Dodaj do ulubionych

Smak dzieciństwa

01.06.10, 12:23
Do dziś mam pod językiem smak pomidorowej robionej przez babcię , kompotu z
rabarbaru i skrzepłego rosołu mordowanego przeze mnie łyżką przez kilka godzin
. Zaczarowany ogród babci i dziadka i żal, że nie mogłem pod 120 wiśniami
posadzonymi wokół niego spędzić pierwszego dnia wakacji pod każdym z nich . I
nie udało mi się zrealizować pozostania w szkole na tyleż wakacji smile Do smaków
wybijających się z dzieciństwa zaliczyłbym wieczór wigilijny przy stole wraz z
całą rodziną przy choince ustrojonej w jabłuszka ,cukierki oraz kolorowy
łańcuch robiony samodzielnie w okresie adwentu . I chociaż zakopana pierwsza
kolejka z myślą o podwojeniu ilości parowozów i wagoników , dawno już
połączyła się z ziemią ,to mam nadzieję spotkać ją jeszcze raz smilesmileJak i
świętego Mikołaja big_grin
Obserwuj wątek
    • natla Re: Smak dzieciństwa 01.06.10, 13:07
      Do smaków i nastrojów dzieciństwa dodam jeszcze zapachy. Zapach pól
      po skoszeniu siana, zapach ziemi wcześnie rano, potoku w upale,
      pomieszczeń różnych. Czasem odkrywam nagle te sto lat temu
      wyczuwane zapachy i się przemieszczam w czasie.
      • misia007 Re: Smak dzieciństwa 01.06.10, 15:45
        jak myślę o dzieciństwie to myślę o babci.Wszystkie smaki, zapachy zapamiętane
        to jej dzieło.Długo by wymieniać, faworki tak kruche jakich nigdy potem nie
        jadłam, szarlotki, serniki, pasztety, powidła.....mogłabym tak wymieniać i
        wymieniać.Bajki na dobranoc, ubranka dla lalek, które mi szyła i których
        zazdrościły mi, wszystkie koleżanki.Kogel-mogel z poziomkami na podwieczorek,
        ehhh , było minęło. Panicznie bałam się,że umrze, wydawała mi się taka stara
        .Wstawałam w nocy, biegłam do jej pokoju sprawdzić czy oddycha i....uspokojona
        wracałam do siebie.Miałam szczęście , jeszcze wyniańczyła mi Karolę.
        • dorota-s2 Re: Smak dzieciństwa 01.06.10, 20:01
          Mieszkałam w małym urokliwym miasteczku,w zasadzie już poza
          miastem,był domek, duży sad,za płotem pola,za droga tartak i osiedle
          domków ,nasza rzeka Paklica ,przyjaciele z którymi rosłam ale
          najbardziej pamiętam powroty z wakacji z obozów,to był zawsze
          sierpień ,pod domem kwitły dalie a za płotem między dwiema stodołami
          pracowała młockarnia,chodził pas transmisyjny,jednostajne buczenie
          kołysało nas do snu i ten dziewny zapach z tej młockarni taki jakby
          zakurzony miód,zabawy w podchody w terenie "od krzaków do rzeki"do
          póżnego wieczora i wołanie mamy na kolację i ......
          • filip505 Re: Smak dzieciństwa 02.06.10, 16:21
            ...ponoc smaki zmieniaja sie najwolniej,szybciej zmienimy
            obyczaje,przyzwyczajenia,itp; smaki zostaja.Dlatego tam
            gdzie pojawiaja sie emigranci,zaraz pojawia sie ich
            zywnosc,my tez jezdzimy czasami do polskiej dzielnicy
            po jedzenie.Najbardziej pamietam marynowane grzybki
            mojej mamy,ktorych smaku nikt nie jest w stanie odtworzyc,
            a przepis wyglada mniejwiecej tak,szczypta tego,szczypta
            owego,tego troszeczke,a to do smaku,nawet moja siostra
            ktora swietnie gotuje i robila to wiele razy z mama,
            przyznaje ze robi najbardziej zblizone ,ale nie takie
            same.
            • dwa-filary Re: Smak dzieciństwa 02.06.10, 21:00
              smile bo w siostrzanych brakuje "serca mamy", jest siostrzane smile
              • filip505 Re: Smak dzieciństwa 02.06.10, 21:55
                ...ale to nie jest zdanie tylko moje
                i rodzenstwa,tam gdzies brakuje
                szczypty czegos i do smaku czegos,
                albo ta szczypta inna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka