Dodaj do ulubionych

problem z córką 2 lata 8 miesięcy

13.08.06, 16:30
moje dziecko dostało apgar 9 pkt, poród był łatwy, ale ciąża trudna (cukrzyca
ciężarnych, podtrzymywanie fenoterolem i szew Mc'Donalda).rozwijała się gez
zarzutów, ale bilans dwulatka powtarzałyśmy, choć trochę przez przypadek(żle
udzieliłam odpowiedzi na jedno pytanie, a ono zaważyło, ale moje dziecko
teraz jednak rozwija się gorzej, choć widzę, że teraz ten rozwój wyrażnie
ruszył z miejsca. Mało mówi, ale powtarza coraz więcej słówek, z dnia na
dzień jest z tym coraz lepiej, ale nie łączy tych słowek w zdania, a
przynajmniej rzadko to robi. Ale największy problem jest z przykuciem jej
uwagi, oraz wykonywaniem poleceń. Otóż nie wszystkie z tych poleceń rozumie,
ale nawet te które rozumie wykonuje wtedy kiedy jest to raczej zgodne z
jej "interesem" np kiedy nie chce spać to wołanie jej w tym celu jest bez
sensu, ale kiedy chce to rozumie od razu. Byłam z nią u psychologa
zachowywała się skandalicznie psycholog zaczęła mi coś mówić o niedotlenieniu
itp. powiedziała że jest opóżniona o ok 4 m-ce, ale zaleciła przedszkole, nic
z niej nie mogła wykrzesać, bo ta wogóle nie reagowała, dopiero kiedy zacz
ełam mówić co robi w domu i jak się zachowuje zaczęła skłaniać się ku
nadpobudliwości, ale nie wykluczyła jakiegoś stopnia upośledzenia. Dodam że
moja córka ma zdolność nauki zna większość reklam wyprzedza dżwięki z tamtąd
i gesty lubi tańczyć i robi to rytmicznie, zapamiętuje pewne epizody z bajek,
potrafi nazwać niektóre przedmioty, zwierzęta , lub wskazać prawidłowo przy
pytaniu o to ale pod warunkiem że ma się z nią akurat kontakt. Czy ktoś może
powiedzieć mi o swoich doświadczeniach bo ta wizyta mnie zmartwiła.
Obserwuj wątek
    • neomia Re: problem z córką 2 lata 8 miesięcy 16.08.06, 14:41
      Skonsultowałabym się z innym psychologiem, logopedą oraz z neurologiem. Nie
      wymagaj od córki, by od razu zdaniami mówiła, zwłaszcza, że dopiero teraz mowa
      ruszyła. Mój synek też już czasami powie zdanie, ale doppiero od miesiąca mowa
      ostro ruszyła do przodu. Córcia natomiast nadal mówi pojedyńcze słowa. (Maja 37
      mcy). Moje dzieci tez maja wybiórczy sluch, ale jeśli sie niepokoisz o córcię,
      to udaj się do dobrego specjalisty. Może w twoim mieście jest poradnia dla
      dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi?
      Czy psycholożka robiła małej jakieś testy, że stwierdziła takie opóźnienie?? I
      w jakiej sfery to opóźnienie dotyczy?
      • annanow261 Re: problem z córką 2 lata 8 miesięcy 18.08.06, 20:24
        dziękuję za odpowiedż żadnych testów oczywiście jej nie robiła przysłała mi do
        domu właścnie opinię, opartą na tym co ja jej powiedziałam o córce, dodam że
        pewnych rzeczy nie powiedziałam bo trudno w kilka chwil opisać człowieka
        jakiegokolwiek. Wg opini jest to "niewielkie opóżnienie" (pół roku)zwłaszcza
        wykonywanie poleceń być może z powodu ADHD o które jest podejrzeana ( w sferze
        poznawczej ruchowej i emocjonalanej). Chyba sprawdzę jej słuch tak jak mi
        radzisz a resztę niech szlag trafi bo ja już sama nerwowo nie wytrzymuję,
        pójdzie do przedszkola to okaże się czy nadrobi jakoś zaległości czy nie. Samą
        mową tak bardzo się nie przejmuję bo wiem że niektóre dzieci mówią póżniej i
        tyle.
