sponz
08.03.06, 13:31
Witajcie!
Radosnie przymierzylem sie wczoraj do polozenia parkietu. Po pierwszej
konsultacji z parkieciarzem mina - niestety - mi zrzedla. Parkieciarz wzial
byle drucik i bez wiekszego problemu zrobil jeden rowek w posadzce, potem
drugi, trzeci, czwarty, potem zaczal grac wsrod tych rowkow w kolko i krzyzyk...
O co chodzi? Ano o to, jakiej jakosci wylewke mamy pod stopami. Zdaniem
parkieciarza nijak nie nadaje sie to na bezposrednie przyklejenie desek do
posadzki. My mamy deski lite merbau, bardzo ladne i dlugie (1 metrowe).
Przyklejenie ich bezposrednio do naszej posadzki, oczywiscie po uprzednim jej
ugruntowaniu, bedzie grozilo szybki skruszeniem sie posadzki pod deskami, a co
za tym idzie slyszalnym chrobotaniem, a w koncu rozchodzeniem sie parkietu.
Wniosek parkieciarza byl jeden - on sie nie podejmie polozenia podlogi na
naszej "wspanialej" posadzce, bo serce mu sie kraje na mysl, ze za czas jakis
i tak bedzie trzeba zrywac te piekne deski, bo po prostu szlag je trafi.
No i teraz sa dwa wyjscia z sytuacji:
1. Wylac jeszcze jedna warstwe wylewki samopoziomujacej, oczywiscie dobrej
klasy, i dopiero wtedy klasc dechy. Minus tej opcji jest taki, ze dojdzie nam
nowa, 4-milimetrowa warstwa, przez co poziom podlogi nie bedzie zgadzal sie z
poziomem gresu w przedpokoju i kuchni, ktore juz leżą.
2. Wykorzystac specjalne maty, ktore najpier klei sie do posadzki, a potem do
tychze mat klei sie dechy. Cenowo jest to podobne do opcji pierwszej, a ma
dodatkowo ta zalete, ze nawet jesli za ileśdziesiąt lat cos tam sie bedzie pod
deskami kruszyc, to mata wytlumi wszelkie dudniednie, skrobanie, chrobotanie i
inne takie efekty dzwiekowe. No i dechy nie beda sie rozlazic.
Po co to wszystko Wam opisuje? Ano dlatego, ze parkieciarz zaproponowal
skonsultowanie sie z kims, kto polozenie podlogi na naszej posadzce ma za soba
i moze co nieco o tym powiedziec: potwierdzic, zaprzeczyc, cos zaproponowac
itp. Parkieciarz zapewnia mnie, ze nie chce mnie naciagnac na dodatkowe koszta
(wierze mu, bo nawet robotnicy od ukladania gresu narzekali na posadzke), a
taka konsultacja ma mnie upewnic w slusznosci jego opinii.
Dlatego prosze szanownych sasiadow o rady i z gory za wszystkie dziekuje!
Marcin