Dodaj do ulubionych

na drogę sądową z TBS-em

17.09.06, 11:33
Drodzy Sąsiedzi.

W związku z opieszałością ze strony TBS-u z przesniesieniem praw własności na
nas (akty notarialne) z przyjemnością zawiadamiam że jestem po pierwszych
rozmowach z prawnikiem i sprawa jest do wygrania. Bo niby dlaczego my mamy
cierpieć i ponosić dodatkowe koszty tylko dlatego że TBS wciąż coś nam
wywleka i nie jest wstanie przenieś praw na nas. Najpierw mówili że to przez
pomiary,teraz przez jakiś wpis.
Myślę że większość z mieszkańców posiada wcześniejsze deklarację ze strony
TBS-u (z podpisem P.Prezesa) o ewentualnym terminie podpisania aktów. Ja
takie pierwsze pismo dostałem z przewidywanym terminem grudzień 2005, pożniej
marzec 2006 i czerwiec 2006, dodatkowo zapewnienie ustne na wrzesień 2006
miał to być ostateczny termin. W banku już mi nie wieżą, straciłem
wiarygodność, mało z tego to jesteśmy przypadkiem marginalnym jeśli chodzi o
zwłokę (porównująć do innych developerów).
Robią sobie z Nas totalne jaja... to że któś dokonał wpisu do hipoteki jako
zabezpieczenie kredytu, to jest wina TBS-u lub Sądu, napewno nie nasza !!!
I teraz my mamy za to odpowiadać !!! To TBS powinien się zabezpieczyć i
uniemożliwić dokonania wpisu przez osobę trzecią. Przecież oni są właścielami
działki. A jak sąd dał dupy to niech sąd odpowiada za zwłokę. Tak czy tak to
nie nasza wina. Ja osobiście czuję się oszukiwany i nie będę już gnojami
rozmawiał. Całą sprawę przedstawiam obecnie prawnikowi.
Co nam grozi jak niezdążymy w tym roku podpisać aktów:
- utrata ulgi odsetkowej napewno za rok 2005, a jest duże prawdopodobieństwo
że możemy stracić całą ulgę na cały kredyt ( mają zmienić się przepisy w 2007)
Jak wygramy sprawę:
- to TBS będzie musiał nam oddać kasę za wszystkie aneksy, ubezpieczenia i
dodatkowe koszty typu podwyższone oprocentowanie które płacimy bo nie
jesteśmy obecnie wstanie dodkonać wpisu do hipoteki na rzecz banków, zwrot
ulgi odsetkowej za 2005.

Jednostoko jest to kasa duża, a globalnie (całe osiedle) to są olbrzymie
pieniądze.

Proszę więc Was mieszkańców o skosultowanie się również z innymi prawnikiami,
wtedy będziemy mogli porównać stanowiska prawników w tej sprawie. Tak czy tak
każdy z nas indywidualnie musi się sądzić z TBS-em.
Moja cierpliwość się już skończyła !!!

Polecam:
www.gazetaprawna.pl/index.php?action=showNews&dok=1785.29.26.16.26.1.0.1.htm
Obserwuj wątek
    • zaqwas13 Re: na drogę sądową z TBS-em 18.09.06, 13:09
      popieram działania sąsiada ,kpina więcej nic
      • jaffke Re: na drogę sądową z TBS-em 18.09.06, 20:56
        tak się składa że jestem prawnikiem, myślę, że do wygrania jest każda racja
        poparta argumentami. Muszę jednak podkreślić, że nie podoba mi sie język
        wypowiedzi " gnoje, dał dupy" - tak można z sąsiadem przy piwie porozmawiać,
        natopmiast sięgając w tej konkretnej wypowiedzi do języka bruku tylko
        przekreśla się sobie szanse na dobry start. Mimo wszystko życzę powodzienia.
        • artszc Re: do jaffke (Sz.P.Prawnika) 23.09.06, 01:45

          Sąsiad mnie chyba żle zrozumiał, forum to nie oficjalne pismo !!!
          Nie wiem czy sąsiad wie że TBS nie ma sobie zupełnie nic a nic do zarzucenia. A
          cała zwłoka związana z aktami notarialnymi i innymi wadami na naszym osiedlu to
          winna... nasza szanowny sąsiedzie. A oni robią wszysko szybko i sprawnie tylko
          my lokatorzy im to utrudniami. A oto fakty:

          1. Podpisując umowę, to TBS mnie informował, że akty będą
          podpisywane "niezwłocznie" etapami, zaraz po zasiedleniu, czyli w moim
          przypadku (1 etap)- pażdziernik 2005 był termniem pierwszym. W związku z taką
          informacją porosimłem o taki termin w banku, co zostało zapisane w umowie
          kredytowej (którą podpisałem rok wcześniej). I odrazu w listopadzie 2005
          dostałem 1 aneks !!! Pierwsze pismo opożniające miałem na grudzień 2005 z
          podpisem P.Prezesa. Pózniej miałem pisma nr 2,3,4 itd. i każdym razem aneksy z
          banku i 2% większe oprocentowanie w banku na całość kredytu za brak wpisu do
          hipoteki banku. jak zresztą wiekszość mieszkańców.

          Tłumaczenie TBS-u jest takie, że to przez nas jest opóznienie, bo my
          podważyliśmy pomiary geadety i jeszcze raz trzeba było mierzyć wszystkie etapy
          by wydzielić części odrębne działek. Pragnę zauważyć że jak TBS odrazu po
          zasiedleniu zacząłby procedurę podpisywania aktów (tak jak obiecywał), to
          lokatorzy by pewnie nie mogli już składać reklamacji. A jak by mogli to i teraz
          po 2 pomiarze mogą. A tak nawiasem mówiąc znaczna większość lokatorów miała
          dopłaty do metrażu, co jest bardzo dziwną sprawą, bo większość sasiadów
          postawiło sobie sciankę między pokojem małym a kuchnią, co powinno zmniejszyć
          powierzchnię mieszkalną.

          2. Zima 2005/2006 po raz pierwszy dowiedziałem się że kratki wentalacyjne służa
          do nawiewu mieszkań.U mnie w miejszkaniu w każdym pomieszczeniu miałem nawiew
          strasznie zimnego i smierdzącego powietrza, wiało z kratek wentylacyjnych i
          wwiewało jakieś spaliny.

          Tłumaczenie TBS: wentyalcja grawitacyjna, ona tak działa, powinno wwiewać !!! A
          jak chcemy żeby nie wwiewało to nieuzywajmy okapów, rozczelniajmy okna,
          wietrzmy mieszkania (temp -30%). To przecież nasza wina. Pan Prezes mówił że
          wentylacja działa prawidłowo !!!
          A jak się zrobił szum, to TBS zamówił specjalistę do sprawdzenia sprawy. A
          przed dzień jago wizyty w nocy zatkano kratki foliami u lokatorów mieszkań na 3
          piętrze (chodzi o tarsy)!!! Jakie zdziwienie było mieszkańców jak zobaczyli że
          mają zatkane kratki z ujść kominów !!! Jak skarżyli się w TBSie że któś wszedł
          na taras i to zrobił bez ich zgody, to TBS na to że to oni. oni nic niewiedzą
          na ten temat. To my lokatorzy lunatykując, zatkaliśmy sobie kratki.

          3. Faktury za dopłaty. Oczywiście straszono nas że jak nie zapłacimy to nie
          będziemy mogli podpisać aktów. Ja oczywście dla świętego spokoju dopłaciłem
          róznicę a i tak nie mogę podpisać aktu.
          A samo forma wystawienia i przekazania faktury to już dla mnie jest
          przestępstwo skarbowe !!! Fakturę wrzucono mi do skrzynki w kwietniu 2006,
          wystawioną 30 grudnia 2005, z terminem płatności 14 dni. Jak zaiterweniowałem
          że to są jakieś jaja z ich strony, to powiedziano mi że im było wygodniej
          wystawić ją jeszcze w poprzednim roku i żebym nie przejmował się terminem
          płatności a za odsetki oni oczywiście nie będą obciążać, lecz ja wpłacając
          pożniej - wykazuję zwłokę i oni mają prawo naliczyć odsetki w każdym momencie,
          są na prawie.

          4. Wszystko znosilem, byle tylko otrzymać jak najszybciej akt notarialny. W
          czerwcu mówiono nam że napewno zaczną sie podpisywanie w lipcu, w lipcu mówili
          że w sierpniu, w sierpniu mówili że już ostateczny termin to wrzesień. Teraz
          mówią że ktoś zajął im hipotekę bezprawnie. I kogo jest to wina ? W pierwszej
          kolejności nas lokatorów (bo to ktoś z nas), w drugiej sądu (sąd bezprawnie to
          zrobił).

          Pragnę zapytać, czy TBS ma sobie coś wogule do zarzucenia ? Czy czują się
          odrobinę odpowiedzialni za w/w sprawy ? Czy ktoś z TBS wyraził skruchę ?
          Powiedział że to oni trochę nawalili. Nie wszyskiemu winnni są wszyscy, ale nie
          oni !!!

          A język bruku (z poprzeniego tekstu) wynika z mojej flustracji i zarazem naszej
          bezsilności. Jak kogoś uraziłem to serdecznie przepraszam.

          Niech się spieszą w tymi aktami, bo jak niezdążą do końca tego roku to użyję
          gorszych słów.
    • mati9957 Re: na drogę sądową z TBS-em 21.09.06, 08:17
      mysle ze szkoda zdrowia zobaczcie co sie dzieje i jak nas traktuja, jak
      powietrze. Dzis ustalamy cos a jutro uslyszycie że my tak nie ustalalismy.
      Kompletna klapa
      • cucciolo Re: na drogę sądową z TBS-em 28.09.06, 18:48

        nie zgadzam sie ze stwierdzeniem "szkoda zdrowia", bo w ten sposob niczego sie nie wyegzekwuje, a TBS bedzie nas traktowal dalej w taki sam sposob. Jesli natomiast podejmiemy jakies konkretne kroki w kierunku ustalenia, jak jest naprawde (bo czy ktos z nas wie na pewno skad wynikaja opoznienia w przeniesieniu praw wlasnosci)
        • cot1 Re: na drogę sądową z TBS-em 29.09.06, 07:08
          Szanowni Sąsiedzi,
          otóż opóźnienia wynikają z opóźnień pracy sądu - przez złożony wniosek o
          złożeniu którego poinformowało nas pisemnie tbs;
          jak dla mnie to dziś ostatni dzień września (pracujący) i witamy w
          październiky, jakże szkoda że bez aktów.
          Ponownie proponuję zdecydowane Nasze Wspólne działania.
          • artivii Re: na drogę sądową z TBS-em 29.09.06, 15:48
            Szanowni Sąsiedzi,

            z pisma Prezesa wynikało jednoznacznie, że sąd ma usunąć błędny wpis w ciągu
            czterech miesięcy od daty wycofania wniosku przez tą nieco "zakręconą"
            mieszkankę naszego osiedla. Skoro ona wycofała ten wniosek w czerwcu, to termin
            usunięcia tego wpisu mija w październiku.

            Stąd jak rozumiem - zgodnie z pismem Prezesa - podpisywanie aktów notarialnych
            powinno rozpocząć się w tym październiku.

            Ciekawe jednak co TBS wymyśli tym razem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka