Dodaj do ulubionych

Bądźmy razem

10.04.10, 15:29
W najważniejszych doświadczeniach rodzinnych zawsze trzeba być z kimś , forum
to szczególne miejsce ,ale pozwala na podzielenie się tym co w człowieku
ukrywa się, co boli lub cieszy . Dziś obudziłem się zwyczajnie i wiadomość
przyniesiona przez żonę i wnuczkę zamurowała mnie na długo . Mogłem tylko
patrzeć ,słuchać i po prostu myśleć o tym co nas jako naród czeka i jako
podstawową komórkę narodu - rodzinę .
Wiele będzie zależeć od mądrości tych żyjących , to oni muszą zdać egzamin .
Kolejny zresztą , życie pozwala im przystąpić do następnego . Na dziś
,pozostanie modlitwa za zmarłych i żal okazany tym, którzy muszą dać sobie
radę ze stratą najbliższych . Myślę tu o Matce Pana Prezydenta , Córce i
wszystkich tych którzy zostawili rozedrgane serca pełne żalu i boleści .
Nie mam żadnych uprawnień administracyjnych , aby cos nakazać, ani zresztą
wypowiadać się jako pierwszy . Ale proszę was w tej kolejnej próbie narodu,
abyśmy po prostu byli razem . Dlatego bardzo mi miło, że są osoby które znów
tu zajrzały , myslę o Ani i Reni . Forum to nie rodzina , jest jednak miejscem
kiedy możemy podzielić się swoimi troskami przez co tworzymy wspólnotę
bardziej i mniej zaprzyjaźnionych osób , osób chcących połączyć się tym razem
w smutku . Bądźmy razem .
Obserwuj wątek
    • ania091951 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 15:37
      Cala Polonia jest z Wami
      • anoagata Re: Bądźmy razem 10.04.10, 15:54
        Adminie,wodzu,ojcze i jak jeszcze można cię tu nazwać,napisałeś dokładnie to co
        w tym miejscu powinieneś.Forum to nie rodzina piszesz może i tak ale jeżeli ktoś
        niema bliższej to powinien być na forum jak w rodzinie.Ciągiem powtarzałam
        pracownikom ,rodzinie i sąsiadom nie ma znaczenia kawałek ziemi wykupionej,urlop
        w sezonie letnim,zdobycie kasy za wszelką cenę,jeżeli ktoś oczywiście kocha
        życie.I niestety dziś jesteś a jutro już cię nie ma,ja po prostu beczę.Mimo to
        pozdrawiam wszystkich.
      • super222 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 15:55
        Dzięki sagittariusie, że odezwałeś się.
        Nie potrafię się otrząsnąć, świat mi się
        rozpada na kawałeczki. Widzę Warszawiaków
        składający kwiaty i zapalających znicze,
        ja nie mogę. Poszłam w południe na plac przed
        kościołem, żeby zapalić znicz. Wszystkie
        lampki były zamoknięte, puste od wielu dni.
        Mój znicz był jedyny.
        Piszę o tym nie dlatego, by wykazać mój
        patriotyzm, lecz obojętność Polaków.
        Wszystko - Sagi - na pokaz, przed kamerami
        jesteśmy jedną wielką rodziną.
        A tak naprawdę gapimy sie w ekran telewizora
        nawet nie doceniając wysiłków dziennikarzy,
        i czekamy na dalsze *rewelacje*, np. kiedy
        będą wybory prezydenckie.
        Od rana myślę o Pani Jadwidze Kaczyńskiej.
        Przy jej stanie zdrowia...kto ośmieli się
        powiedzieć JeJ tę straszną prawdę?
        Nie wyobrażam sobie, rozpacz, żal, który
        na zawsze załamie tę Rodzinę. Wszystkie Rodziny.
        • bret.2 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 21:56
          Super222- Podoba mi się w Twojej wypowiedzi rozdzielenie tragedii rodzinnej od politycznej.Tak właśnie uważam.Jest ogromny rozdźwięk miedzy tragedia każdej dotkniętej ta tragedia rodziny a sprawa polska.
          • eurytka Re: Bądźmy razem 10.04.10, 22:06
            Tę tragedię można i trzeba rozpatrywać w kilku aspektach,
            religijnym-bardzo mi się podoba to co powiedział Glemp,
            oni już w niebie, nie cierpią
            dodajmy jeszcze, ze 5 lat temu o tej samej porze, dniu,
            był pogrzeb papieża.
            Ze swej strony dodam, że każdy z nas umrze,
            nie wiadomo kiedy i jak,
            i nie wiadomo czy mnie np kto pożałuje

            logistycznym- jednak błąd, tyle osób, jeden samolot, błąd pilota,
            mimo, że najlepszy, procedury nie zachowane.

            Mam jeszcze swoje głębokie poglądy na ten temat,
            ale zachowam dla siebie.
            Nasz kraj lubi babrać się za bardzo w przeszłości,
            cierpieć, wspominać,
            a nie idzie do przodu w sensie techniki i polepszenia bytu.
            No kopcie we mnie.
            • bret.2 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 23:47
              Eurytko - nie mam zamiaru kopać bo się z Tobą zgadzam ciekawe ilu nas takich jest? Jeszcze tylko dodam ze jak pomysle co sobie naprawdę myślą ci rywalizujący politycy a co odstawiają w swoich wystąpieniach to tylko krzyknąć "ciszej nad ta trumna"
              • natla Re: Bądźmy razem 11.04.10, 00:19
                Też zgadzam się z Eurytką, zwłaszcza w końcówce wypowiedzi.
                I mam Bret nadzieję, ze sie mylisz, że nawet zajadły przeciwnik
                dziś nie udawał. Przecież to robi niesamowite wrażenie, nie można
                tego rozpatrywać w kategoriach hipokryzji. Jestem naiwna?
                • sagittarius954 Re: Bądźmy razem 11.04.10, 01:36
                  Eurytka napisała :

                  Mam jeszcze swoje głębokie poglądy na ten temat,
                  ale zachowam dla siebie.
                  Nasz kraj lubi babrać się za bardzo w przeszłości,
                  cierpieć, wspominać,
                  a nie idzie do przodu w sensie techniki i polepszenia bytu.
                  No kopcie we mnie.

                  Pierwszy szok za nami , dlaczego mamy w ciebie kopać , każdy z nas mysli
                  podobnie , tyle tylko że każdy dąży już do celu swoją drogą i niekoniecznie
                  musimy zgadzać się . O tym jak została skonstruowana Polska można długo , tak
                  samo jak można inne wnioski wyciągać z tej katastrofy . Dla mnie przesłanie jest
                  jasne . Nie budujcie przyszłości na zemście , nie wolno ubierać się w skórę
                  baranka skoro do tej pory udawało się wilka ,każda próba kameleonowatego
                  przeistoczenia kończy się tragedią .
                  Wreszcie dosyć jasno powinniśmy zażądać od premiera, aby tym samym samolotem
                  nie latało wiele osób z administracji państwowej . ICh zarobki są na tyle duże,
                  aby mogli kupić bilet na inne linie rejsowe , lub czarterować inne środki
                  transportu. Powiedzmy sobie jasno mimo iż Prezydent jest najwyższym dostojnikiem
                  państwowym, na pokładzie samolotu, w dobie pokoju, decyduje tylko i wyłącznie
                  pilot . To on ma zadbać o bezpieczeństwo pasażerów i niedopuszczalne jest
                  rezygnowanie z procedur w momencie obniżenia warunków atmosferycznych . Nie jest
                  mi potrzebne obciążanie załogi tego lotu . To nic nie zmieni i nikomu nie
                  przyniesie ulgi a jedynie daje broń do ręki frustratom mogącym pastwić się nad
                  pewnymi ludźmi .
                  Wreszcie mam jak najmniej nadziei na zmianę losu nas najmniejszych .
                  Niekoniecznie musimy latać samolotami , niekoniecznie musimy zaznać
                  samodzielności choć wiele decyzji zepchnięto z państwa na obywatela . A choćby
                  te nieszczęsne odbieranie dzieci rodzinom ,mimo iż nie próbuje się pomóc ani
                  materialnie, ani w żadnej innej formie zagrożonym rodzinom . Może i za wcześnie
                  jeszcze na takie dyskusje a może po prostu tych co byli zastąpią inni
                  wszechwiedzący .
                  • eurytka Re: Bądźmy razem 11.04.10, 07:45
                    Żal, wielki żal tych ludzi, w pełni sił,
                    zostawili, rodziny, dzieci, sejm.
                    Emocje będą ciągle na poziomie marsza żałobnego i smutnych tonów.
                    Lecz kiedy już minie trochę czasu, skończy się żałoba,
                    dotrze do ludzi rozsądek,
                    że nie można latać na drzwiach od stodoły,
                    choć wierzy w to Bronisław Komorowski,
                    bo o polskim lotniku tak powiedział.
                    Może już lepiej na miotłach będziemy latać?
                    Błędy niczego dowódców nie nauczyły,
                    Przypadek Casy w Mirosławcu, szukanie winnych,
                    dramaty i oskarżanie żyjących
                    o przyczynę katastrofy.
                    Męczeństwo, męczeństwo, od podstawówki aż do śmierci,
                    rocznice, obchody, wspominki, aż do wykończenia żywych.
                    Przebaczyć i zamknąć rozdział,
                    Alleluja i do przodu,
                    ale w tym kraju nie bardzo to da się.
                    Świat żałuje, ale już wie, że to stary samolot,
                    błąd ludzki, krążenie nad lotniskiem,
                    procedury nie takie, postawienie na swoim,
                    i standardy nie te na 21 wiek od strony techniki.
                    Będzie się litował nad biednymi, głupimi Polakami,
                    a tu będą następne smutne rocznice.
                    To nie było potrzebne.
                    No ale biednemu ...i głupiemu zawsze wiatr w oczy...
                    Taki los.Nie da się zmienić,
                    trzeba zaakceptować.
          • super222 Re: Bądźmy razem 11.04.10, 09:43
            BRET.2
            ...od poziomu życia (politycznego i społecznego)
            tych Wszystkich Ofiar katastrofy, mnie dzielą *lata świetlne*.
            ONI nigdy nie znali moich trudności, a ja nigdy bym nie poznała
            warunków w jakich żyli, kochali,rodziły im się dzieci, kształcili
            je w najlepszych szkołach polskich i zagranicznych.
            Moim obowiązkiem było iść i oddać głos w odpowiednich terminach
            wyborów i nic nie mogłam przeciwdziałać, gdy ktoś na liście mi
            się podobał. Wybierałam zawsze przez eliminację najmniej godnych.
            Polska, moja Ojczyzna podniesie się...a w polityce nic się nie
            zmieni. Odeszli dotychczasowi, przyjdą następni.
            Nie rozumiem praw politycznych, nie znam się na logistyce i nie
            mogę wypowiadać się, kto zwinił, albo jeszcze gorzej...kto mógł
            podejmować decyzje, które dzisiaj rozpamietywane są od pierwszych
            chwil lotu tupolewa. Prawo do oceny należy do specjalistów.

            Bret.2 - ja oceniam katastrofę jako kobieta. W rodzinach już
            nigdy nie będzie tak samo. Nie będą się kochać, nie będą im się
            rodzić dzieci i...pewnie już nie będą kształcone w najlepszych
            szkołach polskich i zagranicznych.

            PS. Zawsze muszę zastanawiać się
            co chciałeś powiedzieć.




            • ama.pola Re: Bądźmy razem 11.04.10, 10:50
              Z psychologicznego punkty widzenia - po wielkim szoku
              przychodzi czas szukania winnych,aby rozładować napięcie.
              Opłakując bliskich - uświadamiamy sobie własną śmiertelność.
              Typowe reakcje dla wyparcia traumy to: ból i złość,
              poszukiwanie racjonalnego wytłumaczenia tego, co się stało.
              Kiedy próby racjonalnego wytłumaczenia zaistniałej straty
              okazują się bezowocne, wobec niemożności uzasadnienia jej
              - często następuje poszukiwanie winnych.
              Złość i poszukiwanie winnych mogą być integralną częścią
              procesu żalu po stracie, często przynoszącym ulgę osieroconemu.

              Czy tak nie jest ??? Podobno nie jest prawdą kilkakrotne
              podchodzenie do lądowania, a lotnisko nie było zamknięte.
              • ama.pola Re: Bądźmy razem 11.04.10, 10:56
                Nie dodałam, że podobnie jak wy jestem zszokowana,
                poszukuję winnych, ale też zadaje sobie pytanie,
                jak zareagowałabym na wiadomość o zakupie nowych
                drogich samolotów przez nasze władze z pieniędzy
                podatników ?
                • natla Re: Bądźmy razem 11.04.10, 11:20
                  Amopolo, o tych nowych samolotach mówiło się od wielu lat
                  i powinno być dla nas jasne, ze jest to konieczność. Ileż już było
                  ostrzeżeń.....
                  Gdybym miała zagłosować - kupić czy nie kupić - na pewno poparłabym
                  zakup. Choć na pogodę i błąd ludzki nowy samolot też by nie
                  wpłynął, jednak odpadłby problem zaniedbania. To lęk przed
                  wyborcami takie postawienie sprawy dyktował elitom.....
                  W kraju, biednym i zadłużonym, w którym pieniądze są od
                  dziesiątków lat wyrzucane na lewo i na prawo, ten zakup nie byłby
                  popularny, ale potrzebny. Zresztą czy by kupili, czy nie, reakcje
                  ludzi byłby i są krytyczne, bo władza cokolwiek zrobi, to robi
                  źle....tak już to mamy "zakonotowane".
                  • polnaro Re: Bądźmy razem 11.04.10, 15:40
                    Brak zaufania do władz, nadmiar zaufania do własnych tylko przypuszczeń.
                    Żadnych procedur nie złamano, bo są tylko te dotyczące lotu jednym samolotem
                    czterech najważniejszych osób w państwie, innych u nas nie ma.
                    Wrzask tabloidów i różnych mądrali internetowych słyszelibyśmy przez tydzień,
                    gdyby wykorzystano więcej niż jeden samolot. Lotnisko nie było zamknięte,
                    dlaczego? Samolot krążył oczekując na możliwość lądowania i tylko ten jeden raz
                    do niego podchodził. Zresztą czekajmy co komisja stwierdzi, może dowiemy się
                    prawdy za 70 lat.
                    Czy ja dobrze rozumiem wcześniejsze wypowiedzi, że wyjaśnienie prawdy o Katyniu,
                    to "babranie się" ?
                    Tam zginęli dwaj najwartościowsi ludzie z mojej rodziny, patrioci, ale co tam
                    "alleluja i do przodu"? Byle brzuch napchać i furę kupić? Tak mi polecacie
                    myśleć? Mam przyjąć, że walczyli, bo byli idiotami? Czy tylko idiotami są ci
                    dociekający prawdy?
                    Są sprawy ważne, te dotyczące parcia na przód, ale, ale nie po pamięci
                    zamordowanych.
                    Inna sprawa, że można wszystko spaprać: pamięci nie czcić i rządzić nie umieć,
                    autorytety deptać i interesy prze..... .
                    Zapewniam Was, że świetnie można pogodzić godność narodu z interesami /właśnie
                    "przyjaciele" pod nosem naszym świetnie to godzą/.
                    A nam jedno co świetnie idzie w górę to długi.

                  • polnaro Re: Bądźmy razem 11.04.10, 16:41
                    Nasze charakterystyki: brak zaufania do każdej władzy, nadmiar zaufania do własnych tylko przypuszczeń, a może przykładanie ręki do kreowania fałszywego wizerunku żeby poprawić swój wizaż i makijaż?
                    Ale kolejno.
                    Żadnych procedur nie złamano, bo są tylko te dotyczące lotu jednym samolotem czterech najważniejszych osób w państwie, innych u nas nie ma.
                    Wrzask tabloidów i różnych mądrali internetowych słyszelibyśmy przez
                    tydzień, gdyby wykorzystano więcej niż jeden samolot. Lotnisko nie było
                    zamknięte, dlaczego? Samolot krążył oczekując na możliwość lądowania i tylko ten jeden raz do niego podchodził. Zresztą czekajmy co komisja stwierdzi, może dowiemy się prawdy za 70 lat.
                    Czy ja dobrze rozumiem wcześniejsze wypowiedzi, że wyjaśnienie prawdy o Katyniu, to "babranie się" ?
                    Tam zginęli dwaj najwartościowsi ludzie z mojej rodziny, patrioci, ale co tam "alleluja i do przodu"? Byle brzuch napchać i furę kupić? Tak mi polecacie myśleć? Mam przyjąć, że walczyli, bo byli idiotami? Czy tylko idiotami są ci dociekający prawdy?
                    Są sprawy ważne, te dotyczące parcia na przód, ale, ale nie po pamięci
                    zamordowanych.
                    Inna sprawa, że można wszystko spaprać: pamięci nie czcić i rządzić nie umieć, autorytety deptać i interesy prze.....
                    Zapewniam Was, że świetnie można pogodzić godność narodu z interesami - właśnie "przyjaciele" pod nosem naszym świetnie to godzą.
                    A nam jedno co świetnie idzie w górę to długi.
                    Aha, jeszcze świetnie potrafimy niszczyć ludzi, szczególnie wartościowszych od nas i bezbronnych wobec chamstwa i małpować wzorce tyleż głupie, co szkodliwe w imię "nowoczesności".

                    • eurytka Re: Bądźmy razem 11.04.10, 18:07
                      Dziwne jest twoje zdanie, polnaro.
                      Mściwi ludzie nie popuszczą i nie przebaczą nigdy.
                      Beęą się pławic w swojej nienawisci,
                      zamiast wybaczyc i iśc do przodu
                      aż po "siódme pokolenie"
                      Stalina dawno już nie ma, ani NKWD.
                      Totalitaryzm dawno się skończył,
                      no ale pojawiają się totalitaryzopodobne...
                      Dlaczego potomkowie Bogu ducha winni,
                      otwarci na wszystko,
                      muszą cierpieć za grzechy przodków?
                      Kogo obwinicie za tę katastrofę samolotu i dramat narodowy?
                      Jestem ciekawa zdania, takich właśnie ludzi jak ty polnaro.
                      • polnaro Re: Bądźmy razem 11.04.10, 19:01
                        Jeśli nie zrozumiemy różnicy między pamięcią, a jak to nazwałaś
                        "mściwością" /skąd wzięłaś to słowo?/, to zamiast być razem, rzeczywiście się
                        poróżnimy.
                        Ja nie mam żadnego problemu z wybaczeniem.
                        Chcę szacunku dla tych, którzy na to zasługują.
                        • eurytka Re: Bądźmy razem 11.04.10, 19:16
                          No, bo gdyby tak dochodzić,
                          to za zabitego np policjanta,czy inna osobę,
                          potomkowie by musieli dochodzić sprawiedliwości na wnukach
                          i prawnukach i nawet praprawnukach oprawcy.
                          To po prostu jest bez sensu, myśląc racjonalnie.
                          • polnaro Re: Bądźmy razem 11.04.10, 19:29
                            Racjonalnie. Słusznie.
                            Rzuciłaś pytanie o winnych katastrofy.
                            Przyczyn może być wiele.
                            Dla mnie: 1. Zła organizacja.
                            • eurytka Re: Bądźmy razem 11.04.10, 20:22
                              To dobrze, ze tak myślisz,
                              bo już mi się wydawało,
                              że winni to będą inni,
                              nawet za mgłę,
                              za błąd pilota,
                              i inne fakty.
                              Historia zakpiła sobie z tego dochodzenia prawdy,
                              to jest moje li tylko zdanie.
                              Powiadali, kto mieczem wojuje,
                              od miecza ginie,
                              w tym przypadku,
                              kto chciał być Bogiem i osadzać praprawnuki za chichot historii,
                              po prostu ginie od tego.
                              Nasz kraj to jedna wielka nędza, kolej,
                              drogi, linie lotnicze,
                              byłam gdzie indziej, widziałam nowoczesność,
                              nam do niej daleko,
                              do kolei, do dróg , do metra,
                              tylko prymityw.
                              Cała ta solidarność, te podziały,
                              te wewnętrzne nienawiści,
                              sorry, ale to daleko od wszelakiego Boga.
                              Żal mi bardzo mądrych ludzi, którzy niepotrzebnie zginęli.
                              Gdyby nie ta mściwość i dochodzenie "prawdy"...
            • bret.2 Re: Bądźmy razem 11.04.10, 20:59
              Super222 - Właściwie Powiedziałaś już wszystko.Ja tez nie chce wyrokować o przyczynie choć bije po oczach.Ale nie akceptuje tego zeby mój ból po stracie logos najbliższego i 1000-ca innych ludzi przeżywających podobna traumę miał być mniejszy i mijać niezauważenie, a celebrytow niemal się publicznie beatyfikuje.Wyrywa mi się okrzyk !! ciszej nad ta trumna i na Boga skromniej ,skromniej!! I trochę pokory wobec reszty narodu!
      • ania091951 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 15:56
        Straszna tragedia - narodowa,a przedewszystkim ludzka.Siedze i rycze
      • polnaro Re: Bądźmy razem 10.04.10, 15:57
        Jak rozumieć rzeczy niepojęte?
        Dlaczego?
        Tragiczny wypadek?
        Łączmy się w bólu.
        Może, może coś zrozumiemy, może coś więcej poczujemy.
    • natla Re: Bądźmy razem 10.04.10, 16:01
      Tak to jakoś dziwnie jest, ze dopiero w obliczu tragedii zaczynamy
      być mniej małostkowi. Có ż tam drobnostki dnia codziennego i
      forumowego przy tym okrutnym zrządzeniu losu.
      Mamy być zjednoczeni? Jak długo? Powinniśmy być zawsze zjednoczeni,
      choć inni, bez upustu jadu, bez dulszczyzny, starać się rozumieć
      innych lub chociaż ich pozostawiać w spokoju.
      Nie kochałam większości zabitych dziś ludzi jako politków, często
      rządnych władzy, ale jako ludzi teraz mi okrutnie ich żal. Wniosek
      prosty....w każdym człowieku trzeba widziwć przede wszystkim
      człowieka. Dlaczego tylko takie tragedie zmuszają nas do
      zastanowienia.
      Pewnie minie trochę czasu i znów zapomnnimy o przemysleniach.
      • polnaro Re: Bądźmy razem 10.04.10, 16:19
        "Kochać wszystkich, to niemożliwe.
        Miłość bliźniego jest postulatem
        równie pięknym jak nierealnym.
        Ale niekiedy spotyka się kogoś,
        kogo można uczcić najwspanialszym
        tytułem człowieka dobrego"...
        ....uczciwego.
      • anoagata Re: Bądźmy razem 10.04.10, 16:27
        Polnaro ! pytasz,ze może coś zrozumiemy,dobre pytanie ale nie sądzę,byśmy my
        Polacy a przynajmniej większość coś zrozumiała.Natlo też nie kochałam nie
        których ale to nie jest ważne w tej chwili,ważne są wydarzenia i znaki jakie
        daje nam życie..w tamtych godzinach nie działały nawet telefony.
      • misia007 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 16:27
        Nigdy nie myślałam,że są uczucia takie...nie do opisania.Pod Pałacem kwiaty,
        znicze ,warszawiacy-tylu ich.Jestem z nimi
        całym sercem!!!Jesteśmy razem w obliczu tej tragedii
        Rosja ogłosiła 12 kwietnia dniem żałoby narodowej.To piękny gest solidarności i
        przyjażni.Oni też są z nami.
        • misia007 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 16:40
          Nie wierzę że to się dzieje na pokaz, że dla kamer.Jestem poruszona,
          oszołomiona, siedzimy, patrzymy , myślimy.Telefon dzwoni i dzwoni. Wszyscy tylko
          o TYM chcą rozmawiać, analizować,opowiadać jak się o TYM dowiedzieli,co
          czują.Garniemy się do siebie, potrzebujemy siebie ,jesteśmy razem.Czy
          długo??Skąd mamy to wiedzieć, nic takiego do tej pory się nie zdarzyło.
          • natla Re: Bądźmy razem 10.04.10, 16:53
            Wiecie co? Zauważyłam dziś dziwną prawidłowość. Ta makabra
            oddziaływuje na ludzi "na pewnym poziomie". Widzę ludzi, którzy
            zainteresowali sie tylko pewną sensacją i przeszli do porządku
            dziennego. Zupełnie bezuczuciowo. Ja tam ich nie kochałem, polityką
            sie nie zajmuje i wisi mi to.......takie mam wrażenia.
          • anoagata Re: Bądźmy razem 10.04.10, 16:59
            Tak Misiu nigdy tak sie nie zdarzyło jak zdarzyło się w Polsce,nigdy na
            świecie,to jest przerazające.Nie mogę nic robić,słucham,piszę i myślę.Brak
            popularnych ludzi na ekranie za kilka dni tygodni,to tak jak brak kogoś w
            rodzinie,jakoś tak to pojmuję.
            • misia007 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 17:07
              forum.gazeta.pl/forum/w,1158,109870816,109870961,Re_Wieczny_odpoczynek.html
              tu można się dopisać do księgi kondolencyjnej.
            • eurytka Re: Bądźmy razem 10.04.10, 17:09
              Już nie będziemy tacy sami jak przed.
              Cierpienie zmienia, ktoś tu kiedyś pisał,
              że jest potrzebne i zawsze czegoś uczy.
              Tak, ale do pewnej granicy.
              Nie wiem czy to męczeństwo lubi Polaków,
              czy też Polacy lubią męczeństwo,
              ale coś jest na rzeczy.
              • misia007 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 17:22
                Słowo "lubi" tu nie pasuje.My czcimy naszych męczęnnikow!!!
              • anoagata Re: Bądźmy razem 10.04.10, 17:22
                Eurytko,nie bardzo pojełam co miałaś na myśli ale wiem że Polacy będą tacy sami
                oby nie gorsi.
                --
                • an.ta Re: Bądźmy razem 10.04.10, 17:32
                  Nawet nie wiem co napisac, taka jestem odrętwiała i przerażona.
    • dwa-filary Re: Bądźmy razem 10.04.10, 18:02
      Wielka tragedia dla Polski. Czuję ból w sercu crying
      • anoagata Re: Bądźmy razem 10.04.10, 18:42
        Puste krzesła z chorągiwkami biało-czerwonymi na mszy świetej i pieśń'Boże coś
        Polskę'.Nie mam komu to muszę wam powiedzieć to jest przerażające.
    • cyrcyr Re: Bądźmy razem 10.04.10, 19:15
      Wyszedłem na ulicę , pies, normalny spacer jak każdego dnia . Tyle że nie
      każdego dnia jest tak pusto . Samoloty z lotniska startują jak co dzień, nawet
      ten samolot lotu o 17.30 wzbijający się w pochmurne chmury, obierający kierunek
      na południe a skręcający pochylając swoje skrzydła na lewą stronę , pan na
      parkingu naprawiał auto , z otwartych okien dobiegały komentarze z tvn-u`i jest
      w człowieku jakaś pustka . Mam zaspany cały dzień i jeszcze wydaje mi się, że
      obudzę się z tego ciężkiego snu i będzie tak jak dzień wcześniej , nadzieja na
      pogodzenie z Rosją, ciekawość co powie Prezydent RP na uroczystościach i jakaś
      teraźniejsza niepewność bytu . I to wszystko nagle nie ma znaczenia . Powieki
      ciężkie ciągle wpatrują się w ekran , umysł już wie że to nie sen .Zawsze
      zasypiam z otwartym telewizorem , w środku snu dotarło do mnie z ekranu że
      prezydent nie żyje ,ale autentycznie pomyślałem zasnąć jak najszybciej zasnąć i
      nie pozwolić zrealizować się wizji sennej .
      Dzisiejszy dzień trzeba po prostu przekroczyć i wejść do nastepnego . To nic nie
      naprawi , da mi jednak siłę do rozumienia , da mi siłę do spostrzeżenia tych
      spraw o których dzisiaj nie pomyślałem . Nie spieszę się z zapaleniem lampki ,
      może trzeba wzniecić tą iskrę w sobie, aby spotykanych ludzi na ulicy nie
      obrzucać ponurym spojrzeniem . Może trzeba cieplej na nich spojrzeć nie tylko
      przez pryzmat swoich wątpliwości ,fobii i lęków . A gdy już poczuję nią w sobie,
      będzie mi lepiej rozumieć i tłumaczyć sobie cały ten senny dzisiejszy dzień .
      Jutro pójdę tam gdzie arcybiskup Nycz wspominał i pochylę się w modlitwie o
      ojczyznę i tych którzy oddali za nią życie .
      I trzeba już normalnie żyć . Bo świat to życie i okazywanie go w najróżniejszych
      formach . Pamiętać i żyć razem z tym kolorowym światem
      • dorota-s2 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 20:37
        Niezaleznie od tego co było przyczyną tragedii,niezaleznie od winy
        osoby decydującej o lądowaniu w Smoleńsku rodziny ofiar przeżywają
        dramat osobisty a my mamy poczucie straty, tyle ważnych dla narodu
        osób zginęło,po okresie żałoby trzeba by zadać sobie
        pytanie "dlaczego?"
        • xy.5 Re: Bądźmy razem 10.04.10, 21:55
          Nie mam siły by o tym rozmawiać jest smutno i bardzo żal tych,którzy
          odeszli i z całego serca współczuję ich bliskim.
    • sagittarius954 A może .... 12.04.10, 00:50
      My po prostu jesteśmy złym, beznadziejnym narodem ?
      Bo skąd tyle nieszczęść spada na nas . Rozbiory , Katyń , totalna porażka w
      drugiej wojnie światowej mimo daniny najdroższej z krwi rodaków i oddanie naszego kraju w strefę wpływu komunizmu ,
      Powstanie Warszawskie - 50 000 ofiar na samej Woli w miejscu gdzie mieszkam ,
      gdyby tylko mężczyźni zginęli, ale ginęły mordowane kobiety każdego wieku , w
      ciąży , dzieci nawet takie dwu miesięczne, wystarczy przejść się alejkami cm
      wolskiego i odczytać nazwiska z datami wieku . Zniszczona Warszawa w takim
      stopniu w jakim żadne miasto świata nigdy nie było zniszczone w czasie działań
      wojennych , ludzie odbudowywali je, pracując za miskę strawy . Wreszcie ostatni
      czas pełen nienawiści i wykorzystywania rodaka przez rodaka . Ostatecznie dwa
      lata rządu PiSu do najszczęśliwszych nie można zaliczyć, pełen rozliczeń w imię
      zemsty i prawdy. Ostatni akt katastrofa samolotu .
      Wiecie co jest cechą wspólną wszystkich tych nieszczęść ? Że romantycznie
      próbujemy sobie wmówić jacy to jesteśmy nadzwyczajni , nieprzeciętni, wspaniali
      i pełni martyrologii . Jakbyśmy w Boga nie wierzyli . Przecież dobry Bóg nie
      wystawia na próbę ukochanego kraju a może wystawia go w imię jego grzechów i ta
      ostatnia tragedia jest jednym z ostatnich doświadczeń po których, albo się
      poprawimy, radykalnie zmieniając swój pogląd na wiele rzeczy otaczającego nas
      świata, albo... . Bo czy żołnierze mordowani w Katyniu byli innymi żołnierzami,
      od tych których takiego losu nie dotknęli, w armiach Stanów Zjednoczonych ,
      Wielkiej Brytanii , Niemiec , Francji , Włoch ? Bo czy Miasto Warszawa jest inne
      od Paryża , Londynu , Madrytu , Lizbony Waszyngtonu i Aten ? Czy Polska to piach
      pustynny czy kraj leżący w dolinie Wisły płynącej od gór do morza? Czynnik
      ludzki jest tą perełką u wagi .Więc może nie jesteśmy nadzwyczajni a tylko
      zwyczajni albo mało zwyczajni . //czyim zadaniem jest wykorzystanie tego zapału
      poprawy ,jaki wystąpił po śmierci Jana Pawła II ?A może oszukiwaliśmy się ?
      Zrobiono coś ? Postawiono przed narodem trudne do realizacji plany i jednoczące
      go w jakimś nadzwyczajnym celu ? Kto odpowiada za marnotrawienie iskry
      wskrzeszonej solidarnością ludzką w 80 tym roku i 89 roku . Wreszcie trzeba
      uderzyć się samemu w piersi , suma moich grzechów wpływa na całość grzechów
      wszystkich . Jestem katolikiem więc biję się w piersi i zadaję sobie pytania .
      Nie wiem czy odpowiem na nie do pogrzebu prezydenta , chciałbym, bardzo bym
      chciał , ale dłużej nie wolno już odwracać się od nich i lekceważyć przebytej
      historii.
      • polnaro Re: A może .... 12.04.10, 09:36
        "Skąd tyle nieszczęść spada na nas?"
        Pewnie z podobnych powodów, a może z zupełnie innych, nieszczęścia także spadają
        na inne narody, np. na naród rosyjski.
        A chociażby Katyń? Byłeś tam?
        Tam Rosjan i innych / z państw byłego ZSRR/ też wielu i to zupełnie zapomnianych.
        Nie pytaj skąd nieszczęścia w skali narodów.
        Zapomnieć?
        • eurytka Re: A może .... 12.04.10, 10:17
          Każdy na własny sposób przeżywa tragedię.
          Taki list dziś dostałam z tej fundacji,
          której słowa zmieniające życie czytam codziennie.
          Link pewny, bez wirusów.
          www.europe.sgmlifewords.com/pl/component/content/article/108
          Drogi Przyjacielu

          Tragiczna w skutkach katastrofa prezydenckiego samolotu po raz kolejny
          przypomniała nam biblijną prawdę o kruchości życia i znikomości ludzkich
          działań, pragnień oraz planów. Sprawiła również, że wielu ludzi zaczęło zadawać
          pytania o sens życia i zastanawiać się nad tym, co naprawdę ważne.

          Od ponad 100 lat naszą misją jest przekazywanie ludziom Bożych słów życia i
          nadziei. Wierzymy, że zadanie to nabiera szczególnej wagi w dniach bólu i
          przygnębienia, gdy wiele osób zadaje ważne pytania dotyczące życia oraz
          wieczności. Jeśli chciałbyś przekazać innym słowa pokrzepienia i nadziei, być
          może zechcesz skorzystać z niżej wymienionych „narzędzi”. Wskazujmy innym Boga,
          jako fundament, na którym warto budować swoje życie.

          * Przeczytaj i prześlij znajomym link do krótkiego rozważania Tragedia w
          Smoleńsku, przypominającego o kruchości życia i zachęcającego do budowania na
          trwałym fundamencie.

          * Zachęć innych do prenumeraty Słów zmieniających życie, będących Bożym
          kompasem i przewodnikiem na każdy dzień. Także żałoby, smutku i bólu.

          * Zamów dla siebie i znajomych broszurę Siła na każdy dzień, zawierającą
          biblijne słowa pokrzepienia na każdy dzień miesiąca.

          * Wysłuchaj i poleć innym wideo-wykład dra Johna R. Linga Jak dobrze
          umrzeć?, poruszający temat życia, przemijania i śmierci.

          Życzymy Ci siły i pokoju od Boga!

          SGM Lifewords
          www.sgmlifewords.com


          Jeśli chcesz się wypisać ze Słów zmieniających życie, kliknij tutaj.
          • natla Re: A może .... 12.04.10, 14:05
            W pierwszej chwili chciałam nieco złośliwie skomentować ten link,
            ale.....skoro to moze komuś przynieść ukojenie, to tylko pozytyw.
            • iryska2604 Re: A może .... 12.04.10, 22:48
              Nie mogłam sie powstrzymać,wpadłam tak na chwilkę i...Eurytko,wybacz ale
              pachnie mi to komercją.Czy na wszystkim trzeba zarabiac???
              I jeszcze jedno-Sagitarius,bardzo mi sie podobało to co napisałeś,duzo w tym
              prawdy.Pozdrawiam wszystkich.
              • natla Bądźmy razem? 13.04.10, 07:03
                Nawet wielki ból nie usprawiedliwia takich słów. To głęboka
                nienawiść sączona w uszy wiernych, to właśnie dziki kraj...
                www.alert24.pl/alert24/1,84880,7763307,Szokujaca_homilia_w_Archikatedrze_Przemyskiej__POSLUCHAJ_.html
                • bona0601 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 07:23
                  Bardzo chcę wierzyć ,że ta niewyobrażalna tragedia czegoś nas nauczy . Nas ,
                  jako ludzi i nas , jako Polaków.
                  • natla Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 07:33
                    Bono, po tych słowach moja wiara w człowieka bardzo podupadła. To
                    słowa, które tylko podsycają nienawiść, które sączą jad
                    w dusze "maluczkich"
                • ama.pola Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 07:27
                  W głowie się nie mieści. Gdybym tam była
                  wyszłabym natychmiast. Nasi niektórzy
                  pasterze chcą zastępować Pana Boga na
                  ziemi sad. Pycha to paskudny grzech, gdy
                  jeszcze obłudnie pod księdza szatą maskowany.
                  • super222 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 09:02
                    Czy nie lepiej zachować milczenie?
                    Co najmniej do pogrzebu.
                    Mam na myśli forumowiczów. Słowa
                    wypowiedziane, powielane w różnych
                    kontekstach dopiero mogą pomieszać
                    w głowach *maluczkim*.
                    Nie słucham............cisza....
                    • misia007 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 10:27
                      Milczenie wobec takiej podłości?????To niemożliwe!!!
                      • polnaro Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 14:39
                        Nieprzemyślane i ......
                        Jednak nie znaczy to "mogło" wcale powinno. Słyszałam w wielu wypowiedziach
                        :"... to nieszczęście mogło spotkać dziennikarzy, chwilę wcześniej lądujących na
                        tym lotnisku, na szczęście mgły nie było....", czy to znaczy, że mówiący życzył
                        im źle?
                        Interpretacje, kontekst. Wcale nie bronię tego prałata, powinien bardziej ważyć
                        słowa, wreszcie kto jak nie duchowny, ale nie przeginajmy w nadinterpretacjach.
                        Swoją drogą wytłumaczcie mi konieczność dwu uroczystości w Katyniu.
                        • jaga_22 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 15:06
                          Do tej homilii odniósł się ks. Andrzej Luter, były kapelan
                          parlamentarzystów, w rozmowie w programie TVP2. Powiedział, że wstyd
                          mu z powodu takiej wypowiedzi.

                          A to Homilia kard.Dziwisza

                          krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,7765995,Dziwisz__Wybaczamy_i_prosimy_o_wybaczenie_braci_Rosjan.html
                        • sagittarius954 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 15:07
                          Swoją drogą wytłumaczcie mi konieczność dwu uroczystości w Katyniu.

                          Czy na końcu drogi tego tłumaczenia zakładasz bratnie pojednanie, czy karzącą
                          rękę sprawiedliwości ( jakiejś ze stron sprawy ) ?
                          • polnaro Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 15:11
                            A Ty się nie doszukuj czego nie ma, tylko mi wytłumacz, czemu musiały być dwie?
                            • misia007 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 15:35
                              To trudny wytłumaczyć bo ....nie musiały.A co do braterskiego pojednania to z
                              Wawelem w tle szans chyba na to nie ma.
                            • sagittarius954 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 16:10
                              Jest, jest.

                              Wracając do sedna - to dwa ośrodki władzy rządzące według swego uznania . Każdy
                              chciał górować nad drugim ,każdy mając w notach dyplomatycznych wyraźną wolę
                              Rosji na poprawę stosunków uznawał swoją przewagę i możliwość wykorzystania do
                              celów wyborczych . O kim naród mówiłby ,że dokonał tego ważnego kroku w sprawach
                              zagranicznych ? Zarówno Prezydent i Premier liczyli na skutki łatwego łupu
                              politycznego . Jeden pokazywałby ,że rozmowy i skłonienie się do rozumienia
                              drugiej strony doprowadziły do pojednania a druga strona przekonywałaby, że
                              twarda polityka prawdy i nieustępowanie w żadnych ze spraw historycznych
                              doprowadziły do ustępstwa Rosji. A jak było ? Myślę, że chyba tradycyjnie prawda
                              leży po środku . Ponieważ obie strony nie chciały sobie ustąpić( kilka lat
                              ciągłego sporu) najlepszą formą obchodów było rozdzielenie się . Ten rozdział
                              wcale nie był pojednaniem on dopiero rozpoczynał walkę . I ta smierć ma stać się
                              pojednaniem, ale nie tylko narodów ale i braci , sióstr . Jesli tej szansy nie
                              wykorzystamy możemy już tylko iśc na noże . I krew będzie musiała spłynąć, żeby
                              zadowolić dumę .
                              • misia007 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 16:21
                                Trudno będzie bo nagle dramat zmienia się w tragifarsę.Przegięto!!!!
                                • polnaro Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 17:09
                                  Kiedy nakazywano jednomyślność, było okropnie;
                                  kiedy mamy wolność, jest okropnie.
                                  Wniosek?
                                  Ludzie są okropni, czy to coś innego?
                                  • sagittarius954 Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 17:44
                                    W każdym człowieku tkwi zarówno piękno jak i brzydota, mądrość i głupota, . Ile
                                    i czego wydobędziemy z niego, zależy tylko i wyłącznie od nas . Świat jest pełen
                                    pomyłek , to rzecz ludzka mylić się ,ale umiejętność przyznania się do pomyłki
                                    dotyczy niewielu . Tak jak i te pomyłki przyjąć i zrozumieć . Honor i dumę też
                                    pielęgnować, choć w dobie budowy nowego państwa i społeczeństwa umożliwić
                                    każdemu jednakowy wzrost , bo bez elementarnych zasad sprawiedliwości, chwilowe
                                    sukcesy zamienimy w wiekową klęskę . Łatwo jest mi pisać wzniosłe słowa, ale już
                                    bardzo trudno przekuć je na codzienność życia i powszechność rozumienia .
                                    Dlatego taką ważną sprawą jest nieokłamywanie i nie rozpowszechnianie sporów
                                    dotyczących władzy i przenoszenia ich poprzez media do zwykłych ludzi .
                                    • polnaro Re: Bądźmy razem? 13.04.10, 20:48
                                      Męczy mnie jeszcze pytanie skąd to nagranie z Archikatedry Przemyskiej?
                                      Rozumiem, że oburzył się któryś ze słuchających, ale nagrywał? Filmował?
                                      Ja chyba cofnęłam się.
                                      • anoagata Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 10:43
                                        Wczoraj piękna była uroczystość powitania-pożegnania na Okęciu.Tyle ciał już
                                        powróciło.Mojej osoby jednej ulubionej już powróciło a druga ,na pewno w
                                        szczątkach a może spalona.Widziałam wczoraj małą Putrównę,płakała a ja razem z
                                        nią,dziś słyszę,że nie mają środków do życia,bo nie było w banku
                                        pełnomocnictwa,jakie to wszystko okróte i smutne.
                                        • eurytka Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 10:46
                                          O zmarłych źle się nie mówi,
                                          ale co, wąsaty dzieci narobił,
                                          a pełnomocnictwa do konta babinie nie dał?
                                          Wstyd za niego.
                                          • sagittarius954 Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 14:24
                                            Podobno teraz w tych czasach, dobre małżeństwo żyje na swoje konto .
                                            • eurytka Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 14:30
                                              A dzieci?
                                              Przynajmniej teraz użyje kobita,
                                              jak emeryture po... i zapomoge dostanie.
                                              Tak, masz racje,Sagi,
                                              my z mężem mamy wspólne konto,(mniej opłat)
                                              ale każdy ma tam swoje pieniążki, cholerka.
                                              Intercyzy nie mamy w umowie.
                                              • sagittarius954 Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 15:31
                                                Co za przypadek ja mam tak samobig_grinbig_grinbig_grinbig_grin W małżeństwie trzeba się dzielić
                                                wszystkim , nie tylko pozytywami .smile
                                                • polnaro Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 16:00
                                                  A o rozdzielności majątkowej może warto pomyśleć, bo jak widzicie to "razem", to
                                                  jakaś krótkotrwała akcja.
                                                  Intercyza to przyda się / ????/ synowi, bo jak piszesz ślub tuż...
                                                  • sagittarius954 Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 16:14
                                                    Mnie, MNIE, jak by ktoś zaproponował intercyzę ,to już bym się nie ożenił ani razu .

                                                    Ciekawym jest spojrzeć się do tyłu za siebie . Bardzo podoba mi sie myśl ,że w
                                                    monogamicznym małżeństwie brałem ślub dwa razy . I to jest mocno krzepiące smile
                                                  • polnaro Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 16:36
                                                    Ja tam tak, czasem, to nie jest takie głupie.
                                                    Wystarczy, że jedno z małżonków jest współwłaścicielem np. firmy. Potem żeni się
                                                    i rozwodzi. No i trzeba spłacić kogoś kto był w rodzinie np. 3 lata, a firmę
                                                    zrujnuje ta spłata. To taka teoretyczna papka, ale jak już taki z Ciebie
                                                    przeciwnik intercyzy, to ....
                                                  • anoagata Re: Bądźmy razem? 15.04.10, 16:50
                                                    Polnaro coś kombinujesz jak koń pod górę,jakoś myślę,że tu gdzie jesteśmy mam na
                                                    myśli określone forum,to intercyza,to jakieś wyrachowanie ,podobnie myślę jak
                                                    Sagi a po za tym do drugiego raza by nie doszło.Długo mówię i rozmawiam o
                                                    testamencie ale mąż mówi ,że ma jeszcze na to czas.No ale już ląduje samolot,to
                                                    tymczasem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka