Dodaj do ulubionych

Poczta nasza - ech...

15.01.08, 13:49
Priorytet Poznań -> Bobrowiec = 11 dni (dziś doszedł, czyli po świętach). to
już szczyt szczytów. taka zlewka. Niepriorytet to nawet boję się pomyśleć ile
by szedł.

dla porównania
Paczka Tajlandia -> Bobrowiec = 6 dni z tego ze 2 dni na cle (2 tyg przed
świętami)

Czy ta moja wieś to naprawdę takie koszmarne zadupsko? Dlaczego łaj?
Obserwuj wątek
    • mamadasia1 Re: Poczta nasza - ech... 15.01.08, 14:34
      No to dla informacji: otóż zwykły Rzeszów-Piaseczno, wysłany 9 grudnia do mnie
      doszedł 12 stycznia, chyba na piechotę go nieśli całą drogę.
      • marcin-borkowski Re: Poczta nasza - ech... 15.01.08, 14:42
        Tak jak zima co roku zaskakuje drogowców, tak ilość listów i przesyłek w okresie
        świątecznym - zaskoczyła Pocztę Polską. :))))

        Na poprawę humoru poczytajcie sobie ody do poczty:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=74204481
        Miłego dnia
        Martin
    • misiania Re: Poczta nasza - ech... 16.01.08, 15:09
      nieuleczalnym miłośnikom poczty polskiej śpieszę donieść, że
      koleżanka dostała właśnie książkę, wysłaną z Gdańska do Warszawy 2
      dni temu, opłata wyniosła 7 złotych. usługodawca: firma kurierska.
      • agnieszka.rak1 Re: Poczta nasza - ech... 16.01.08, 16:49
        misiania napisała:

        z Gdańska do Warszawy opłata wyniosła 7 złotych. usługodawca: firma
        kurierska.

        Poprosze o namiar na ta firme - jeszcze nie slyszalam o takiej ktora
        za 7zl taka trase pokonuje;) chetnie poznam:)
        ps. Ostatnio dotarly do mnie 2 listy - priorytet i zwykly -
        priorytet szedl ponad 2 tygodnie a zwykly 3dni:) where's the point?
        • misiania Re: Poczta nasza - ech... 16.01.08, 16:54
          upc, ale może ja koleżankę podstawię pod ścianę i poświecę jej lampą
          w oczy, bo sprawdziłam z ciekawości ich cennik - najniższa opłata za
          przesyłkę do 0,5 kg to 13 złotych.
          • misiania Re: Poczta nasza - ech... 16.01.08, 17:05
            tfu, ups ofkoz :))))))
    • mahony2109 Re: Poczta nasza - ech... 16.01.08, 20:43
      Piaseczno ma z pocztą podwójny problem.
      Jeden to ten co jest w całym kraju i dodatkowy z Warszawską
      sortownią. Drugi to brak listonoszy i pracowników sortującyh. Wiszą
      ogłoszenia na pocztach, ale nic się nie zmienia. Więc wiele miejsc w
      Piasecznie ma wizyty litonosza raz na kilka dni. Najgorzej jest
      w "bogatej" cześci miasta (poczta 05509 - na Patronacie, obsługująca
      głównie Józefosław). Żeby było śmieszniej jest w naszej gminie i
      nawet w mieście kilka procent bezrobotnych... a chętnych nie ma. Ale
      przecież dopóki Polska nie weryfikuje bezrobotnych i 5% (lub
      poniżej) bezrobocia jest traktowane jako pełne zatrudnienia - tak,
      te 5% bierze kasę z naszych podatków, ale roboty nie chce... to tak
      będzie na poczcie i nie tylko (cała Wawa ma bezrobocie 4%, a na
      każdym sklepie wiszą ogłoszenia o szukaniu pracownków... oto Polska
      właśnie :/). Nikt nie widzi tej strony medalu??

      Pzdr.
      • stentonik Re: Poczta nasza - ech... 17.01.08, 20:08
        Tak? To posłuchajcie tego!
        Podjeżdżam ok 13-stej na poczte przy Kościuszki. Mam kilka małych
        paczek do wysłania. Parkuję pod ośrodkiem kultury i lecę po numerek
        tylko ;). Przecież zdążę jeszcze podjechać po chlebek i mięsko na
        mielonego a i tak postoję jak wrócę. Norma. Wchodzę na pocZtę a tam
        BACH! PUSTO!świeci numer 645, ja wyciągam 646! Biegiem do auta,
        paczki do skrzyni i ledwo żywy wpadam spowrotem...patrze, świeci
        jeszcze 645. UFFF, zdążyłem! Zajmuję pozycję wyjściową do okienka
        (przedemną gość z numerkiem 647 hehehe pewnie myśli, że będzie
        przedemną). I co? I nic! Okienko zamknięte. Pań przyjmujących paczki
        brak. Czekam kilka minut i zauważam panią, która dyskretnie zajrzała
        na salę i widząc tylko dwóch czekających klientów, "podała dalej":
        nie ma, nie ma nikogo dziewczyny!. Szlag mnie trafił w jednej
        chwili, ale mówię poczekam jeszcze. Jak na złość nikt nowy z
        paczkami nie dochodził a panie przyjmujące miały głęboko w d...dwóch
        czekających od 10 minut klientów! Za mała kolejka!
        Zwróciłem uwagę pani dyspozytorce w reklamacjach, że stoimy we dwóch
        jak kołki od kilkunastu minut a okienko zamknięte, na co dostałem
        odpowiedz że jest tyle paczek, że pracownice nie wyrabiają!
        Tymczasem "pracownice" hichrały się za przepieżeniem odbierając
        jakieś esemesy!!!!
        Dramat dramat i olewka! Nie robiłem większych awantur ani pism nie
        pisałem, bo muszę korzystać jeszcze z tego punktu.
        Po ok 25 minutach weszła rozbawiona pani przyjmująca paczki,
        spojrzała jeszcze i oceniła ilu klientów czeka, było nas
        pięciu..ufff, kliknęła na 646 i mogłem wysłać paczki. Pana z numerem
        647 już nie było...


        Portal Wędkarski
        • richo Re: Poczta nasza - ech... 17.01.08, 23:07
          stentonik napisał:

          > ...ufff, kliknęła na 646 i mogłem wysłać paczki. Pana z numerem
          > 647 już nie było...

          Masz anielską cierpliwość.
        • mahony2109 Re: Poczta nasza - ech... 17.01.08, 23:20
          Współczuję. A cierpliwość masz rzeczywiście anielską. Ja mam to
          szczęście że z większością rzeczy (chyba że mnie wyślą do
          centralnego urzędu w mieście) nie bywam na Piaseczno 1 a na
          Piaseczno 6 (na Rubinowej). Tam są gigantyczne braki i urząd tonie w
          przesyłkach, ale kobiety się dwoją i troją, przerwy raczej skracają
          niż wydłużają i są bardzo uprzejme nawet jak klienci się na nie drą
          na coś co nie jest ich winą, np: że polecony jeszcze nie dotarł.

          Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka