Dodaj do ulubionych

właściciele wózkarni

17.04.14, 18:46
widzimy was. w każdej klatce, sprzedawczyków niejakiego pana Sz.
Obserwuj wątek
    • bistro34 Re: właściciele wózkarni 19.04.14, 16:53
      No cóż takie mam przemyślenia -w każdej klatce jest po 3 piętra czyli po 2 mieszkania co daje 6 mieszkań w wejściu ,kwota sprzedaży wózkowni to podobno12.000 pln czyli wypada po 2 tysiące na lokal ,A MY ZAPŁACILIŚMY PO 40000 za obsługę prawną i mamy z tego g....A tu mielibyśmy lokal wózkowni i miejsce parkingowe do wynajęcia.
    • iga105 Re: właściciele wózkarni 03.06.14, 13:07
      Drodzy sąsiedzi od kilku miesięcy czytam Wasze posty i oczom nie wierze. Akurat jestem właścicielką wózkarni bo dlaczego by nie, jak nie ja to zapewne ktoś z Was nim by był i czy traktowałby ją na własny użytek czy też wspólnie z sąsiadami to już jego indywidualna sprawa. Jedno jest pewne na pewno nie stałaby pusta aby " utrzeć nosa Szarkowi", jest to obłudne z Waszej strony.

      Skoro ktoś jest takim dobrym matematykiem i wie ile Wspólnota zarobiłaby na wynajmie miejsc parkingowych to niech policzy ile Wspólnota wydała na usługi prawne.

      Ponadto jeśli jakimś cudem ktoś wygra odzyskanie tych lokali to czy ktoś przewidział ciąg dalszy tej wojny i dodatkowych kosztów o np. zadośćuczynienie dla tych którzy już te wózkownie kupili, ponieśli koszty zakupu oraz aktów notarialnych. Wiadomo przecież że sprawa ponownie pójdzie do Sądu.

      A na koniec jestem ciekawa czy w sytuacjach prywatnych typu dom, praca też tak zaciekle walczycie czy tylko anonimowo jesteście tacy odważni. Przecież każdy z Was zna osoby z Waszej klatki którzy zostali właścicielami, czemu nikt do Nas nie podejdzie i nie porozmawia w cztery oczy.

      Pozdrawiam i życzę więcej spokoju i życzliwości.
      • horowianin13 Re: właściciele wózkarni 05.06.14, 13:57
        Niektórym sie wydaje ,że jeśli wózkownie nie zostały by sprzedane to dalej można by było korzystać z nich. Nic bardziej mylnego. Stały by puste i były własnością p. Sz.
        Trafna uwaga Iga105, jeśli sąsiad ssracz ma odwagę niech swoje uwagi mówi prosto w oczy , a nie anonimowo. Ale tak jak i nie miał kasy by kupić wózkownie tak i odwagi nie ma. Pozdrawiam sąsiadów tych co maja wózkownie i tych co nie mają .
    • rawjo53 Re: właściciele wózkarni 06.06.14, 10:58
      Po wygranym sporze w sprawie wózkowni, rozliczenia będą miały miejsce między nabywcami a sprzedawcą, który nie mógł skutecznie sprzedać wózkowni, nie będąc ich właścicielem. Wspólnota nie ma z tym nic wspólnego . Sytuację nabywców osłabia fakt, że wiedzieli iż sprawa własności wózkowni jest sporna i podjęli ryzyko, opowiadając się po stronie p. Szarka.
      Kwestia wydatków związanych z obsługą prawną /40.000 zł na całe osiedle/ w razie wygranej /stosownie do zaświadczenia Starosty Wołomińskiego/ zostanie zrefundowana z opłat za 10 miesięcy najmu odzyskanych miejsc parkingowych.
      • horowianin13 Re: właściciele wózkarni 10.06.14, 22:35
        Drogi rawjo53, sprawa sporna w przypadku aktu notarialnego to żart.
        Powodzenia w podważaniu aktów , ale juz nie za moją kasę . Chcecie sie sądzić z właścicielami wózkowni to róbcie to za swoją kasę. Dosyć wydawania kasy na procesy bez możliwości wygrania, zobaczcie jak wyglądają klatki schodowe, potrzebny remont, niezagospodarowany plac przy placu zabaw, naprawde jest na co kase wykładać. A bawić się w policjantów i złodziei to za swoje proszę.
      • aga-horowa Re: właściciele wózkarni 11.06.14, 09:11
        brawo rawjo. Wreszcie jakis glos sprawiedliwosci. Od sprzedazy wozkowni na forum udzielaja sie tylko ich nowi nabywcy - zniechecajac pozostalych do dalszej walki. Osobiscie wierze w sprawiedliwosc i mam nadzieje, ze sie nie zawiode. "Wlasciciele" wozkowni cieszcie sie i korzystajcie poki mozecie - ale nie kpijcie z tych ktorzy nie zrobili z wami tego interesu zycia. Macie to korzystajcie - nie interesuja mnie wasze kalkulacje zyskow i strat. Wiadomo, ze w waszym interesie jest aby sprawe zamknac. Ale nie w moim - i pozostalych "oszukanych". Skoro ponieslismy juz takie koszty - to tym bardziej nie nalezy odpuszczac. Jak wygramy bedziemy zadac od Szarka zwrotu kosztow. Sory, a jakiego zadoscuczynienia ode mnie oczekuja szczesliwi nowi nabywcy? Przeciez decydujac sie na ten deal z Szarkiem byliscie swiadomi, ze wchodzicie w nieczysty interes. Osobiscie uwazam, ze nalezy udowodnic prawde za wszelka cene. Nalezy wreszcie uciac Szarkowi ten zlodziejski interes jaki robi na nsa od lat. Jak sie poddamy, to za chwile wyciagnie kolejny akt wlasnosci na teren wokol blokow i bedziemy fruwac do naszych mieszkan. W imie sprawiedliwosci nie nalezy sie poddawac.
        • piotr56-3 Re: właściciele wózkarni 11.06.14, 11:37
          "rawjo" tylko po części ma rację w swoim wywodzie. Oczywiście, że po ewentualnym wygraniu sprawy przez WM rozliczenia musiałyby nastąpić pomiędzy trzema stronami: spółką, która dokonała bezprawnego zbycia pomieszczeń, nowymi właścicielami wózkarni i Wspólnotą. Proszę zapoznać się z orzecznictwem sądów w podobnych sprawach o obalenie wpisów zawartych w księgach wieczystych. Jeżeli nawet przy przekazywaniu kluczy do wózkarni padały wypowiedzi o ich własności to w dokumentacji przechowywanej w Starostwie, wózkarnie miały nadane udziały, czyli zgodnie z obowiązującym prawem były własnością dewelopera, który mógł aktem notarialnym przekazać je WM, ale tego nie uczynił. Zaświadczenie Starosty wydane po kilku latach od nadania udziałów na pomieszczenia (na tamtym piśmie widnieje też podpis Starosty) świadczy o rozdwojeniu jaźni tego ostatniego. Opieranie tezy, że obalenie wpisów w księdze wieczystej jest bardzo proste i wystarczy przedstawić zaświadczenie urzędnika, które przeczy poprzedniemu naliczeniu udziałów we Wspólnocie Mieszkaniowej (podpisanego też przez niego) to żart. Sąd przy dokonywaniu przeniesienia własności bada dokumenty świadczące o własności danego mienia i skoro własność przeniósł i to dwukrotnie, widać nie dopatrzył się braków w dokumentacji czy też jakichkolwiek sprzeczności prawnych. Ja również jestem przeciw wnoszeniu sprawy do sądu i wydawania wspólnotowych pieniędzy. Zapoznałem się osobiście z całą dokumentacją już kilka lat temu i z nabytej wtedy wiedzy wynikało, że wózkarnie od momentu nadania im udziałów musiały mieć właściciela. Wszystko co ma nadane udziały a nie zostało sprzedane (przekazanie udziałów innemu podmiotowi prawa) jest własnością dewelopera. W moich kontaktach z poprzednim zarządem WM sugerowałem aby nie wchodzić w ten spór na drogę sądową a zawrzeć ugodę z deweloperem. Zawziętość i przekonanie o wygraniu sporu w sądzie przeważyło. Zobaczymy jaki będzie wynik głosowania nad uchwałą o kontynuowanie sporu sądowego. Jeśli przejdzie większością udziałów to gratuluję wydania następnych tysięcy złotych. Prawnik do prowadzenia tej sprawy na pewno się znajdzie, bo jemu trzeba zapłacić bez względu na wynik końcowy postępowania sądowego. Tym, którzy szukają sprawiedliwości za wszelką cenę, proponuję najpierw poczytać zasady prawa własności, orzecznictwo sądów w podobnych sprawach, a potem bronić interesów WM. Pozdrawiam.
          • nadal123 Re: właściciele wózkarni 11.06.14, 12:43
            To nie "zawziętość i przekonanie o wygraniu sprawy w sądzie" były przyczyną takiego a nie innego postępowania zarządu wspólnoty, ale zwykła głupota wynikająca z nieznajomości prawa. Od początku zaistnienia problemu były na osiedlu osoby, które wskazywały na nikłe szanse wygrania tego sporu przez wspólnotę, ale górę wzięły emocje - jak zawsze, gdy decyzje podejmują ludzie niekompetentni, którzy brak wiedzy starają się zastąpić "wolą walki".
        • rawjo53 Re: właściciele wózkarni 16.06.14, 12:39
