W Chicago był również spacer po Downtown i zwiedzanie muzeum nauki i techniki, kolacja w restauracji na 80. piętrze. O tym, co wydarzyło się w ich życiu i życiu ich miejscowości w ostatnim roku, dzieci opowiadały na spotkaniach z Polonią i przedstawicielami amerykańskiego biznesu. Odwiedziły również siedzibę UPS w Chicago, tam spotkały wielu znajomych, którzy byli rok temu w Lipie i Sierakoścach. W niedziele Polacy wzięli udział w mszy świętej w największym w Chicago polskim kościele pw. św. Jacka. Ks. Marian Fortuna, proboszcz z Lipy, wygłosił homilię do dwóch tysięcy wiernych. Od wtorku dzieci są w Waszyngtonie. Obejrzały muzeum aeronautyki, całą delegację przyjął Janusz Reiter, ambasador Polski w USA. - Nie przejmujcie się tym, że ktoś nie wie, gdzie znajdują się wasze miejscowości. To jego strata, a nie wasza - powiedział do dzieci. Ambasador przyznał honorowy tytuł Amicus Polonia Arniemu Wellmanowi, wiceprezesowi UPS, który jest pomysłodawcą projektu pomocy szkołom, za jego zaangażowanie i pomoc Polsce. W Sierakoścach i Lipie Arnie jest częstym gościem, dzieciaki traktują go jak swojego wujka. - Bardzo się cieszę, że dzieci zachowują się tak swobodnie - powiedział ambasador, obserwując jak polsko-ukraińskie towarzystwo bawiło się w salonach ambasady. Jak to się zaczęło? Jedna z największych firm kurierskich na świecie od kilkunastu miesięcy pomaga dwóm polskim szkołom. Celem tego projektu jest stworzenie dzieciom z małych miejscowości takich samych szans edukacyjnych, jakie maja dzieci z wielkich miast. Rok temu w Lipie 80 pracowników UPS z całego świata w ciągu dwóch dni wybudowało pawilon. Zamontowali tam komputery i podłączyli je do internetu. UPS dofinansowała również budowę sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia. W Sierakoścach Amerykanie przekazali środki na wykończenie sal na piętrze szkoły. Tu również powstała pracownia komputerowa. W obydwu szkołach sfinansowano stworzenie bibliotek, zakup instrumentów muzycznych, strojów ludowych. Prowadzone są w nich także bezpłatne zajęcia nauki języka angielskiego. Nie byłoby tego, gdyby nie zaangażowanie mieszkańców. To był zresztą podstawowy warunek, jaki postawili przedstawiciele UPS. W Lipie mieszkańcy wsi pracowali przy budowie hali, w Sierakoścach wiele dni spędzili przy pracach wykończeniowych. Wyjazd do USA to realizacja kolejnego etapu projektu. Jest nagrodą dla dzieci, które wygrały konkurs na esej i napisały najwięcej e-maili po angielsku. Oprócz uczniów z Lipy i Sierkośc do USA przyleciała grupa uczniów z Niżankowic na Ukrainie. Tam również UPS pomógł stworzyć pracownię komputerową. Od wielu miesięcy te trzy szkoły ze sobą współpracują." miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3336850.html Odpowiedz Link
darino powrót z Ameryki 16.05.06, 01:32 "Waszyngton jest zupełnie inny niż Chicago, które dzieci ze szkół w Lipie, Sierkakoścach i Niżankowicach zobaczyły jako pierwsze amerykańskie miasto. - Nie ma wieżowców, są ładne domy i dużo zieleni - mówi Kamila Bator z Sierakośc. A wieżowców nie ma, bo żaden budynek nie może być wyższy niż Kapitol, amerykański parlament. Miasto najlepiej zwiedza się z pokładu "gumowej kaczki", czyli wojskowej amfibii z okresu II wojny światowej przerobionej na samochód wycieczkowy. Trasa wycieczki wiedzie obok Kapitolu, pomnika Waszyngtona. Niestety, nie można podjechać blisko Białego Domu, dlatego siedzibę prezydenta USA oglądaliśmy z pewnej odległości. O tym, że wycieczkowy autobus potrafi pływać, przekonaliśmy się na Potomaku, gdy zjechał do rzeki. Podczas całej wędrówki po Waszyngtonie towarzyszyło nam kwakanie. Kapitan Ron, kierowca "gumowej kaczki", podarował nam gwizdki, które naśladowały głos kaczki. I dopiero się zaczęło. - Kwa, kwa, kwa - dmuchaliśmy w gwizdki ile sił w płucach. Kwakaliśmy do policjantów, samochodów i przechodniów. W Waszyngtonie najważniejszy jest Kapitol. Tu mieszczą się obydwie izy parlamentu. Dzieci były tam dwa razy. Najpierw zwiedziły Kongres i zobaczyły na żywo debatę parlamentarną, a wieczorem były na bankiecie, na który zaproszono kilku kongresmenów. - Nazywam się Karolina, Mirelka, Taras... Mieszkam w Sierakoścach, Lipie, Niżnakowicach - przedstawiały się dzieci i mówiły o tym, co zmieniło się w ich życiu, odkąd zaczął im pomagać UPS. Jeden z kongresmenów stwierdził:- Te dzieci są najlepszymi ambasadorami swoich krajów. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, to właśnie przyjazd dzieci z Polski i Ukrainy ze szkół zaangażowanych w projekt UPS, sprawił, że po raz pierwszy spotkali się ambasadorowie Polski i Ukrainy. Stało się to w ambasadzie polskiej. W czasie tego spotkania polsko-ukraińską grupę zaprosił do siebie ambasador Ukrainy. - To wyjątkowy budynek, tu Jerzy Waszyngton podpisał deklarację niepodległości - opowiadała przedstawicielka ambasady. Nowy Jork - tu znów oszołomienie ogromnymi budynkami. Miasto zaimponowało dzieciom, ale ich nie zachwyciło. - Te budynki są tak wysokie, że słońca nie widać - mówi Karolina Bereza z Sierakośc. W programie wycieczki było również oglądanie Statuy Wolności, a wieczorem teatr na Brodwayu. Byliśmy na najsłynniejszym musicalu "Upiór w operze". Po spektaklu zobaczyliśmy, że życie w centrum Nowego Jorku zamiera bardzo późno, o godz. 23 na ulicach są tłumy. W czasie powrotu do kraju największą frajdą dla dzieci było spotkanie na lotnisku Małgorzaty Kożuchowskiej. Aktorka, grająca Hankę w "M jak miłość", cierpliwie pozowała do zdjęć i rozdawała autografy. Co pozostało w pamięci dzieciaków? - Wielkie budynki. Spotkaliśmy wielu fajnych ludzi. Widzieliśmy małe pandy w zoo w Waszyngtonie. Graliśmy na automatach - wyliczają. Dziś wracają do szkoły. - Po tej wycieczce wiem, że warto się uczyć angielskiego i że nasze rodzinne strony też są piękne - mówi Karolina Ćwan z Brzeżawy." miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3347463.html Odpowiedz Link
dymek25 Re: powrót z Ameryki 16.05.06, 10:07 To wspaniałe, że prawnuki niegdysiejszych emigrantów bywaja w metropoliach, na salonach ambasad i słynnym teatrze brodwayowskim ciesząc się eskapadą. To chyba najlepsza metoda zachęty do nauki i przyjaźni z innymi nacjami. Szkoda tylko, że tak rzadka, ale dobre i to. Myślę, że spotkanie z panią Kozuchowską było atrakcją porównywalną !Pozdrawiam gorąco dzieciaki, ambasadorów regionu!!!! Odpowiedz Link
darino czy przeczytamy jakieś sprawozdanie z pobytu ? 16.05.06, 14:07 Na razie dowiadujemy się wszystkiego z relacji prasowych. Chciałbym dowiedzieć się czegoś o konkretach, choć radość dzieci to też jakaś korzyść ... Odpowiedz Link
hdd2 Re: czat z wójtem z dnia 26 kwietnia 2006 roku 11.03.14, 11:05 A już miałem nadzieję, że Wójt przemówił do nas ludzkim głosem. Szkoda jednak, że czatu używał tylko przed wyborami. Pewnie teraz przesył danych w necie Mu spadł (podobnie zresztą jak poparcie). Odpowiedz Link