lamia34
07.03.07, 09:27
No i stało się! Wczoraj na podjeździe dla wózków bawiły się dzieci 6- 9 lat
.Cała środkowa część muru runeła ,jakiś cud że żadnemu z dzieci nic się nie
stało. Jedno z rodziców wezwało policję,wezwano pracowników spółdzielni aby
zabezpieczyć miejsce ale o tej porze to znalazł sie tylko biedaczek który
potrafił jedynie powiesić taśmę.Co jeszcze runie nim wreszcie do stanie się
sprawiedliwość tym ludziom?A może ktoś musi zginąć?