          W pozwie nie byliby stroną nabywcy wózkarni , a jedynie TBS "Millenium". Wbrew twierdzeniom dyskutantów nie toczyła się sprawa przed sądem cywilnym w sprawie własności wózkarni, a jedynie usiłowano zrobić sprawę karną, występując z doniesieniem do prokuratury. Postępowanie w kierunku udowodnienia oszustwa,było moim zdaniem skazane na niepowodzenie.Brane są tu bowiem pod uwagę wszystkie okoliczności jak zamiar, wprowadzenie celowe w błąd i powiązanie bezpośrednie działań, z konkretną osobą. Inne przesłanki są uwzględniane w postępowaniu cywilnym. Tu liczy się i wręczanie kluczy i bezkolizyjne użytkowanie wózkarni i schowków przez kilka lat. Za uchwałą nr 14/ WG/2014 wyjątkowo nie korzystną dla Wspólnoty, głosują niewątpliwie p. Szarek i nabywcy wózkarni.
        • rawjo53 Re: właściciele wózkarni 16.06.14, 12:42
          W pozwie nie byliby stroną nabywcy wózkarni , a jedynie TBS "Millenium". Wbrew twierdzeniom dyskutantów nie toczyła się sprawa przed sądem cywilnym w sprawie własności wózkarni, a jedynie usiłowano zrobić sprawę karną, występując z doniesieniem do prokuratury. Postępowanie w kierunku udowodnienia oszustwa,było moim zdaniem skazane na niepowodzenie.Brane są tu bowiem pod uwagę wszystkie okoliczności jak zamiar, wprowadzenie celowe w błąd i powiązanie bezpośrednie działań, z konkretną osobą. Inne przesłanki są uwzględniane w postępowaniu cywilnym. Tu liczy się i wręczanie kluczy i bezkolizyjne użytkowanie wózkarni i schowków przez kilka lat.
      • nadal123 Re: właściciele wózkarni 11.06.14, 12:51
        Własność wózkowni była i jest w świetle dokumentów bezsporna: ich właścicielem był deweloper, ponieważ żaden z członków wspólnoty nie ma w akcie notarialnym nabycia swego lokalu wzmianki o tym, że wózkownia w jego klatce schodowej jest pomieszczeniem przynależnym do jego lokalu.
        Ustne zapewnienia dewelopera, że tak jest - nie mają żadnego znaczenia prawnego.
        Trochę "miesza" w sprawie zmiana zdania starosty - ale czy na tyle, by można było na tej podstawie zakwestionować cały szereg wcześniejszych decyzji administracyjnych i setki aktów notarialnych - wątpię.
        • horowianin13 Re: właściciele wózkarni 11.06.14, 22:28
          Niestety w sprawie wózkowni i wydanych bezsensownie pieniędzy pokutuje brak wiedzy prawnej , jak w przypadku aga-horowa. Szans nie było nigdy na wygranie ,ale były nadzieje, a teraz szans dalej nie ma a jest ludzka głupota , która podpowiada . Zacznijmy myśleć i liczyć. Na pozątku całej sprawy mogliśmy pozwolić sobie na próbę odzyskania wózkowni bo mieliśmy małą wiedzę na ten temat, ale po kolejnych przegranych sprawach powinniśmy umieć wyciągać wnioski.
          • aga-horowa Re: właściciele wózkarni 12.06.14, 08:44
            Prawo powinno isc w parze ze sprawiedliwością. Po to chyba istnieje. Jeśli nawet nie jestem tak wybitnym prawnikiem jak Pan, to wierzę w główną idee prawa - sprawiedliwosc. A sprawe wozkowni mozna wygrac jesli od sprawy zostana odsunieci ludzie Pnana SZ. Sad wydaje decyzje na podstawie dokumentacji jaka mu przedstawia strony- a nie na podstawie zdrowego rozsadku. Skoro udalo sie Szarkowi oszukac kilkaset osób to majac dobrego prawnika nam tez sie uda.
              • aga-horowa Re: właściciele wózkarni 13.06.14, 09:03
                ........., że nam sie uda odzyskac wozkownie. nie chce nikogo oszukac, Mowie tu o tym, że w sadzie licza sie mocne argumenty- a nie zawsze fakty. Widac argumenty przedstawione w naszym imieniu nie byly wystarczajaco przekonujace dla sadu. Mielismy niewlasciwego prawnika.
                • piotr56-3 Re: właściciele wózkarni 13.06.14, 12:43
                  W sądzie zawsze i przede wszystkim liczą się fakty a przedstawiane argumenty stron mogą tylko przechylać szale sprawiedliwości. Sędziowie to też ludzie i jak widać z wyroków sądów są one czasami różne w tej samej sprawie. Jednym odpowiadają, inni je krytykują i wnoszą odwołania, ale od tego jest instancyjność sądów, aby doprowadzić do właściwego rozsądzenia. "Aga-horowa", jeśli jesteś przekonana, że warto się procesować, przytocz kilka tych- według Ciebie- silnych argumentów, które mogłyby przekonać sąd. Muszą być one jednak zgodne z faktami i dokumentami, świadczącymi na rzecz Wspólnoty. Z nabytej przeze mnie wiedzy takich argumentów, które mogłyby przekonać sąd, iż Wspólnota jest właścicielem wózkowni nie ma. Bardzo dobrze zachował się obecny Zarząd WM wykonując zapisy z aktów notarialnych i ksiąg wieczystych odnośnie sprzedaży wózkowni. Prawo należy przestrzegać a prawomocne rozsądzenia sądów respektować. Pozdrawiam
                  • horowianin13 Re: właściciele wózkarni 13.06.14, 19:17
                    "Aga horowy" faktem jest ,że właściciele wózkowni nabyli lokale na podstawie aktów notarialnych i mam odczucie ,że ta tranzakcją nikogo nie oszukali. Walcz jak masz ochotę nikt tego nie zabrania , ale nie każ płacic za Twoją walkę tym realistą ,którzy w nią nie wierzą i nie chcą płacić za Twoje "wydaje mi się " .
            • rawjo53 Re: właściciele wózkarni 16.06.14, 13:02
              Za uchwałą 14/WGH/2014 wyjątkowo nie korzystną dla Wspólnoty głosują niewątpliwie p. Szarek i nabywcy wózkarni. Natomiast pozostali właściciele winni głosować za uchwałą nr 15/WHG/2014 która daje realną możliwość uporządkowania stanu prawnego związanego z określeniem części wspólnych, stosownie do Zaświadczenia Starosty Wołomińskiego, który jest jedynie uprawnionym USTAWOWO do podejmowania decyzji w tym zakresie.
              • pkowalski123 Re: właściciele wózkarni 16.06.14, 14:23
                Tak się właśnie zastanawiam, czy jakakolwiek uchwała w sprawie "walki o wózkownie" ma jeszcze sens, skoro kilka miesięcy temu Wspólnota podpisała porozumienie/ugodę z KS Inwestycje oraz właścicielami wózkowni, na mocy której wszystkie strony zrzekają się dalszych działań prawnych wobec siebie. Nie bardzo rozumiem więc, na jakiej podstawie Wspólnota mogłaby teraz podjąć jakieś działania.
                Po drugie - linią obrony Wspólnoty wobec stanowiska KS Inwestycje dotyczącego stanu prawnego wózkowni było stwierdzenie, że Wspólnota nie jest stroną w tejże sprawie, tylko poszczególni właściciele lokali mieszkalnych. Odtrąbione to było kilka lat temu jako wielki sukces i wygrana z Szarkiem, a de facto oznaczało tylko, że Wspólnota wypięła się na mieszkańców osiedla stwierdzając: radźcie sobie sami z Szarkiem i jego roszczeniami.

                Przypomina mi się, jak mocno Wspólnota pomogła właścicielom mieszkań z trzeciego etapu, gdy stali się zakładnikami wojny między Szarkiem a Budbaumem. Po prostu wszyscy po kolei (włącznie ze wspólnotą) wleźli na księgę wieczystą dodatkowo komplikując życie kilkudziesięciu osobom. W tamtym okresie na klatkach schodowych trzeciego etapu pojawiały się ogłoszenia o zebraniach wspólnoty, stwierdzające, że osoby z trzeciego etapu, które nie podpisały aktów notarialnych, nie mają prawa uczestniczenia w zebraniach.
                Warto pamiętać, w jaki sposób Wspólnota potraktowała wtedy mieszkańców z III etapu, a teraz całą resztę.
                • 2horka Re: właściciele wózkarni 17.06.14, 09:12
                  #pkowalski123
                  Przypominam Panu, że WSPÓLNOTA TO OGÓŁ WŁAŚCICIELI a ZARZĄD to zarząd - kilka osób które w imieniu WSPÓLNOTY podejmuje decyzje nie wymagające przyjęcia ich w drodze UCHWAŁY.
                  ...............
                  Przeczytałam ten wątek i dziwię się naiwności zbulwersowanych.
                  Sąd jest od wydawania wyroków - zgodnie z Aktami Notarialnymi i KW a nie od wysłuchiwania marudzenia że mieszkańcy są tacy biedni i nie dopilnowali zapisu o wózkarniach w swoich AKTACH NOTARIALNYCH ... bo mieli obiecane... mają maile i mogą przyrzecz na świętości.

                  W prawie Polskim to Ewidencja Gruntów i Budynków - Czyli Starostwo Powiatowe w Wołominie wolomin.podgik.pl/iGeoMap/www/index.php - Wydział Geodezji dysponuje aktualnym stanem prawnym nieruchomości. piotr56-3 11.06.14 zgadzam się tu z Panem Piotrem.

                  Podsumowując :

                  Jesteśmy Wspólnotą w której wszystkie udziały - czyli suma poszczególnych udziałów mieszkań+lokali użytkowych+wózkarni i co tam jeszcze jest... = 276618 / 276618 czyli 1 całość !!!
                  Podważenie Aktów Notarialnych (co jest niemożliwe - nie słyszałam o czymś takim i mój prawnik też nie) oznaczałoby nowy podział? Anulowanie starych AN - wszystkich i podpisywanie ich na NOWO ... z ponowną opłatą odpowiednią dla każdego lokalu ?

                  I jeszcze jedno... żaden NORMALNY PRAWNIK nie weźmie tej sprawy - bo jest przegrana, ale niedojda która nie ma zleceń WEŻNIE i obieca wszystko co zbulwersowani wykrzyczą - dokładnie jak ten którego właśnie pogoniliśmy. Za usługi szanownego prawniczyny pewnie mielibyśmy odkupione te wózkarnie od Szarka (jak proponował Zarządowi...) ale nie... Zarząd poszedł na WOJNĘ - Rezler powojował i wywojował koszty dla Wspólnoty a efektu żadnego...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka