bela.branska 14.05.09, 12:38 Córka zgubiła dzis telefon. Mąż mówi, że trzeba o nim zapomnieć. Jak myślicie, odnajdzie się? Trafimy na uczciwego znalazcę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniutka07 Re: Telefon 14.05.09, 13:45 Zależy gdzie zgubiła. Moja córcia gubiła 3 razy i dopiero 4 raz okazał się "skuteczny" Dwa razy gubiła w szkole, trzeci raz w Multikinie i się znalazł. Czwarty i ostatni to właściwie nie wiadomo, w szkole też, albo na ulicy z kieszeni wypadł:( Odpowiedz Link Zgłoś
bela.branska Re: Telefon 14.05.09, 14:13 Maż rano zawoził córkę do szpitala w Dziekanowie Lesnym. Mała zorientowała sie dopiero podczas badań, ze na szyi ma tylko smycz, a komórki ani śladu. Maż szukał w okolicy szpitala, ale bezskutecznie. Przykro, bo dziecko zostało na kilka dni w szpitalu, a my nie mamy z nią kontaktu. Nie dawało mi to spokoju. Postanowiłam dzwonic pod jej numer z nadzieją, ze ktoś odbierze. Po kilku razach odebrał miły pan. Wyjasniłam mu całą sytuację. Uspakajał mnie i obiecał, ze zwróci. W kazdej chwili mozemy po nią podjechać. Mam nadzieję, na optymistyczne zakończenie. Niby przedmiot, rzecz materialna, a tak sie człowiek denerwuje kiedy ją straci. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Telefon 14.05.09, 16:48 ja mam zdolności do znajdowania telefonów. powiedz, mniej więcej gdzie...jak znajdę to oddam... Odpowiedz Link Zgłoś
len_y Re: Telefon 14.05.09, 19:34 Cześć. Ja znalazłem telefon rok temu w Auchan Piaseczno i oddałem właścicielowi. Leżał na półce tam gdzie cukier. Wziąłem bo pomyślałem że to jedyna szansa żeby oddać phona. Nie myślałem o tym żeby buchnąć aparat i wyrzucić kartę. Oddałem następnego dnia, dostałem 100 zł i sprawa się zakończyła. Moim zdaniem każdemu może się zdarzyć, że zgubi gdzieś telefon i nie ma co liczyć że się uda zarobić 200 czy 300 zł bo to bez sensu. Starajmy się pomagać, a nie utrudniać. Lepiej zobaczyć uśmiech na twarzy właściciela!! I to nie tyczy się tylko znalezionego telefonu, ale i dokumentów i innych ważnych rzeczy osobistych. Pomagajmy innym, a inni pomogą nam. Odpowiedz Link Zgłoś
zemfiroczka Re: Telefon 14.05.09, 20:06 Też kiedyś znalazłam fona. W nagrodę miałam przez wakacje świeże dostawy truskawek z działki za darmochę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stentonik Re: Telefon 14.05.09, 20:46 zemfiroczka napisała: > Też kiedyś znalazłam fona. W nagrodę miałam przez wakacje świeże dostawy truska > wek z działki za darmochę ;) Czyli odwdzięczono Ci sie w naturze;) Odpowiedz Link Zgłoś
zemfiroczka Re: Telefon 15.05.09, 17:59 stentonik napisał: > zemfiroczka napisała: > > > Też kiedyś znalazłam fona. W nagrodę miałam przez wakacje świeże dostawy > truska > > wek z działki za darmochę ;) > > Czyli odwdzięczono Ci sie w naturze;) Nooo tak jakby właśnie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
hobus Re: Telefon 14.05.09, 20:46 A ja kiedys zgubiłam przy ul Zgoda portfel i dokumenty i nie dosc ze Starszy Pan zadzwonił, że znalazł to jeszcze przywiózł mi do domku bo miałam chorego synka :)))) Wszystkim życzę takich ludzi na swojej drodze - a Pana serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje że kiedyś "oddam" to dobro:)) Odpowiedz Link Zgłoś
stentonik Re: Telefon 14.05.09, 23:58 Niewiarygodne jacy z Was szczęściarze. Ja chyba ze 3 telefony zgubiłem a drugie tyle mi ukradli z racji mojego roztargnienia i niestety ani nikt nie zadzwonił ani nie odebrał nojego telefonka, kiedy uprzejmie zadzwoniłem do siebie. A takie fajne aparraciki to były. Normalnie jestem w szoku! G. Odpowiedz Link Zgłoś
tata_polak Re: Telefon 15.05.09, 08:55 ja kiedyś w Starej Papierni w K-J zgubiłem portfel z kasą, papierami swoimi i pojazdu, kartami, etc..... Jak się zorientowałem, latałem jak wariat a po powrocie na parking za wycieaczką znalazłem wizytówkę z info, że człowiek odnalazł i czeka na telefon... To był pracownik Vobisu z Papierni, skubany nawet flaszki nie chciał przyjąć, ale wmusiłem :D :D jeszcze raz dla niego wielkie dzięki :)są dobrzy ludzie na świecie jeszcze :) Odpowiedz Link Zgłoś
mwierzba porfel... 15.05.09, 12:01 to i ja sie przylacze:) ze dwa lata temu wracajac z wawy-w stanie "uniesienia" po imprezie firmowej-bieglem na walbrzyskiej do busa i wyciagajac kilka zlociszy z portfela-tak odlozylem go do torby...ze wylecial na ulice..co dopiero pozniej zauwazylem-wiec wysiadka na poleczki i w drugą stronę- portfela juz nie bylo- wiec telefon i blokowanie wszystkich kart itp...nast. dnia ok.11 wychodze z piwnicy i takie dwie babki stoją przed drzwiami - na początku pomyślalem, że ze "skarbówki" albo innego cholerstwa-a one do mnie czy "pan to pan" itp. Okazalo sie, ze go podniosly z chodnika,jak mi wypadl i mi go przywiozly !!! Z Targówka do Pna! cuda sie zdarzają...a raczej nie cuda,a normalność; pozdr znajdujących i oddających Odpowiedz Link Zgłoś
bela.branska Re: Telefon 18.05.09, 09:31 Udało się :-) Córka odzyskała swój telefon. A mąż był takim pesymistą. Odpowiedz Link Zgłoś