        • magda011 Ku pocieszeniu 05.09.06, 10:07
          Jestem osobą ,która poszła do szkoły podstawowej mając 6 lat.Aby móc skorzystać
          z tego przywileju musiałam przejść testy psychologiczne ,które pamiętam do
          dziś.W poradni rejonowej po testach poinformowano nas ,że ja do szkoły się nie
          nadaję i że wynikną z tego same problemy.Ja zawsze byłam uparta i mama odwołała
          się do psychologa wojewódzkiego.Jego opinia była pozytywna.Powidział,że dam
          sobie świetnie radę.W podstawówce byłam 8 lat wzorowym uczniem.Teraz skończyłam
          studia, więc tak naprawdę te opinie nie zawsze są miarodajne.Sama mam córeczkę
          wcześniaka ,która rozwija się wolniej od innych dzieci i ja z kolei mam taki
          charakter,że wręcz bronię ją przed wizytami u lekarzy bo niestety większość z
          nich usiłuje znależć coś na siłę.Wizyta u Pani logopedy-psycholog nie jest dla
          mnie niczym przyjemnym bo ona moje dziecko chciałaby oceniać wadług wieku
          urodzeniowego i według ksiazki nie baczac na to ,że malutka ważyła troche ponad
          kilogram i miala ciezki start.Najlepsze jest to ze dzieci znajomych urodzone o
          czasie nigdy pewnych rzeczy nie robily ,a teraz sa super sprawnymi
          dziecmi.Mojej znajomej corka nie mowila prawie nic do 3 roku zycia .Sama bylam
          tego swiadkiem ,a teraz buzia jej sie nie zamyka;)Ja myślę,że każdy ma swoje
          tepo rozwoju,a te schematy to jest jedynie teoria.Pozdrawiam
          Magda
          ps:badanie sluchu wykonaj w dobrym osrodku,poniewaz u mojej corki zle je
          zrobiono i stracilam przez to wiele nerwow.Poza tym sama pochodze z rodziny
          lekarskiej ,ale lakarzom specjalnie nie wierze.Dla nich kazde odstepstwo od
          schematu jest czyms nienormalnym;)
          • annanow261 Re: Ku pocieszeniu 06.09.06, 21:23
            Dziękuję za odpowiedż mam nadzieję że tak będzie ale muszę przyznać że te słowa
            ciążą mi już od jakiegoś czasu nie mogę jeść mam najgorsze myśli sięgam po leki
            uspokajające. Moje dziecko poszło do przedszkola i jest to samo bije dzieci
            biega jak wściekła (w domu tak nie robi) o wołaniu siku, kupa nie ma mowy (w
            domu woła)kontakt z nią nie istnieje panie są przerażone, A ona zaczęła łączyć
            słowa w zdania, owszem mało bo mało mówi ale zawsze, chciałabym się kiedyś
            śmiać z tego wszystkiego i olewać te wszystkie detale rozwojowe, które teraz
            spędzają mi sen z powiek. Dodam,że mój mąż też miał ADHD, co prawda 30 lat temu
            tak o tym nie mówiono ale chodził do psychologa. Myślę że miał niezłe
            zaburzenia zachowania bo przecież kiedyś z każdą pierdołą nie latało się po
            psychologach.
            • zorka7 Re: Ku pocieszeniu 30.09.06, 09:07
              Ja bym poszła do jakiegoś psychologa - terapeut SI - integracji sensorycznej.
              Mój Bartuś zachowywał się bardzo podobnie jeszcze rok temu. Świetna znajomośc
              bajek, mark samochodów,znaków handlowych, reklam - totalny brak skupiania
              uwagi, szereg rozmaitych innych zaburzeń...
              • annanow261 Re: Ku pocieszeniu 15.10.06, 14:43
                piszę to po dwóch miesiącach, musiałam zrezygnować z przedszkola, bo córka
                zachowywała się tam bardzo agresywnie, przedszkolanki stwierdziły, że ma
                autyzm, byłam u jeszcze innej pani psycholog, u neurologa i lekarza homeopaty
                (prowadzacego 4 dzieci autystycznych) wszyscy bardzo wątpią w ten autyzm,
                trochę zjechali przedszkole, że nie potrafią tam do niej dotrzeć. Chcę zapisać
                ją do Tęczy na jakieś zajęcia stymulujące rozwój. A teraz dobra wiadomość, moje
                dziecko zaczęło teraz się odblokowywać, mówi i rozumie coraz więcej, jest o
                całe niebo lepiej niż dwa miesiące temu, zna się na kolorach, liczy do 10 i zna
                cyfry od 1 do 9, także jestem jak najlepszej myśli, ma jeszcze zaburzenia
                zachowania z tą agresją itd, ale myślę, że to jest do wyprostowania, chcę pod
                tym kątem leczyć ją u homeopaty i uczęszczać na zajęcia, a niedługo może też
                przedszkole, tylko, że napewno już nie to co teraz.
                • neomia Re: Ku pocieszeniu 16.10.06, 13:00
                  Cieszę sie, że Mała poszła do przodu. Myślę, że zajęcia plus homeopatia
                  dokonają cudu. Szkoda, ze tak bolesnie odczułaś niekompetencje
                  przedszkolanek... Jeszcze o agresji. Moje Miski pompowrocie z przedszkola przez
                  godzinę urzadzaja regularna bitwę na nogi, ręce i to co w nie wpadnie,
                  wszystkie chwyty dozwolone. A po tej godzince już jest spokój , cudnie się
                  bawią razem. Chyba muszą odreagować przedszkole...?
                  • annanow261 Re: Ku pocieszeniu 16.10.06, 16:32
                    dziękuję, że chcecie czytać te moje bazgroły, Wasze rady są cenne i podtrzymują
                    na duchu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka