dreamer_32
24.08.06, 21:48
Jest taki kawalek
You have two lives;
one is for you and the other is for your dreams
Do rzeczy:
Bardzo szybko w swoim życiu zrozumiałem co ważne w życiu. Obserwowałem życie,
szybko nabrałem pewnego dystansu. Mając naście lat - wierzyłem w to, że
spotkam jedną kobietę, pokochamy się i będziemy na zawsze razem.
Bardzo przeżyłem pierwszą relację (powininem poszukać innego rzeczownika),
potem już trudniej mi było kogoś pokochać.
Jaki jestem?
Esteta, trochę idealista, tradycjonalista. Dystans, spokój, pokora. Mam swoje
zdanie, wiem czego chcę. Dużo mnie wszystko kosztowało i kosztuje.
Czego szukam u kobiety?
Dystansu, pewnego spokoju, mądrości w oczach, subtelności. Im większa klasyka
w ubiorze, tym bardziej na to działa. Prostota i klasa a'la Juliette Binoche.
Pewnego poziomu, bycia ponad zgnilizną tego świata.
Byłem w kilku klubach w Warszawie ale poziom to żenada. Ludzie bez wyczucia,
świadomości. Wyalienowani, z pozą.
Dni, tygodnie, miesiące mijają i dobija nie tylko samotność a świadomość
utraty tych chwil i radości z chwil, które możnaby przeżyć z drugim
człowiekiem.
Nie boje się konekwencji relacji, okazywania uczuć. My też chcemy kochać i
być kochanymi.