Dodaj do ulubionych

Rodowe klejnoty

29.07.10, 19:56
Wszak wątek ten nie powstaje dla zazdrosnych srok pragnących porwać , ukraść ,
posiadać , jednakowoż ciekawe historie z broszkami pierścionkami ,
naszyjnikami są mile tu widziane . Prawdy nie mówcie , wiadomo , coby was nie
usidlił jakowyś podrywacz forumowy dla tych błyskotek , ale co nie co
ubarwienia świetnie się przyda opowiadanym historyjkom smile
Miłego wieczoru smileprzy komponowaniu opowiadań smile
Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Rodowe klejnoty 29.07.10, 20:41
      Miałam nadzieję, że wątek tylko dla panów big_grinbig_grinbig_grin
      Inne rodowe zakopałam w ogrodzie i teraz, co prawda, nie boje się złodzieja, ale
      sklerozy owszembig_grinbig_grin
      • sagittarius954 Re: Rodowe klejnoty 29.07.10, 20:57
        Zaraz tam męskie big_grin Ale głodnemu na myśli smile
        Jako młode pachole , będąc pierwszy raz w w szpitalu , spotkałem jednego
        hrabiego . Tu się dopiero nasłuchałem big_grinbig_grinbig_grin Rodowych klejnotów było co
        niemiara, w iluś tam opactwach rozrzuconych po całym kraju . Facet miał manię
        rozdawania niczym hrabia Monte Christo , co prawda nie dałem się zbajerować i
        zostałem jako nieliczny z grupy wybranych nieobdarowany big_grinbig_grin
        • polnaro Re: Rodowe klejnoty 29.07.10, 21:20
          big_grin
          W szpitalu?
          Opowiadał i rozdawał?
          Pecha miałam, hrabiów nie znałam, z jednym wyjątkiem, ale też lekko miał
          sfatygowany /uszczuplony/ umysł, chociaż o klejnotach milczał.
          • super222 Re: Rodowe klejnoty 30.07.10, 07:50
            Tylko *jednym okiem* przeczytałam intrygujący tytuł o klejnotach,
            lecz z powodu ogromnego zmęczenia jakie mnie dopadło po 2-godzinnym
            spacerze (pogoda była cudna...ciepło, niebo bez chmur), zasnęłam
            jak dziecko po kąpieli. Ostatnimi przebłyskami świadomości starałam
            się przypomnieć sobie kiedy i w jakich okolicznościach dostałam cos,
            co można zakwalifikować jako*klejnoty rodowe*. Temat potraktowałam
            poważnie...rano przypomniałam sobie powyższe okoliczności (za co
            i kiedy dostałam), sprawdziłam czy są na swoim miejscu (są !),
            i zalogowałam się w celu przelania moich przemyśleń w tymże wątku.

            I co ja widzę ???? Jakieś śmichy - chy - chy.

            Nie, nie opowiem o moich klejnotach, które za jakieś 50 lat
            staną się *rodowymi*. Jedno tylko mogę powiedzieć, też serio,
            nie lubie złotych błyskotek i zakładam je tylko w sytuacjach
            wyjątkowych jak: śluby osób bliskich...i to najwyżej 2 szt.
            W tej sytuacji, moje klejnoty leżą sobie spokojnie przez kilka
            lat, no bo ileż tych *wielkich wyjść* się przeżywa.
            ---
            PS. Znam dwóch hrabiów: wspomnianego Monte Christo
            i Waldemara Michorowskiego. Obaj o błyskotliwych
            umysłach, co doprowadziło do osiągnięcia zamierzonej zemsty

            - przez pierwszego - oraz pozostanie w stanie
            kawalerskim do końca życia - przez drugiego. big_grin
    • filomena1 Re: Rodowe klejnoty 30.07.10, 08:57
      Sagi, już gdzieś opowiadałam. mam wrzucić link?
      Nie bardzo gdzie jest nosić te klejnoty. Życie zrobiło się powszednie, szare, w
      gonitwie za pracą, a okazji do wkładania jest nie wiele. Poza tym, nawet, to i
      tak nie uwierzy , że prawdziwe. Te klejnoty. znaczy się wink) więc leżą sobie w
      sejfie w Banku, na wielką godzinę, albo na czarną..Jak podobno mawiała moja
      Prababcia zawsze można zamienić na bochenek chleba, lub lekarstowo, dzięki
      któremu przeżyjesz.

      PS. Może nawet nie wiecie, że tuż koło Was jakiś hr. lub hr-na...wink
      • polnaro Re: Rodowe klejnoty 30.07.10, 09:26
        Super, dawaj na poważnie, deszcz leje więc jest atmosfera, masz jakieś
        brylanty? Tylko nie pisz o takich na dwu nogachsmile

        Filomeno, myślisz, że hrabia/na/ nadal błękitnokrwisty jest? Bardzo wątpię.
        Sympatią, z tych znanych mi, darzyłam jedynie Jerzego Waldorfa /nie zapomnę też
        Puzona/, jako dziewczę nieletnie uwielbiałam jego felietony, chociaż
        niekoniecznie wszystko rozumiałam.
        Czy on coś o klejnotach napisał? A może nosił jakowyś sygnet rodowy?
        • sagittarius954 Re: Rodowe klejnoty 30.07.10, 12:49
          Fil, oczywiście dawaj ten link , nikt nikomu nie zabrania wklejać czego chce , a
          i Twoje pisanie darzę wielka sentymą choć może tego nie okazuję . Rozumiem ,że
          jesteś w tytułach , tak się domyślałem lub jesteś bardzo bardzo blisko takich
          osób , oj nie te czasy ,ale każdą Damę po rączkach całuję co niniejszym czynię big_grin

          Superku , ten kawaler to ty bo nic nie kapuję , raczej panna - ale jakbyś była
          prawdziwa panną to zarzuciłbym na Ciebie parol , kawalerski big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          Śmiejmy się ile możemy , nie wiadomo co przyniesie jutro . W pewnych czasach
          przez tytuły kobiety i mężczyźni musieli rozstawać się z głowami . Jak dobrze
          dziś jest . Głowę tracimy dla kobiety i odwrotnie lub z powodu nadmiaru myśli smilesmile
          • super222 Re: Rodowe klejnoty 30.07.10, 13:28
            >Superku....to jak byś była prawdziwa...
            dalej już nie będę cytować, bo podniesie
            mi się ciśnienie.

            W życiu *prawdziwym* naturalnie nie jestem panną,
            co pewnie słychać w moich wypowiedziach. Ale jak komuś
            słoń nadepnął na ucho, to ja tego kogoś nie przekonam.


            Natomiast druga część wypowiedzi: ...to zarzuciłbym na Ciebie
            parol, kawalerski...
            należy już do deklaracji, które mogą
            być spełnione. Zodiakalna
            Panna jestem. W sierpniu obchodzę urodziny.
            Ale czy to wystarczy?
            ---
            https://i27.tinypic.com/2mozat0.jpg
            • sagittarius954 Re: Rodowe klejnoty 30.07.10, 13:33
              Ja rżę a ty sobie pewne sprawy, bierzesz dosłownie za bardzo big_grinbig_grin
              Panna ze Strzelcem nie mają szans big_grin Może byś się na Barana przerobiła co?big_grinbig_grin
              Przecież wiem ,że panną nie jesteś , ale gdybyś kiedyś była... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • filomena1 To dwie opowiastki Rodowe klejnoty 30.07.10, 13:28
      To wszystko prawda!
      Niczego nie zmyśliłam.

      O tych z błękitną krwią i ich klejnotach dających blask , że się widno robi.wink).
      www.wiadomosci24.pl/artykul/dygnac_nie_dygnac_73757.html

      O ekskluzywnych klubach i obowiązujących strojach i klejnotach
      www.wiadomosci24.pl/artykul/nie_zakochalam_sie_w_turynie_68092.html
      • sagittarius954 Re: To dwie opowiastki Rodowe klejnoty 30.07.10, 13:35
        O Pani , już się zagłębiam w Twoich opowieściach big_grinbig_grinbig_grin
        • polnaro Re: To się szykuje ..... 30.07.10, 13:58
          ......jubileusz i pić będziemy zdrowie panny, potem zaraz i strzelca.
          Czy Ty strzelcze też taki bałaganiarz jesteś jak ci mi znani z bliska? Nie dziw, że panna /ponoć pedantka / i bałaganiarz, raczej .....
          • sagittarius954 Re: To się szykuje ..... 30.07.10, 16:00
            Mój Lew mówi ,żem pedant big_grinbig_grinbig_grin nie mylić z pedałem kurcze pieczone big_grinbig_grin
            • polnaro Re: To się szykuje ..... 30.07.10, 16:17
              Twój lew to tak Cię pod włos, pewnie wie, że pochwały motywują i mobilizująbig_grin
              Jakoś: strzelec i pedant? Nie, to wykluczone!
              • filip505 Re: To się szykuje ..... 30.07.10, 18:40
                ...a waga????
                • polnaro Re: To się szykuje ..... 30.07.10, 19:25
                  Nie mam wagi w domusmile
                  • filip505 Re: To się szykuje ..... 30.07.10, 21:10
                    ...to jak obiady gotojesz,sol bez
                    wagi dajesz?????.
                    • polnaro Re: To się szykuje ..... 30.07.10, 21:23
                      Roz-waga wystarczasmile
                      • filip505 Re: To się szykuje ..... 31.07.10, 06:20
                        ...a jednak waga,z przedrostkiem roz-.ale
                        jednak.
                        • polnaro Re: To się szykuje ..... 31.07.10, 10:27
                          Roz tak, roz nie.
                          My wszyscy niskociśnieniowcy, to sobie przesolić mogę /dosłownie i w przenośnibig_grin/.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka